Aldebaran, wydanie II (twarda oprawa)

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Światy Aldebarana (tom 1)
- Seria:
- Science Fiction (Egmont)
- Tytuł oryginału:
- Aldébaran Intégrale
- Data wydania:
- 2019-07-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-03-01
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328142718
- Tłumacz:
- Maja Kostecka
Zbiorcze wydanie wszystkich tomów popularnej serii science fiction pt.: Aldebaran, autorstwa znanego brazylijskiego scenarzysty i rysownika Leo, który od początku lat 80. XX wieku żyje i publikuje we Francji. 11 lutego 2079 roku to pamiętna data w historii ludzkości – właśnie wtedy założono pierwszą kolonię poza Układem Słonecznym: miasto Anatolię na planecie Aldebaran 4 w konstelacji Byka. Niedługo potem Aldebaran stracił kontakt z Ziemią. Minęło ponad sto lat. Brak komunikacji z macierzą sprawił, że rozwój technologiczny Aldebarana został zatrzymany. Osadnicy żyją w strachu i izolacji.
Pewnego dnia w jednej z wiosek pojawia się tajemniczy mężczyzna i przestrzega mieszkańców przed bliskim nadejściem kataklizmu. I rzeczywiście, wioska zostaje zniszczona przez morską bestię. Ratuje się jedynie kilkoro młodych ludzi. Od tej pory wraz ze ściganymi przez rząd naukowcami będą starali się rozwikłać tajemnicę dziwnych i niszczycielskich zjawisk, które zaczęły nawiedzać wyspy Aldebarana. Rozwiązanie skomplikowanej zagadki okaże się kluczowe dla losów całej planety.
Kup Aldebaran, wydanie II (twarda oprawa) w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Aldebaran, wydanie II (twarda oprawa)
Poznaj innych czytelników
251 użytkowników ma tytuł Aldebaran, wydanie II (twarda oprawa) na półkach głównych- Przeczytane 174
- Chcę przeczytać 77
- Posiadam 53
- Komiksy 36
- Komiks 14
- Ulubione 8
- Fantastyka 4
- 2014 3
- Chcę w prezencie 3
- Science Fiction 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Aldebaran, wydanie II (twarda oprawa)
Początek mocno mnie rozczarował. Kilka razy miałem ochotę odpuścić i nie czytać dalej. Gdybym oceniał tylko pierwszą 1/3, wyszłoby słabo - jakieś 4/10.
To miała być historia na innej planecie, a ja kompletnie nie czułem klimatu. Kolory kojarzyły mi się bardziej z Brazylią (tak wiem - autor) niż ze światem sci-fi, a pojazd, którym przez jakiś czas poruszają się bohaterowie, wyglądał jakby był żywcem wyjęty od Amiszów. Jasne, wiem, że tak miało być i że fabularnie da się to wytłumaczyć, ale mimo wszystko kompletnie mi to nie zagrało.
Również postacie nie zrobiły na mnie większego wrażenia - brakowało emocji i napięcia. Do tego kreska zwyczajnie mi nie podeszła a budynki, ludzie i całe otoczenie były dla mnie zbyt „ziemskie”. W efekcie trudno było mi znaleźć tu to, czego oczekuję od klasyki science fiction. Tempo akcji też nie pomagało — normalnie lubię, kiedy fabuła rozwija się spokojnie, ale tutaj przez długi czas było po prostu nudno i bez większej energii.
Mimo wszystko nie odpuściłem i czytałem dalej. I wtedy faktycznie zrobiło się lepiej: fabuła zaczęła rozwijać się w kilku ciekawych kierunkach, a ja w końcu złapałem trochę klimatu. Nadal nie jest to coś, czym byłbym zachwycony, ale skończyłem z przyjemnością i cieszę się, że nie zrezygnowałem na starcie.
Czy to hit? Dla mnie nie. Czy poleciłbym? Nie jestem pewien — to dość specyficzna lektura, a ja oczekiwałem czegoś innego. Ostatecznie oceniłbym ją na 6,5–7/10, więc dość dobrze.
Początek mocno mnie rozczarował. Kilka razy miałem ochotę odpuścić i nie czytać dalej. Gdybym oceniał tylko pierwszą 1/3, wyszłoby słabo - jakieś 4/10.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo miała być historia na innej planecie, a ja kompletnie nie czułem klimatu. Kolory kojarzyły mi się bardziej z Brazylią (tak wiem - autor) niż ze światem sci-fi, a pojazd, którym przez jakiś czas poruszają się bohaterowie,...
Po przeczytaniu "Antares", który wciągnął mnie swoim kosmicznym klimatem i intrygującą fabułą, sięgnąłem po "Aldebarana" – i był to strzał w dziesiątkę. To wydanie zbiorcze pozwala poznać początki przygód Kim, Marca i Alexy, ich pierwsze spotkanie z tajemniczą Mantrissą oraz genezę przyjaźni, która później staje się osią kolejnych tomów cyklu.
Leo tworzy świat, który z jednej strony przypomina klasyczne sci-fi, a z drugiej jest zupełnie osobny, pełen obcych form życia, politycznych napięć i fascynujących relacji międzyludzkich. Jego sposób prowadzenia narracji jest nienachalny, a jednocześnie buduje napięcie i emocjonalne zaangażowanie.
Trzeba też wspomnieć o czymś, co może zaskoczyć – komiks zawiera sporo odważnych, rozbieranych scen, które są charakterystyczne dla stylu Leo. Nie są one wulgarne, ale bardzo bezpośrednie i naturalistyczne, co może być zarówno zaletą, jak i barierą – zależnie od czytelnika.
Dla mnie to była niesamowita podróż. Świetna historia, świetna kreska i początek czegoś większego, co rozwinie się w kolejnych częściach uniwersum.
Po przeczytaniu "Antares", który wciągnął mnie swoim kosmicznym klimatem i intrygującą fabułą, sięgnąłem po "Aldebarana" – i był to strzał w dziesiątkę. To wydanie zbiorcze pozwala poznać początki przygód Kim, Marca i Alexy, ich pierwsze spotkanie z tajemniczą Mantrissą oraz genezę przyjaźni, która później staje się osią kolejnych tomów cyklu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLeo tworzy świat, który z...
Potęga sentymentu. Staromodne rysunki, drewniane dialogi, kicz narracyjny, a jednocześnie fantazyjnie wykreowana flora i fauna obcej planety, suspens poznawania obcych form życia przewyższających ludzkość i kreatywność :)
Potęga sentymentu. Staromodne rysunki, drewniane dialogi, kicz narracyjny, a jednocześnie fantazyjnie wykreowana flora i fauna obcej planety, suspens poznawania obcych form życia przewyższających ludzkość i kreatywność :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się dziwnie, a potem jest tylko... dziwniej! Morze tężeje do tego stopnia, że można biec po jego tafli! Zwierzęta uciekają na brzeg, chociaż czeka je tam śmierć. Ziemia zamienia się w lawę i pochłania wioski wraz z jej mieszkańcami. Ludzie tracą ręce, a te potem... odrastają im!
Pomysły Leo wydają się nieskończone... To bodaj najbardziej zdumiewające science-fiction na polskim rynku. Być może wpływ na to ma południowo-amerykańskie pochodzenie LEO, jego zakorzenienie w literaturze iberoamerykańskiej spod znaku Borgesa, Caseresa, czy Marqueza...?
Jednocześnie zadbano tu o psychologię postaci, które nie są tu tylko bezwolnymi figurami szachowymi, targają nimi różne emocje, często nie mogą dojść do ładu z samymi sobą, ale to nie przeważa nad historią Aldebarana. On jest najważniejszy.
Zaczyna się dziwnie, a potem jest tylko... dziwniej! Morze tężeje do tego stopnia, że można biec po jego tafli! Zwierzęta uciekają na brzeg, chociaż czeka je tam śmierć. Ziemia zamienia się w lawę i pochłania wioski wraz z jej mieszkańcami. Ludzie tracą ręce, a te potem... odrastają im!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysły Leo wydają się nieskończone... To bodaj najbardziej zdumiewające...
Bardzo przyjemny komiks czesciowo sci-fi, a czesciowo przygodowy.
Fabula jest dosc naiwna i przewidywalna, dialogi zbyt dlugie, narrator zbyt szczegolowo wszystko opisuje, ale przyjemnie sie czyta.
Przede wszystkim ciekwa jest planeta, jej fauna i flora. Ten kompletnie nowy swiat autor bardzo ciewkawie przedstawia czytelnikowi.
Fabula jest pewnie bardziej atrakcyjna dla nastalotkow, ale nic nie stoi na przeszkodzie by dorosly czytelnik milo spedzil czas przy lekturze tego komiksu.
Serdecznie polecam.
Bardzo przyjemny komiks czesciowo sci-fi, a czesciowo przygodowy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabula jest dosc naiwna i przewidywalna, dialogi zbyt dlugie, narrator zbyt szczegolowo wszystko opisuje, ale przyjemnie sie czyta.
Przede wszystkim ciekwa jest planeta, jej fauna i flora. Ten kompletnie nowy swiat autor bardzo ciewkawie przedstawia czytelnikowi.
Fabula jest pewnie bardziej atrakcyjna dla...
Takie trochę naiwne - jak fantazje nastolatków o przygodach, życiu na innej planecie i miłości. Czytałoby się lepiej bez narracji opisującej co widać na ilustracjach, które są same w sobie bardzo dobre. Dialogi też są bardzo toporne i nienaturalne. Tajemnica przyciąga do lektury, ale końcówka mnie trochę zawiodła. Plusy za kreację świata.
Ogólnie całość tylko dobra. Jakbym miał 12 lat to bym się może bardziej jarał - szczególnie dzięki sporej ilości kobiecych wdzięków i łóżkowych przygód bohatera ;)
Takie trochę naiwne - jak fantazje nastolatków o przygodach, życiu na innej planecie i miłości. Czytałoby się lepiej bez narracji opisującej co widać na ilustracjach, które są same w sobie bardzo dobre. Dialogi też są bardzo toporne i nienaturalne. Tajemnica przyciąga do lektury, ale końcówka mnie trochę zawiodła. Plusy za kreację świata.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie całość tylko dobra. Jakbym...
Dla miłośników komiksów sci-fi to jest gratka. Historia przepięknie narysowana (choć do stylu trzeba się przekonać) i konsekwentnie zbudowana - nic tu nie dzieje się bez przyczyny. To komiks z krwi i kości, autor spełnia swoje marzenia jednocześnie dzieląc się niesamowitą historią, której kontynuacja w niczym nie ustępuje pierwszej serii. Czytając Aldebarana ma się wrażenie uczestniczenia w międzyplanetarnym survivalu, gdzie bohaterowie - jak to w komiksach - dzielą się wyraźnie na złych i dobrych, nie brakuje erotyki, a jak coś jest zbyt skomplikowanie, to trzeba to zastrzelić. Wracam do tej serii regularnie i wszystkim polecam. Fascynujące są zwierzęta wymyślone przez autora, to taki smaczek dla teoretyków wszelkich dziedzin ;)
Dla miłośników komiksów sci-fi to jest gratka. Historia przepięknie narysowana (choć do stylu trzeba się przekonać) i konsekwentnie zbudowana - nic tu nie dzieje się bez przyczyny. To komiks z krwi i kości, autor spełnia swoje marzenia jednocześnie dzieląc się niesamowitą historią, której kontynuacja w niczym nie ustępuje pierwszej serii. Czytając Aldebarana ma się wrażenie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor, Luis Eduardo de Oliveira, w skrócie znany jako LEO, tworzy komiksy sci-fi w stylu jaki uwielbiam. Nie ma tu miejsca na jakieś postkapitalistyczne wizje, mutanty o nadprzyrodzonych mocach czy działka laserowe.
LEO robi bardzo realną, namacalną fantastykę - taką, w którą można uwierzyć. W komiksie śledzimy losy osadników, którzy są potomkami kolonistów pierwszej zasiedlonej przez ludzi planety - tytułowego Aldebarana. Żyją oni tak, jak ludzie na Ziemi w XX wieku - nie ma tu żadnych bardzo rozwiniętych technologii, bowiem kontakt z Ziemią utracony został ponad 100 lat wcześniej. Wszystkie nowoczesne statki i urządzenia obejrzeć można jedynie w muzeum. Akcja toczy się wokół losów dwójki bohaterów - Kim i Marka. Pewnego dnia w ich rodzinnej wiosce zjawia się wędrowiec ostrzegający przed nadejściem tajemniczej bestii. Z morza znikają ryby, na powierzchni pojawiają się stworzenia, które w teorii żyją tylko głęboko pod wodą, ptaki w panice uciekają na ląd. Niedługo potem dramatyczne wydarzenia zmuszą głównych bohaterów do opuszczenia rodzinnych stron, a ich wędrówka będzie poszukiwaniem wytłumaczenia tajemniczych zjawisk, które zaczęły dziać się
na Aldebaranie. Fabuła bardzo wciąga - to komiks, który niczym najlepsza książka nie będzie chciał wam dać iść do łóżka. Jeśli chodzi o kreskę to jest realistyczna i szczegółowa. Plenery czy bardzo dokładne ilustracje fauny i flory robią wielkie wrażenie. Nie przepadam z kolei za tym jak LEO rysuje postacie - są trochę "sztywne", często mają mimikę, która nie pasuje do wypowiadanej kwestii. Czasami można się też przyczepić o poziom niektórych dialogów jak i nadmierne "przegadanie" mało istotnych dla głównej akcji spraw.
Mimo wszystko "Aldebaran" to kawał świetnego komiksu.
Autor, Luis Eduardo de Oliveira, w skrócie znany jako LEO, tworzy komiksy sci-fi w stylu jaki uwielbiam. Nie ma tu miejsca na jakieś postkapitalistyczne wizje, mutanty o nadprzyrodzonych mocach czy działka laserowe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLEO robi bardzo realną, namacalną fantastykę - taką, w którą można uwierzyć. W komiksie śledzimy losy osadników, którzy są potomkami kolonistów pierwszej...
Cóż, może kreska nie powala na kolana. czasami postacie maja wyrazy twarzy nieadekwatne do sytuacji, czasami jakby coś rysownikowi nie wyszło. Postacie są mocno zarysowane, podobnie jak rysy ich twarzy. Jednak kontur ust jest zbyt silny i to czasami razi. Trzeba się nieco przyzwyczaić do stylu. Jednak widać, że rysownik poświęcił sporo wysiłku na kadry, są dość szczegółowe. Dzięki temu wiemy, że akcja nie dzieje się na Ziemi. Za to rysownik fantastycznie zilustrował ksenobionty - przedstawicieli obcej fauny (a także flory). Na prawdę robią wrażenie! Fabuła jest rewelacyjna i bardzo wciąga. Planeta skolonizowana przez ludzi, którą żądzą skorumpowani wojskowi pospołu z religijnymi fanatykami. Do tego pomysł z tajemniczą ale potężną istotą. Warto sięgnąć.
Cóż, może kreska nie powala na kolana. czasami postacie maja wyrazy twarzy nieadekwatne do sytuacji, czasami jakby coś rysownikowi nie wyszło. Postacie są mocno zarysowane, podobnie jak rysy ich twarzy. Jednak kontur ust jest zbyt silny i to czasami razi. Trzeba się nieco przyzwyczaić do stylu. Jednak widać, że rysownik poświęcił sporo wysiłku na kadry, są dość szczegółowe....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOCENA TOMÓW 1-2
Bardzo ciekawa wizja świata, wciągająca historia i świetna kreska, jednak dialogi postaci mocno sztuczne (ciągle ktoś tłumaczy co czuje, co powinno wynikać z akcji),no i główny nieziemsko irytujący, nie jest to poziom Johna DiFoola z Incala, ale jednak.
OCENA TOMÓW 1-2
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa wizja świata, wciągająca historia i świetna kreska, jednak dialogi postaci mocno sztuczne (ciągle ktoś tłumaczy co czuje, co powinno wynikać z akcji),no i główny nieziemsko irytujący, nie jest to poziom Johna DiFoola z Incala, ale jednak.