
O kulturze i rewolucji

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-05-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-05-28
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788306034684
O kulturze i rewolucji to zbiór tekstów tworzących opowieść o oglądanej z Polski epoce, w której porządek kultury fundujący cywilizację zachodnią podważany jest przez rewolucyjne prądy. Zdaniem autora to one przekształciły się w dominującą dziś w Europie ideologię, która bezwzględnie eliminuje swoich tradycyjnych przeciwników, likwiduje pluralizm i realną debatę oraz efektywnie homogenizuje naszą rzeczywistość. Ideologia ta jest miękką wersją totalitarnego ustroju, w której bezpośredni terror zastąpiony zostaje przez szczelny, regulujący wszystko system prawny i symboliczną przemoc prowadzącą do ośmieszenia, zdezawuowania i usunięcia z życia publicznego wszelkich, niemieszczących się w doktrynie treści. Szczególną uwagę autor poświęca filozofii, literaturze i historii, bowiem z ich perspektywy dopiero jesteśmy w stanie zrozumieć naszą współczesną codzienność.
Kup O kulturze i rewolucji w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki O kulturze i rewolucji
Poznaj innych czytelników
31 użytkowników ma tytuł O kulturze i rewolucji na półkach głównych- Chcę przeczytać 15
- Przeczytane 14
- Teraz czytam 2
- Posiadam 2
- POPULARNO-NAUKOWE 1
- Polityka/Felietony 1
- Biblioteka 1
- *AI typuje 250 najwybitniejszych 1
- Zainteresowany 1
- Chcę wypożyczyć 1










































OPINIE i DYSKUSJE o książce O kulturze i rewolucji
"Jeśli uznajemy, że człowiek niesie w sobie nieograniczone, boskie moce, to wpisywanie go w jakąkolwiek tożsamość - od narodowej po rodzinną - jest nie tylko ograniczeniem, ale wręcz zniewoleniem i odebraniem mu szans na realizację jego 'natury'" (19).
"Liberalizm słusznie uznawany bywa za ideę pasożytniczą, która mogła rozwinąć się wyłącznie w określonym kulturowym środowisku, ale z czasem podkopywała jego fundamenty, niszczyła je i zarazem własne uprawomocnienie, ewoluując w kształt, który przybiera dzisiaj, a który z klasycznym liberalizmem zdaje się nie mieć nic wspólnego (22).
"Ponowoczesne wyznanie wiary zakłada, że lekiem na totalitaryzm ma być to, co legło u jego podłoża, czyli burzenie tradycyjnego ładu, tylko że w jeszcze bardziej radykalnej wersji". [...] Traktowanie poszukiwania ładu, czyli klasycznego modelu kultury, jako źródła totalitaryzmu jest nonsensem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest on zjawiskiem par excellence nowoczesnym i wyrasta z nihilizmu, który dopiero czyni go możliwym (25).
"Totalitaryzm ma wynikać z ludzkiej potrzeby porządkowania rzeczywistości. [...] W rzeczywistości totalitaryzm był fenomenem absolutnie nowoczesnym. Wyrastał z nihilizmu, czyli odrzucenia utrwalonych porządków religijnych i etycznych w imię budowy nowego człowieka w nowym świecie. Dla realizacji tego celu wszystko miało być dozwolone. Totalitaryzm w wymiarze społecznym niszczył wszelkie wspólnoty, miał przecież wyzwalać z nich człowieka, a więc pozostawiał go samego naprzeciw wszechmocnej władzy" (91).
"Krytycy 'rozumu instrumentalnego', który jest siłą napędową oświeceniowego postępu, wskazywali, że urzeczowia on człowieka i sam staje się zabobonem. Jeśli uznajemy, że metody naukowe wyjaśniają i są w stanie kontrolować bez reszty świat, sprowadzamy osobę ludzką do elementu racjonalnej całości i wpisujemy ją w plan utopii. Mocą nieograniczonego rozumu, a za taki uznają go rzecznicy postępu, chcemy zniszczyć istniejący, ułomny porządek, aby zaplanować doskonałą przyszłość. Jeśli ktoś nie zaakceptuje planu ziemskiego zbawienia, dla swojego dobra winien zostać do niego zmuszony. Z takiego podejścia rodzą się totalitarne utopie" (92-93).
"Klasyczni myśliciele uznawali kontemplacyjne bytowanie mędrca za najważniejsze spełnienie ludzkiego przeznaczenia, dlatego że poruszając się w sferze ducha i rozpoznając konieczność, filozof staje się od stosunkowo najbardziej uzależniony, a więc wolny" (114).
"Uznanie strukturalnego niedoboru wywołuje jego [Marksa] oburzenie, tak jak przyjęcie wiecznotrwałych reguł ludzkiego gospodarowania, chociaż sam bez przerwy się do nich odwołuje, tyle że sytuuje je w szerszej ponadhistorycznej perspektywie. Zasady ekonomii wyrastają z trwałości ludzkich zachowań, choćby w określonych dziejowo, a więc i kulturowo limitach. Marks odrzuca je, powołując się [jednocześnie] na ogólne, uniwersalne prawa, które jego zdaniem opisują całość ludzkiej historii i nabierają w jego ujęciu jednoznacznie metafizycznego charakteru. Podważa klasyczne normy ekonomiczne, kulturowe czy moralne ze względu na wieczny ruch rzeczy, ich nieustanną zmianę i przeobrażanie się, a jednocześnie formułuje reguły tego ruchu oraz bezwzględny, teleologiczny charakter procesu historycznego, który staje się quasi-religijnym projektem samozbawienia człowieka i pojednania go z naturą" (142-143).
"Jeśli zdolny do samozbawienia zbiorowy Prometeusz przez całą swoją historię trwał w okowach, a co więcej: jego zniewolenie w czasach Marksa przybrać miało szczególnie uciążliwą formę, to musiało to znaleźć jakieś uzasadnienie. Ewangelista komunizmu znalazł je w prawach historycznego rozwoju. Okazało się więc, że rzeczywistość, która podobno nie posiada żadnych trwałych, krępujących ją jakości, rozwija się zgodnie z zasadami historycznego procesu. Niby nie reguluje jej żadne ostateczne prawo, a przecież proces, w wyniku którego wykluwa się 'królestwo wolności', zdeterminowany jest bezwzględnie" (147-148).
"Dziś obrona autora 'Kapitału' to nie tyle ratowanie jego poglądów, co wspieranie jego [...] intelektualnej postawy. Zgodnie z nią człowiek nie ma natury, a jest jedynie potencją, do urzeczywistnienia której należy dążyć. Ograniczenia cywilizacyjne, formy kultury alienują go i uniemożliwiają mu wyzwolenie. W człowieku drzemie boska moc, którą należy z niego wyzwolić, aby zbudować jego królestwo na Ziemi". [Dziś] fundamentalne okazało się chiliastyczne hasło wezwania do odrodzenia świta, czyli powołania go do życia na nowo. Rzeczywistość, która istnieje ma być więzieniem człowieka i nie wato jej nawet interpretować, gdyż należy ją zniszczyć, aby budować królestwo wolności. Fundamentem jest wiara w nieograniczoną potencję człowieka, któremu przeszkadza każda dotychczasowa tożsamość" (169-170).
Przemysław Dakowicz:
"Nowoczesność schizofreniczna pożera nas po cichu, wysysa treść z wszystkiego, co ją jeszcze ma, miesza obrazy i języki. Jesteśmy wydani na pastwę chaosu, który mieszka w świecie i w naszym wnętrzu. Kto poszukuje porządku, kto jeszcze wierzy w jego istnienie, staje się pośmiewiskiem. Chorujemy na schizofrenię, ale większości z nas jest to najdoskonalej obojętne" (Obcowanie. Manifesty i eseje wyd. „Sic!”, Warszawa 2014)
Pochwalony niech będzie patos,
Starszy brat ironii, bo chroni
Przed zejściem w błoto i brud świata.
Pochwalony niech będzie patos
Za światło i śpiew, który rodzi się
W wielu gardłach, zagarnia i podnosi
To, co niskie, z pyłu i prochu
Lepi kształty doskonalsze.
Pochwalony niech będzie patos,
Maska i tarcza, herold bólu,
Straż nocna czekająca świtu.
"Jeśli uznajemy, że człowiek niesie w sobie nieograniczone, boskie moce, to wpisywanie go w jakąkolwiek tożsamość - od narodowej po rodzinną - jest nie tylko ograniczeniem, ale wręcz zniewoleniem i odebraniem mu szans na realizację jego 'natury'" (19).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Liberalizm słusznie uznawany bywa za ideę pasożytniczą, która mogła rozwinąć się wyłącznie w określonym kulturowym...