
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać10
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Last Argument of Kings

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Pierwsze prawo (tom 3)
- Seria:
- Uniwersum Pierwszego Prawa
- Data wydania:
- 2018-09-20
- Data 1. wydania:
- 2018-09-20
- Liczba stron:
- 688
- Czas czytania
- 11 godz. 28 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781473223707
The end is coming.
The Bloody Nine is going home.
Only one fight remains.
And it's going to be a big one...
"Joe Abercrombie has written the finest epic fantasy trilogy in recent memory" - Junot Diaz
Kup Last Argument of Kings w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Last Argument of Kings
Ostatnia część cyklu chyba najsłabsza, jednak mając na uwadze również poprzednie tomy myślę, że całość wypadła bardzo dobrze. Już dawno tak mnie nie wciągnęło w wykreowane uniwersum. Naprawdę warto poświęcić swój czas, na pewno nie będzie to czas stracony. Plusy: - ponownie z pełną satysfakcja zanurzyłem się w magicznym świecie; - ponowne spotkanie z lubianymi postaciami: Bayaz, Glokta, Logen, Jezal, Ferro oraz całą gamą innych; - krwawe walki, magiczne pojedynki, potwory, polityczne intrygi; - szczególnie pojedynki Krwawej Dziewiątki zapadły w pamięci; - kilka rozwiązań fabularnych, które naprawdę mnie zaskoczyły; - spora dawka sarkastycznego humoru pojawiająca się w dialogach; - czasy się zmieniają, ale charakter większości ludzi już nie; - władza zawsze wydobywa z człowieka najgorsze cechy, instynkty; - bohaterowie zostają obarczeni nowymi obowiązkami, nie wszystkim to odpowiada; - wyjaśnienie, kto faktycznie pociągał za wszystkie sznurki, władca czy figurant; - oryginalny pomysł na szanków i żerców. Minusy: - lekki niedosyt pozostawiło samo zakończenie, nie wiemy jak potoczyły się dalsze losy większości bohaterów. Ogółem książka i cały cykl bardzo dobry.
Oceny książki Last Argument of Kings
Poznaj innych czytelników
4895 użytkowników ma tytuł Last Argument of Kings na półkach głównych- Przeczytane 3 233
- Chcę przeczytać 1 613
- Teraz czytam 49
- Posiadam 683
- Fantasy 104
- Fantastyka 85
- Ulubione 84
- Audiobook 26
- 2025 25
- 2022 25
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Last Argument of Kings


Premiery książkowe zima 2016
Cytaty z książki Last Argument of Kings
Człowiek powinien składać tylko takie obietnice których na pewno będzie mógł dotrzymać.
Człowiek powinien składać tylko takie obietnice których na pewno będzie mógł dotrzymać.
Rzadkie wybuchy gniewu znamionują człowieka groźnego. Częste prowokują do kpin.
Rzadkie wybuchy gniewu znamionują człowieka groźnego. Częste prowokują do kpin.
Jakże często zdarza się w życiu, że chwile najbardziej wyczekiwane przynoszą największe rozczarowania...
Jakże często zdarza się w życiu, że chwile najbardziej wyczekiwane przynoszą największe rozczarowania...















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Last Argument of Kings
Finałowy tom wiernie podtrzymuje klimat całej serii, oferując satysfakcjonujące domknięcie historii bez uciekania się do łatwych, szczęśliwych zakończeń. To opowieść raczej dla tych, którzy cenią konsekwencję i realizm losów bohaterów niż klasyczne happy endy. Na czytelników czekają epickie bitwy, zaskakujące zwroty akcji oraz wreszcie rozwiązanie długo budowanego spisku. Największe wrażenie ponownie robi jednak kunszt autora w kreowaniu wielowymiarowych postaci, które niosą tę historię od początku do końca.
Finałowy tom wiernie podtrzymuje klimat całej serii, oferując satysfakcjonujące domknięcie historii bez uciekania się do łatwych, szczęśliwych zakończeń. To opowieść raczej dla tych, którzy cenią konsekwencję i realizm losów bohaterów niż klasyczne happy endy. Na czytelników czekają epickie bitwy, zaskakujące zwroty akcji oraz wreszcie rozwiązanie długo budowanego spisku....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo satysfakcjonująca, bardzo równa seria. Świata Abercrombie odkrył na tyle, żeby chciało się do niego wracać, jednak to bohaterami cała historia stoi. Nakreślić tyle różnych charakterów, a przy tym nie dać żadnemu z nich zblednąć przez całą historię to spory wyczyn pisarski. Choć gdzieś tli się nadzieja w tym mocno ponurym świecie to jedynym wygranym - jakby nie patrzeć - jest na samym końcu czytelnik. Niesamowite jest to w jakich miejscach autor zostawia bohaterów. Dzięki temu czuć domknięcie, a pojawienie się ich w kolejnych częściach nie będzie wymuszone.
Bardzo satysfakcjonująca, bardzo równa seria. Świata Abercrombie odkrył na tyle, żeby chciało się do niego wracać, jednak to bohaterami cała historia stoi. Nakreślić tyle różnych charakterów, a przy tym nie dać żadnemu z nich zblednąć przez całą historię to spory wyczyn pisarski. Choć gdzieś tli się nadzieja w tym mocno ponurym świecie to jedynym wygranym - jakby nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna seria, choć ta część trylogii podobała mi się najmniej - finałowa bitwa mało mnie porwała, a zakończenie nie było zaskakujące. Mam jedynie nadzieję, że w kolejnych książkach będą chociaż pobieżnie zawarci ci sami bohaterowie, bo bardzo ich polubiłam i smutno byłoby rozstać się z nimi na zawsze.
Świetna seria, choć ta część trylogii podobała mi się najmniej - finałowa bitwa mało mnie porwała, a zakończenie nie było zaskakujące. Mam jedynie nadzieję, że w kolejnych książkach będą chociaż pobieżnie zawarci ci sami bohaterowie, bo bardzo ich polubiłam i smutno byłoby rozstać się z nimi na zawsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawdopodobnie to najlepsza książka z gatunku fantastyki, jaką przeczytałem w życiu.
Jednakże z uwagi na okrutne, niewybaczalne rozwiązania fabularne i palący, wciąż utrzymujący się gniew niezadowolonego czytelnika - powstrzymam się od komentarza.
Prawdopodobnie to najlepsza książka z gatunku fantastyki, jaką przeczytałem w życiu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednakże z uwagi na okrutne, niewybaczalne rozwiązania fabularne i palący, wciąż utrzymujący się gniew niezadowolonego czytelnika - powstrzymam się od komentarza.
jeśli wolisz
- cukierkowe postacie
- naiwną fabułę
- infantylnych i pompatycznych bohaterów i ich zachowania rodem z gimnazjum
...
to masz do wyboru 90% reszty fantasy
ale nie Abercrombiego i jego Pierwsze Prawo (zresztą Diabły też).
Samo mięso a w dodatku tak napisane, że nie można się oderwać.
Wg mnie TOP 3 fanasty ever
jeśli wolisz
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- cukierkowe postacie
- naiwną fabułę
- infantylnych i pompatycznych bohaterów i ich zachowania rodem z gimnazjum
...
to masz do wyboru 90% reszty fantasy
ale nie Abercrombiego i jego Pierwsze Prawo (zresztą Diabły też).
Samo mięso a w dodatku tak napisane, że nie można się oderwać.
Wg mnie TOP 3 fanasty ever
Trzecia część - podobnie jak poprzednie - bardzo dobra, autor ciekawie domknął opowieść, wszystkie trzy splecione historie mają swój koniec, ale - co bardzo mi się podoba w twórczości Abercrombie - nie ma tu Hollywood'zkiego zakończenia, jest europejskie naturalistyczne kino, które stawia na jakość; jeśli ktoś lubi Stevena Ericsona, Davida Gemmela czy Feliksa Kresa polecam: to raczej zwykły i brutalny świat, w tej części ciekawie rozwija się postać maga Bayaza, dodatkowo interesująco wygląda historia na dalekiej Północy... na pewno będę czytać inne powieści autora
Trzecia część - podobnie jak poprzednie - bardzo dobra, autor ciekawie domknął opowieść, wszystkie trzy splecione historie mają swój koniec, ale - co bardzo mi się podoba w twórczości Abercrombie - nie ma tu Hollywood'zkiego zakończenia, jest europejskie naturalistyczne kino, które stawia na jakość; jeśli ktoś lubi Stevena Ericsona, Davida Gemmela czy Feliksa Kresa polecam:...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część przygód naszych bohaterów i jedyny minus to zakończenie trochę słabe.
Kolejna część przygód naszych bohaterów i jedyny minus to zakończenie trochę słabe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozumiem zachwyty nad trylogią Pierwszego Prawa, ale dla mnie przejście przez trzeci tom było katorgą. Bardzo dużo zażenowania, bardzo mało satysfakcji.
A najgorsze jest to, że wszystko co czytamy jest skomplikowana intrygą Bayaza, służącą temu, żeby mógł sobie zabić kilkudziesięciu żerców. Czyli nic nie ma sensu, wszystko jest beznadziejne. Ależ mi wielka literatura.
Rozumiem zachwyty nad trylogią Pierwszego Prawa, ale dla mnie przejście przez trzeci tom było katorgą. Bardzo dużo zażenowania, bardzo mało satysfakcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA najgorsze jest to, że wszystko co czytamy jest skomplikowana intrygą Bayaza, służącą temu, żeby mógł sobie zabić kilkudziesięciu żerców. Czyli nic nie ma sensu, wszystko jest beznadziejne. Ależ mi wielka literatura.
Świetna książka, ale słabe zakończenie. Na szczęście są kolejne części, bo jakby to był finał czułbym się dość zawiedziony.
Świetna książka, ale słabe zakończenie. Na szczęście są kolejne części, bo jakby to był finał czułbym się dość zawiedziony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGodne zwieńczenie trylogii, które zaskakuje i kompletnie przetasowuje praktycznie całą dotychczasową wiedzę czytelnika o źródłach wydarzeń, intencjach oraz rolach bohaterów, jakie mieli do odegrania w planie stojących za kurtyną demiurgów wydarzeń wstrząsających światem "Pierwszego prawa". Nie chodzi jednak tylko o to, że Abercrombie igra tutaj z toposami i przełamuje stereotypy charakteryzujące większość literatury fantasy. Powieść tę - podobnie jak pozostałe z cyklu - chłonie się również ze względu na pięknie zniuansowanych bohaterów, którzy w finałowym tomie zostają umieszczeni w miejscach i sytuacjach zupełnie nieoczywistych, zachowując się w sposób sprawiający, że ostatecznie niemal każdego z nich trudno jednoznacznie zaklasyfikować do grona postaci pozytywnych lub negatywnych, podobnie jak ich uczynki i intencje.
Jakby było mało, do grona tych "ukochanych" bohaterów dołączają nowi, których wpływ na bieg wydarzeń okazuje się kluczowy i którzy - równie szybko jak postacie znane z "Ostrza" i "Nim zawisną" - wskakują na listę ulubionych bohaterów literatury fantasy (jak "szalony" góral Crummock-i-Phail i wojownicza czeredka jego dzieciaków). Choć pewne rozwiązania fabularne mogą budzić rozczarowanie - nie ze względu na sposób ich poprowadzenia, lecz z powodu tego, co przydarza się niektórym z ulubionych bohaterów; ot, wewnętrzny sprzeciw czytelnika, który życzy im lepszego losu niż ten ostatecznie im przypisany - to fabularnie wszystko pięknie się tu splata. Większość białych plam zostaje wypełniona, niedomówienia wyjaśnione, a wszystkie trybiki historii wskakują na swoje właściwe miejsca, spinając całość efektowną klamrą.
Z innych rzeczy, które z mojej perspektywy wydają się szczególnie godne polecenia, warto wymienić fakt, że Abercrombie stworzył lore i mitologię mające sens, ale nieprzesadnie - jak to często bywa w gatunku - przekombinowane, pozbawione wyraźnej linii podziału na dobro i zło, również w sferze sił wyższych, magicznych i nadnaturalnych. Ci "dobrzy" sięgają po niecne i bezwzględnie brutalne praktyki w imię tak zwanego "większego dobra", a motywacje "złych" bytów nadnaturalnej proweniencji niekiedy wcale nie są pozbawione racji.
Podobnie jak w przypadku poprzednich tomów, także i tutaj narracja oraz styl są na tyle plastyczne i sugestywne, że przed oczami czytelnika krystalizują się obrazy - często z brutalną dosadnością, gdy w grę wchodzą sceny bitewne, ociekające posoką krwi, bryzgającymi mózgami i odcinanymi kończynami - które aż proszą się o przeniesienie na ekran w formie filmowej superprodukcji. Tym bardziej żal, że taka adaptacja wciąż nie powstała. Finałowa część książki to prawdopodobnie najlepiej opisane oblężenie quasi-średniowiecznego miasta, jakie kiedykolwiek czytałem - i to nie tylko w obrębie literatury fantastycznej.
Całą trylogię gorąco polecam. Notabene, cenię też to, że Abercrombie nie rozpisuje swoich opowieści na kilkunasto- czy kilkudziesięciotomowe cykle, lecz zgrabnie zamyka je w stand-alone'ach i trylogiach. Sam tymczasem zacieram ręce, bo przede mną trzytomowa kontynuacja - "Epoka obłędu" - z nowymi bohaterami i akcją rozgrywającą się dziesięciolecia po wydarzeniach z "Pierwszego prawa". Polecam!
Godne zwieńczenie trylogii, które zaskakuje i kompletnie przetasowuje praktycznie całą dotychczasową wiedzę czytelnika o źródłach wydarzeń, intencjach oraz rolach bohaterów, jakie mieli do odegrania w planie stojących za kurtyną demiurgów wydarzeń wstrząsających światem "Pierwszego prawa". Nie chodzi jednak tylko o to, że Abercrombie igra tutaj z toposami i przełamuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to