
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska170
Na szlaku szczęścia

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Gorzka Czekolada
- Tytuł oryginału:
- Two Steps Forward
- Data wydania:
- 2019-10-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-10-28
- Liczba stron:
- 424
- Czas czytania
- 7 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380086661
- Tłumacz:
- Maciej Potulny
Zoe, niespełniona artystka, przyleciała z Kalifornii. Martin, inżynier, pochodzi z Yorkshire. Oboje z różnych powodów trafiają do Cluny w środkowej Francji. Oboje próbują się rozliczyć z przykrymi przeżyciami, których doświadczyli w niedalekiej przeszłości. Chcąc zacząć nowy etap życia, ruszają osobno na szlak z Cluny do hiszpańskiego Santiago, śladami pielgrzymów, którzy od kilkuset lat przemierzają Drogę św. Jakuba.
Niektórzy mówią, że Droga zmienia. Ale czy tym dwojgu kompletnie różnych ludzi uda się znaleźć drogę do siebie nawzajem? “Na szlaku szczęścia" to opowieść o odnowie – fizycznej, psychicznej i duchowej. O tym, co pragniesz zachować na zawsze, o czym zapomnieć, a co odkryć od nowa. Mądra, zabawna i romantyczna książka autora „Projektu Rosie”.
Kup Na szlaku szczęścia w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Na szlaku szczęścia
Poznaj innych czytelników
249 użytkowników ma tytuł Na szlaku szczęścia na półkach głównych- Chcę przeczytać 126
- Przeczytane 120
- Teraz czytam 3
- Posiadam 16
- 2020 5
- 2020 4
- 2023 3
- 2021 3
- Legimi 3
- Czytnik 2
Tagi i tematy do książki Na szlaku szczęścia
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Na szlaku szczęścia











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na szlaku szczęścia
Jeszcze parę takich książek i - o zgrozo! - gotowa będę porzucić czytelnictwo...!!
Nuda, nuda, nuda!
Szli, szli, szli... i dojść nie mogli. Dumali, dumali, dumali... i nic nie wymyślili. Raz ona, raz on. Raz on, raz ona. I tak w koło Macieju. Żadnej "odnowy" z opisu na okładce tu nie widzę. Ani w ogóle niczego. Tylko nudę, nudę, nudę!
A ja przecież polowałam na tę książkę! Trzy powieści z serii "Rosie" podobały mi się niezmiernie. Ta z Adamem Sharpem - bez szału, ale również była dobra. W bibliotekach "Na szlaku szczęścia" nie mieli... i nie mieli, i nadal nie mieli. Zakupiłam więc w używanych, no i cóż? Chybiona inwestycja! Pewnie dlatego że zainwestowałam... i że spodziewałam się tak wiele... dotarłam aż do - niewiarygodne! - 252 strony! Na stron 426. Ale dłużej już nie mogę... nie mogę, nie mogę! Poddaję się. Nic z tego nie będzie.
Zaniosę do biblioteki... niech mają. A panu Simsionowi już podziękuję. Pisanie wspólnie z żoną wybitnie nie służy jego powieściom.
Jeszcze parę takich książek i - o zgrozo! - gotowa będę porzucić czytelnictwo...!!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNuda, nuda, nuda!
Szli, szli, szli... i dojść nie mogli. Dumali, dumali, dumali... i nic nie wymyślili. Raz ona, raz on. Raz on, raz ona. I tak w koło Macieju. Żadnej "odnowy" z opisu na okładce tu nie widzę. Ani w ogóle niczego. Tylko nudę, nudę, nudę!
A ja przecież polowałam na tę książkę!...
Jak na książki o Camino, których ciągle szukam i które czytam, ta była jedną z lepszych. Albo dokładniej: z takich, które dało się przeczytać nawet z przyjemnością. Zadbano o redakcję, czego w wielu poprzednio czytanych ze świecą było szukać, niemała przestrzeń przeznaczona na wątki duchowe, niebanalne zakończenie. Może nie jest wybitna, ale dobra.
Jak na książki o Camino, których ciągle szukam i które czytam, ta była jedną z lepszych. Albo dokładniej: z takich, które dało się przeczytać nawet z przyjemnością. Zadbano o redakcję, czego w wielu poprzednio czytanych ze świecą było szukać, niemała przestrzeń przeznaczona na wątki duchowe, niebanalne zakończenie. Może nie jest wybitna, ale dobra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna książka o duchowym dorastaniu, miłości i mierzeniu się z codziennością. Gorąco polecam
Przepiękna książka o duchowym dorastaniu, miłości i mierzeniu się z codziennością. Gorąco polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość przewidywalne, ale wciągające i nawet wzruszające.
Dość przewidywalne, ale wciągające i nawet wzruszające.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa propozycja na urlop… nie tylko do przeczytania😉
Ciekawa propozycja na urlop… nie tylko do przeczytania😉
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10/2022 (E)
10/2022 (E)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka spełnia wszelkie warunki, żeby być straszliwym gniotem. Jest kobieta po przejściach i mężczyzna z przeszłością, jest początkowa antypatia, jest całe mnóstwo "nie mogę" i "nie jestem gotowa", jest artystka i pan "szkiełko i oko", są wstawki religijno filozoficzne i popisywanie się wiedzą - czyli wszystko co banalne i opisane na tysiąc sposobów. Ale chyba magia szlaku działa, bo to była miła lektura :-)
Ta książka spełnia wszelkie warunki, żeby być straszliwym gniotem. Jest kobieta po przejściach i mężczyzna z przeszłością, jest początkowa antypatia, jest całe mnóstwo "nie mogę" i "nie jestem gotowa", jest artystka i pan "szkiełko i oko", są wstawki religijno filozoficzne i popisywanie się wiedzą - czyli wszystko co banalne i opisane na tysiąc sposobów. Ale chyba magia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Na szlaku szczęścia" przeczytałam z niezwykłą ciekawością i zainteresowaniem. Innej książki o drodze św. Jakuba nie czytałam, ale spotkałam się z kilkoma osobami, które podróż taką mają za sobą albo cyklicznie do niej wracają. Fascynował mnie pomysł takiej wędrówki, ale dopiero ta książka sprawiła, że coś się przede mną otworzyło i pomyślałam, a może to też i dla mnie? :) Choć na razie to tylko taki malutki promyczek idei. Sama powieść poprowadzona jest w bardzo ciekawy sposób, naprzemiennie towarzyszymy relacjom z wędrówki Zoe i Martina. Dzięki temu poznajemy głównych bohaterów, ich przeżycia i myśli, ale jednocześnie możemy zobaczyć odmienną perspektywę postrzegania danej sytuacji i odbioru samej drogi. Dwójka bohaterów to osoby po przejściach, na pewnym etapie zawieszenia, na tzw. zakręcie. Jest też kilka barwnych postaci pobocznych, ciekawie przedstawionych. Co ciekawe, podróżujący szlakiem wcale nie idą w celach religijnych, bardziej duchowych, towarzyskich lub rodzinnych. Pięknie oddane zostały krajobrazy i miejsca kulinarne na szlaku. Podobało mi się też zakończenie powieści. Myślę, że to książka, która długo zostanie w mojej pamięci. Polecam.
"Na szlaku szczęścia" przeczytałam z niezwykłą ciekawością i zainteresowaniem. Innej książki o drodze św. Jakuba nie czytałam, ale spotkałam się z kilkoma osobami, które podróż taką mają za sobą albo cyklicznie do niej wracają. Fascynował mnie pomysł takiej wędrówki, ale dopiero ta książka sprawiła, że coś się przede mną otworzyło i pomyślałam, a może to też i dla mnie? :)...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka akurat na czas kwarantanny- gdy trzeba siedzieć w domu, za daleko nie można wyjechać, o zagranicy możemy tylko pomarzyć – my jednak myślimy o podróżach. Tutaj taka daleka droga – kilkaset kilometrów, kilka miesięcy na pieszej wyprawie. Takiej z małymi i większymi przygodami. Ach, serce naprawdę wyrywa się w świat. Ale od początku. Zoe kilka tygodni temu straciła męża. Zmarł nagle, głupio powiedzieć, ale Zoe nie była w ogóle na to przygotowana. Teraz kobieta musi się jakoś pozbierać i szuka na to swoich sposobów. Jak się okazuje, pieniędzy za dużo nie ma, ze sprzedaży domu trzeba opłacić zobowiązania męża. Może tak więc odwiedzić koleżankę z odległych czasów studiów? Czemu nie? Dziwnym trafem ta koleżanka mieszka w Cluny, na trasie Camino, prowadzącym do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Potrzeba jakiejś zmiany w życiu jest ogromna. Nie straszna więc panująca jeszcze zima (jest luty) i problemy finansowe – Zoe czuje, że jakoś da radę. Wyrusza z planem przejścia pewnego odcinka – a wiadomo, że życie weryfikuje różne pomysły. Jej wyjście na szlak zbiega się z planami Martina – inżyniera, który w wyprawie widzi szansę opatentowania swojego wynalazku. Ta wyprawa dla niego to nie podróż w głąb siebie (jak to jest w przypadku wielu ludzi udających się tym szlakiem do Santiago),ale jest testem urządzenia, relacją z podróży. Chyba łatwo się domyślić, że ta dwójka musi się gdzieś spotkać.
Książka pary autorów (raczej rzadko to się zdarza) pokazuje pielgrzymowanie po Camino trochę z innej perspektywy. Nie ma tutaj zbyt rozbudowanego wątku religijnego, to raczej wyprawa w głąb siebie i test … wózka. Bohaterowie mają wyznaczone cele i oczekiwania, ale nie są one związane ze sferą religijną. Raczej można powiedzieć tu o pewnej duchowości – choć tej też nie za wiele. Idąc dziennie tak wiele kilometrów co Zoe i Martin, człowiek chcąc nie chcąc bije się ze swoimi myślami, analizuje życie, wraca do przeszłości. Są oczywiście drobne przygody, które sprawiają, że plany i terminy biorą w łeb. A to psuje się kółko w wózku, a to pokój zarezerwowany okazuje się już być zajętym, nieoczekiwany śnieg, przeoczenie drogi, zamknięte sklepy z żywnością – ale to właśnie czyni tę wyprawę ciekawą – gdy jakaś niespodziewana przygoda czai się za rogiem. Camino Zoe i Martina to nie droga do Boga, ale do siebie, gotowość zmierzenia się z trudnościami, z demonami przeszłości. Z książki można dowiedzieć się dużo na temat samego szlaku. Jednak absolutnie nie jest to żaden przewodnik, poradnik czy informator. Choć osoby zainteresowane na pewno wyczytają między wersami parę praktycznych informacji, które przydadzą się podczas wyprawy.
Książka akurat na czas kwarantanny- gdy trzeba siedzieć w domu, za daleko nie można wyjechać, o zagranicy możemy tylko pomarzyć – my jednak myślimy o podróżach. Tutaj taka daleka droga – kilkaset kilometrów, kilka miesięcy na pieszej wyprawie. Takiej z małymi i większymi przygodami. Ach, serce naprawdę wyrywa się w świat. Ale od początku. Zoe kilka tygodni temu straciła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało mi się lekko i przyjemnie - w sam raz do poduchy:)
Czytało mi się lekko i przyjemnie - w sam raz do poduchy:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to