
Platforma

384 str. 6 godz. 24 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Plateforme
- Data wydania:
- 2020-02-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Data 1. wydania:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328074774
- Tłumacz:
- Agnieszka Daniłowicz-Grudzińska
Michel Renault pracuje w ministerstwie kultury. Wiedzie monotonne życie, a jego zainteresowania nie wykraczają poza seks i telewizję. Odziedziczony po ojcu spadek przeznacza na podróż do Tajlandii – raju seksturystów. Tam poznaje młodą, piękną Valerie, pracującą w biurze podróży. Po powrocie do Francji zostają kochankami i wspólnie wprowadzają w życie pomysł Michela – zorganizowaną seksturystykę do krajów Trzeciego Świata. Tylko tak bowiem, twierdzi bohater, Zachód i Wschód mogą pomóc sobie nawzajem.
Houellebecq rozwija przenikliwą diagnozę zdegenerowanego Zachodu – zdominowanego przez wszechobecne współzawodnictwo i plagę przemocy – oraz zaślepionego przez materializm Wschodu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Platforma w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Platforma
Poznaj innych czytelników
4441 użytkowników ma tytuł Platforma na półkach głównych- Przeczytane 2 957
- Chcę przeczytać 1 426
- Teraz czytam 58
- Posiadam 528
- Ulubione 65
- Literatura francuska 22
- 2022 17
- Chcę w prezencie 17
- 2021 16
- 2013 10










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Platforma
Wiem, że zżymanie się na opisy seksu u Houellebecqa jest bez sensu, bo to jedna z najważniejszych części jego pisarskiego DNA ale mógłby sięgnąć po odrobinę finezji, ciut bogatszy język. Wyobraźnia w seksie odgrywa ogromną rolę, tymczasem tutaj nic nie jest jej pozostawione. Weźmy dla kontrastu choćby Kunderę, dla którego seks był równie ważnym środkiem wyrazu ale próżno u niego szukać takiej anatomicznej dosadności jak u Houellebecqa.
Wielki finał książki nie jest dla mnie specjalnym manifestem islamofobicznym, ale nieco przewrotnie skojarzył mi się z Chinua Achebe i jego zderzeniem cywilizacji w "Wszystko rozpada się". Terroryzm na zachodzie jest ucieleśnieniem czystego zła, ale niekiedy może się wydawać jedynym środkiem wyrazu, który jakaś cywilizacja w obronie swoich wartości ma w zanadrzu. Daleki jestem od gloryfikacji przemocy, nie popieram terroryzmu ale tak samo obrzydliwe dla mnie są amerykańskie rakiety spadające na szkołę w Iranie.
Wiem, że zżymanie się na opisy seksu u Houellebecqa jest bez sensu, bo to jedna z najważniejszych części jego pisarskiego DNA ale mógłby sięgnąć po odrobinę finezji, ciut bogatszy język. Wyobraźnia w seksie odgrywa ogromną rolę, tymczasem tutaj nic nie jest jej pozostawione. Weźmy dla kontrastu choćby Kunderę, dla którego seks był równie ważnym środkiem wyrazu ale próżno u...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlatforma to jedna z najmocniejszych i najbardziej kompletnych powieści Houellebecqa — książka, w której jego obsesje, styl i bezkompromisowość układają się w wyjątkowo spójną całość.
Fabuła skupia się na Michelu, urzędniku średniego szczebla, który po śmierci ojca wyrusza do Tajlandii. To wyjazd bez większego sensu, raczej próba wyrwania się z pustki niż prawdziwa potrzeba zmiany. Na miejscu trafia w świat turystyki seksualnej — zorganizowanej, dostępnej, pozbawionej złudzeń. Tam poznaje Valérie, kobietę, która okazuje się czymś więcej niż przelotną znajomością.
Ich relacja staje się sercem tej powieści. W świecie zbudowanym na transakcji i uprzedmiotowieniu nagle pojawia się coś, co przypomina prawdziwą bliskość. I to właśnie ten kontrast działa najmocniej — między chłodną kalkulacją a próbą stworzenia czegoś autentycznego.
Houellebecq nie udaje, że opowiada grzeczną historię. Seks jest tu wszechobecny, ale nie ma w nim romantyzmu ani lekkości. To raczej narzędzie, sposób funkcjonowania świata, w którym emocje zostały zredukowane do potrzeb i ich zaspokajania. A jednak, paradoksalnie, właśnie w tym świecie pojawia się coś, co przypomina uczucie.
Zachwyca odwaga tej książki. Autor nie tylko przekracza granice, ale robi to z pełną świadomością i konsekwencją. Nie prowokuje dla samej prowokacji — buduje opowieść, która jest niewygodna, momentami brutalna, ale jednocześnie zaskakująco poruszająca.
To Houellebecq w pełnej formie — bez filtrów, bez kompromisów i bez udawania, że rzeczywistość jest czymś innym, niż jest naprawdę.
Platforma to jedna z najmocniejszych i najbardziej kompletnych powieści Houellebecqa — książka, w której jego obsesje, styl i bezkompromisowość układają się w wyjątkowo spójną całość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła skupia się na Michelu, urzędniku średniego szczebla, który po śmierci ojca wyrusza do Tajlandii. To wyjazd bez większego sensu, raczej próba wyrwania się z pustki niż prawdziwa...
Na wstępie powiem, że patrząc na wizerunek Houellebecqa i to o czym oraz w jaki sposób pisze, doskwiera mi nieustające wrażenie jakby pisał on o swoim własnym życiu. Przemyślenia bohaterów to jego własne przemyślenia egzystencjonalne. Wygląda on trochę na takiego zboczonego dziadka znużonego życiem, który ogląda się za panienkami i myśli tylko o seksie. W Platformie główny bohater ma tak samo na imię jak on... przypadek?
Myślę, że najważniejsza dla całej historii jest końcówka - niespodziewanie wywraca szyki i skłania do refleksji. Oczywiście, temat turystyki seksualnej, pogarda dla konsumpcjonizmu i świata Zachodniego oraz negacja islamu to główne wątki tej powieści, ale w rzeczywistości to ostatnia część pozwala czytelnikowi zrozumieć ukryte przesłanie. Moim zdaniem, Houellebecq chciał nam przekazać, że życie jest kruche, a najważniejsza w nim jest miłość i relacja z drugą połówką. Zauważmy, że tak właściwe przez większość książki akcja toczy się wokół Valerie i Jean-Yvsa, a Michel (mimo, że jest narratorem) jest tylko tłem do ich pracy. Pomaga im, ale cała fabuła kręci się wokół ich życia zawodowego. On gdzieś tam sobie pracuje, ale to tak właściwie nieistotne. Jest nijaki. Na końcu ta idea się uwypukla, gdyż po stracie nie jest on w stanie się odbudować, traci chęć do życia i jego sens. Akcja wyraźnie zwalnia z tempa, a opisy stają się przygnębiające. Można stwierdzić, że dopóki nie poznał Valerie jego życie było pozbawione celu, bezbarwne i całkowicie przeciętne. Dopiero kiedy ich relacja się ugruntowuje to zaczyna on odczuwać prawdziwe szczęście, podziwia swoją partnerkę i jest dla niej gotowy opuścić Francję na zawsze. A potem historia się dopełnia, szczęście w mgnieniu oka ulatuje i wracamy do punktu wyjścia. Tak też odczytuję tytuł "Platforma" - jako coś co może się zapaść i zaprowadzić nas na samo dno. Tą platformą jest miłość.
Na wstępie powiem, że patrząc na wizerunek Houellebecqa i to o czym oraz w jaki sposób pisze, doskwiera mi nieustające wrażenie jakby pisał on o swoim własnym życiu. Przemyślenia bohaterów to jego własne przemyślenia egzystencjonalne. Wygląda on trochę na takiego zboczonego dziadka znużonego życiem, który ogląda się za panienkami i myśli tylko o seksie. W Platformie główny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą aż dziwnie było czytać w autobusie czy tramwaju. Nieco dziwny pomysł na fabułę, a jednocześnie pomimo całej narracji skupiającej się na seksie, seksualności, równolegle pokazany problem swego rodzaju braku pewności siebie, samotności i poszukiwania akceptacji. Czułem również motyw dyskryminacji głównego bohatera do innej religii, szczególnie ukazany na końcu książki.
Książka, którą aż dziwnie było czytać w autobusie czy tramwaju. Nieco dziwny pomysł na fabułę, a jednocześnie pomimo całej narracji skupiającej się na seksie, seksualności, równolegle pokazany problem swego rodzaju braku pewności siebie, samotności i poszukiwania akceptacji. Czułem również motyw dyskryminacji głównego bohatera do innej religii, szczególnie ukazany na końcu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaję mi się że ja jednak tej książki nie zrozumiałem lub źle ją interpretuję. Ogólnie rozumiem ją tak że zachód jest dekadencki przesycony nihilizmem i bezsensem wszystkiego więc jedynym celem stała się przyjemność zapewniana przez np turystyke I turystykę seksualną bo obie tak naprawdę polegają na zmuszeniu i użyciu drugiej osoby lub kraju pod przykrywką wolności i moralności a to wszystko ma swoje odbicie w skrajnych religijnych grupach, tu reprezentowanych przez islam, które są gotowe walczyć z światem który nie potrafi znaleźć sensu. I fajnie tylko że w mojej opinii to jest trochę zbyt płytkie spojrzenie, książka obwieszcza te prawdy jednocześnie nigdy tak naprawdę nie tłumacząc czemu. Do tego nigdy nie zamierza sama siebie analizować np. Czym jest wykorzystanie i jak zmienia się w różnych kontekstach, co oznacza wolność, czemu takie a nie inne moralne przyzwolenia istnieją i tak dalej. Mój drugi zarzut odnosi się do jakiś 2/3 książki gdzie tak naprawdę nasz bohater jest szczęśliwy i tylko dokonuje moralnie wątpliwego czynu organizacji seksualnych wycieczek turystycznych. Jakby, i get the point, nie potrzebuje czytać o tym przez lekko 200 stron, tam się nic nie dzieje poza okazjonalnym seksem i te w większości opisy czynów lub miejsc nie są w ogóle tej książce potrzebne.
Wydaję mi się że ja jednak tej książki nie zrozumiałem lub źle ją interpretuję. Ogólnie rozumiem ją tak że zachód jest dekadencki przesycony nihilizmem i bezsensem wszystkiego więc jedynym celem stała się przyjemność zapewniana przez np turystyke I turystykę seksualną bo obie tak naprawdę polegają na zmuszeniu i użyciu drugiej osoby lub kraju pod przykrywką wolności i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna, choć na pewno polaryzująca książka, nie mogłem się oderwać.
50% treści zajmują bardziej i mniej subtelne opisy seksu lub myśli o seksie. Jest to seks w wydaniu charakterystycznym dla autora, naturalistycznym. Jakimś cudem, całe szczęście, te fragmenty natychmiast wyleciały mi z głowy, a to co w niej pozostało, postrzegam za wartość dodaną. Zabrzmię pruderyjnie, lecz, ze względu na wyżej opisane, mam problem z polecaniem tej książki znajomym, ale, w internecie, mogę przyznać, że chyba znalazłem swojego ulubionego autora.
Rewelacyjna, choć na pewno polaryzująca książka, nie mogłem się oderwać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to50% treści zajmują bardziej i mniej subtelne opisy seksu lub myśli o seksie. Jest to seks w wydaniu charakterystycznym dla autora, naturalistycznym. Jakimś cudem, całe szczęście, te fragmenty natychmiast wyleciały mi z głowy, a to co w niej pozostało, postrzegam za wartość dodaną. Zabrzmię pruderyjnie,...
“Platforma” to wiwisekcja współczesnej Europy - zmęczonej, przejedzonej, znudzonej. Turystyka, którą zajmują się bohaterowie ma formę dominacji kolonialnej, wszystko włącznie z bliskością fizyczną może być elementem oferty.
Główny bohater, znudzony francuski urzędnik, wyprany z ambicji podczas podróży do Tajlandii wyrywa się z marazmu. Nie ma w tym przemiany duchowej, jest odkrycie, że pragnie konsumować cudzą egzotykę i cudze ciała. Spotkanie z Valerie i jej przełożonym naprowadza ich na pomysł uczynienia z tego innowacyjnej gałęzi turystyki. Postanawiają stworzyć przedsięwzięcie biznesowe, które legalizowałoby to, co i tak jest praktykowane.
Francja w “Platformie” jest dekadencka, zmęczona własną historią, pogrążona w hedonizmie, obojętna wobec innych, których traktuje z poczuciem wyższości kolonizatora, prawodawcy moralnego i etycznego. Głosi liberalne ideały, a jednocześnie nie cofa się przed czerpaniem zysków z czegokolwiek. Wznosi humanistyczne hasła, a jednocześnie patrzy na Tajlandię, Kenię, Kubę, Brazylię jak na zaplecze swoich rozkoszy, w którym ludzie nie mają nic innego im do zaoferowania.
Houellebecq prowokuje, igra z granicami dobrego smaku; odziera z prywatności, intymności świat swoich bohaterów, wykładając na ogląd publiczny ich żądze, pragnienia, popędy, opisując je wręcz z anatomiczną dokładnością. Wszystko, by wydobyć konsumpcyjną żądzę, samotność. Można go lubić albo nienawidzić; jest cyniczny, niewygodny, prowokujący. Podobnie jak w “Uległości” zmusza do zadania pytań o przyszłość Europy, sens kultury, kondycję człowieka pogrążonego w pustce.
“Platforma” to wiwisekcja współczesnej Europy - zmęczonej, przejedzonej, znudzonej. Turystyka, którą zajmują się bohaterowie ma formę dominacji kolonialnej, wszystko włącznie z bliskością fizyczną może być elementem oferty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater, znudzony francuski urzędnik, wyprany z ambicji podczas podróży do Tajlandii wyrywa się z marazmu. Nie ma w tym przemiany duchowej, jest...
Typowa książka Houellebecqa, typowy główny bohater, typowy zestaw tematów jak w innych książkach pisarza - nie ma co się rozpisywać, kto zna ten zna. Bardziej konkretnie - mam wrażenie, że to powieść najbardziej houellebecqowska, żadna inna czytana przeze mnie do tej pory aż tak nie kipiała scenami naturalistycznego seksu, mam wrażenie, że jakieś 50% książki to opisy scen erotycznych. Pisarz nie raz mówił, że seks w swych dziełach traktuje trochę jako przenośnię innych spraw i tak faktycznie jest, ale nie mam wątpliwości, że to po prostu perwers. "Platforma" męczy, bo po jakimś czasie rozumiemy juz dosyć wyraźnie przesłanie, a dalej, przez niemalże 400 stron, musimy znosić kolejne relacje z wyuzdanych kopulacji, masturbacji itp. Nie jestem jakiś pruderyjny, lecz ile można... Inny ważną sprawą jest fakt, iż nie zgadzam się raczej (przynajmniej w dużej części) z diagnozami społeczeństwa zachodniego postawionymi przez autora. Z kolei końcowy plot twist bardzo fajny i mocny.
To nie jest jakaś tragiczna, czy nawet zła książka, po prostu więcej wymagam od tego autora
Typowa książka Houellebecqa, typowy główny bohater, typowy zestaw tematów jak w innych książkach pisarza - nie ma co się rozpisywać, kto zna ten zna. Bardziej konkretnie - mam wrażenie, że to powieść najbardziej houellebecqowska, żadna inna czytana przeze mnie do tej pory aż tak nie kipiała scenami naturalistycznego seksu, mam wrażenie, że jakieś 50% książki to opisy scen...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
🌡️ 8,5–9/10
🧷 Dla mnie jedna z najlepszych książek Houellebecqa. Być może nawet najpełniejsza – emocjonalnie i narracyjnie. Nie każdemu podejdzie, ale do mnie trafiła.
📒 Katalog uczuć – edycja końcowa 📒
📖 Z tą książką jest jak z lotem do Tajlandii – długo nic, a potem nagle bum. Platforma to jedna z tych powieści, które udają, że opowiadają o „czymś z zewnątrz”: o turystyce, seksie, Zachodzie, egzotyce. Ale naprawdę to książka o człowieku, który bardzo powoli przestaje być martwy w środku. I to w świecie, który nie wybacza takich błędów.
🎯 Bohater? Michel – zmęczony życiem urzędnik od kultury, który nie wierzy w sztukę, ludzi ani sens. Jego wieczory to mikstura masturbacji w peep-show i oglądania Pytań dla mistrza. Samotność, która nie boli, ale rozkłada od środka.
🏝️ Wyjazd do Tajlandii miał być tylko oddechem od biurowej egzystencji. A jednak poznaje Valérie – i coś zaczyna się zmieniać. To nie wielka romantyczna miłość, ale coś prawdziwego. Coś, co go czyni człowiekiem. I właśnie w tym „na chwilę” tkwi cały Houellebecq: pozwala poczuć, zanim odetnie dopływ tlenu.
💣 A zakończenie? Nie chcę zdradzać – powiem tylko, że w tej historii nawet najbardziej realne uczucie nie ma szans wygrać z rzeczywistością. I właśnie to zrobiło na mnie największe wrażenie.
🧠 O czym to jest naprawdę? 🧠
▪️O konsumpcji ciał i uczuć,
▪️O kolonialnym fetyszu „dzikiej przyjemności”,
▪️O samotności zinstytucjonalizowanej,
▪️O tym, że człowiek może poczuć coś głębokiego nawet w najbardziej spłyconym świecie – i właśnie wtedy zostaje z tym sam.
📉 Styl Houellebecqa jak zwykle: suchy, brutalny, a jednak – aż boli, gdy dotyka prawdy. Zdania są jak protokoły emocji: nie komentują, nie ratują, nie łagodzą. A może dlatego tak trafiają?
🏁 Platforma zostaje w głowie. Nie dla każdego, ale dla mnie – jedna z najmocniejszych pozycji w stajni Houellebecq’a. Nie tylko dlatego, że coś w niej „się dzieje”. Ale dlatego, że coś się we mnie poruszyło, kiedy to się stało.
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌡️ 8,5–9/10
🧷 Dla mnie jedna z najlepszych książek Houellebecqa. Być może nawet najpełniejsza – emocjonalnie i narracyjnie. Nie każdemu podejdzie, ale do mnie trafiła.
📒 Katalog uczuć – edycja końcowa 📒
📖 Z tą książką jest jak z lotem do Tajlandii – długo nic, a potem nagle bum. Platforma to jedna z tych powieści, które udają, że...
Niezwykle przenikliwe pióro Houellebequa kolejny raz skłania mnie do refleksji nad życiem i jego sensem. Na pewno pozycja nie dla wszystkich, gdyż dużo momentów o zabarwieniu seksualnym, ale nie przytłaczające, a wręcz potrzebne w tej wartkiej fabule i opowieści. Lecz, jak wiadomo, skandalista Houellebeq nie bez przyczyny zasłużył sobie na ten przydomek, tak samo Annie Ernaux. Polecam z całego serca.
Niezwykle przenikliwe pióro Houellebequa kolejny raz skłania mnie do refleksji nad życiem i jego sensem. Na pewno pozycja nie dla wszystkich, gdyż dużo momentów o zabarwieniu seksualnym, ale nie przytłaczające, a wręcz potrzebne w tej wartkiej fabule i opowieści. Lecz, jak wiadomo, skandalista Houellebeq nie bez przyczyny zasłużył sobie na ten przydomek, tak samo Annie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to