Pajączek na rowerze

Okładka książki Pajączek na rowerze
Ewa Nowak Wydawnictwo: Greg literatura młodzieżowa
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Wydawnictwo:
Greg
Data wydania:
2017-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375178043
Tagi:
szkoła rodzice przyjaźń pierwsza miłość
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
298 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
673
140

Na półkach:

Współczesna książka dla dzieci pokazująca, że życie jest trudne, a relacje międzyludzkie skomplikowane.

Spotkałam się z opiniami, że ta książka nie powinna być lekturą dla dzieci w szkole podstawowej, bo nie pokazuje dobrych wzorców.
Co my tu mamy: rozwodzących się rodziców, którzy okłamują syna; pyskatą dziewczynkę, która wprost mówi, że nie kocha ojca; kłócące się matki, często niemiłe dla swoich dzieci oraz dla babci; całujace się dzieci.

No rzeczywiście- to nie ideały. Bohaterowie Ola i Łukasz nie są tak szlachetni, odważni i doskonali jak Staś i Nel oraz ich tatusiowie.
Ale spójrzmy na to realnie: Z czym nasze dzieci moją szansę spotkać się w swoim życiu? Z rozwodem rodziców czy z porwaniem przez Beduinow? Z rodzinną kłótnią, czy z oswajaniem słonia? Będą rozwiązywać codzienne domowe lub szkolne problemy, czy zabijać lwa?

Myślę, że lepiej podsuwać dzieciom współczesne książki. A że nie ma tu ideałów - A czy w życiu są?!

Ta książka pokazuje świat takim, jakim jest. Trudny i skomplikowany. Pełen rozczarowań i problemów. Świat, w którym czasem trudno dogadać się nawet z najbliższymi. Świat, w którym wszyscy, nawet rodzice, mają wady. Jednocześnie jest to świat pełen miłości, przyjaźni i radości. Świat różnorodny i skomplikowany.

Bo świat taki właśnie jest.
I to właśnie w takim świecie będą dorastać i żyć nasze dzieci.
Nie mam nic przeciwko klasyce. Uważam jednak, że dzieci potrzebują przede wszystkim współczesnej literatury. A ta książka jest naprawdę dobra. I powinni ja czytać także rodzice.

Współczesna książka dla dzieci pokazująca, że życie jest trudne, a relacje międzyludzkie skomplikowane.

Spotkałam się z opiniami, że ta książka nie powinna być lekturą dla dzieci w szkole podstawowej, bo nie pokazuje dobrych wzorców.
Co my tu mamy: rozwodzących się rodziców, którzy okłamują syna; pyskatą dziewczynkę, która wprost mówi, że nie kocha ojca; kłócące się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
303
182

Na półkach:

Ola jest ruchliwa, gadatliwa, porywcza, jak wariatka jeździ na rowerze... Łukasz się dopiero wprowadził, jest spokojny, pedantyczny, dobry uczeń, ale wśród rówieśników ma niską pozycję, bo jest słaby z wuefu, nie umie jeździć na rowerze. Lubi pająki. Ola się ich panicznie boi. Na początku się nie lubią, wszystko ich różni, ale los ich ze sobą zbliży. Dodatkowy smaczek książki to nadopiekuńcze, samotne mamy, obie po rozwodach. Trudne, ważne sprawy bardzo młodych ludzi... i pierwsze pocałunki.

Ola jest ruchliwa, gadatliwa, porywcza, jak wariatka jeździ na rowerze... Łukasz się dopiero wprowadził, jest spokojny, pedantyczny, dobry uczeń, ale wśród rówieśników ma niską pozycję, bo jest słaby z wuefu, nie umie jeździć na rowerze. Lubi pająki. Ola się ich panicznie boi. Na początku się nie lubią, wszystko ich różni, ale los ich ze sobą zbliży. Dodatkowy smaczek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
460
153

Na półkach:

Już dawno nie czytałam tak złej książki.
I to jest lektura uzupełniająca dla 5 klasy szkoły podstawowej - w głowie mi się to nie mieści.
Chyba nie ma tutaj żadnej poprawnej relacji. Matki krzyczą na swoje dzieci, nie rozmawiają z nimi, wiecznie krytykują i łajają. Dorosła córka chce ustawiać życie swojej dorosłej matce i zakazuje jej rozwoju osobistego - bo po co starsza osoba ma się rozwijać? Ojcowie są wiecznie nieobecni, kłamią i oszukują, a matki są rozhisteryzowane i wyżywające się na dzieciach (i nie, cholera, to nie jest "trudne przeżywanie rozwodu", tylko poważne problemy psychiczne, które rozwiązuje się u specjalisty).
Przykład? Ależ proszę.
"- [...] Marsz do swojego pokoju! Albo nie, stój prosto i słuchaj, co mam ci do powiedzenia... Nie dość, że jesteś...
Zawsze podczas awantur z mamą Łukasz po tych słowach zaczynał płakać".
Do tego jeden rodzic obgaduje drugiego do ich własnego dziecka - tak, padają słowa "dziewczyna musi być ostra, a nie taka rozmemłana jak twoja matka".
Ba, język to już w ogóle inna sprawa. Bo inspiracji do przekleństw to dzieci mają tutaj mnóstwo i jeszcze kawałek. "Kurduplasty flak", "Masz prostacką gębę", "Nieuk", "Gruby tyłek", "Debil", "Idiotka". Fajnie, co nie? I to mówią w książce 10-letnie dzieci, w tym główna bohaterka, która powinna wzbudzać sympatię. A żeby tylko dzieci się tak wyzywały! Nie, jeszcze do tego dorosły mówi do dziecka o drugim dziecku, że tamten jest wymoczkiem i mydłkiem. Jak cudownie, jakie to wspaniałe! Pokażmy dzieciom, że takie zachowania są na porządku dziennym, że są normalne!
A wisienką na torcie są słowa ojca do syna o jego koleżance (dziesięciolatce!!!) - prawdziwa żyleta, ostra babka.
Zaś punkt kulminacyjny całej książki jest przykry, okrutny i pokazujący tylko tyle, że dorośli mogą zniszczyć wszystko, co kochają ich dzieci, po prostu "bo tak", bez rozmowy, bez dyskusji.

Nie przekonują mnie teksty o tym, że książka porusza trudne tematy, jest współczesna i wzruszająca.
Nie.
Jest pokazaniem szkodliwych, wręcz patologicznych zachowań, które w żaden sposób nie są krytykowane, nie są im przeciwstawiane żadne pozytywne wzorce! Jedynie opracowanie (!!!) książki wyjaśnia, że relacje tam są trudne. Powtórzę jeszcze raz - to książka dla dzieci. Dzieci, które powinny czerpać z literatury dobre przykłady. Jak inaczej mogą zauważyć, że w ich rodzinie źle się dzieje? Przecież mamy bohaterów też na nie ciągle krzyczą, więc to pewnie normalne!
Co za wstrętna, okropna książka.

Już dawno nie czytałam tak złej książki.
I to jest lektura uzupełniająca dla 5 klasy szkoły podstawowej - w głowie mi się to nie mieści.
Chyba nie ma tutaj żadnej poprawnej relacji. Matki krzyczą na swoje dzieci, nie rozmawiają z nimi, wiecznie krytykują i łajają. Dorosła córka chce ustawiać życie swojej dorosłej matce i zakazuje jej rozwoju osobistego - bo po co starsza...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
97
96

Na półkach:

Co może połączyć wymoczka, temperamentną jedenastolatkę, pająki i rower? Wszystko! „Pajączek na rowerze” jest krótką objętościowo powieścią dla dzieci, może tych ciut starszych, ale wartą przeczytania również przez rodziców. Oprócz rozwijających się uczuć między dwójką bohaterów – a tu jest zaprawdę prawdziwa mieszanka wybuchowa emocji – autorka wskazuje na kilka innych, również ważnych, problemów. Jednym z nich jest rozwód w rodzinie i reakcje domowników, a zwłaszcza matek, jak i niekonsekwencja wychowawcza, nawet w stosunku do własnych rodziców. Powieść jest ciekawa, napisana w prosty, czasem taki rzeczowy sposób, co bardzo odpowiada i rozwojowi akcji i temperamentom bohaterek. Zakończenie zaskakuje. I co by tu dużo rzec – czas może zmienić, ale wymoczek chyba już zawsze zostanie wymoczkiem...
Więcej na:
https://bookwszkole.blogspot.com/2021/09/pajaczek-na-rowerze-wybuchowa-mieszanka.html

Co może połączyć wymoczka, temperamentną jedenastolatkę, pająki i rower? Wszystko! „Pajączek na rowerze” jest krótką objętościowo powieścią dla dzieci, może tych ciut starszych, ale wartą przeczytania również przez rodziców. Oprócz rozwijających się uczuć między dwójką bohaterów – a tu jest zaprawdę prawdziwa mieszanka wybuchowa emocji – autorka wskazuje na kilka innych,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
205
149

Na półkach: ,

Doskonała lektura szkolna. Życiowa, współczesna, naprawdę trafiająca do młodych czytelników. Jeśli rodzic znajdzie czas na lekturę, to także skłaniająca dorosłych do refleksji nad relacjami z własnymi dziećmi.

Doskonała lektura szkolna. Życiowa, współczesna, naprawdę trafiająca do młodych czytelników. Jeśli rodzic znajdzie czas na lekturę, to także skłaniająca dorosłych do refleksji nad relacjami z własnymi dziećmi.

Pokaż mimo to

avatar
4
2

Na półkach:

Nie wiem, czy ta opinia będzie krótka czy długa, ponieważ ta książka jest moją ulubioną książką, którą przeczytałam. Idealnie napisane są uczucia Oli, jak i Łukasza. Pismo Pani Ewy Nowak jest w punkt. Jak narazie jest to moja ulubiona książka Ewy Nowak. Nie chcę spoilerować, dowiecie się wszystkiego jak przeczytacie. Każdy odbierze tą książkę inaczej. Nie będę przedłużać mimo iż książka była doskonała i mogłabym się nad nią rozpływać godzinami. Była wspaniała, jest wspaniała, będzie wspaniała.

Nie wiem, czy ta opinia będzie krótka czy długa, ponieważ ta książka jest moją ulubioną książką, którą przeczytałam. Idealnie napisane są uczucia Oli, jak i Łukasza. Pismo Pani Ewy Nowak jest w punkt. Jak narazie jest to moja ulubiona książka Ewy Nowak. Nie chcę spoilerować, dowiecie się wszystkiego jak przeczytacie. Każdy odbierze tą książkę inaczej. Nie będę przedłużać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
352
136

Na półkach: ,

Uwielbiam twórczość Ewy Nowak i ta książka według mnie jest najlepsza. Bardzo podoba mi się opisanie uczuć Oli i Łukasza. Autorka bardzo fajnie też opisała aktualne problemy, książka i dla młodszych i dla starszych :)

Uwielbiam twórczość Ewy Nowak i ta książka według mnie jest najlepsza. Bardzo podoba mi się opisanie uczuć Oli i Łukasza. Autorka bardzo fajnie też opisała aktualne problemy, książka i dla młodszych i dla starszych :)

Pokaż mimo to

avatar
408
328

Na półkach: ,

Ach, tylko zazdrościć Pani Ewie Nowak talentu. Świetna książka dla młodszych nastolatków dotycząca miłości. Autorka z ogromnym wyczuciem przedstawia narodziny miłości, nie ma tu landrynkowatych scen, jest psychologia postaci - czasem boleśnie prawdziwa. Dlaczego boleśnie? Bohaterowie żyją w rodzinach bez taty, jeden dawno odszedł, drugi - przed chwilą. Dorośli okropnie oszukują własne dzieci, są niesprawiedliwi, niesłowni, nieodpowiedzialni. Mama głównej bohaterki to kobieta niepogodzona z rozwodem, faworyzująca starszą siostrę, infantylizująca własną mamę. Obraz babci próbującej wyzwolić się z dyktatu córki należy do mocnych stron powieści. Lecz są i inne: konflikty z rówieśnikami, próby na jakie jest wystawiona dziewczyńska przyjaźń, pierwsze doświadczenia z przemocą wśród nastolatków. Podoba mi się także koncepcja głównej bohaterki, dziewczynki z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej. Ewa Nowak lekko, przy okazji, pokazuje jak postrzega świat taka osoba oraz jak ona jest postrzegana, często w kategoriach wykluczenia. Bardzo dobra książka. Narracja płynie wartko, dialogi są zręczne, prawdopodobne psychologicznie. Polecam.

Ach, tylko zazdrościć Pani Ewie Nowak talentu. Świetna książka dla młodszych nastolatków dotycząca miłości. Autorka z ogromnym wyczuciem przedstawia narodziny miłości, nie ma tu landrynkowatych scen, jest psychologia postaci - czasem boleśnie prawdziwa. Dlaczego boleśnie? Bohaterowie żyją w rodzinach bez taty, jeden dawno odszedł, drugi - przed chwilą. Dorośli okropnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
74
49

Na półkach:

Jako lektura uzupełniająca prezentuje się całkiem dobrze, szybko się czyta, a opisywane problemy są aktualne.

Jako lektura uzupełniająca prezentuje się całkiem dobrze, szybko się czyta, a opisywane problemy są aktualne.

Pokaż mimo to

avatar
11
3

Na półkach:

Ten komentarz piszę z perspektywy dziecka, które było zmuszone przejść przez te męki, no bo to jest lektura szkolna. Ja lubię czytać, ale kiedy widzę, że książki, takie jak ta, są lekturami, to nie dziwię się, że coraz mniej młodzieży czyta. Po pierwsze, te dialogi, to są jedne z bardziej sztucznych dialogów jakie słyszałam. Np. "-Czy to jest paczka z allegro?" (Przepraszam jeżeli coś przekręciłam, ale taki był sens wypowiedzi). Kto normalny po zobaczeniu paczki, nie pyta, o to co jest w tej paczce, tylko skąd pochodzi? Gdyby była z amazoną, to co jakąś gorsza, by była?
Bohaterowie również są papierowi. Matka Oli i Łukasz zmieniają swoje nastawienie, do różnych spraw na potrzebę fabuły, Łukaszowi nic nie pasuje, opowiada o tym jak bardzo nikt go nie lubi, a jest napisane, że pierwszego tygodnia pobytu znalazł sobie kolegów, z którymi rozmawaiał bite godziny. Adam na pierwsz rzut oka to taki zły typ, który będzie chciał wykorzystać biednego Łukasza. Ola jest najmniej denerwująca, ale do wielowymiarowych nie należy. Ani do takich, których można polubić. Osobiście, nie potrafie sobie wyobrazić, by osoba w jej wieku, z jej warunkami do edukacji, nie umieć powiedzieć niektórych rzeczy, których nie umiała.
Problematyka poruszana w utworze również jest bardzo płaska. Adam, czyli osoba , która jest przedstawiona jako ktoś, kto oddaje pustą kartke na sprawdzianie, na pewno mogąc szantażować drugą osobe, kazałby jej odrabiać swoją prace domową.
Główny wątek zakochania Łukasza i Oli, jest dla mnie absurdalny. Moi znajomi są w tym wieku co bohaterowie i ani ja, ani oni nie zanają przypadku takiego wialkiego zakochania. Takie rzeczy się po prostu nie dzieją.
Relacja babci Oli z mamą Oli jest dziwna. Nie twierdzę, że dorosła córka, nie mogłaby zabraniać swojej matce korzystać z nowinek technologicznych, ale w tych scenach one po prostu nie zachowują się jak ludzie.
Jeżeli chodzi o rozpad rodziny to bardzo istotny temat, tylko autorka zabrała się za niego, mówiąc kolokwialnie, od dupy strony. W przypadku Oli w żaden sposób nie ma pokazanych skutków takowego rozpadu, a w przypadku Łukasza mamy już lepsze podejście do sprawy, ale wciąż uważam, że można to by było zrobić lepiej. Np żeby ojciec Łukasza mieszkał z nimi, a nie w tym Dubaju, czy Libanie. Myślę, że wtedy ten wątek byłby o wiele ciekawszy.
Najgorszy wątek, to wątek strachu Oli przed pająkami. Oto jego skrucona wersja:
- Bardzo boję się pająków.
- Nie bój się.
- Dzięki już się nie boję.
Rozumiem, książka ma opowiadać o problemach młodzieży, ale to nie powód, by dawać strony opisów, problemów, które spotykamy codziennie i są nudne. Np Łukasz nie chce, by jego matka traktowała go jak małe dziecko. No to jest po prostu nudne.
Zresztą, czy tylko ja odniosłam wrażenie, że autorka ma uraz do mężczyzn? Ci ojcowie, zawsze byli winni rozpadowi rodzin.
A teraz wisienka na torcie. Czyli czemu mama Łukasza, zdecydowała, żeby się
przeprowadzić z nowo zakupionego mieszkania?! Można to usprawiedliwiać rozwodem, ale gdy się przeprowadzała na pewno wiedziała, że się dowodzą, bo do sądów są długie kolejki, a ona jakoś po miesiącu mieszkania w nowym domu, miała rozprawę. No i można powiedzieć, że mąż dostał mieszkanie, ale przecież on wprowadzał się do tego starego mieszkania.
Więc podsumuwójac książka była beznadziejna.

Ten komentarz piszę z perspektywy dziecka, które było zmuszone przejść przez te męki, no bo to jest lektura szkolna. Ja lubię czytać, ale kiedy widzę, że książki, takie jak ta, są lekturami, to nie dziwię się, że coraz mniej młodzieży czyta. Po pierwsze, te dialogi, to są jedne z bardziej sztucznych dialogów jakie słyszałam. Np. "-Czy to jest paczka z allegro?"...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ewa Nowak Pajączek na rowerze Zobacz więcej
Ewa Nowak Pajączek na rowerze Zobacz więcej
Ewa Nowak Pajączek na rowerze Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd