Najwyższa góra świata

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Seria:
- To Lubię
- Data wydania:
- 2020-01-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 168
- Czas czytania
- 2 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376727325
To jest dla tych małych i trochę większych, którym czasem jest smutno i którym nie zawsze układa się tak, jak by chcieli. Czyli, myślę sobie, że Najwyższa góra świata jest dla Was wszystkich. Bo nigdy nie jest tak, żeby zawsze, w każdej chwili, wszystko układało się dokładnie tak jak trzeba. A jeśli nawet są wśród was tacy szczęśliwcy, to na pewno znacie innych, którzy miewają kłopoty. Bo nie chcę Was oszukiwać, że można się bez nich obyć. Ale trzeba się nauczyć z nimi żyć. I przezwyciężać różne smutki: zarówno wielkie, jak i malutkie. Życzę Wam, żebyście ich mieli jak najmniej!
Kup Najwyższa góra świata w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Najwyższa góra świata
Poznaj innych czytelników
515 użytkowników ma tytuł Najwyższa góra świata na półkach głównych- Przeczytane 298
- Chcę przeczytać 200
- Teraz czytam 17
- Posiadam 62
- Ulubione 13
- Z biblioteki 5
- Lektury 4
- Dla dzieci 4
- 2021 4
- Dla dzieci i młodzieży 4
Tagi i tematy do książki Najwyższa góra świata
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Najwyższa góra świata
(…) nie można zrozumieć wszechświata kłócąc się z nim albo każąc mu przynieść inną odpowiedź następnym razem.
Rzeczywistość, powiedział kiedyś Philip K. Dick, jest tym wszystkim co nie znika, kiedy przestajemy w to wierzyć.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Najwyższa góra świata
Fanfic pod pewnymi względami lepszy niż oryginał. Bawi (świetny czarny humor),straszy (szeroki zakres mocnych wrażeń) i przede wszystkim uczy (nie znam lepszej pozycji popularnonaukowej o błędach poznawczych i wnioskowaniu bayesowskim). Ta książka zarekomendowała mi "Pułapki myślenia" Daniela Kahnemana, które również gorąco polecam.
Fanfic pod pewnymi względami lepszy niż oryginał. Bawi (świetny czarny humor),straszy (szeroki zakres mocnych wrażeń) i przede wszystkim uczy (nie znam lepszej pozycji popularnonaukowej o błędach poznawczych i wnioskowaniu bayesowskim). Ta książka zarekomendowała mi "Pułapki myślenia" Daniela Kahnemana, które również gorąco polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna jest, polecam bardzo.
Świetna jest, polecam bardzo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najlepszych, jak nie najlepsza Stara Komedia. Wiele elementów jest aktualne. Żarty można powiedzieć, że są ,,Walaszkowę" ale za to śmieszne. Jak na komedie przystało Arystofanesa jest spora wymowa polityczna, jak i społeczna.
Tłumaczenie Biblioteki Antycznej jest bardzo przyjemne, jak i na końcu są tłumaczone wszelkie żarty lingwistyczne, czy inne elementy potrzebujące spojrzenia filologa.
Jedna z najlepszych, jak nie najlepsza Stara Komedia. Wiele elementów jest aktualne. Żarty można powiedzieć, że są ,,Walaszkowę" ale za to śmieszne. Jak na komedie przystało Arystofanesa jest spora wymowa polityczna, jak i społeczna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTłumaczenie Biblioteki Antycznej jest bardzo przyjemne, jak i na końcu są tłumaczone wszelkie żarty lingwistyczne, czy inne elementy...
Nigdy wcześniej nie czytałam fanfika a już na pewno nie takiego, który ma prawie 2 tysiące stron, jego autorem jest spec od sztucznej inteligencji i dzieje się w świecie Harry’ego Pottera.
Co by było, gdyby losy malutkiego Pottera potoczyły się w zupełnie inny sposób i do szkoły magii i czarodziejstwa w Hogwarcie trafiłby sceptyk i geniusz, znawca wielu nauk od fizyki, przez astronomię na genetyce kończąc? Co by było gdyby Hermiona była samodzielnym bohaterem a Malfoya dało się przeciągnąć na jasną stronę? Czy za pomocą metod naukowych można obalić wielowiekowe, ale w oczywisty sposób bezsensowne zasady Quidditcha albo wytłumaczyć, dlaczego z mugoli rodzą się czarodzieje? I w końcu czy prof. Quirrell nie powinien być najlepszym nauczycielem od Czarnej Magii, który nawet dla uczniów najniższych klas urządza prawdziwe potyczki wojenne, podczas których uczą się nie tylko walki ale też taktyki i przygotowują ich na zdradę?
Wszystko to w opasłym traktacie o nauce, racjonalności i badaniach eksperymentalnych, fabularnie nawiązującym do książek J.K.Rowling, ze znanymi bohaterami, miejscami a nawet niektórymi z wydarzeń. Choć literacko jest słabo, nie mogę nie docenić genialnych wręcz prób objaśnienia świata magii i czarodziejstwa metodami naukowymi, co - a jakże - całkiem trzyma się kupy. Polecam nie tylko jako ciekawostkę. Co by nie powiedzieć - doskonale się bawiłam.
Nigdy wcześniej nie czytałam fanfika a już na pewno nie takiego, który ma prawie 2 tysiące stron, jego autorem jest spec od sztucznej inteligencji i dzieje się w świecie Harry’ego Pottera.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo by było, gdyby losy malutkiego Pottera potoczyły się w zupełnie inny sposób i do szkoły magii i czarodziejstwa w Hogwarcie trafiłby sceptyk i geniusz, znawca wielu nauk od fizyki,...
Rozumiem zamierzenie. Doceniam próbę wytłumaczenia dzieciom rozmaitych dramatów ich życia, właśnie tych najwyższych gór świata. Ale. Formalnie do mnie nie trafia. Każde opowiadanie trochę inne w narracji, „Mam wszystko” brzmiało jak stare bajki. Według mnie nierówne. Niektóre wybitne („Walizka” cudowna, wyciskacz łez, podobnie „Będę dzielna”). Najbardziej przeszkadza mi jednak to, w jaki sposób każde się kończyło. Nagłe urwanie akcji, nierozwiązane problemy są odpowiednie dla dorosłego, który potrafi przetworzyć taki finał. Jednak dla dziecka w wieku przedszkolnym (a do takiego kierowana jest książka) według mnie byłoby to za trudne. Dobry przyczynek do rozmowy z rodzicem i dyskusji, ale samodzielna lektura starszego dziecka mogłaby skończyć się niezrozumieniem.
Rozumiem zamierzenie. Doceniam próbę wytłumaczenia dzieciom rozmaitych dramatów ich życia, właśnie tych najwyższych gór świata. Ale. Formalnie do mnie nie trafia. Każde opowiadanie trochę inne w narracji, „Mam wszystko” brzmiało jak stare bajki. Według mnie nierówne. Niektóre wybitne („Walizka” cudowna, wyciskacz łez, podobnie „Będę dzielna”). Najbardziej przeszkadza mi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza współczesne problem, tajemniczo nieobecne w praktyce szkolnej. O wiele ważniejsze jest rozmawiać z dziećmi o samolubstwie, rozbitych rodzinach, i euro(a w zasadzie ameryko-)sierotach niż kolejnych małych bohaterach bohatersko oddających życie za ojczyznę.
Książka porusza współczesne problem, tajemniczo nieobecne w praktyce szkolnej. O wiele ważniejsze jest rozmawiać z dziećmi o samolubstwie, rozbitych rodzinach, i euro(a w zasadzie ameryko-)sierotach niż kolejnych małych bohaterach bohatersko oddających życie za ojczyznę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem wydaje nam się, że my, jako dorośli, mamy również dorosłe problemy. A nasze dzieci nie mają ich wcale, lub też są one nieważne, dziecinne. Przyjmujemy też, że nasze sprawy nie dotyczą dzieci i nie chcemy, a często również nie umiemy o nich rozmawiać. Zapraszam do przeczytania kilku opowiadań o najmłodszych i o tym, co im się przydarzyło. Teksty przeznaczone są dla dzieci, ale uważam, że każdy dorosły powinien się z nimi zapoznać i spojrzeć na świat oczami dziecka...
Rodzice Urszulki nie wiedzą, jak powiedzieć jej o śmierci ukochanej babci. Jasiek bardzo chce mieć jakiegoś zwierzaka, ale mama i tata się nie zgadzają. Rodzice Bogusia wyjechali do USA, zostawiając chłopca z dziadkiem. Dzieci w przedszkolu śmieją się z Kubusia, bo jego tata nosi warkocz i kolczyk. Mama Irki ma nowego męża, wciąż się złości i marzy tylko o tym, żeby córka dała jej spokój. Basia ma mnóstwo zabawek i żadnej koleżanki. Mama Ewy wyjechała, a dziewczynka dopytuje ojca, co to jest rozwód. Kasia, z powodu otyłości, nazywana jest w szkole "słoniną". Mała Brygida zakochała się w Michale i marzy o ślubie...
Czasem wydaje nam się, że my, jako dorośli, mamy również dorosłe problemy. A nasze dzieci nie mają ich wcale, lub też są one nieważne, dziecinne. Przyjmujemy też, że nasze sprawy nie dotyczą dzieci i nie chcemy, a często również nie umiemy o nich rozmawiać. Zapraszam do przeczytania kilku opowiadań o najmłodszych i o tym, co im się przydarzyło. Teksty przeznaczone są dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby miesiąc temu ktoś powiedział mi, że pierwszą książką jaką przeczytam po angielsku będzie fanfik Harry'ego Pottera liczący sporo ponad 1000 stron, pewnie bym nie uwierzył. (Albo gdybym użył zmieniacza czasu, żeby kazać sobie z przeszłości to przeczytać).
Po przeczytaniu pewnie będę szukał więcej informacji o autorze, spodziewając się odkryć bratnią duszę. Tak bardzo trafiła do mnie ta alter-historia. Więc napiszę dla kogo jest to lektura obowiązkowa:
Jeśli lubisz HP, jeśli ta seria była istotnym elementem twojego dzieciństwa, jeśli pokazała ci, że sztuka czytania wśród dzieci nie zanikła... Jeśli cenisz racjonalność, rozum, logikę, umiejętność rozróżniania między prawdą a fałszem... Jeśli przyciąga cię idea transhumanizmu lub posiadasz zwykłą wiarę w naukę i lepszą przyszłość, do której nauka jest środkiem... Jeśli żywisz nadzieję, że kiedyś śmierć zostanie pokonana... Jeśli lubisz stymulację intelektualną...
Jeśli mimo sympatii do świata Pottera masz pewne zastrzeżenia co do rozwiązać faburalnych, ich prawdopodobieństwa i logiki, bądź nie przeszkadza ci, że bajka twojego dzieciństwa zostanie poddana sardonicznej krytyce...
Naprawdę powinieneś/powinnaś przeczytać HPMOR.
Zamysł początkowy daje autorowi szerokie pole do popisu. Harry z wrodzonym wyższym ilorazem inteligencji, wychowywany w dobrych warunkach przez profesora, dzięki czemu rozwija swój potencjał, stając się młodym geniuszem z szerokim wachlarzem zainteresowań i wiedzy. Nietrudno wyobrazić sobie kuriozalność zderzenia światopoglądu naukowego, który wymaga, by przekonania opierać na mocnych empirycznych dowodach, z światem magii, jaki przedstawiła J.K. Rowling. Jak pogodzić te dwie siły? Czy to w ogóle możliwe?
Jaką potęgę mógłby osiągnąć geniusz intelektualny, łaczący zdobycze "mugolskiej" nauki, niezwykłą kreatywność, dzieciącą i naukową ciekawość świata z wszystkimi możliwościami, jakie daje magia?
Przy okazji została oddana sprawiedliwość mugolom, którzy w kanonie zostali przedstawieni dość jednoznacznie, jeśli nie negatywnie (jak by powiedział Harry James Potter-Evans-Verres, błędem poznawczym byłoby brać anegdotyczny przykład Dursleyów jako reprezentatywny dla całej grupy),to przynajmniej protekcjonalnie, jako odmianę człowieka, która niewiele może w porównaniu z czarodziejami i niewiele rozumie. Tutaj zostaje to sprostowane. Mugolskie zdobycze nauki wyprzedzają czarodziejów. Bomba atomowa, lądowanie na księżycu, genetyka - wskazują, że czarodzieje stoją w miejscu i nawet nie wiedzą, do czego zdolni są mugole (gdyby wiedzieli, to by tak nie gardzili, albo by się obawiali).
Analogicznie wyjaśniona została perspektywa "tych złych" ze Slytherinu, dlaczego gardzą mugolakami, przez co postacie takie jako Malfoyowie nabierają psychologicznej głębi. Zło nie jest niezrozumiałą chaotyczną siłą, wszystko ma swoje wyjaśnienie, ale potrzeba do tego Rozumu, który jest reprezentowany przez młodego Harry'ego z jego zapleczem intelektualnym, pragnieniem zrozumienia problemu w celu jego rozwiązania.
Było trochę o głównym bohaterze, a teraz wyobraźmy sobie jak wyglądałyby jego interakcje z Hermioną. Ich rywalizacja o najlepsze wyniki w nauce to doprawdy uroczy wątek. W oryginale mieliśmy pilną uczennicę, dla której nie było konkurencji. Jak zachowałaby się, gdyby ktoś był od niej lepszy? O ile lepiej rozwinęłaby własny potencjał, mając za przyjaciela geniusza, zamiast dwóch przeciętnych intelektualnie dzieciaków? Wpływ Harry'ego będzie też można zobaczyć przy postaciach takich jak Draco (który też jest inteligentniejszy niż w oryginale - w końcu to prawdopodobne, że jego bogaty ojciec zadbałby o wychowanie, szkolenie i rozwój swojego jedynego potomka) i Neville. Oprócz tego mocno zaznaczone role McGonagall, Dumbledore'a i Profesora Quirrella, który nie jest jąkałą, a najlepszym nauczycielem Obrony, jakiego widzieliście.
Podobnie jak oryginał, HPMOR silnie promuje wartości przyjaźni, poświęcenia, odwagi, dodając do tego racjonalizm i naukę. Przedstawione tu dobro jest przekonujące, a zarazem przeciwwaga zła została wykreowana w sposób atrakcyjny, uzasadniony. Całość posiada dużą, że tak powiem, wartość edukacyjną, wzbudza refleksje. Oprócz tego że główny bohater jest intelektualistą, posiada też silny kręgosłup moralny i zdolność przeżywania silnych emocji, których nie brakuje z uwagi na wagę wydarzeń jakie się wokół niego dzieją, zwłaszcza w drugiej połowie książki. I czytelnik też odczuwa te emocje, co jest łatwiejsze biorąc pod uwagę dobrze wykreowane, interesujące i dające się lubić postacie z głębią psychologiczną. Pierwsza połowa jest zdecydowanie lżejsza, zawiera mnóstwo znakomitego humoru płynącego ze zderzenia świata mugoli ze światem czarodziejów, starcia oczekiwań co do jedenastoletniego chłopca z jego geniuszem umysłowym i podbudową naukową, której czarodzieje nie posiadają. Mnóstwo nawiązań nie tylko do popularnych badań naukowych, lecz także do popkultury, zwłaszcza fantastyki. Mamy tutaj rozmowę Harry'ego z Dumbledorem o książkach Tolkiena (bo czemu nie?),Harry'ego stale nawiązującego do Gwiezdnych Wojen, a nawet easter eggi z mangi - wyłapałem cieniste klony Naruto (oko Moody'ego, swoją drogą świetnie przedstawiona postać, jak sharingan),Akemi Homurę i Death Note w lekko zmienionej formie, wystawianej jako sztuka czarodziejów.
Skondensowany do jednego roku czas akcji zawiera sporo motywów, które w kanonie były rozwijane przez całą serię. Akcja jest szybka i momentami wręcz niewiarygodna, choć autor zadbał o uzasadnienie, nie ma tam zbyt wielu nieprawdopodobnych rozwiązań, choć część postaci i wydarzeń z przeszłości zostało zmodyfikowanych na potrzeby fabuły, sam świat czarodziejów i prawa nim rządzące rozbudowano, żeby zachować koherencję i poniekąd sprostować błędy lub nieścisłości autorki, a przynajmniej uczynić świat magii bardziej wiarygodnym. Skoro już o tym mowa, to należałoby nadmienić, że autor zdaje się czerpać niepohamowaną przyjemność z bezlitosnego masakrowania mniej sensownych rozwiązań fabularnych z kanonu, co dla osób z odrobiną dystansu do oryginału będzie dodatkowym powodem do uśmiechu.
HPMoR bawi, wzrusza, uczy, zastanawia, trzyma w napięciu, fascynuje i pokazuje drogę. Podróż do dzieciństwa, przyjemna i pożytecznie stymulująca intelektualnie.
Około 30 rozdziałów jest przetłumaczonych łatwo do znalezienia w internecie. Myślę, że wystarczą one jako zachęta do nauki angielskiego, żeby przeczytać resztę, również dostępną za darmo.
Gdyby miesiąc temu ktoś powiedział mi, że pierwszą książką jaką przeczytam po angielsku będzie fanfik Harry'ego Pottera liczący sporo ponad 1000 stron, pewnie bym nie uwierzył. (Albo gdybym użył zmieniacza czasu, żeby kazać sobie z przeszłości to przeczytać).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu pewnie będę szukał więcej informacji o autorze, spodziewając się odkryć bratnią duszę. Tak bardzo...
Książka jest okej. Jest ona zbiorem opowieści dzieci 5-8 letnich z dużymi problemami, najczęściej w rodzinie. Opowieści, szczerze mówiąc, nie były dla mnie jakieś wzruszające, smutne czy mądre. Po prostu nawet przyjemnie mi się je czytało. Nie pasowały mi zakończenia opowiadań, z których o zakończeniu danej sprawy nie można się było nic dowiedzieć. Może to niektórym się spodoba, że mogą sami sobie wymyślić zakończenie, ale mi nie.
Książka jest okej. Jest ona zbiorem opowieści dzieci 5-8 letnich z dużymi problemami, najczęściej w rodzinie. Opowieści, szczerze mówiąc, nie były dla mnie jakieś wzruszające, smutne czy mądre. Po prostu nawet przyjemnie mi się je czytało. Nie pasowały mi zakończenia opowiadań, z których o zakończeniu danej sprawy nie można się było nic dowiedzieć. Może to niektórym się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajny pomysł; szkoda że tak pisane
Bardzo fajny pomysł; szkoda że tak pisane
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to