Dachołazy

Okładka książki Dachołazy Katherine Rundell Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Dachołazy
Katherine Rundell Wydawnictwo: Poradnia K literatura dziecięca
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
Rooftoppers
Wydawnictwo:
Poradnia K
Data wydania:
2017-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-25
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363960889
Tłumacz:
Tomasz Bieroń
Tagi:
dziewczynka emigracja katastrofa literatura angielska literatura dla dzieci marzenie poszukiwanie prawdy samotność sierota statek
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Ganiając po paryskich dachach



550 11 16

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
349 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3944
3765

Na półkach: , , , ,

Historia bardzo urokliwa,wartościowa pełna emocji,wzruszeń niezwykłych książka.
Wciąga,wzrusza powieść.
Powieść obyczajowa autorki ładnie napisana,pióro autorka ma wspaniałe.
Pozytywnie odebrałam tą książkę.
Przyjemność sprawiła mi,po prostu piękna,doskonała to lektura.

Historia bardzo urokliwa,wartościowa pełna emocji,wzruszeń niezwykłych książka.
Wciąga,wzrusza powieść.
Powieść obyczajowa autorki ładnie napisana,pióro autorka ma wspaniałe.
Pozytywnie odebrałam tą książkę.
Przyjemność sprawiła mi,po prostu piękna,doskonała to lektura.

Pokaż mimo to

avatar
821
109

Na półkach: , , , , ,

Myślę, że największym atutem "Dachołazów" jest ich uniwersalność. Mimo tego, że główną bohaterką jest Sophie, książka absolutnie nie jest dziewczyńska i każdy czytelnik, który będzie w stanie zrozumieć fabułę, bez trudu się w tej historii odnajdzie. W dodatku Katherine Rundell ma wyjątkowo lekkie pióro i nadała swojej opowieści "urwisowego" klimatu, co tylko dodaje tej lekturze wyjątkowego rysu. Niemała w tym wszystkim zasługa fabuły, która opowiada o ponadczasowych wartościach, bowiem "Dachołazy" to nie jest tylko urocza książka o dziewczynce poszukującej mamy - to również pozycja sygnalizująca wiele trudnych tematów. Tęsknota do matki jest tylko jednym z nich, lojalność, samotność, nieakceptowany indywidualizm, niezwykle ciekawie przedstawione wychowywanie dziecka przez samotnego mężczyznę, bezdomność, głód, dziecięce krzywdy, a nawet korupcja - każde z tych zagadnień miało w książce pani Rundell swój czas. Poruszające było również to jak wielkie znaczenie dla wychowania Sophie miały znaczenie pewne reakcje jej opiekuna. Sophie jest śmiała, wierzy w siebie nawet jeśli nie ma ku temu nadzwyczajnych powodów, jest indywidualistką, ma marzenia i pragnienia i nie zastanawia się nad tym czy są one właściwe dla młodej dziewczynki czy też nie. W dużej mierze jest to zasługa Charlesa, który pokazuje jej świat na zupełnie innej zasadzie niż reszta świata. Można to nazwać zachowaniem ekscentrycznym, ale szczerze mówiąc jak dla mnie było ono przede wszystkim inspirujące. Nie chodzi mi oczywiście o chodzenie w brudnych czy podartych ubraniach ani nawet skakanie po dachu, ale fakt, że opiekun przykłada inną miarę do pewnych "odwiecznych" zasad może mieć zbawienne skutki dla podopiecznych. W "Dachołazach" rozmawiamy o noszeniu spodni, położeniu guzików czy umiejętności przygotowania "deseru biszkoptowego na wykwintne przyjęcie", ale również dzisiaj wiele rzeczy traktujemy jako obowiązkowych, a być może wcale tak być nie musi jeśli nie przynoszą one zbyt dużych korzyści dziecku.

W "Dachołazach" bardzo podobała mi się również delikatność i czułość z jaką Katherine Rundell przedstawiała nam swoich bohaterów. Był w tym czar pierwszych spotkań, który sprawia, że trudno od książki się oderwać, bo nie tylko chcemy dowiedzieć się jak skończy się opisana przygoda, ale równie mocno interesuje nas kim są nasze postacie - co przeszły, co myślą, jak sobie radzą. Główną bohaterkę czyli Sophie polubiłam i przyznaję, że miałam nadzieję, że odnajdzie matkę, ale w jej historii była spora nuta nieprawodpodobieństwa, która nieco osłabiała mój zapał. Mogło mieć to także związek z wiekiem, bo z całą pewnością nie jestem docelowym odbiorcą tej książki. Jednak w opozycji do tej ostatniej tezy stoi fakt, że bohaterowie drugoplanowi oczarowali mnie bez reszty. Przede wszystkim dotyczy to Charlesa, którego oddanie dla Sophie dosłownie chwyta za serce. Jednak również Matteo, a później Anastasia, Safi i Gerard sprawili, że kibicowałam im do ostatniej strony.

Główne motto dziewczynki i jej opiekuna brzmi "Nigdy nie przekreślaj możliwego" i to jest piękna dewiza, którą warto zaszczepić w młodych czytelnikach. Po przeczytaniu książki mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć - "Dachołazy" to książka dla dzieci, która naprawdę zapada w pamięć, a Nagroda Literatury Dziecięcej Waterstones oraz nominacja do Medalu Carnegie były całkowicie zasłużone! Bardzo polecam zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom! :)

Myślę, że największym atutem "Dachołazów" jest ich uniwersalność. Mimo tego, że główną bohaterką jest Sophie, książka absolutnie nie jest dziewczyńska i każdy czytelnik, który będzie w stanie zrozumieć fabułę, bez trudu się w tej historii odnajdzie. W dodatku Katherine Rundell ma wyjątkowo lekkie pióro i nadała swojej opowieści "urwisowego" klimatu, co tylko dodaje tej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
35
19

Na półkach:

Pomysł na fabułę ciekawy, wykonanie fatalne. Bohaterowie bardzo infantylni i obrzydliwi. Te dzieci mają 12-13 lat, a momentami zachowują się jak przedszkolaki.
Z trudem doczytałam do końca.

Pomysł na fabułę ciekawy, wykonanie fatalne. Bohaterowie bardzo infantylni i obrzydliwi. Te dzieci mają 12-13 lat, a momentami zachowują się jak przedszkolaki.
Z trudem doczytałam do końca.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
171
3

Na półkach:

"Dachołazy" przeczytałam już około 3 lata temu, jednak książka na tyle zapadła mi w pamięć, że często powracam do niej myślami.

Zacznijmy jednak od początku: Sophie, główna bohaterka jest sierotą, która została znaleziona w futerale na wiolonczelę płynącym w kanale po katastrofie statku. Została adoptowana przez Charlesa, specyficznego naukowca o dobrym sercu. Opiekunka społeczna chce odebrać Charlesowi dziewczynkę, ale idąc za mętną wskazówką możliwego miejsca pobytu matki, Sophie razem z Charlesem ucieka do Paryża.

Cała książka ma wyjątkowy klimat - jakby zaczerpnięty z marzeń o radości i wolności. Przynajmniej właśnie to przywodzi mi na myśl.
Przedstawiona tam historia urzekła mnie od samego początku aż do zakończenia - Paryż, nocne bieganie po dachach i tytułowe Dachołazy. Chłonęłam rozdział po rozdziale. Autorka ma niepowtarzalny styl pisania, który również przypadł mi do gustu.

Chociaż książka jest skierowana do młodszych czytelników uważam, że bez przeszkód może ją przeczytać również ktoś starszy.

"Dachołazy" przeczytałam już około 3 lata temu, jednak książka na tyle zapadła mi w pamięć, że często powracam do niej myślami.

Zacznijmy jednak od początku: Sophie, główna bohaterka jest sierotą, która została znaleziona w futerale na wiolonczelę płynącym w kanale po katastrofie statku. Została adoptowana przez Charlesa, specyficznego naukowca o dobrym sercu. Opiekunka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
144
120

Na półkach: , ,

Do połowy myślałam, że dostanie ode mnie min. 9 gwiazdek, jednak za połową poziom spadł. Mimo wszystko polecam, naprawdę przyjemna książka.

Do połowy myślałam, że dostanie ode mnie min. 9 gwiazdek, jednak za połową poziom spadł. Mimo wszystko polecam, naprawdę przyjemna książka.

Pokaż mimo to

avatar
166
13

Na półkach:

Super książka, szkoda tylko, że nie ma więcej części.

Super książka, szkoda tylko, że nie ma więcej części.

Pokaż mimo to

avatar
58
16

Na półkach: ,

Piękna, a zarazem dziwna. naprawdę warto przeczytać. Ja nie mogłam się oderwać ;)

Piękna, a zarazem dziwna. naprawdę warto przeczytać. Ja nie mogłam się oderwać ;)

Pokaż mimo to

avatar
190
148

Na półkach: , ,

Muszę przede wszystkim zaznaczyć, że książka przeznaczona jest dla młodszej młodzieży, a w zasadzie dla dzieci w wieku 10-12 lat. Jednak ja wręcz połknęłam tę książkę. Czytałam ją przez dwa wieczory – z braku czasu, ponieważ gdybym mogła przeczytałabym ją za jednym zamachem. Co najważniejsze: w ciągu dnia non stop książka krążyła po mojej głowie, tak mocno wciągnęła mnie do swojego świata. Powieść ma zaledwie 264 strony, zapisane dużym drukiem, więc czyta się ją naprawdę szybko, ale to, jaki stwarza klimat na tak niewielu kartach jest naprawdę niesamowite.

Wielu czytelników, uczniów, rodziców często podaje w wątpliwość prawidłowość i dopasowanie do wymagań młodych uczniów kanonu lektur. Uważam, że „Dachołazy” sprawdziłyby się w tej roli doskonale. Świeża, nowoczesna opowieść o zmaganiu się z przeciwnościami losu, która dodaje otuchy i nadziei czytelnikowi. Główna dewiza, jaką kierują się Sophie i Charles brzmi „nigdy nie przekreślaj możliwego” – nawet dzięki temu młody człowiek, do którego kierowana jest przede wszystkim ta książka, może uwierzyć w siebie i pozwolić sobie na wiarę w spełnienie marzeń. Myślę, że w tej pozycji można znaleźć wiele mądrości, które powinny przekazywać lektury szkolne.

„Dachołazy” są książką uniwersalną. Chociaż główną bohaterką jest dziewczynka, to nie jest to typowo „dziewczęca” opowieść. Na kartach powieści postacie przeżywają całe mnóstwo przygód, dzięki czemu chłopcy mogą się w niej zauroczyć równie mocno. Jeśli o ten aspekt chodzi, porównałabym odrobinę tę książkę do powieści Ireny Jurgielewiczowej „Ten obcy”. Klimat dosyć mocno przypomina właśnie wnętrze tej książki. Jednocześnie „Dachołazy” są czymś zupełnie nowym, z taką książką jeszcze nie miałam nigdy do czynienia.

Takich książek powinno być znacznie więcej. Takich, które zabierają czytelnika w przygodę, które pozwalają mu przeżywać wszystkie emocje wraz z bohaterem, takie które trzymają w napięciu do samego końca, cały czas dając nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Takich, które pozwalają dzieciom marzyć, śmiało odkrywać świat, wierzyć w siebie, w swoje marzenia i możliwości. Takich, dzięki którym młody człowiek zdobywa pewność siebie. W dzisiejszym świecie niezwykle ciężko zaszczepić w dziecku te pozytywne cechy, dlatego ważne jest, aby każdy przekaz dawał mu wiarę w siebie. Katherine Rundell w tej książce właśnie to uczyniła.

________
Na całość recenzji oraz dyskusję na temat książki zapraszam tutaj: https://atramentowaprzystan.blogspot.com/2021/02/dachoazy-katherine-rundell.html

Muszę przede wszystkim zaznaczyć, że książka przeznaczona jest dla młodszej młodzieży, a w zasadzie dla dzieci w wieku 10-12 lat. Jednak ja wręcz połknęłam tę książkę. Czytałam ją przez dwa wieczory – z braku czasu, ponieważ gdybym mogła przeczytałabym ją za jednym zamachem. Co najważniejsze: w ciągu dnia non stop książka krążyła po mojej głowie, tak mocno wciągnęła mnie do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
441
161

Na półkach: , , ,

Na książkę tą zwróciłem uwagę przez autorkę, Katherine Rundell, ze względu na to, że napisała bardzo dobrą książkę Odkrywca. Ta okazała się jeszcze lepsza, pomimo tego, że nie posiadała tej dżungli, robali itd.

Sophie jest sierotą. Przepraszam! Wszyscy oprócz Sophie myślą że jest sierotą, do kiedy jako jedyna - podobno - ocalała z w statku Queen Mary. Jednak Sophie zna pewien cytat od Charlesa, swojego opiekuna-naukowca, który ją odnalazł na morzu (a nawet oceanie) w futerale od wiolonczeli. Z tabliczki na futerale wiedzą, dokąd się udać, by uciec przed Sądem (jak to mówi Charles, w tym wypadku głupim) a dokładniej by Sophie uciekła przed sierocińcem. Podczas pobytu w Paryżu poznaje tytułowych dachołazów.

Na książkę tą zwróciłem uwagę przez autorkę, Katherine Rundell, ze względu na to, że napisała bardzo dobrą książkę Odkrywca. Ta okazała się jeszcze lepsza, pomimo tego, że nie posiadała tej dżungli, robali itd.

Sophie jest sierotą. Przepraszam! Wszyscy oprócz Sophie myślą że jest sierotą, do kiedy jako jedyna - podobno - ocalała z w statku Queen Mary. Jednak Sophie zna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
174
95

Na półkach:

Piękna, cudowna. Nie bardzo wiem, czy nadaje się dla dzieci (mogłyby wpaść na głupie pomysły). Na minus też zakończenie - totalnie się zawiodłam - oraz stosunek wieku dziewczynki do jej sposobu mówienia. Jest po prostu zbyt mądra i elokwentna jak na swój wiek, ale mi to jakoś bardzo nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, potęgowało efekt fantastyki, dzięki temu miałam pewność, że taka historia nigdy nie miała miejsca. Sama fabuła miała luki, niedopowiedzenia, które nie były celowe. Z perspektywy dorosłego wydaje się arcy-głupiutka i niemożliwa do zajścia w rzeczywistości. Nie zmienia to faktu, że miło się czytało tę książkę, w jeden dzień zdążyła otulić moje życie :D

Piękna, cudowna. Nie bardzo wiem, czy nadaje się dla dzieci (mogłyby wpaść na głupie pomysły). Na minus też zakończenie - totalnie się zawiodłam - oraz stosunek wieku dziewczynki do jej sposobu mówienia. Jest po prostu zbyt mądra i elokwentna jak na swój wiek, ale mi to jakoś bardzo nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, potęgowało efekt fantastyki, dzięki temu miałam...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Katherine Rundell Dachołazy Zobacz więcej
Katherine Rundell Dachołazy Zobacz więcej
Katherine Rundell Dachołazy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd