Na Oceanie Atlantyckim

Okładka książki Na Oceanie Atlantyckim autorstwa Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz Wydawnictwo: Wolne Lektury literatura piękna
12 str. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
e-book
Data wydania:
2015-12-24
Data 1. wyd. pol.:
1935-01-01
Liczba stron:
12
Czas czytania
12 min.
Język:
polski
ISBN:
8302035858
Jedne z początkowych tekstów Henryka Sienkiewicza wchodzących w skład jego „Listów z podróży po Ameryce”, obejmujące relację z rejsu na pokładzie statku „Germanicus”.
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na Oceanie Atlantyckim w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Na Oceanie Atlantyckim

Średnia ocen
6,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
751
721

Na półkach:

Sienkiewicz wypłynął z Anglii do Nowego Jorku w 1876 roku. W pasjonujący sposób opisuje ludzi i wydarzenia towarzyszące mu w podróży przez Ocean Atlantycki. Powieściopisarski styl sprawozdania, lekkie pióro i zdolność uwodzenia czytelników sprawiają, że z przyjemnością możemy towarzyszyć autorowi w niebezpiecznych chwilach sztormu, wraz z nim poznawać jego towarzyszy podróży i zwyczaje panujące na statku.

Sienkiewicz wypłynął z Anglii do Nowego Jorku w 1876 roku. W pasjonujący sposób opisuje ludzi i wydarzenia towarzyszące mu w podróży przez Ocean Atlantycki. Powieściopisarski styl sprawozdania, lekkie pióro i zdolność uwodzenia czytelników sprawiają, że z przyjemnością możemy towarzyszyć autorowi w niebezpiecznych chwilach sztormu, wraz z nim poznawać jego towarzyszy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Na Oceanie Atlantyckim na półkach głównych
  • 30
  • 11
  • 1
7 użytkowników ma tytuł Na Oceanie Atlantyckim na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz
Polski nowelista, powieściopisarz i publicysta. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905) za całokształt twórczości, jeden z najpopularniejszych pisarzy polskich przełomu XIX i XX wieku. W 1869 r. debiutował jako dziennikarz. „Przegląd Tygodniowy” wydrukował jego recenzję sztuki teatralnej, a „Tygodnik Ilustrowany” zamieścił rozprawkę historyczno-literacką o Mikołaju Sępie Szarzyńskim. Sienkiewicz pisał pod pseudonimem Litwos do „Gazety Polskiej” oraz „Niwy”. W 1873 roku objął w Gazecie Polskiej stały felieton Bez tytułu, a w roku 1875 cykl Chwila obecna. Od 1874 roku prowadził dział literacki w „Niwie”. W 1872 r. wydał powieść Na marne oraz Humoreski z teki Worszyłły, a następnie Stary sługa (1875), Hania (1876), oraz Selim Mirza (1877). Trzy ostatnie utwory nazywane są małą trylogią. Bywał w popularnych w owym czasie salonach warszawskich: u swej krewnej Jadwigi Łuszczewskiej znanej pod literackim pseudonimem Deotyma oraz u aktorki Heleny Modrzejewskiej. W lutym 1876 r. wraz z Heleną Modrzejewską i grupą znajomych wybrał się w podróż do USA. W owym czasie nie było to czymś powszednim. W swej korespondencji do gazety pisał o tym: „Człowiek, który wyjeżdża do Ameryki, jest jeszcze u nas rzadkością. Wyobrażam sobie nawet, że po powrocie, w powiecie łukowskim, z którym łączą mnie liczne stosunki, przynajmniej przez miesiąc będą mnie uważać za rodzaj powiatowego Ferdynanda Korteza.” Z tego okresu pochodzą Listy z podróży do Ameryki, drukowane w Gazecie Polskiej, zyskały szerokie uznanie czytelników. 8 września 1877 roku opublikował w dzienniku „Daily Evening Post” artykuł Poland and Russia, w którym zaatakował dwulicową politykę władz rosyjskich, które na Bałkanach występowały jako obrońca Słowian, w Królestwie Polskim natomiast gnębiły i prześladowały Polaków. Pisał też Szkice węglem (1876). Pod wpływem podróży do Stanów Zjednoczonych napisał kilka dalszych utworów: Komedia z pomyłek (1878), Przez stepy (1879), Za chlebem (1880), W krainie złota (1881), Latarnik (1881), Wspomnienie z Maripozy (1882), Sachem (1883). W 1878 roku wrócił do Europy. Zatrzymał się w Londynie, następnie przez rok przebywał w Paryżu. Podczas pobytu we Francji Sienkiewicz poznał nowy prąd w literaturze – naturalizm. W roku 1878 napisał nowelę Janko Muzykant. W 1879 r. w artykule Z Paryża stwierdza: „Dla powieści naturalizm był w zasadzie znakomitym, niezbędnym i może jedynym krokiem naprzód”. Dwa lata później zmienił jednak zdanie i wypowiedział się o naturalizmie w tonie krytycznym. Wyrazem przekonań na temat naturalizmu i pisarstwa jako takiego były wydane drukiem odczyty: O naturalizmie w powieści (1881), O powieści historycznej (1889), Listy o Zoli (1893). Korespondencje ze Stanów Zjednoczonych publikowane w prasie polskiej, zyskały szerokie uznanie i wzbudziły zainteresowanie jego osobą. Powodzenie pisarza świetnie odmalował Bolesław Prus w artykule Co p. Sienkiewicz wyrabia z piękniejszą połową Warszawy na łamach „Kuriera Warszawskiego” z 1880 roku. „Już po powrocie z Ameryki, prawie każda z dam, przechodząc ulicą, posądzała prawie każdego wyższego i przystojnego mężczyznę o to, że jest Sienkiewiczem. (...) Nareszcie spotykając co krok fryzury à la Sienkiewicz, wiedząc, że młodzi panowie jeden po drugim zapuszczają Hiszpanki, starają się mieć posągowe rysy i śniadą cerę, postanowiłem poznać jego samego (...) Z mego kąta widzę, że sala prawie wyłącznie zapełniona jest przez płeć piękną. Kilku mężczyzn, którzy tam byli do robienia grzeczności damom albo pisania sprawozdań, tak już w ciżbie kobiet potracili poczucie własnej indywidualności, że mówili: byłam, czytałam, wypiłyśmy we dwie sześć butelek…” W 1879 Sienkiewicz wygłosił we Lwowie odczyt pod tytułem Z Nowego Jorku do Kalifornii. W drodze powrotnej, w Szczawnicy także dał odczyt o swym pobycie w Ameryce. Po raz pierwszy spotkał tam swoją przyszłą żonę, Marię Szetkiewiczównę. Na wiadomość, że rodzina Szetkiewiczów wybiera się do Wenecji, ruszył za nimi i tam poznał Marię bliżej. W 1880 r. w Poznaniu przedstawił w hotelu Bazar nowelę Za chlebem, następnie w Warszawie wygłosił dwa odczyty o naturalizmie w literaturze. 18 sierpnia 1881 roku odbył się ich ślub w kościele Zgromadzenia Panien Kanoniczek przy placu Teatralnym (dziś nie istnieje). Z małżeństwa tego pochodzą dzieci: Henryk Józef i Jadwiga Maria. Małżeństwo nie trwało długo, gdyż 19 października 1885 roku w wieku 31 lat Maria zmarła na gruźlicę w uzdrowisku Falkenstein (obecnie dzielnica Königstein im Taunus). Została pochowana na cmentarzu Powązkowskim. W latach 1879–1881 napisał utwór dramatyczny Na jedną kartę wystawiany w teatrach we Lwowie i Warszawie. W 1882 Henryk Sienkiewicz nawiązał współpracę z dziennikiem „Słowo” (pismo o tendencjach konserwatywno-szlacheckich) i początkowo był nawet jego redaktorem naczelnym. Tam w miesiącach luty-marzec ukazała się w prasie kolejna nowela Bartek Zwycięzca. W 1880 napisał utwór historyczny Niewola tatarska i pracował nad powieścią historyczną Ogniem i mieczem. W liście do redaktora krakowskiej gazety „Czas” Stanisława Smolki z 1 lutego 1884 pisał: „Co do powieści wielkiej, ta będzie nosiła prawdopodobnie tytuł Wilcze gniazdo. Rzecz dzieje się za Jana Kazimierza, w czasie insurekcji kozackiej.” Wspomniana w liście powieść Wilcze gniazdo ukazała się ostatecznie w odcinkach na łamach „Słowa” od 2 maja 1883 do 1 marca 1884 roku pod tytułem Ogniem i mieczem. Była jednocześnie drukowana w warszawskim „Słowie” i krakowskim „Czasie”. Powieść ta (podobnie zresztą jak kolejne części Trylogii) przyniosła pisarzowi wielką popularność i spotkała się z nadzwyczajnym odbiorem społecznym. Wiele osób korespondencyjnie pytało o dalsze losy ulubionych bohaterów. Miasto Zbaraż w 1879 roku nazwało jedną z ulic imieniem Sienkiewicza, w 1884 roku Jacek Malczewski wystawił tak zwane żywe obrazy na podstawie Ogniem i mieczem, powstała sztuka teatralna oparta na powieści, a w 1900 roku mieszkańcy Zbaraża nie zgodzili się nawet na oddanie pod budowę placu kościelnego, twierdząc, że spoczywają tam szczątki Podbipięty. Powieść spotkała się też z krytyką. Wytykano jej zwłaszcza przeinaczenia historyczne. Druga połowa lat osiemdziesiątych i początek lat dziewięćdziesiątych to dla pisarza okres bardzo wytężonej pracy nad kilkoma powieściami. Wkrótce pisarz rozpoczął pracę nad kolejną częścią Trylogii – Potopem; tytuł odnosił się do potopu szwedzkiego. Także ta powieść była drukowana w odcinkach w „Słowie” – (od 23 grudnia 1884 do 2 września 1886). Był to trudny okres w życiu pisarza, gdyż w tym czasie zmarła jego żona Maria Sienkiewiczowa. Mimo to, powieść szybko podbiła serca czytelników i utwierdziła jego literacką pozycję. Po śmierci żony pisarz udał się w podróż do Konstantynopola (przez Bukareszt i Warnę), z której pisał korespondencje. Po powrocie do Warszawy wydał trzecią część Trylogii – Pana Wołodyjowskiego. I ta powieść ukazała się w „Słowie” (od maja 1887 do maja 1888 roku). Trylogia wyniosła Sienkiewicza na szczyty popularności i uczyniła z niego najpopularniejszego polskiego pisarza. Stefan Żeromski w swych Dziennikach napisał: „Sam widziałem w Sandomierskiem, jak wszyscy, tacy nawet, którzy nic nie czytują, dobijali się o Potop.” Jako wyraz uznania Sienkiewicz dostał od nieznanego wielbiciela podpisanego Michał Wołodyjowski bardzo pokaźną sumę 15 tysięcy rubli. Pieniądze te przeznaczył na fundusz imienia Marii Sienkiewiczowej dla artystów zagrożonych gruźlicą. Po napisaniu trylogii Sienkiewicz napisał nowelę Ta trzecia (1888), z życia cyganerii. W 1888 roku odbył podróż do Hiszpanii. W 1890 roku włączył się w organizację roku Mickiewiczowskiego. W styczniu 1891 wyruszył w podróż do Afryki. Podróż ta zaowocowała Listami z Afryki. W 1891 roku ukazało się książkowe wydanie Bez dogmatu, które drukowane było wcześniej (od 1889 do 1890) na łamach „Słowa”. W 1892 r. Sienkiewicz podpisał umowę na powieść Rodzina Połanieckich (której książkowe wydanie ukazało się w 1895 roku), w tym samym roku prasa donosiła, że pisarz przystąpił do prac nad powieścią z czasów krzyżackich, w 1893 rozpoczął przygotowania do powieści Quo vadis, a latem 1894 odczytał w Zakopanem fragmenty Krzyżaków. W jego życiu prywatnym pojawiła się Maria Romanowska, przybrana córka odeskiego bogacza Konstantego Wołodkowicza. Ślub odbył się 11 listopada 1893 roku, jednak w niedługim czasie (miesiąc) panna młoda rozstała się z Henrykiem. Sienkiewicz uzyskał papieskie potwierdzenie niezaistnienia sakramentu małżeństwa. W tym też czasie napisał powieść Rodzina Połanieckich (październik 1894). 9 maja 1893 został wybrany zagranicznym członkiem czynnym wydziału filologicznego Cesarskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. W 1894 roku powstały pierwsze rozdziały Quo vadis, które ukazały się drukiem od marca 1895 roku w warszawskiej „Gazecie Polskiej”, krakowskim „Czasie” oraz „Dzienniku Poznańskim” (do lutego 1896 roku). Wydanie książkowe pojawiło się niedługo później i zrobiło zawrotną karierę w całej Europie. Książka do dziś cieszy się wyjątkową popularnością, została przetłumaczona na 57 języków, w tym na arabski czy japoński, a także esperanto i opublikowana w ponad 70 krajach. Quo vadis wielokrotnie adaptowano i wystawiano na deskach teatrów, ukazała się nawet opera oparta na motywach powieści, a w 1913 roku zostało po raz pierwszy sfilmowane. Potem była ekranizowana jeszcze kilkakrotnie. Od 1896 pisarz rozpoczął prace nad nową powieścią Krzyżacy, którą ukończył po czterech latach w roku 1900. W tym też roku (1900) pisarz przy zaangażowaniu całego społeczeństwa obchodził jubileusz 25-lecia pracy twórczej i otrzymał od narodu majątek ziemski w Oblęgorku, gdzie utworzył ochronkę (dom dziecka) dla dzieci. Sienkiewicz angażował się w sprawy społeczne. 30 czerwca 1900 został wybrany zagranicznym członkiem Czeskiej Akademii Umiejętności. W 1901 roku napisał odezwę w sprawie dzieci we Wrześni. W 1906 wzywał rodaków z USA do pomocy głodującym w Królestwie Polskim. Na początku maja 1904 roku poślubił swą cioteczną siostrzenicę, 33-letnią Marię Babską. W 1905 roku otrzymał nagrodę Nobla za całokształt twórczości. W przemówieniu wygłaszanym z tej okazji Sienkiewicz mówił, że zaszczyt ten jest szczególnie cenny dla syna Polski. Głoszono ją umarłą, a oto jeden z tysięcznych dowodów, że żyje. Dodał też Głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że umie zwyciężać. Napisał powieść Na polu chwały (1903–1909), która miała być początkiem nowej trylogii. W „Kurierze Warszawskim” ukazała się w 1910 w odcinkach jego powieść dla młodzieży W pustyni i w puszczy. W 1905 roku był jednym z założycieli Towarzystwa Polskiej Macierzy Szkolnej.Był członkiem Towarzystwa Tajnego Nauczania w Warszawie. W 1905 roku, odpowiadając na ankietę rozesłaną przez paryską gazetę „Le Courrier Européen”, napisał: „Należy miłować ojczyznę nade wszystko i należy myśleć przede wszystkim o jej szczęściu. Ale jednocześnie pierwszym obowiązkiem prawdziwego patrioty jest czuwać nad tym, by idea jego Ojczyzny nie tylko nie stanęła w przeciwieństwie do szczęścia ludzkości, lecz by się stała jedną z jego podstaw. Tylko w tych warunkach istnienie i rozwój Ojczyzny staną się sprawą, na której całej ludzkości zależy. Innymi słowy, hasłem wszystkich patriotów powinno być: przez Ojczyznę do ludzkości, nie zaś: dla Ojczyzny przeciw ludzkości”. W 1906 r. odrzucił propozycję kandydowania do Dumy Państwowej Imperium Rosyjskiego, został jednak przewodniczącym „centralnego” komitetu wyborczego, utworzonego przez przedstawicieli Narodowej Demokracji, Partii Polityki Realnej i Polskiej Partii Postępowej.Po wybuchu wojny światowej Henryk Sienkiewicz wyjechał do Szwajcarii. Wraz z Ignacym Janem Paderewskim był jednym ze współzałożycieli Szwajcarskiego Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. W roku 1916 otrzymał Nagrodę Fundacji Erazma i Anny Jerzmanowskich przyznaną przez Polską Akademię Umiejętności. Członek Towarzystwa Historycznego we Lwowie. Henryk Sienkiewicz był członkiem zagranicznym Czeskiej i Serbskiej Akademii Nauk i Sztuk. Zmarł wieczorem 15 listopada 1916 na anewryzm serca w Vevey i został tam pochowany. W 1924 roku, już w wolnej Polsce, prochy pisarza uroczyście sprowadzono do Polski. W drodze przez kraje Szwajcarii, Austrii i Czechosłowacji składano mu hołd. 27 października 1924 roku odbyła się uroczystość obok pomnika Adama Mickiewicza w Warszawie, gdzie przemówienie okolicznościowe wygłosił Stanisław Wojciechowski. Na koniec prochy złożono w specjalnie przygotowanej krypcie i sarkofagu według projektu Konstantego Jakimowicza, w podziemiach katedry św. Jana, tuż obok prezydenta Gabriela Narutowicza. W czasie trwania powstania warszawskiego w 1944 żołnierze niemieccy wysadzili katedrę, ale sarkofag ocalał. Uszkodzony został dopiero później – przez rodzimych szabrowników, którzy rozbili go w kilku miejscach. Po wojnie katedrę zrekonstruowano, a sarkofag odrestaurowano. W 1935 w Oblęgorku został odnaleziony testament Henryka Sienkiewicza. ------- Cudowna obrona Jasnej Góry? Niezłomny przeor Kordecki? Podły zdrajca Janusz Radziwiłł? Obraz szwedzkiego najazdu, jaki odmalował w swojej powieści Henryk Sienkiewicz, przekonał nie tylko laików. Poszły za nim całe pokolenia badaczy. Gdzie jednak kończy się prawda historyczna, a zaczyna fikcja "ku pokrzepieniu serc"? Sienkiewiczowska „Trylogia” nie jest cyklem zwykłych powieści historycznych. Jedne z najważniejszych polskich opowieści mają w sobie coś więcej. Na ich moc zwracał uwagę już w okresie międzywojennym historyk i publicysta Olgierd Górka: Całe obecne pokolenie Polaków patrzy na swą przeszłość nie przez rezultaty badań naukowych, nie przez naukowe rozprawy o zaletach i wadach naszej wojskowości i polityki, ale przez genialną sugestię niezrównanego powieściopisarza, który sam jeden na obecne polskie odczuwanie swej przeszłości wywarł silniejszy wpływ niż setki tomów rozpraw naukowych. Podobnie stan historycznej wiedzy Polaków oceniał pisarz Teodor Parnicki. Pamięć o wszelkich postaciach historycznych żyje w umysłach i sercach taka, jaką nie narzucili historycy, ale artyści! – pisał. Faktycznie, z siłą przekazu autora „Ogniem i mieczem” czy „Krzyżaków” trudno konkurować. Szczególnie, że uniwersyteccy historycy, zajęci liczeniem kur w szlacheckich inwentarzach, zwykle nawet nie próbują nadać swoim pracom literackiego szlifu. A później dziwią się, że czytają ich tylko koledzy po fachu… Czytaj więcej na: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/02/21/zniszczymy-twoje-dziecinstwo-pora-sprawdzic-ile-prawdy-jest-w-potopie-sienkiewicza/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Na Oceanie Atlantyckim przeczytali również

Chawa Rubin Aleksander Świętochowski
Chawa Rubin
Aleksander Świętochowski
Świętochowski Aleksander urodzony w połowie XIX wieku znany był jako pisarz tzw. nurtu pozytywizmu warszawskiego, krytyk, publicysta polityczny, działacz społeczny. W tym kontekście nie dziwi, że ta krótka opowieść o losach biednej żydowskiej rodziny, porusza tak ważki temat trudnej egzystencji i pozycji społecznej Żydów w Polsce. Rzecz dzieje się w Kazimierzu, a bohaterką tej powiastki jest tytułowa Chawa - żona Symcha i matka czwórki małych dzieci. Symcha "jako „husyt” przesiadywał ciągle w bóżnicy; przekonany, że pochodzi z „bardzo dobrej familii”, uznawał się za znakomitość, którą świat wspierać powinien i której umrzeć nie da; wreszcie od lat kilku chory na piersi był niezdolnym do żadnej ręcznej pracy." Cała odpowiedzialność za utrzymanie rodziny spadało na jego piękną i pracowitą żonę, która zajmowała się drobnym handlem. Pewnego dnia dzięki przypadkowi otrzymuje pracę jako doręczyciel poczty, ale Franek - jej poprzednik na tym stanowisku jest przekonany, iż to właśnie Chawa przyczyniła się do utraty przez niego pracy. Postanawia więc się na niej zemścić ... To krótkie opowiadanie w realistyczny sposób oddaje zarówno fatalną nędzę w jakiej przyszło żyć społeczności żydowskiej, jak też nieprzyjazne, a niekiedy wręcz wrogie jej w większości środowisko polskie. Krótki, ale bardzo wymowny tekst.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na 6 5 lat temu
W jesienną noc Władysław Stanisław Reymont
W jesienną noc
Władysław Stanisław Reymont
Bardzo poruszająca historia. Zarazem dość tajemnicza. Autor zwraca uwagę na los niezamężnych młodych kobiet, które po urodzeniu nieślubnego dziecka, były wyrzucane z domów i ze służby. Taka kobieta znajdowała się na marginesie społeczeństwa, a nikogo nie interesował jej los, ani jej nowonarodzonego dziecka. Bohaterka pozbawiona środków do życia podejmuje nagła decyzję. Udaje się do ojca dziecka i porzuca maleństwo. Mężczyzna staje się obiektem drwin mężczyzn, którzy znajdują się w nim we młynie. Mezczyzna mimo że stworzył dziecko, nie poczuwał się do odpowiedzialności, a całą winę zrzucali na młodą dziewczynę. Tajemnicą zostaje to co się staje z Marcychą, można przypuszczać jednak że została zamordowana przez ojca jej dziecka. Poczuł się on upokorzony przy kolegach i chciał ją za to ukarać. Natomiast pijak, którego poznajemy na samym początku opowieści okazuje się dobrym czlowiekiem. Lituje się nad porzuconym maleństwem i postanawia go przygarnąć, ponieważ z żoną nie mają własnych dzieci. To że ktoś lubi alkohol nie oznacza, że jest złym czlowiekiem. Właśnie w nim znalazlo się człowieczeństwo, którego brakowała biologicznemu ojcu dziecka. Opowiadanie to jest ponadczasowe bo i w dzisiejszych czasach nie jest rzadkością to, że panowie nie chcą zaopiekować się matką swojego dziecka, a bawić się chcą. Potem kobieta zostaje sama z trudem wychowawczym. Możemy też dowiedzieć się jak straszny był los kobiet zachodzących w ciążę bez ślubu. Polecam każdemu to opowiadanie. Moje ocena 10 gwiazdek.
Monica - awatar Monica
oceniła na 10 7 miesięcy temu
Boże Narodzenie Maria Dąbrowska
Boże Narodzenie
Maria Dąbrowska
Maleńkie opowiadanie, ale w moich oczach dobre ku temu, aby odnowić w sobie poczucie wartości świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego odnowić? Kto w dzisiejszym świecie poświęca tyle czasu co kiedyś na przygotowanie potraw na stół wigilijny, skoro w marketach pułki uginają się od gotowych dań? Kto traci czas na własnoręczne wykonywanie, swoją drogą nieco prymitywnych, ozdób na choinkę, skoro dziś w oku mgnienia można kupić takie cacka, że wspomniane oko "bieleje"? Kto dziś przywiezienie choinki z lasu i wniesienie jej do domu w dzień wigilijny czyni zachowując swoisty rytuał i namaszczenie, skoro świat już na początku grudnia stawia niemal wszędzie choinki i ubierając je w co tylko możliwe, a odzierając z kontekstu sakralnego i symboliki wiary, która wskazuje na Jezusa Chrystusa? Kto dziś przejmuje się wspólnym śpiewaniem kolęd i usłyszeniem ich treści, skoro dziś już nawet nie potrzeba podnosić się, aby jak kiedyś załączyć płytę czy włączyć kasetę, bo przecież nawet wciąż siedząc przy stole wszystko to mamy dostępne w telefonie; wystarczy poklikać i kolędy będą brzęczeć w tle? A kto dziś jest w stanie wykrzyknąć autentyczne zdziwienie zapachami, które wiążą się z tym dniem: "Ach, figi! — Czy wy pamiętacie jeszcze, jak pachną figi i daktyle wespół z igłami choinki?" Kto wreszcie jest w stanie dziś ujrzeć na niebie "pierwszą gwiazdę", skoro z powodu rozświetlenia miast i ich okolic trudno dojrzeć choćby jedną gwiazdę, nie mówiąc już o teologicznym znaczeniu wypatrywania gwiazdy — komu dziś gwiazda przypomina Trzech Mędrców, którzy szukali Króla i, jak się okazało, wcielonego Boga? W takim świetle ujmując, uważam, że maleńkie opowiadanie Marii Dąbrowskiej "Boże Narodzenie" jest godne uwagi. . P.S. Dostępne na "Wolne lektury".
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na 6 3 miesiące temu
Pójdźmy za Nim! Henryk Sienkiewicz
Pójdźmy za Nim!
Henryk Sienkiewicz Lech Ludorowski
[...] — Widziałeś, Cinno, owe stada ptaków, które tu nadlatują w zimie z mroków północy? Czy wiesz, czego one szukają w Egipcie?  — Wiem. Ciepła i światła.  — Dusze ludzkie także szukają ciepła, które jest miłością, i światła, które oznacza prawdę. Ale ptaki wiedzą, dokąd lecieć po swe dobro, dusze zaś latają po bezdrożach, w zabłąkaniu, smutku i niepokoju.  — Czemu, szlachetny Tymonie, nie mogą znaleźć drogi?  — Dawniej spoczynek był w bogach, dziś wiara w bogi wypaliła się, jakby oliwa w lampie. Potem sądzono, że filozofia będzie dla dusz słońcem prawdy — dziś, jak sam wiesz najlepiej, na jej gruzach i w Rzymie i w Akademii w Atenach, i tu, siedzą sceptycy, którym zdawało się, że wnoszą spokój, a wnieśli niepokój. Bo wyrzec się świata i ciepła jest to zostawić dusze w ciemności, która jest niepokojem. Więc, wyciągnąwszy ręce przed siebie, szukamy po omacku wyjścia... 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" To krótkie opowiadanie o treści religijnej autorstwa Henryka Sienkiewicza zostało opublikowane po raz pierwszy w 1892 roku. Zaś Słuchowisko Radia Wolna Europa, wyemitowano w 1954 roku. Według scenariusza - Zdzisława May - Zdzisław Marynowski. Teatr Wyobraźni. 𝐎𝐛𝐬𝐚𝐝𝐚 : -Karol Dorwski - Poncjusz Piłat i inni Niestety brak jakichkolwiek danych, pomimo usilnych prób i sporego czasu, nie odnalazłam pozostałych nazwisk osób biorących udział w tym nagraniu. Jeśliby ktoś wpadł na ślad jakichkolwiek informacji w tym temacie proszę o kontakt. W każdym razie Ja 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 !
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 9 2 lata temu

Cytaty z książki Na Oceanie Atlantyckim

Więcej

Po południu zdarza się jednak wypadek, który jak iskra elektryczna wstrząsa wszystkich. Oto na widnokręgu zjawia się okręt. Nic to wielkiego napozór, ale wśród nudów i jednostajności, jest to prawdziwa uczta dla instynktów gapiostwa, drzemiących w każdej naturze ludzkiej.

Po południu zdarza się jednak wypadek, który jak iskra elektryczna wstrząsa wszystkich. Oto na widnokręgu zjawia się okręt. Nic to wielkiego...

Rozwiń
Henryk Sienkiewicz Na Oceanie Atlantyckim Zobacz więcej

Podróżni poczynają biegać po całym statku, zaglądać wszędzie, przypatrywać się każdej jego śrubce; po czym upewniają się wzajemnie, że niemasz żadnego niebezpieczeństwa. Każdy mniej więc w strachu, a wszędy słychać następujące rozmowy:

— Ależ to statek, daj go katu!

— Ho! panie, on bije wszystkie Cunary.

— Na tej linji nie było jeszcze żadnego wypadku.

— I pewno nie będzie: mamy przewyborną pogodę.

— Widziałeś pan sternika? Stary wilk? co?

— Mówią, że i nasz kapitan bardzo doświadczony marynarz. On podobno woził królową.

Nieprawda, nikt nie mówił, że nasz kapitan jest doświadczony marynarz i że woził królową, ale zadający to pytanie jest w strachu, zadaje je więc dlatego, że ma nadzieję, iż mu kto na nie odpowie twierdząco.

Podróżni poczynają biegać po całym statku, zaglądać wszędzie, przypatrywać się każdej jego śrubce; po czym upewniają się wzajemnie, że niema...

Rozwiń
Henryk Sienkiewicz Na Oceanie Atlantyckim Zobacz więcej

Prócz doktora z St. Louis, z Missouri, który jest kłamcą pierwszej wody, i mego sąsiada, obiadowego kapitana, który po dawnemu pochłania przy każdem daniu nieprawdopodobne ilości pokarmów, uwagę moją zwróciła pewna para kwakierska. Oboje są chudzi, milczący, posępni, starzy. Jego twarz o zapadłych policzkach i wytrzeszczonych, jakby z powodu solitera oczach, jest typem twarzy hipokryty i łakomcy; ona ma fizjognomję kwaśnej dewotki, wodzącej męża za nos i patrzącej na wszystko, co jest młodością, wiosną, uśmiechem i wesołością, ze stanowiska ogniów czyścowych.

Prócz doktora z St. Louis, z Missouri, który jest kłamcą pierwszej wody, i mego sąsiada, obiadowego kapitana, który po dawnemu pochłania prz...

Rozwiń
Henryk Sienkiewicz Na Oceanie Atlantyckim Zobacz więcej
Więcej