Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Great Degeneration: How Institutions Decay and Economies Die
- Data wydania:
- 2017-03-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-03-02
- Liczba stron:
- 223
- Czas czytania
- 3 godz. 43 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308063088
- Tłumacz:
- Wojciech Tyszka
Zmierzch Zachodu – ile mamy jeszcze czasu?
Jakie są przyczyny kryzysu zachodniej cywilizacji?
Dlaczego reszta świata tak szybko nas dogania? Co powoduje, że żyjemy w czasach spowolnionego wzrostu gospodarczego, narastających nierówności w starzejących się społeczeństwach i związanej z tym wszystkim utraty wiary w sens kroczenia naszą ścieżką rozwoju?
Nowa książka Nialla Fergusona, jednego z najbardziej błyskotliwych historyków naszych czasów i wybitnego znawcy problematyki gospodarczej na przestrzeni dziejów, jest gorzką lekcją na temat przyczyn chorób Zachodu oraz wezwaniem do naprawy, póki jeszcze czas.
Ferguson w swojej książce skupia się na tym, co naprawdę kluczowe dla bogactwa społeczeństw: na fenomenie instytucji. Degeneracja Zachodu zabiera nas w podróż, która pozwala zrozumieć stan czterech najważniejszych instytucji naszego świata: demokracji, kapitalizmu, rządów prawa i społeczeństwa obywatelskiego. To unikatowy w swym mądrym dystansie obraz zachodniej cywilizacji, powstały dzięki olbrzymiej wiedzy historycznej i ekonomicznej autora Potęgi pieniądza.
W swym logicznym wywodzie Ferguson wykazuje między innymi upadek „kontraktu międzypokoleniowego” w naszych demokracjach, szkodliwość nieumiejętnego regulowania sektora bankowego przez państwo, upadek rządów prawa na rzecz rządów prawników oraz kryzys aktywności społecznej w nadopiekuńczych krajach Zachodu. Diagnoza może być tylko jedna: albo dokonamy odważnych, kosztownych reform, albo…
Kup Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
W "Wielkiej degeneracji" Niall Ferguson stawia tezę iż wybudowana na czterech mocnych filarach cywilizacja zachodu, znajduje się obecnie ni mniej, ni więcej tylko na równi pochyłej. Te filary to: 1. Kapitalizm 2. Demokracja 3. Rządy prawa (z naciskiem na własność prywatną) 4. Społeczeństwo obywatelskie. W swej analizie napisanej prostym, przystępnym językiem autor kolejno wykazuje poważne pęknięcia na każdym z tych filarów. Z dziwną konsekwencją zapominając, dzięki jakim filarom "Zachód" tak naprawdę wyprzedził świat: 1. kolonizacja, 2. nowe technologie, 3. protekcjonizm handlowy i gospodarczy, 4. mniej lub bardziej świadome spychanie lokalnej ludności na dół drabiny społecznej. Ferguson w swym dziele gloryfikuje instytucje wolnorynkowe, dziwnie zapominając że wielkie mocarstwa starego i nowego świata doszły do swej potęgi głównie dzięki cłom i protekcjonizmowi. Może faktycznie jest tak że "cywilizacja zachodu" jest w fazie schyłkowej. Może faktycznie jest tak że Chiny i Indie dogonią i przegonią zachód. Ale może również warto, przestać sprzedawać ludziom mitologię "wolnego rynku" jako panaceum na wszystkie bolączki społeczne. Tym bardziej że to właśnie te mniej "wolne" gospodarki okazują się znacznie szybsze. Niestety nic lepszego od demokracji nie wymyślono, eksperymenty z gospodarką planową też okazały się klapą. Rządy prawa, poszanowanie własności prywatnej i społeczeństwo obywatelskie, to najlepsze co wynaleziono na zachodzie a jednak zachód się od tego odwraca? Myślę że autor świadomie lub nie, nie trafia jednak w punkt. To konsumpcjonizm rujnuje cywilizację zachodu, po co działać - znacznie łatwiej jest się bawić. A jakie instytucje promują taki styl życia? Komu zależy na tym by ludzie żyli ponad stan? Kto czerpie zyski z rozpasanej konsumpcji? Autor trochę narzeka na zepsute instytucje finansowe, ale na próżno szukalibyśmy w jego analizie tekstów na temat megakorporacji. Na wielu kartkach tej książki wręcz widać jak Ferguson kluczy i ukrywa się za wielkimi literami i okrągłymi zdaniami, aby uniknąć "drażliwych" tematów. Panie Ferguson... za analizę niestety ocena mierna... A jednak warto przeczytać, tym bardziej że książeczka nie jest zbyt gruba.
Oceny książki Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
Poznaj innych czytelników
234 użytkowników ma tytuł Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki na półkach głównych- Chcę przeczytać 148
- Przeczytane 80
- Teraz czytam 6
- Posiadam 34
- Historia 5
- E-book 4
- Ekonomia 4
- Kindle 2
- Nie posiadam 2
- 2018 2
Tagi i tematy do książki Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
Dodaj cytat

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
Niestety rozczarowuje zarówno pod względem treści, jak i formy. Autor zdaje się skupiać na pesymistycznych wizjach bez dostarczania konkretnych rozwiązań, co może zniechęcić czytelnika poszukującego konstruktywnej analizy. Narracja jest momentami chaotyczna, a przedstawione argumenty często opierają się na anegdotach zamiast na solidnych danych. Brakuje również głębszego wglądu w przyczyny problemów, co sprawia, że książka pozostawia poczucie niedosytu i nie w pełni odpowiada na pytanie, dlaczego instytucje faktycznie upadają.
Niestety rozczarowuje zarówno pod względem treści, jak i formy. Autor zdaje się skupiać na pesymistycznych wizjach bez dostarczania konkretnych rozwiązań, co może zniechęcić czytelnika poszukującego konstruktywnej analizy. Narracja jest momentami chaotyczna, a przedstawione argumenty często opierają się na anegdotach zamiast na solidnych danych. Brakuje również głębszego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu świetnej Cywilizacji liczyłam na podobną łatwą i pasjonującą lekturę, ale lekko się umęczyłam
Po przeczytaniu świetnej Cywilizacji liczyłam na podobną łatwą i pasjonującą lekturę, ale lekko się umęczyłam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to właściwie takie misz-masz. Tam Smith tu Tocqueville i zaraz jakieś pojęcie zaczerpnięte od amerykańskiego badacza plus prywatne życie i jest książka "naukowa". Pisana dość topornym językiem, że mało, co zrozumiałem, a patrząc po recenzjach, to nie jestem sam.
Książka to właściwie takie misz-masz. Tam Smith tu Tocqueville i zaraz jakieś pojęcie zaczerpnięte od amerykańskiego badacza plus prywatne życie i jest książka "naukowa". Pisana dość topornym językiem, że mało, co zrozumiałem, a patrząc po recenzjach, to nie jestem sam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, ale czyta się raczej jak artykuł w piśmie ekonomicznym. Czyta się dobrze i do tego szybko z racji niecałych 200 stron. Autor napisał książkę w 2012 po kryzysie ekonomicznym 2008 roku.
Autor skupił się na przyczynach tego kryzysu, oraz na postawianiu diagnozy co trzeba zmienić żeby kolejne kryzysy się nie powtarzały, a tzw. Świat Zachodni utrzymał swoją dominację ekonomiczną nad resztą Świata.
Niestety spostrzeżenia Autora nie są budujące dla Zachodu i dostrzega dekadencje w myśleniu elit Zachodniego Świata, głównie w kwestii tzw Państwa Stacjonarnego, które z jednej strony organizuje życie ludzi na coraz szerszych obszarach społecznych i ekonomicznych, a z drugiej strony przez to zabija indywidualną inicjatywę. Autor dochodzi do wniosku, że to własnie przegranulowanie systemów ekonomicznych doprowadziło do kryzysu, a ubezwłasnowolnienie i opiekuńcza rola Państwa przyczyniła się do pogłębienia patologi, bo jak zauważa autor, jak wytłumaczyć, że nikt istotny kto przyczynił się do kryzysu 2008 do dziś w zasadzie nie poniósł żądnych konsekwencji. Dlatego autor wskazuje, że problemem dzisiejszego "Zachodu" jest zdanie się społeczeństw na łaskę Państwa i korporacji kosztem inicjatywy oddolnej. Dlatego dostało się też korporacji prawników, którzy po przez przegranulowanie wielu dziedzin życia stają"niezbędni" żeby prowadzić interesy, co często sztucznie i nie potrzebnie winduje koszty działalności gospodarczej, a także tworzy niejasne koterie i strefy wpływów.
Konkluzja autora nie jest całkowicie negatywna dla "zachodu", ponieważ wierzy jednak, że ta wolna oddolna inicjatywa jednak nie ustąpi przed korporacjami.
Moja ocena tej książki jest bardzo dobra, gdyż książka zmusza do myślenia i spojrzenia z dystansu na nasz tzw. "postęp". Warto przeczytać ta książkę, bo autor chyba trafnie zdiagnozował ułomności współczesnego liberalizmu ekonomicznego.
Książka, ale czyta się raczej jak artykuł w piśmie ekonomicznym. Czyta się dobrze i do tego szybko z racji niecałych 200 stron. Autor napisał książkę w 2012 po kryzysie ekonomicznym 2008 roku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor skupił się na przyczynach tego kryzysu, oraz na postawianiu diagnozy co trzeba zmienić żeby kolejne kryzysy się nie powtarzały, a tzw. Świat Zachodni utrzymał swoją dominację...
Jedna ze słabszych książek Fergusona. Można jednak coś z niej wynieść.Czyta się ciężko, wręcz ociężale
Jedna ze słabszych książek Fergusona. Można jednak coś z niej wynieść.Czyta się ciężko, wręcz ociężale
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPobieżna i płytka rozprawka (bo raczej nie jest to analiza) na temat przyczyn końca epoki dominacji tzw. Zachodu. Cenię sobie Nialla Fergusona jako pisarza, publicystę i człowieka nauki. Zawsze łączył w sobie wielki zasób interdyscyplinarnej wiedzy, umiejętność analizy krytycznej i odwagę go głoszenia poglądów spoza dominującego nurtu.
Niestety, z upływem lat,utracił przynajmniej niektóre spośród wspomnianych cech. Dowodem na to jest właśnie "Wielka degeneracja". Zamiast sugerowanej analizy przyczyn i historii przebiegu rozkładu najważniejszych instytucji leżących u podstaw potęgi Świata Zachodu otrzymujemy swoistą diatrybę na temat tego, że kiedyś było dobrze, a w Wielkiej Brytanii i USA to już było doskonale a teraz jest zle a będzie gorzej. A dlaczego jest zle i będzie gorzej? Bo zamiast tkwić w realiach XIX wieku świat i społeczeństwa postanowiły się zmieniać. Proszę mnie dobrze zrozumieć. Jestem raczej osobą świadomą kondycji dzisiejszych państw i społeczeństw państw zachodnich i w ogólnym ujęciu mogę się z Panem Fergusonem zgodzić. Ale tu nie idzie o to z czym zgadzam się ja ale o to, że autor wybiera sobie (przypadkowo chyba) kilka drobnych dziedzin funkcjonowania systemów państwowych i na tych przykładach zasadza całą swoją argumentację. Jest w tym zresztą niekonsekwentny. Z jednej strony podaje jako przykład zdrowej bankowości instytucje finansowe z XIX wieku gdy działały w epoce złotej wolności od regulacji a zaraz potem stwierdza, że dzisiaj bankom pozwala się na zbyt wiele. Potem dodaje, że banki dławią się nakazami i zakazami ale i informuje nas, że tych zakazów i nakazów nikt nie egzekwuje. Ma tendencję do skupiania się na jednej stronie medalu. Twierdzi, że za łatwo udziela się kredytów na konsumpcję. Jednak nie zdobywa się na udzielenie rady jak w demokracji system władzy miałby ograniczyć podaż kredytów w sytuacji gdy ludzie powszechnie ich łakną.
Daje się też w książce odczuć utratę tego "pazura" jakim przez lata Ferguson się wyróżniał. Zwyczajnie pochłonęła go tzw. polityczna poprawność. Winą za obecny stan rzeczy obciąża tylko instytucje, ale nie ludzi je tworzących ani nie społeczeństwa dysponujące instancją demokratycznej kontroli i wyboru. Ucieka przed przywołaniem aspektów budowy minionej potęgi państw zachodnich tzn. podboju, kolonializmu, szowinizmu i tego typu "twardych" cech imperializmu. Pisząc o społecznej atomizacji konsekwentnie pomija, że jedną z jej najważniejszych przyczyn jest imigracja i rosnąca multietniczność dawnych potęg. No generalnie autor tracił "to coś" i ta książka jest już kolejnym, niestety, tego przykładem.
Generalnie książka jest warta przeczytania choćby z powodu sporej ilości danych zręcznie przez autora obrobionych i czytelnie wyłożonych.
Tak jak zwykle jego książkę, tę także dobrze i przyjemnie się czyta, ot talent który Ferguson wciąż w pełni zachował. Cóż, liczę, że kiedyś uda mu się wrócić do wszystkich swoich dawnych talentów. Choć coraz mnie na to liczę.
Pobieżna i płytka rozprawka (bo raczej nie jest to analiza) na temat przyczyn końca epoki dominacji tzw. Zachodu. Cenię sobie Nialla Fergusona jako pisarza, publicystę i człowieka nauki. Zawsze łączył w sobie wielki zasób interdyscyplinarnej wiedzy, umiejętność analizy krytycznej i odwagę go głoszenia poglądów spoza dominującego nurtu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, z upływem lat,utracił...
Książka merytorycznie słaba, niewiele twardych faktów, za to mnóstwo opinii i analiz autora.
Swoje wrażenia po przeczytaniu mogę określić jako niedosyt.
Nie polecam
Książka merytorycznie słaba, niewiele twardych faktów, za to mnóstwo opinii i analiz autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwoje wrażenia po przeczytaniu mogę określić jako niedosyt.
Nie polecam
W "Wielkiej degeneracji" Niall Ferguson stawia tezę iż wybudowana na czterech mocnych filarach cywilizacja zachodu, znajduje się obecnie ni mniej, ni więcej tylko na równi pochyłej.
Te filary to:
1. Kapitalizm
2. Demokracja
3. Rządy prawa (z naciskiem na własność prywatną)
4. Społeczeństwo obywatelskie.
W swej analizie napisanej prostym, przystępnym językiem autor kolejno wykazuje poważne pęknięcia na każdym z tych filarów.
Z dziwną konsekwencją zapominając, dzięki jakim filarom "Zachód" tak naprawdę wyprzedził świat:
1. kolonizacja,
2. nowe technologie,
3. protekcjonizm handlowy i gospodarczy,
4. mniej lub bardziej świadome spychanie lokalnej ludności na dół drabiny społecznej.
Ferguson w swym dziele gloryfikuje instytucje wolnorynkowe, dziwnie zapominając że wielkie mocarstwa starego i nowego świata doszły do swej potęgi głównie dzięki cłom i protekcjonizmowi.
Może faktycznie jest tak że "cywilizacja zachodu" jest w fazie schyłkowej. Może faktycznie jest tak że Chiny i Indie dogonią i przegonią zachód. Ale może również warto, przestać sprzedawać ludziom mitologię "wolnego rynku" jako panaceum na wszystkie bolączki społeczne. Tym bardziej że to właśnie te mniej "wolne" gospodarki okazują się znacznie szybsze.
Niestety nic lepszego od demokracji nie wymyślono, eksperymenty z gospodarką planową też okazały się klapą. Rządy prawa, poszanowanie własności prywatnej i społeczeństwo obywatelskie, to najlepsze co wynaleziono na zachodzie a jednak zachód się od tego odwraca?
Myślę że autor świadomie lub nie, nie trafia jednak w punkt.
To konsumpcjonizm rujnuje cywilizację zachodu, po co działać - znacznie łatwiej jest się bawić.
A jakie instytucje promują taki styl życia?
Komu zależy na tym by ludzie żyli ponad stan?
Kto czerpie zyski z rozpasanej konsumpcji?
Autor trochę narzeka na zepsute instytucje finansowe, ale na próżno szukalibyśmy w jego analizie tekstów na temat megakorporacji.
Na wielu kartkach tej książki wręcz widać jak Ferguson kluczy i ukrywa się za wielkimi literami i okrągłymi zdaniami, aby uniknąć "drażliwych" tematów.
Panie Ferguson... za analizę niestety ocena mierna...
A jednak warto przeczytać, tym bardziej że książeczka nie jest zbyt gruba.
W "Wielkiej degeneracji" Niall Ferguson stawia tezę iż wybudowana na czterech mocnych filarach cywilizacja zachodu, znajduje się obecnie ni mniej, ni więcej tylko na równi pochyłej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTe filary to:
1. Kapitalizm
2. Demokracja
3. Rządy prawa (z naciskiem na własność prywatną)
4. Społeczeństwo obywatelskie.
W swej analizie napisanej prostym, przystępnym językiem autor kolejno...
Trochę płytka analiza kryzysu, w jakim znalazł się zachód. Pisana w z punktu widzenia klasycznego liberała. Nie brak dość trafnych i celnych spostrzeżeń, ale brak jest refleksji na temat tego, czy rzeczywiście zachodni system i wartości są tak wspaniałe i doskonałe. Czytelnik może odnieść wrażenie, że to, co powoduje problemy jest spowodowane jedynie odstępstwem od tych reguł.
Warto przeczytać bo krótka i nie momentami całkiem trafna, ale żeby mieć szansę sobie wyrobić jakieś zdanie na temat tego co się dzieje, warto sięgnąć do przedstawicieli innych nurtów, często otwarcie wobec liberalnej demokracji krytycznych.
Trochę płytka analiza kryzysu, w jakim znalazł się zachód. Pisana w z punktu widzenia klasycznego liberała. Nie brak dość trafnych i celnych spostrzeżeń, ale brak jest refleksji na temat tego, czy rzeczywiście zachodni system i wartości są tak wspaniałe i doskonałe. Czytelnik może odnieść wrażenie, że to, co powoduje problemy jest spowodowane jedynie odstępstwem od tych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko tę pozycję ocenić. Ferguson podchodzi do tematu fachowo (nie jest to łatwa lektura i wymaga sporej wiedzy),natomiast bardzo łatwo zarzucić mu dekadentyzm.
Wedle współczesnej politologii rozwój cywilizacji przebiega skokowo, zmiana ustroju/modelu następuje przy dużym spadku. Spodziewamy się takiego tąpnięcia w modelu zachodnim (podobne książki ukazywały się w USA w latach '90). Trudności w ocenie powoduje pytanie: czy aby na pewno mamy do czynienia z "wielką degeneracją" czy raczej ze zużyciem się formy.
Warto zaznaczyć, że podobne procesy już występowały: w III-IV w. w Cesarstwie Rzymskim, w XVIII w. w I RP, w latach '80 w krajach Bloku Wschodniego.
Ciężko tę pozycję ocenić. Ferguson podchodzi do tematu fachowo (nie jest to łatwa lektura i wymaga sporej wiedzy),natomiast bardzo łatwo zarzucić mu dekadentyzm.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedle współczesnej politologii rozwój cywilizacji przebiega skokowo, zmiana ustroju/modelu następuje przy dużym spadku. Spodziewamy się takiego tąpnięcia w modelu zachodnim (podobne książki ukazywały się w USA w...