
Helisa

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Helix
- Data wydania:
- 2017-03-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-03-01
- Data 1. wydania:
- 2016-01-01
- Liczba stron:
- 672
- Czas czytania
- 11 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328042315
- Tłumacz:
- Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Czy można wyleczyć poważą chorobę dzięki niewielkiej zmianie kodu DNA? A stworzyć zupełnie nowe gatunki roślin i zwierząt? Czy można genetycznie „zaprojektować” małego geniusza? I – co najważniejsze – czy to tylko pojedyncze eksperymenty, czy też celowe działanie na wielką skalę, które ma przygotować nowe, lepsze jutro? Czy będzie w nim miejsce dla ciebie? Lepiej to wiedzieć, bo owo „jutro” tworzy się już dziś, w zaciszu laboratoriów zarządzanych przez bezwzględne koncerny, którym zależy jedynie na własnym zysku.
Marc Elsberg w oparciu o najnowszy stan wiedzy o genetyce i drogach jej rozwoju przedstawia sugestywną wizję tego, jak już za chwilę może wyglądać nasza rzeczywistość – świat, w którym centra badań genetycznych stają się narzędziem władzy nad gospodarką, ludzkością i światem.
Kup Helisa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Helisa
Mocna sensacja z istotnym przesłaniem
Marc Elsberg, autor doskonale przyjętego na polskim rynku wydawniczym „Blackout”, po raz kolejny zabiera czytelników w podróż do wykreowanej przez siebie wizji świata. „Helisa” pozornie wydaje się wyłącznie powieścią z pogranicza kryminału i science fiction, ale w rzeczywistości trudno oprzeć się wrażeniu, że od ukazanych w niej wydarzeń dzieli nas wyłącznie mały krok…
Podczas konferencji w jednym z krajów europejskich sekretarz stanu USA nagle pada martwy obok mównicy. Objawy wskazują na zawał serca i Jessice Roberts, jednej z jego najbliższych współpracowniczek, pozostaje wyłącznie towarzyszyć trumnie z ciałem polityka w podróży do ojczyzny. Niespodziewanie okazuje się jednak, że sekretarz nie zmarł z przyczyn naturalnych, a Jessica zostaje zaproszona do udziału w nadzwyczajnej naradzie w Białym Domu, podczas której otrzymuje niezwykle istotne zadanie odkrycia, kto stoi za zamachem na prominentnego członka rządu.
Na drugiej półkuli, w jednym z krajów Afryki, pracownicy koncernu zajmującego się hodowlą GMO odkrywają pola kukurydzy, które wydają się niezwykle odporne na klęski żywiołowe pustoszące okoliczne uprawy. Lokalni rolnicy opowiadają o „duchach”, które błogosławić miały ich pola. Kiedy podobne historie docierają do firmy także z innych rejonów świata, jej zarząd gotowy jest na wiele, aby pozbyć się konkurencji.
Tymczasem pewna amerykańska para od dawna starająca się o dziecko, przygotowuje się w prywatnej klinice do zabiegu in vitro. Kiedy omawiają z lekarzem szczegóły planowanego zabiegu, ten składa im niezwykle interesującą propozycję...
Te pozornie niepowiązane ze sobą wątki, tworzą powieść, od której czytelnik nie jest w stanie się oderwać. Poszczególne elementy przeplatają się i uzupełniają, wciągając coraz bardziej w wykreowaną przez autora opowieść. Historia opowiadana przez Marca Elsberga zaskakuje swoją aktualnością i przystępnością, z jaką przedstawiono zagadnienia związane z inżynierią genetyczną. Jako zupełnemu laikowi w tej dziedzinie trudno mi określić poprawność podawanych przez autora danych, z pewnością jednak sprawiły one, iż zainteresowałam się tą tematyką i nabrałam ochoty na pogłębienie swojej wiedzy.
Nie można jednak zapominać, że „Helisa” jest jednak przede wszystkim doskonałą powieścią sensacyjną z niezwykle ciekawym pomysłem na fabułę. Oczywistym jest, iż wydarzenia opisane w książce wobec obecnego stanu wiedzy i obowiązujących przepisów prawa są nierealne, a autor porusza się wyłącznie w ramach szeroko zakrojonej wizji artystycznej, nie sposób jednak oprzeć się silnemu wrażeniu, że opisany scenariusz staje się z każdym dniem coraz bardziej prawdopodobny. Podobne wrażenie miałam zresztą podczas lektury „Blackout”, gdzie opisana wizja świata bez prądu stała się nagle przerażająco realna i miałam ochotę jak najprędzej zakupić konserwy i agregat prądotwórczy.
Tym razem zaczęłam zastanawiać się, jak daleko gotowy jest posunąć się człowiek w zakresie ulepszania rzeczywistości i w którym momencie zdecydujemy się powiedzieć sobie „dość”. Wystarczy nam niezniszczalna przez suszę czy robactwo kukurydza czy może zdecydujemy się na stworzenie nadczłowieka, a superinteligencja, przewaga fizyczna i atrakcyjny wygląd będą się szerzyć jak zaraza? Jak wskazuje autor, ustami jednego ze swoich bohaterów Człowiek definiuje się nieustannie na nowo. To nieuniknione. Choćby z powodu technologii, które rozwijamy. I jak w przypadku wszystkich technologii pytanie, jakie się nasuwa to nie „czy”, ale „co” i „jak”. Co zrobić, a czego zaniechać? I jak zrobić?
„Helisa” to więc nie tylko wciągająca powieść sensacyjna, ale również rozważania nad istotą człowieczeństwa i tego, co możemy z nim zrobić. Autor wnikliwie analizuje potencjalne skutki i ryzyko związane z modyfikacjami genetycznymi, które przecież są już obecne w naszym codziennym życiu. Jak wskazuje w treści powieści zwracając się niemalże bezpośrednio do każdego z nas Następstwa inżynierii genetycznej dla ludzi dotkniętych ubóstwem i pokrzywdzonych na całym świecie były ci kompletnie obojętne, dopóki ty i tobie podobni mogliście zarabiać na tym kupę pieniędzy. Ale teraz nagle twoja uprzywilejowana pozycja bogatej kobiety z zachodniego świata, czyli członka uprzywilejowanego ułamka ludzkości, jeśli pominiemy bogatych białych mężczyzn, stała się zagrożona! Doprawdy, kto by pomyślał, że kiedykolwiek znajdziesz się w takiej sytuacji?.
Reasumując, „Helisa” to powieść wielowymiarowa, która przemówi nie tylko do fanów mocnych kryminalnych historii czy lekkiego s-f, ale także skłoni do refleksji nad potęgą nauki i zagrożeniami, które z jej ciągłego rozwoju wynikają. To z pewnością książka, nad którą nie przechodzi się łatwo do porządku dziennego i o której ma się ochotę dyskutować ze znajomymi. A to, w mojej ocenie, stanowi jej największą rekomendację.
Anna Szterleja
Oceny książki Helisa
Poznaj innych czytelników
4207 użytkowników ma tytuł Helisa na półkach głównych- Przeczytane 2 421
- Chcę przeczytać 1 697
- Teraz czytam 89
- Posiadam 748
- 2018 56
- 2019 34
- Audiobook 32
- 2017 29
- 2020 26
- Ulubione 26










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Helisa
Pierwsza połowa książki bardzo dobra ale druga bardzo słaba, przewidywalna.
Po Blackout i Zero stromy zjazd. W tamtych powieściach byli bohaterzy, których można było polubić tu niestety nie znalazłem ani jednego. Do wyboru albo egoiści, którzy dla rodziny zrobią wszystko (jak w Netflix :) albo naiwni, nieskuteczni a nawet głupi stróże prawa.
Pierwsza połowa książki bardzo dobra ale druga bardzo słaba, przewidywalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo Blackout i Zero stromy zjazd. W tamtych powieściach byli bohaterzy, których można było polubić tu niestety nie znalazłem ani jednego. Do wyboru albo egoiści, którzy dla rodziny zrobią wszystko (jak w Netflix :) albo naiwni, nieskuteczni a nawet głupi stróże prawa.
Pomysł 6/10
Wykonanie 5/10
Suma 6/10
Generalnie polecam tylko za dużo bohaterów i czasem mi się mylili.
Pomysł 6/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWykonanie 5/10
Suma 6/10
Generalnie polecam tylko za dużo bohaterów i czasem mi się mylili.
Nagła śmierć Sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium wprawia w osłupienie całą delegację. Wyniki sekcji zwłok wskazują na nieprawdopodobną anomalię, która doprowadziła do zawału serca.
W tym samym czasie koncerny chemiczne i biologiczne odkryły zaawansowane modyfikacje genetyczne w organizmach żywych w Brazylii, Indiach i Afryce. Tamtejsza uboga ludność nie potrafi wyjaśnić tak obfitych plonów w rejonie dotkniętym suszą, ponoć to wina duchów, które nocami krążą nad polami.
Profesor Benson zapewnia młode małżeństwo, że ich dotychczasowe bezowocne starania się o potomstwo jest w stanie rozwiązać za pomocą klawiatury komputera. Mało tego, oferuje przyszłym rodzicom zestaw cech, w które może wyposażyć ich dziecko.
Czy lawina tych wydarzeń ma jakiś związek z nagłym zniknięciem wyjątkowo uzdolnionej piętnastolatki ze studiów MIT?
Żyjemy w świecie technologii i nauki, robimy wszystko, by ludzikiem DNA nie było już zagadką, wielką niewiadomą. Rok 2012 zapoczątkował nową metodę zwaną CRISPR - Cas9
Metoda ta mówi o człowieku idealnym, pozbawionym chorób dziedzicznych, genetycznych, których leczenie jest niezwykle trudne, żmudne, a w wielu przypadkach medycyna jest po postu bezradna. Sam od lat zmagam się z taką właśnie chorobą, więc wiem o czym piszę i możecie mi wierzyć są postępy w tej dziedzinie. Wiemy już coraz więcej, jednak nie na tyle, by spowolnić jej przebieg nie mówiąc już o rozplątaniu tej pajęczyny.
Marc Elsberg tworzy sugestywną wizję, która budzi grozę. Nie brakuje tu sytuacji w których emocje sięgają zenitu. Autor na tytułowej stronie okładki twierdzi, że „oni nas zastąpią”. Czytając miałem wrażenie, że to wszystko dzieje się naprawdę. Czyż nie słyszymy w mediach o zmienionych transgeniczne zwierzętach? GMO to już codzienność na naszych stołach, choć może nie wszyscy jeszcze zdajemy sobie z tego sprawę. Sztuczne zapłodnienie to u wielu par jedyna szansa na własne potomstwo. I co w tym wszystkim złego zapytają niektórzy. Ano to, że nagła śmierć Sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych ma z tym wszystkim coś wspólnego. Bardzo możliwe, że następne pokolenia będą w stanie już zaprojektować sobie małego geniusza. Wybiorą sobie płeć dziecka, kolor włosów, kolor oczów, budowę ciała, a nawet wytrzymałość, długość snu, szybkość reakcji.
Wizja Elsberga to postęp inżynierii genetycznej, która ma sprawić, że dzieci będą przychodziły na świat zdrowe. Superinteligencja, przewaga fizyczna i atrakcyjny wygląd to świat pełen Eugeneów.
Nagła śmierć Sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium wprawia w osłupienie całą delegację. Wyniki sekcji zwłok wskazują na nieprawdopodobną anomalię, która doprowadziła do zawału serca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym samym czasie koncerny chemiczne i biologiczne odkryły zaawansowane modyfikacje genetyczne w organizmach żywych w Brazylii, Indiach i Afryce....
Była spoko I nie była jakoś specjalna
Była spoko I nie była jakoś specjalna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna.
Bardzo fajna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki niektórych pisarzy czyta się duszkiem, jedna po drugiej. Tak chociażby jest z Anetą Jadowską, w świat której jak już raz się wejdzie to niema ucieczki. Jednak autor, o którym dzisiaj opowiem pisze w inny sposób. Ja mam chociażby taki odbiór, bo jego książki trzeba przemyśleć. Przetrawić ich treść, żeby zrozumieć o co mu chodziło. W końcu thriller katastroficzny to inny, bardziej złożony gatunek chociaż dla wielu to też czyta fantastyka, mimo że bardziej realna. W końcu prędzej ktoś włamie się do waszej skomputeryzowanej instalacji elektrycznej niż będzie się miało okazję spotkać na ulicy wampira, chyba że energetycznego. Pewnie już się domyślacie o czyje książki mi chodzi. Marc Elsberg już raz mnie zwalił z nóg swoim “Blackoutem”, ale tym razem chciałbym opowiedzieć o historii, która wstrząsnęła mną jeszcze bardziej. Nie wiedziałem, że to jest możliwe. Mowa tu o “Helisie”.
W czasie konferencji w jednym z europejskich krajów sekretarz stanu USA w czasie wystąpienia pada martwy. Objawy pasują do zawału, jednakże sekcja zwłok pokazuje coś całkowicie innego. Dużo bardziej niebezpiecznego. Jessica Roberts główna bohaterka tej książki i przy okazji jego była już współpracownica otrzymuje zadanie wyjaśnienia tej zagadkowej śmierci. W tym czasie w jednym z krajów afrykańskich pracownicy koncernu zajmującego się uprawą roślin modyfikowanych genetycznie odkrywają pola kukurydzy na których roślinność wydaje się odporna na tamtejsze choroby oraz szkodniki. To jednak nie wszystko, bo pewna amerykańska para w klinice leczenia bezpłodności, gdzie mają skorzystać z zabiegu in vitro dostaje niezwykłą propozycję od jednego lekarzy. Propozycję, która może kompletnie zmienić ich postrzeganie świata, a przy okazji wpłynąć na przyszłe wydarzenia.
Z góry mówię, że nie jest to lekka książka. Język użyty przez autor jest bardzo naukowy tak samo jak nazwy instytucji, które powiązane są bezpośrednio z fabułą. Nawet moja dość dobra znajomość biologii nie wystarczyła przy tak rozbudowanym słownictwie. W końcu wiele zagadnień poruszanych w tej książce na pewno nigdy nie trafiła do podręczników innych niż te akademickie i to na kierunkach zaawansowanej genetyki. Widać tu jednak dobre przygotowanie autora za które tak polubiłem jego poprzednią książkę. Zdarzyło mi się zaglądać do Internetu by potwierdzić kilka terminów używanych przez bohaterów i nie zostały one wyssane z palca. Dobry research przy pisaniu tego typu książek to podstawa. Pod tym względem autorowi należą się oklaski i to na stojąco.
Kolejna pochwała będzie za bohaterów. Postacie, które stworzył są bardzo wyraziste i takie pewne. Ich mocne charaktery pasują do wydarzeń, z którymi muszą się zmierzyć. Tylko wyżej wspomniana parka jest pełna niepewności i lęku, ale niema co się dziwić. Sam nie wiem, jak zachowałbym się w tej sytuacji, w której zostali oni postawieni, a dodatkowo jako jedyni są laikami. Osobami spoza tego całego środowiska naukowców i agentów, którzy czasami mówili dla mnie obcym językiem. Miałem ich za bratnie dusze i mogli liczyć na moje słowo pocieszenia. Na serio im kibicowałem w końcu to oni stali się dla mnie największymi ofiarami tego całego systemu. Ich poczynania nie były samolubne, a jedynie kierowali się dobrem swoich przyszłych dzieci. Chyba że na serio źle to zinterpretowałem.
Sama historia jest dość ciekawa, wielowątkowa momentami przerażająca, zwłaszcza gdy autor zaczyna zagłębiać się w aspekty polityczne, ekonomiczne i społeczne. Zwłaszcza te ostatnie. Przepełnione strachem, samotnością ludzkie żywota. Dzieci będące owocem ludzkiej próby sięgnięcia po boską moc tworzenia, a nie miłości dwojga ludzi. Niczym szczury doświadczalne biegające w klatkach których sprawdza się jak szybko policzą albo jak wysoko skoczą. W końcu, gdzie jest granica ludzkiej wytrzymałości. Czy zamiast wyróżniającego każdego z nas charakteru nie popadlibyśmy w jawne kopiuj wklej umiejętności mających nam zapewnić najlepsze wyniki w każdej dyscyplinie? W końcu, jeżeli można to czemu ktoś ma być szybszy albo mądrzejszy? Można wybrać jedną cechę, ale czy uda się ukierunkować życie człowieka na taką optymalizację jego dokonań? Gdzie tu wolny wybór? Mnie to osobiście przeraża.
Jednego jestem pewien. “Helisa” to znakomita powieść sensacyjna dająca do myślenia i to konkretnie. Wskazująca, gdzie zaczyna się człowieczeństwo oraz analizująca w sposób bardzo dokładny skutki oraz ryzyko zabawy w boga. Coś podobnego mogliśmy znaleźć chociażby w “Wyspie doktora Moreau”, która dla wielu osób jest klasykiem. Widzę jednak po recenzjach innych czytelników słabsze oceny względem wspomnianego kilka razy “Blackoutu”. Wydaje mi się, że może to być spowodowane faktem, że historia tutaj przedstawiona wydaje się bardziej fikcją. Wielokrotnie w czasie burzy wyłączali prąd, ale nigdy do tej pory nie spotkaliśmy modyfikacji genetycznych wykraczających poza dobrze nam znane warzywa. Zapomina się jednak, że rok po wydaniu tej książki w Polsce na światło dzienne wyszły eksperymenty doktora He Jiankuia niezwykle podobne do tych opowiedzianych przez autora.
Czy jednak sięgnę po pozostałe książki Marca Elsberga? To bardziej niż pewne. Na palcach jednej ręki mogę policzyć pisarzy, którzy tak skrupulatnie badają zagadnienia z którymi będą musieli zmierzyć się ich bohaterowie. Już na telefonie mam “Zero” i nie mogę się doczekać, kiedy się za to wezmę. Niech Was nie wystraszy naukowy język, sporo rzeczy jest dość ładnie wyjaśnione dzięki czemu po skończonej lekturze będziecie mogli zabłysnąć w towarzystwie. Mi osobiście ciężko było się od niej oderwać i pochłaniałem rozdział za rozdziałem, a trzeba przyznać, że było ich multum. Z góry mówię, że trafiłem na audiobooka, gdzie całość przeczytał Jakub Wieczorek i jedyny problem jaki miałem to brak przerw między akapitami. Rozdziały są bardzo dobrze oznaczone, ale jak w jednym rozdziale przeskakujemy między miejscami to czasami się gubiłem. Reszta dla mnie to prawdziwy majstersztyk. Moja ocena to 5-/5.
Więcej recenzji na blogu: link w profilu
Książki niektórych pisarzy czyta się duszkiem, jedna po drugiej. Tak chociażby jest z Anetą Jadowską, w świat której jak już raz się wejdzie to niema ucieczki. Jednak autor, o którym dzisiaj opowiem pisze w inny sposób. Ja mam chociażby taki odbiór, bo jego książki trzeba przemyśleć. Przetrawić ich treść, żeby zrozumieć o co mu chodziło. W końcu thriller katastroficzny to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest bardzo fajna. Tym razem Marc Elsenberg porusza temat modyfikacji genetycznych i nie zawodzi. Zawsze podziwiam te książki w tym, że wydarzenia przedstawione na, tu akurat 669 stronach, dzieją się w przeciągu kilku dni, choć sprawiają czasem wrażenie, że z conajmniej tydzień musiał minąć, co mi się w miarę podoba, ale lekko wydarzenia przyspiesza, ale za to jest znikoma ilość stron, gdzie absolutnie nic się nie dzieje. Zadaje się tu pytanie o moralność tych rzeczy, sens, i co z tym zrobić, bo w końcu to są jeszcze dzieci.
Jest to Science-Fiction, jednak tematyka jest bardzo bliska teraźniejszości, bo w końcu pewnie gdzieś już na świecie próbują modyfikować genetycznie gen ludzi.
Strasznie mnie wkurzyła pani prezydent tylko jedną sceną, bo kurde kazała torturować dziecko (nawet jeśli o nadludzkich zdolnościach, ale jednak),ale na szczęście znalazł się ktoś, kto miał więcej oleju w głowie, bo w końcu "Chodzi o prawo człowieka. Kto odmawia ich jednej osobie, nie obroni ich dla nikogo". A pani prezydent tą jedną sceną wylądowała na liście znienawidzonych osób w książkach.
Pozostawiono tu otwarte zakończenie, co mi się osobiście podoba, bo pokazuje, że te wydarzenia przedstawione tutaj są zaledwie początkiem rozwoju na świecie "nowoczesnych ludzi", takim prequelem.
Osobiście polecam tą książki, bo pomimo grubości przyjemnie i szybko się ją czyta, I coś się cały czas dzieje, bardziej lub mniej ważnego, ale się dzieje.
Książka jest bardzo fajna. Tym razem Marc Elsenberg porusza temat modyfikacji genetycznych i nie zawodzi. Zawsze podziwiam te książki w tym, że wydarzenia przedstawione na, tu akurat 669 stronach, dzieją się w przeciągu kilku dni, choć sprawiają czasem wrażenie, że z conajmniej tydzień musiał minąć, co mi się w miarę podoba, ale lekko wydarzenia przyspiesza, ale za to jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMozna sie czepiac, ze Autor "odpłynął", przesadzil itd. Ale ludzie, to przeciez S-F! Bardzo ciekawa pozycja, z masą "smaczków" dla entuzjastow tematow z zakresu genetyki. Siegne z ciekawoscia po kolejne ksiazki Pana Elsberga!
Mozna sie czepiac, ze Autor "odpłynął", przesadzil itd. Ale ludzie, to przeciez S-F! Bardzo ciekawa pozycja, z masą "smaczków" dla entuzjastow tematow z zakresu genetyki. Siegne z ciekawoscia po kolejne ksiazki Pana Elsberga!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już czwarta książka Elsberga, którą mam za sobą, i z ulgą mogę napisać: autor trzyma wysoki poziom. „Helisa” to biothriller, który od pierwszych stron wrzuca czytelnika w wir wydarzeń, zmuszając do myślenia o tym, jak blisko jesteśmy świata, który opisuje.
Fani serialu Black Mirror odnajdą tu dokładnie ten sam klimat niepokojącej technologicznej przyszłości, z tą różnicą, że Elsberg potrafi wplatać w swoje fabuły aktualne, realne wątki ze świata nauki i polityki. To nie science fiction z odległej przyszłości, a coś, co może wydarzyć się dosłownie jutro.
Dla osób lubiących szybkie czytanie, to świetny materiał do treningu — tekst wciąga na tyle, że strony niemal przewracają się same. Nie znajdziecie tu dłużyzn czy zbędnych scen. Każdy rozdział popycha akcję do przodu, a fabularne twisty sprawiają, że ciężko odłożyć książkę choćby na chwilę.
Jeśli jeszcze nie znacie Elsberga, a lubicie dynamiczne thrillery technologiczne z mocnym społecznym komentarzem — koniecznie nadróbcie zaległości.
To już czwarta książka Elsberga, którą mam za sobą, i z ulgą mogę napisać: autor trzyma wysoki poziom. „Helisa” to biothriller, który od pierwszych stron wrzuca czytelnika w wir wydarzeń, zmuszając do myślenia o tym, jak blisko jesteśmy świata, który opisuje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFani serialu Black Mirror odnajdą tu dokładnie ten sam klimat niepokojącej technologicznej przyszłości, z tą...
Autor wziął się tym razem za modyfikacje genetyczne, przez co dostaliśmy dużo dylematów moralnych. Co jest dobre, a co złe? Gdzie jest granica? Jak to jest bezpieczne? Co jeśli coś pójdzie strasznie nie tak? Co jeśli coś pójdzie nie tak, ale tylko dla małej liczby osób?
Wszystko wokół tego krążyło. Do tego wielkie poszukiwanie i śledztwo, by znaleźć tego kto za to odpowiada.
Zawsze lubię takie podziały na dni oraz na różne perspektywy, które tu dostaliśmy. Lubię dużo wiedzieć, a to daje sporo szczegółów. Sprawia też, że stawka wydaje się większa i wszystko szybko się czyta.
Jedynie nie lubiłam Helen i Grega. Ich rozdziały były niestety najgorsze.
Zakończenie też trochę wymaga poprawy. Całkiem, ale trochę przewidywalne.
Autor wziął się tym razem za modyfikacje genetyczne, przez co dostaliśmy dużo dylematów moralnych. Co jest dobre, a co złe? Gdzie jest granica? Jak to jest bezpieczne? Co jeśli coś pójdzie strasznie nie tak? Co jeśli coś pójdzie nie tak, ale tylko dla małej liczby osób?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko wokół tego krążyło. Do tego wielkie poszukiwanie i śledztwo, by znaleźć tego kto za to...