rozwińzwiń

Ludzie są dobrzy

Okładka książki Ludzie są dobrzy autora Janusz Korczak,
Okładka książki Ludzie są dobrzy
Janusz Korczak Wydawnictwo: Judaica, Wolne Lektury Seria: Wolne Lektury literatura piękna
13 str. 13 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Wolne Lektury
Tytuł oryginału:
Ludzie są dobrzy
Data wydania:
1938-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1938-01-01
Liczba stron:
13
Czas czytania
13 min.
Język:
polski
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ludzie są dobrzy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ludzie są dobrzy

Średnia ocen
7,1 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ludzie są dobrzy

Sortuj:
avatar
739
649

Na półkach: , , ,

Trudno to nazwać książką, to raczej opowiadania do przeczytania przez chwilę... ale podobało mi się. Tutaj jest narracja z punktu widzenia dziecka i jest całkiem dobra, taka prawdziwa, widać że autor miał naprawdę dużo zrozumienia dla takiej właśnie narracji :) No i jakoś tak chwyta za serce ta historia, mimo że jest taka krótka...

(przeczytana: 10.02.2022)
4+/5

Trudno to nazwać książką, to raczej opowiadania do przeczytania przez chwilę... ale podobało mi się. Tutaj jest narracja z punktu widzenia dziecka i jest całkiem dobra, taka prawdziwa, widać że autor miał naprawdę dużo zrozumienia dla takiej właśnie narracji :) No i jakoś tak chwyta za serce ta historia, mimo że jest taka krótka...

(przeczytana: 10.02.2022)
4+/5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1212
967

Na półkach:

„Wiersz ziemi — to zboże”(...)„ziemia ładniej gra niż skrzypce, jeżeli ją nastroić”.
Krótka historia z życia małej dziewczynki, która wraz z mamą emigruje do Palestyny. Narracja pisana jest głównie z dziecięcego punktu widzenia.
"O dorosłych mówią: „zamyślił się”. O dzieciach: „zagapił się”. Dlaczego?"
Autor opisuje przeżycia wewnętrzne małej dziewczynki, ze wszystkimi jej lękami, niepwenością, tęsknotą za rodzicami. Jest ona bardzo dojrzała jak na swój wiek. Mówi na przykład:
"— Dawniej nie lubiłaś kwiatów.
— Zawsze lubiłam, tylko nie chcę zrywać. Niech sobie żyją. Zerwany kwiat prędko więdnie."
Innym razem uważa, że "W ogóle niedobrze się gniewać, bo już tak jest, że jeżeli rozgniewasz się na dziecko, ono też zaraz gniewa się. Tak już jest."
W tej książce autor pochyla się nad losem dziecka, bierze dziecko w obronę, próbuje je zrozumieć, usprawiedliwić. Swoje przekonania wkłada w słowa małej bohaterki: "Dla dziecka wszystko ważne. Wiem już: powiedziałaś, że jeżeli człowiek robi coś złego, to że nie umie inaczej, że nie rozumie. Tak właśnie jest z dziećmi. Nie wiedzą."
To również historia szukania swojego miejsca i znaczenia w świecie:
"Wszystko — ziemia, niebo, świerszcze, słońce, winogrona — gwiazdy i człowiek — i tysiąc lat, znów tysiąc lat — wszystko to jest Ojczyzna."
To również szukanie dobra w świecie:
"Bo ludzie są dobrzy, jeżeli wiedzą i mogą."
Z uwagi na powyższe uważam, że książka powinna być lekturą szkolną.

„Wiersz ziemi — to zboże”(...)„ziemia ładniej gra niż skrzypce, jeżeli ją nastroić”.
Krótka historia z życia małej dziewczynki, która wraz z mamą emigruje do Palestyny. Narracja pisana jest głównie z dziecięcego punktu widzenia.
"O dorosłych mówią: „zamyślił się”. O dzieciach: „zagapił się”. Dlaczego?"
Autor opisuje przeżycia wewnętrzne małej dziewczynki, ze wszystkimi jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Ludzie są dobrzy na półkach głównych
  • 17
  • 15
9 użytkowników ma tytuł Ludzie są dobrzy na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Janusz Korczak
Janusz Korczak
Właściwie Henryk Goldszmit, ps. Stary Doktor lub pandoktor; polski pedagog, publicysta, pisarz, lekarz, działacz społeczny żydowskiego pochodzenia. Prekursor działań na rzecz praw dziecka i całkowitego równouprawnienia dziecka. Wprowadził samorządy wychowanków, które miały prawo stawiać przed dziecięcym sądem swoich wychowawców. Zainicjował pierwsze pismo publikowane przez dzieci. Pionier działań w dziedzinie resocjalizacji nieletnich, diagnozowania wychowawczego, opieki nad dzieckiem trudnym. W 1926 zainicjował pierwsze pismo redagowane w większości przez dzieci – „Mały Przegląd”. Jako Żyd-Polak poczuwał się do podwójnej identyfikacji narodowej. Janusz Korczak zadebiutował we wrześniu 1896 pod pseudonimem Ryk w tygodniku satyrycznym „Kolce”.Był m.in. współautorem pisanej zespołowo powieści sensacyjnej Lokaj; od 1901 zaczął pisać felietony, których wybór pod tytułem Koszałki Opałki ukazał się w 1905 (łącznie było ich ponad 200). Tym samym spełniła się przepowiednia nauczyciela Korczaka z jego warszawskiego gimnazjum, który powiedział, podczas złapania chłopca na potajemnym czytaniu w czasie lekcji, że będzie pisał do nic nie znaczących gazet za 3 grosze za wiersz (w rzeczywistości stawka dla początkującego literata była w „Kolcach” dużo niższa). Z czasopismem współpracował do 1904. W 1898 Korczak wziął udział w konkursie na sztukę teatralną, ogłoszonym przez Ignacego Jana Paderewskiego na łamach czasopisma „Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne”, który rozstrzygnięto w marcu 1899 r. Na konkurs Korczak wysłał dwa utwory, w tym wyróżniony czteroaktowy dramat Którędy? (sztuka nie zachowała się). Zgodnie z regulaminem konkursu, użył pseudonimu i podpisał się: „Janasz Korczak”. Ten pseudonim literacki zaczerpnął z powieści Kraszewskiego Historia o Janaszu Korczaku i o pięknej miecznikównie. Od 1900, publikując w „Wędrowcu” cykl felietonów pod tytułem Dzieci i wychowanie, zaczął używać powszechnie znanego pseudonimu „Janusz Korczak”. Pomiędzy 1898–1901 publikował w tygodniku Czytelnia dla wszystkich, m.in. w odcinkach swoją pierwszą powieść Dzieci ulicy (w dodatku do czasopisma, nr 1–17). Samodzielne wydanie książkowe powieści ukazało się w 1901. W latach 1904–1905 był współpracownikiem tygodnika Głos m.in. pisał artykuły o tematyce społecznej (ok. 60),większość z nich w rubryce Na mównicy pod kryptonimem „g.” W latach 1904–1905 na łamach „Głosu” ukazywała się w odcinkach jego druga powieść Dziecko salonu. Po zamknięciu „Głosu” w 1905 zaczął pisać do jego kontynuacji, „Przeglądu Społecznego”. Pomiędzy marcem a majem 1906 drukował w nim Feralny tydzień, zaś od lutego 1907 zbeletryzowany traktat Szkoła życia, zawierający utopijną wizję nowej szkoły. Dokończenie Szkoły życia znalazło się w kontynuacji „Przeglądu Społecznego” – „Społeczeństwie” (styczeń – kwiecień 1908). Jego teksty drukował również tygodnik „Echa Kieleckie”. Dla dzieci napisał m.in.: Mośki, Joski i Srule, Józki, Jaśki i Franki, Sława, Król Maciuś Pierwszy, Król Maciuś na wyspie bezludnej, Bankructwo małego Dżeka, Prawidła życia, Kajtuś czarodziej, Uparty chłopiec. Życie Ludwika Pasteura, Ludzie są dobrzy i Trzy wyprawy Herszka. Inne znane publikacje to m.in. Jak kochać dziecko, Prawo dziecka do szacunku, Sam na sam z Bogiem, Kiedy znów będę mały i Pedagogika żartobliwa (pełna lista w Dzieła Janusza Korczaka). W 1937 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury. W czasie drugiej wojny światowej, w ostatnich miesiącach życia, Korczak prowadził pamiętnik. Jest to jego ostatni utwór literacki, dokument istotny również ze względu na czas i miejsce jego powstawania. Od wiosny 1935 r, z przerwą w latach 1936–1938, współpracował z Polskim Radiem. Oryginalne audycje Korczaka, nazywane „gadaninkami radiowymi”, stały się z miejsca wielkim wydarzeniem radiowym i zostały zaliczane do klasyki literatury „słowa brzmiącego”. Wygłaszał je jako „Stary Doktor”, nie podając swojego prawdziwego pseudonimu literackiego. „Gadaninki” zostały jednak zdjęte z anteny w marcu 1936 r. Korczak powrócił do Polskiego Radia w marcu 1938. Jednak od kwietnia 1939 aż do wybuchu II wojny światowej jego audycje nie figurowały już w programie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Boże Narodzenie Maria Dąbrowska
Boże Narodzenie
Maria Dąbrowska
Maleńkie opowiadanie, ale w moich oczach dobre ku temu, aby odnowić w sobie poczucie wartości świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego odnowić? Kto w dzisiejszym świecie poświęca tyle czasu co kiedyś na przygotowanie potraw na stół wigilijny, skoro w marketach pułki uginają się od gotowych dań? Kto traci czas na własnoręczne wykonywanie, swoją drogą nieco prymitywnych, ozdób na choinkę, skoro dziś w oku mgnienia można kupić takie cacka, że wspomniane oko "bieleje"? Kto dziś przywiezienie choinki z lasu i wniesienie jej do domu w dzień wigilijny czyni zachowując swoisty rytuał i namaszczenie, skoro świat już na początku grudnia stawia niemal wszędzie choinki i ubierając je w co tylko możliwe, a odzierając z kontekstu sakralnego i symboliki wiary, która wskazuje na Jezusa Chrystusa? Kto dziś przejmuje się wspólnym śpiewaniem kolęd i usłyszeniem ich treści, skoro dziś już nawet nie potrzeba podnosić się, aby jak kiedyś załączyć płytę czy włączyć kasetę, bo przecież nawet wciąż siedząc przy stole wszystko to mamy dostępne w telefonie; wystarczy poklikać i kolędy będą brzęczeć w tle? A kto dziś jest w stanie wykrzyknąć autentyczne zdziwienie zapachami, które wiążą się z tym dniem: "Ach, figi! — Czy wy pamiętacie jeszcze, jak pachną figi i daktyle wespół z igłami choinki?" Kto wreszcie jest w stanie dziś ujrzeć na niebie "pierwszą gwiazdę", skoro z powodu rozświetlenia miast i ich okolic trudno dojrzeć choćby jedną gwiazdę, nie mówiąc już o teologicznym znaczeniu wypatrywania gwiazdy — komu dziś gwiazda przypomina Trzech Mędrców, którzy szukali Króla i, jak się okazało, wcielonego Boga? W takim świetle ujmując, uważam, że maleńkie opowiadanie Marii Dąbrowskiej "Boże Narodzenie" jest godne uwagi. . P.S. Dostępne na "Wolne lektury".
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na62 miesiące temu
Dziwna historia Eliza Orzeszkowa
Dziwna historia
Eliza Orzeszkowa
Niezwykła opowieść o miłości, zemście, zdradzie i odkupieniu win, którą z pewnością zapamiętam na bardzo długo. I to nie tylko za sprawą samej historii, stworzonej przez Elizę Orzeszkową, ale i Danuty Stenki, która czyta ją wręcz fenomenalnie:) Kiedy człowiek skupia się tylko na lekturach szkolnych, potem nie ma pojęcia, że spod pióra Orzeszkowej mogła wyjść tak przepiękna perełka, jaką jest opowiadanie "Dziwna historia". Jak wszystkie opowiadania z tomu "Gloria victis", tak i to związane jest tematycznie z powstaniem styczniowym 1863 roku, ale choć bardzo istotne, nie stanowi ono tu głównego wątku. Bohaterką i narratorką jest młoda dziewczyna, którą wychował starszy brat. Pewnego majowego dnia poznaje ona przybyłego w te strony Stefana Niegirycza, mężczyznę mającego opinię hulaki i bawidamka. Młodzi zakochują się w sobie. Pod wpływem tej miłości Stefan pragnie zmienić siebie i swoje życie. Jednak na ich związek nie wyraża zgody brat dziewczyny. Dziewczyna poróżniona z bratem wyprowadza się z domu i razem ze Stefanem planuje ślub. Na przeszkodzie staje jednak Historia, i Stefan pod dowództwem jej brata wyrusza, by wziąć udział w powstaniu styczniowym. Tam, mszcząc się okrutnie, naraża go na wielkie niebezpieczeństwo, a siebie na hańbę. Wówczas losy całej trójki rozchodzą się. Upłynie wiele lat, nim ich drogi niespodziewanie przetną się ponownie… Naprawdę warto poświęcić 1,5 godziny, by wysłuchać tego wspaniałego i wzruszającego opowiadania. Ja kończąc je miałam łzy w oczach. Serdecznie polecam, zwłaszcza że łatwo można je znaleźć na stronie Wolnych Lektur! Moja ocena: 6/6 lub 10/10 i do ulubionych:)
Anne_Joy - awatar Anne_Joy
ocenił na1010 lat temu

Cytaty z książki Ludzie są dobrzy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ludzie są dobrzy