
Historia spisana atramentem

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Historia spisana atramentem (tom 1)
- Data wydania:
- 2016-10-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-10-11
- Liczba stron:
- 600
- Czas czytania
- 10 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380694699
Miłość potrafi spaść z siłą żywiołu. Nie ma przed nią ucieczki nawet dla… księdza. Bez względu na przeciwności, bez względu na cenę, jaką przyjdzie płacić przez resztę życia. Czy było warto?
Gruby brulion w kartonowych okładkach, z mocno pożółkłymi kartkami, zapisywanymi atramentem przez długie wieczory i noce. Dzieje wielkiej, zakazanej miłości, która narodziła się przeszło sto lat temu. Czy to takie niezwykłe? Owszem, gdy bohaterem tej historii i autorem pamiętnika jest ksiądz.
To opowieść o młodym duchownym, od początków jego drogi kapłańskiej, poprzez rozterki i walkę z przymusem dochowania celibatu. O próbach opuszczenia Kościoła i powrotach przed ołtarz.
Czy miłość do kobiety przezwycięży autentyczne powołanie do służby Bogu?
Autorzy powieści odwiedzili wszystkie miejsca, gdzie toczy się akcja tej opowieści, a jest ich sporo – Królestwo Polskie, Ukraina, Wołyń, Podole, stary Paryż i daleka Ruś. Udało im się przywołać tamtą atmosferę, dawne klimaty wiejskich plebanii i magnackich posiadłości, wielkie bale i tupot końskich kopyt na bruku miasteczek o znajomo brzmiących nazwach, gdzie jeszcze z rzadka słychać język polski.
A do tego pojawia się pewna tajemnica, którą tropią współcześni bohaterowie, podążający śladami księdza i jego ukochanej.
Dodatkową inspiracją dla prowadzonych z niemałym trudem poszukiwań stał się fakt, że gdyby pewien dziesięcioletni chłopiec sto lat temu nie postanowił uciec z domu, to współautorki tej książki nie byłoby na świecie…
Kup Historia spisana atramentem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Historia spisana atramentem
Przez miłość dla Niej – współziomkowie – sądźcie mnie wyrozumiale*
Maria Ulatowska i Jacek Skowroński, znany w ostatnim czasie duet literacki, kojarzy mi się bardzo przyjemnie. Miałam przyjemność recenzować ich pierwszą wspólną książkę, czyli „Autorkę”, niezwykłe połączenie opowieści obyczajowej z zagadką kryminalną w tle. Jednocześnie był to mój debiut jako oficjalna recenzentka lubimyczytac.pl, dlatego też z przyjemnością sięgnęłam po najnowszą pozycję autorstwa tego duetu, czyli „Historię spisaną atramentem”. To trzecia już, po wymienionej wyżej „Autorce” i „Pokoju dla artysty”, powieść Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego, jednak w tym przypadku mamy do czynienia z historią opartą na faktach.
Bohaterem powieści jest Czesław, młody człowiek, żyjący na przełomie XIX i XX wieku, który postanawia zostać księdzem. Po wielu perypetiach w seminarium (niekoniecznie miłych),mężczyzna zostaje wysłany w świat, aby móc jako duchowny pomagać ludziom, dawać im dobry przykład oraz wypełnić zadania, które nakazuje mu Kościół. Wszystko zmienia się, kiedy do parafii, gdzie mieszka Czesław, przyjeżdża młodsza siostra wraz z przyjaciółką Marią, jego znajomą z dzieciństwa. Oboje – młody ksiądz oraz jego dawna przyjaciółka – zakochują się w sobie, wbrew konwenansom i potępieniu w społeczeństwie. Jednocześnie poznajemy współcześnie żyjących bohaterów, Matyldę oraz Janusza, którzy odnajdują pamiętnik dziadka kobiety (wspomnianego Czesława) i zapoznają się z zawartą w nim treścią...
„Historia spisana atramentem” może wydawać się nieprawdopodobna, jednak sama świadomość, że oparta jest na faktach – chodzi o dziadków Marii Ulatowskiej – robi wrażenie. Miłość księdza do kobiety to ciekawy temat, na którym oparło się wiele powieści (m.in. „Ptaki ciernistych krzewów),ale książka Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego ma w sobie specyficzny urok – podobnie jak niektóre książki o Kresach Wschodnich mamy interesujących bohaterów (zwłaszcza drugoplanowych),opisy pięknego krajobrazu oraz dawne zasady panujące w społeczeństwie, których złamanie groziło wykluczeniem. Mimo wszystko miłość, która połączyła Marię i Czesława, jest naprawdę piękna i poruszająca, mimo ryzyka, jakie oboje zdecydowali się podjąć, aby móc stworzyć szczęśliwy związek. I to stanowi najważniejszą zaletę „Historii spisanej atramentem”. Jedyne, do czego muszę się przyczepić, to mała ilość fragmentów pamiętnika dziadka autorki sagi o Sosnówce – ten język i sposób opowiadania przeszłości pasował do całej powieści idealnie, ale było go za mało. Naprawdę za mało.
W porównaniu z „Autorką”, debiutem literackim tego popularnego duetu pisarzy, „Historia spisana atramentem” stanowi jedną całość. O ile w pierwszej powieści Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego wyraźnie było widać, kto napisał dany rozdział, to w ich wspólnej trzeciej książce granica między stylami obu autorów zaciera się. Może to wynikać z faktu, że na początku mieliśmy do czynienia z eksperymentem literackim, który po sprawdzeniu i entuzjastycznym przyjęciu doczekał się dalszej kontynuacji, tym razem w innej formie – czytelnikowi w „Historii...” trudno będzie zauważyć, jaki fragment stworzyła pani Maria, a co wyszło spod pióra pana Jacka...
„Autorka”, „Pokój dla artysty” oraz „Historia spisana atramentem” - Marii Ulatowskiej i Jackowi Skowrońskiemu naprawdę ciężko będzie zakończyć współpracę na polu literackim, ponieważ jaką książkę nie wydadzą wspólnie, to na pewno stanie się wydarzeniem literackim na polskim rynku wydawniczym.
Anna Wolak
Oceny książki Historia spisana atramentem
Poznaj innych czytelników
704 użytkowników ma tytuł Historia spisana atramentem na półkach głównych- Chcę przeczytać 363
- Przeczytane 334
- Teraz czytam 7
- Posiadam 76
- 2018 11
- Literatura polska 7
- 2017 6
- 2025 5
- 2017 5
- Obyczajowe 4







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia spisana atramentem
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka powstała na podstawie pamiętnika sprzed 100 lat spisanego przez autentycznego księdza, dziadka autorki. Oczywiście, pamiętnik został przerobiony na powieść. Pokazuje drogę zwykłego chłopca, który zapragnął się uczyć i dlatego wstąpił w szeregi kleru. Już jako ksiądz spotyka swoją dawną znajomą, która wówczas była dziewczynką i tak całe ich życie, a w szczególności jego to szukanie miłości pomiędzy Bogiem a kobietą. Jest jeszcze tajemnica, którą usiłuje wyjaśnić jego wnuczka z chłopakiem. I wątek, trochę sensacyjny, ktoś kto chce zdobyć ukryty skarb. Ciekawa historia człowieka, ale również współczesnego świata.
Książka powstała na podstawie pamiętnika sprzed 100 lat spisanego przez autentycznego księdza, dziadka autorki. Oczywiście, pamiętnik został przerobiony na powieść. Pokazuje drogę zwykłego chłopca, który zapragnął się uczyć i dlatego wstąpił w szeregi kleru. Już jako ksiądz spotyka swoją dawną znajomą, która wówczas była dziewczynką i tak całe ich życie, a w szczególności...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„…Wolno nam rozmawiać i spotykać się, ile tylko chcemy, gdyby miłość była grzechem, świat stałby się bardzo ponurym miejscem…”
Kiedy miłość gra pierwsze skrzypce? Jak bardzo uczucia wpływają na nasz los? Cierpienie wpisuje się w nieodłączny schemat kapłaństwa, razem z własnym krzyżem samotności i wewnętrznych rozterek. Przed Wami jedna z niesamowitych książek, która z całą pewnością zostanie w mojej pamięci.
Serdeczność, troska, uśmiech, dłuższe rozmowy dotyczące życia codziennego. Co w takim momencie może zrobić kobieta i mężczyzna?
Do napisania tej powieści, potrzebny był pamiętnik sprzed wieku, pisany wieczorami przez księdza, piórem maczanym w kałamarzu. Miłość potrafi spaść znienacka, może dopaść każdego, nawet księdza. Młody mężczyzna wstępuje do seminarium, tu zderza się z przymusem dochowania celibatu.
Autorzy odwiedzili wszystkie wymienione w miejsca w pamiętniku. Dotarli tam, gdzie dziś wstęp jest zakazany… Klimat wiejskich plebani i magnackich posiadłości, wielkie bale i tupot końskich kopyt na bruku miasteczek o znajomych nazwach, w których jeszcze z rzadka słychać język polski. Przywołana sprzed ponad wieku atmosfera miejsc, w których toczy się akcja – Królestwo Polskie, Ukraina, Wołyń, Podole, stary Paryż i daleka Ruś. Czytelnik dotyka zupełnie innej mentalności i nabiera szacunku, do ludzi tam mieszkających.
Pisarze - Maria Ulatowska i Jacek Skowroński, to duet doskonały. Razem wydali wiele powieści. Prywatnie, poza pisaniem lubią podróże po świecie, zwiedzili już cztery kontynenty, a przed nimi wiele planów. Mam nadzieję, że pamiętacie niektóre z ich książek. To m.in. „Kartka ze szwajcarskim adresem”, „I tak nie przestanę Cię kochać” czy „Niecodzienny upominek”.
Opowieść o transformacji duchowej, o rozterkach, o próbie odnalezienia się w życiu po opuszczeniu Kościoła. O wielkiej miłości, zakazanej. Bohaterowie pokonują największe przeszkody. Czy na pewno znajdą spokojną przystań? Komu ostatecznie autor pamiętnika dochowa wierności: sutannie czy kobiecie? Książka „Historia spisana atramentem” jest opowieścią autentyczną. Pierwsze kartki tego pamiętnika zostały zapisane w 1903 roku. Ksiądz – autor, przeżył wielką miłość.
Autor pamiętnika to dziadek Marii – autorki książki. Kiedyś zawarł, również małżeńskie śluby. Podążamy drogą księdza. Finał wyprawy miał miejsce w pałacu myśliwskim Radziwiłłów w Antoninie.
Ksiądz ukończył seminarium duchowne w Żytomierzu. Ksiądz Czesław dwa lata był wikarym w Berdynowie. W Otyłce był proboszczem. Przyszłą żonę poznał już w wieku 10 lat – gdy był w pierwszej klasie Gimnazjum w Królestwie Polskim. Nie był dobrym uczniem. Wezwano matkę do szkoły. Ta naszykowała rózgi wierzbowe – co by synowi sprawić lanie.
Chłopiec (ksiądz) – uciekł z domu, bez grosza w kieszeni. Matka jego była osobą prostą, bogobojną i zapracowaną. (Miała 4 dzieci). Mąż ją opuścił, nie przykładał się do pracy. Chłopiec uciekł z domu. Póki było mu ciepło nie czuł głodu, nie zastanawiał się, skąd weźmie jedzenie i picie, gdzie się schroni.
W ten chwycił go strażnik i wprowadził do izby. Chłopiec opowiedział wszystko, jak było. Dostał jeść. Po nocy – udał się do kolejnej miejscowości (był w Augustowie). Później kolejny dom – tu znalazł schronienie – gospodarze – mieli 2 dzieci (chłopca i dziewczynkę).
Po śniadaniu dzieci pokazały mu dom. Tu pozostał na dłużej. Do chwili, jak podsłuchał, że chcą go sprzedać Żydowi. Czy na pewno jego? Został. Mama polubiła chłopca (córka państwa).
Mania miała poprosić matkę, by z nimi zamieszkać na zawsze mógł Cześ.
Godzinę później przyjechała matka i go odebrała. Od dzieci państwa – Władka dostał żołnierzyka, a Mani – pajacyka. Z braku funduszy, biedny Czesław, rozmyślał, by wstąpić do seminarium duchownego i oddać się nauce oraz spokojnej kontemplacji zagadnień bytu.
Seminarium zapewniało dach nad głową i utrzymanie, zdejmując ogromny ciężar z głowy rodziny. Stan duchowny zapewniał wygodną i pewną egzystencję. I tak we wrześniowy dzień Czesław przekroczył furtę dawnego klasztoru ojców bernardynów w Żytomierzu. Tu żyli skromnie, modlitwa, posiłki. Życie w ascezie. Rozmowy z księdzem Makarym. Ojciec Makary pomógł mu jako protektor przetrwać trudy seminarium, ale i otworzył oczy na sprawy dalekie od duchowości.
Następnie dostał przydział i miał zastąpić chorego proboszcza. Zamieszkał tymczasowo w zamku Radziwiłłów. Został pozytywnie zaskoczony, nie spodziewał się takiej gościny. Przyjechała do niego w odwiedziny matka, siostra i Maria. On i Maria kochali się. Ona zadaje mu pytanie: „…I co z nami będzie?...”. Kochała go miłością, jakiej nie umiała pojąć, szaloną, zakazaną i niespełnioną.
Gorąco polecam książkę ciekawą, ale niemniej odwołującą się do historii, które mogą wydarzyć się tuż obok nas.
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Premiera: 21.05.2025 r.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 352
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
„…Wolno nam rozmawiać i spotykać się, ile tylko chcemy, gdyby miłość była grzechem, świat stałby się bardzo ponurym miejscem…”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy miłość gra pierwsze skrzypce? Jak bardzo uczucia wpływają na nasz los? Cierpienie wpisuje się w nieodłączny schemat kapłaństwa, razem z własnym krzyżem samotności i wewnętrznych rozterek. Przed Wami jedna z niesamowitych książek, która z...
Życie potrafi pisać najbardziej niesamowite scenariusze. Autorka w tajemniczych okolicznościach znalazła pamiętnik swojego dziadka z XIX wieku. Taka historia aż sama się prosi, żeby ją nanieść na karty powieści. Pikanterii dodaje fakt, że dziadek autorki był księdzem. Fabuła jest prowadzona na dwóch płaszczyznach czasowych: współcześnie oraz w XIX wieku. Poznajemy dzieje młodego mężczyzny Czesława, który wstępuje do seminarium duchownego i zostaje księdzem mając ku temu autentyczne powołanie i talent. Kocha swoją posługę duszpasterską i cieszy się szczerym szacunkiem i sympatią wiernych w każdej parafii, w której się znajduje. Dodatkową zaletą bycia sługą Bożym jest stabilizacja finansowa. Alter ego bohaterów nam współczesnych są autorzy tej niezwykłej książki. Część współczesna skupia się wokół pewnej tajemnicy i zagadki, którą rozwiązać może jedynie potomek Czesława. Taki właśnie przekaz płynie z pamiętnika napisanego przez dziadka autorki. W nim też zawarte są wskazówki. Pojawia się tu również wątek kryminalny, który do samego końca jest nieprzewidywalny. Fascynowało mnie to, co działo się w obydwu tych płaszczyznach czasowych. Mimo, że części sprzed ponad stu lat są fabularyzowane, to do rozdziałów tych autorzy dołączyli fragmenty pamiętnika dziadka pani Ulatowskiej. Na kartach tej niesamowitej powieści śledzimy rozterki młodego księdza, który za sprawą swojej siostry ponownie spotyka się Marią, która jest jego przyjaciółką z dzieciństwa. Zrzucenie sutanny po to, aby wziąć ślub z ukochaną kobietą jest procesem długotrwałym i skomplikowanym. Nie tylko dlatego, że hierarchia kościelna nie chce stracić tak utalentowanego duszpasterza, ale również z powodu rozterek moralnych i duchowych samego Czesława. Społeczeństwo też krzywo patrzy na byłych księży. Zderzenie z prozą życia, jak na przykład znalezienie pracy przez byłego duszpasterza jest niejednokrotnie bardzo bolesne i zniechęcające zarówno dla Czesława jak i dla Marii. Wiele jest chwil zwątpienia, kiedy to oboje poważnie biorą pod uwagę rozstanie, bo tak jest łatwiej, wygodniej, a Kościół i społeczeństwo tylko temu przyklasną. W naszych czasach z kolei autorzy podążają śladami dziadka pani Ulatowskiej próbując rozwikłać zagadkę. Odwiedzają różne miejsca w Polsce, jadą też do Paryża i na Ukrainę. Odwiedzają hotele w Paryżu, byłe posiadłości polskich magnatów na Ukrainie, kościoły i rozmawiają ze zwykłymi ludźmi. Ktoś ich jednak śledzi i z jakiegoś powodu próbuje ubiec autorów i rozwiązać zagadkę i znaleźć tajemniczy artefakt. Fabuła trzyma w napięciu i wciąga. Dodatkowym atutem jest wspaniałe przedstawione tło historyczne, dzięki któremu poznajemy część historii Polski z punktu widzenia osób żyjących w tamtej epoce. Jest to niewątpliwie spora zaleta tej książki. Właściwie jedna z wielu zalet. Na końcu autorzy zamieścili zdjęcia Czesława, Marii i innych osób z nimi powiązanych. Podsumowując „Historia spisana atramentem” jest niezwykle ciekawym połączeniem historii rodzinnej, powieści historycznej, obyczajowej z elementem kryminalnym i grozy. Jest to pozycja niebywale wartościowa, bo powstała w oparciu o autentyczne zapiski sprzed ponad stu lat.
Życie potrafi pisać najbardziej niesamowite scenariusze. Autorka w tajemniczych okolicznościach znalazła pamiętnik swojego dziadka z XIX wieku. Taka historia aż sama się prosi, żeby ją nanieść na karty powieści. Pikanterii dodaje fakt, że dziadek autorki był księdzem. Fabuła jest prowadzona na dwóch płaszczyznach czasowych: współcześnie oraz w XIX wieku. Poznajemy dzieje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna powiedzieć iż Czesław Cesarz nie był łatwym i posłusznym dzieckiem. W młodzieńczym wieku chcąc uniknąć kary postanowił uciec z domu podając się za sierotę. Szczęściem trafił na rodzinę, która udzieliła mu wsparcia. Tam też poznał dwójkę rodzeństwa spędzając z nimi czas. Jednak kłamstwo szybko wyszło na jaw a Czesław powróciwszy do domu zapomniał o zawartej przyjaźni. W późniejszym czasie Czesław postanowił wstąpić do seminarium. Jednak im dłużej tam przebywa tym bardziej nie rozumie przymusu celibatu. Moment gdy na jego drodze staje przyjaciółka z dzieciństwa a on totalnie traci dla niej głowę przysporzy mu nie lada rozterek. Jednak miłość do dziewczyny okaz się bardzo silna a Czesław postanowi porzucić sutannę.
Jednak jak zareagują bliscy na ich rodzące się uczucie ? Czy kościół okaże wyrozumienie dla zakochanych? Czy w obliczu problemów ich uczucie przetrwa ?
Wiecie co mnie zafascynowało w tej książce? A mianowicie to iż jest ona napisana według wydarzeń, które miały miejsce w prawdziwym życiu. A bohaterem jest nie kto inny jak dziadek Pani Marii. Książkę tą czytałam z zapartym tchem. Jest to bardzo ciekawa oraz wciągająca książka o rozterkach oraz problemach z jakimi zmagali się nasi bohaterowie. A wszystkie wydarzenia zostały zawarte w pamiętniku Czesława. W książce znajdziecie przeszłość mieszająca się z teraźniejszością, gdy bliscy Czesława wyruszają w podróż śladami przodka aby odwiedzić wszystkie miejsca opisane w pamiętniku. Jak już zaczniecie czytać tą książkę to ciężko będzie się wam od niej oderwać. Przynajmniej ja tak miałam. Jednak muszę wam powiedzieć iż momentami zachowanie Czesława było dla mnie samolubne. W większości przypadków patrzył na swoje potrzeby niejednokrotnie ignorując to jak w danej sytuacji czuła się jego ukochana. Mam nadzieję iż w kolejnych częściach poprawi się trochę. Dziękuję bardzo za egzemplarz książki do recenzji 😘
#book
Można powiedzieć iż Czesław Cesarz nie był łatwym i posłusznym dzieckiem. W młodzieńczym wieku chcąc uniknąć kary postanowił uciec z domu podając się za sierotę. Szczęściem trafił na rodzinę, która udzieliła mu wsparcia. Tam też poznał dwójkę rodzeństwa spędzając z nimi czas. Jednak kłamstwo szybko wyszło na jaw a Czesław powróciwszy do domu zapomniał o zawartej przyjaźni....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo to jak Kochani, miłość czy powołanie?
Czasem najcenniejsze historie kryją się nie w fikcji, lecz w życiu – trzeba je tylko odnaleźć i... odczytać. „Historia spisana atramentem” to poruszająca powieść spleciona z faktów, emocji i pamięci – zapis niezwykłej miłości, która nie powinna się wydarzyć, a jednak stała się rzeczywistością. I pozostawiła po sobie ślad – nie tylko w starym pamiętniku, ale i w historii rodziny autorki.
Punktem wyjścia tej opowieści jest autentyczny dziennik młodego księdza, Czesława Cesarsza – dziadka Marii Ulatowskiej. Zapiski spisane ponad sto lat temu piórem maczanym w kałamarzu stają się impulsem do opowiedzenia historii nie tyle zakazanej miłości, co dramatycznej walki o prawo do niej. To opowieść o duchowych dylematach, które mają siłę rozsadzenia najbardziej ugruntowanego systemu wartości. O człowieku rozdartym między powołaniem a uczuciem. Między wiernością instytucji a lojalnością wobec własnego serca.
Autorzy — para nie tylko pisarska, ale i życiowa — wyruszają śladem przodka, odwiedzając opisywane w dzienniku miejsca: od Królestwa Polskiego przez Wołyń, Podole, Ukrainę aż po stary Paryż i daleką Ruś. Ich współczesna podróż stanowi drugą, równoległą oś narracyjną. Dwie płaszczyzny czasowe – przeszłość i teraźniejszość – przeplatają się ze sobą harmonijnie, tworząc opowieść wielowarstwową, pełną emocji, tajemnic i zadumy.
Z początku potrzebowałam chwili, by dać się porwać tej historii – lecz gdy tylko zaiskrzyło, nie potrafiłam się oderwać. Z zapartym tchem śledziłam losy Czesława i Marii, zanurzając się w ich świat, tak różny od naszego, a jednak wciąż zdumiewająco aktualny. Dylematy bohatera, jego rozdarcie wewnętrzne, ewolucja duchowa – wszystko to zostało ukazane z głębią i wrażliwością.
Nie mogę też nie wspomnieć, że w trakcie lektury bardzo często wracałam myślami do mojej śp. Babci. Babci, która kochała „Ptaki ciernistych krzewów” i niejednokrotnie opowiadała mi, jak mocno przeżywała tę historię. „Historia spisana atramentem” przypominała mi ją niemal z każdej strony – nie tylko tematyką zakazanej miłości, ale i atmosferą pełną napięcia, dramatyzmu i emocji, które sięgają głęboko. To było piękne i poruszające doświadczenie, jakby moje serce czytało razem z Nią.
Ujęła mnie także forma narracyjna – niejednolita, ale przez to bardziej żywa. Głosy różnych bohaterów, zmieniające się perspektywy i warstwy czasowe budują obraz pełniejszy i bardziej angażujący. Niezwykle ciekawe okazały się również partie współczesne – refleksyjne, czasem z lekko sensacyjnym zacięciem, nadające książce dodatkowego tempa.
„Historia spisana atramentem” to powieść nie tylko o miłości, ale i o odwadze – do życia w prawdzie, do pójścia pod prąd, do przekroczenia granic wyznaczonych przez społeczne oczekiwania i religijne nakazy. To także hołd dla pamięci, dla korzeni, dla przodków, których decyzje – często dramatyczne – zaważyły na losach kolejnych pokoleń.
Zakończenie pozostawiło mnie z pytaniami – nie dlatego, że czegokolwiek zabrakło, ale dlatego, że czułam niedosyt… emocjonalny. Taki, który sprawia, że od razu chce się sięgnąć po ciąg dalszy. I tak właśnie zrobiłam – druga część już za mną, a recenzja ukaże się na dniach. Powiem tylko tyle: historia Marii i Czesława nie pozwala o sobie zapomnieć.
Jeśli lubicie historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, emocjonalne dylematy i wielką, ale trudną miłość – polecam z całego serca.
📚 Ocena: 7/10 – Jeśli szukacie książki, która poruszy Was do głębi i przypomni, że niektóre uczucia są silniejsze niż czas i konwenanse – sięgnijcie po „Historię spisaną atramentem”. To literacka podróż w głąb pamięci, serca i historii, którą warto przeżyć.
#historiaspisanaatramentem #mariaulatowska #jackeskowroński #czytambolubię #książkanafaktach #powieśćobyczajowa #literaturapolska #bookstagrampolska #booktokpolska #czytampolskichautorów7 #prawdziwahistoria #miłośćzakazana #książkowemiłości #wciągającalektura #książkadlapasjonatów #książkawręku #czytamwszędzie #polecamksiążkę #czytaniejestfajne #czytamirecenzuję
No to jak Kochani, miłość czy powołanie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem najcenniejsze historie kryją się nie w fikcji, lecz w życiu – trzeba je tylko odnaleźć i... odczytać. „Historia spisana atramentem” to poruszająca powieść spleciona z faktów, emocji i pamięci – zapis niezwykłej miłości, która nie powinna się wydarzyć, a jednak stała się rzeczywistością. I pozostawiła po sobie ślad – nie tylko...
Wymęczyłam sie okropnie przy tej książce. Z jednej strony ciekawość co będzie dalej, z drugiej natomiast nuda wiejąca z kartek.
Rozumiem, że w pamiętniku Czesława było sporo nurtujących go problemów, ksiądz i miłość do kobiety ale z czasem zaczęło mnie to denerwować, w kółko to samo. On, ksiądz raczej z wyrachowania bo mu tak odpowiadało; ona, panna za którą inni podejmują decyzję, bo od kobiety raczej nie oczekiwało się, że sama może używać szarych komórek.
Wymęczyłam sie okropnie przy tej książce. Z jednej strony ciekawość co będzie dalej, z drugiej natomiast nuda wiejąca z kartek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozumiem, że w pamiętniku Czesława było sporo nurtujących go problemów, ksiądz i miłość do kobiety ale z czasem zaczęło mnie to denerwować, w kółko to samo. On, ksiądz raczej z wyrachowania bo mu tak odpowiadało; ona, panna za którą inni podejmują...
„Historia spisana atramentem” Maria Ulatowska, Jacek Skowroński, wydawnictwo Skarpa Warszawska.
Książka oparta jest na prawdziwych wydarzeniach i pamiętniku po dziadku pisarki, czyli postaci którą kiedyś żyła.
Z początku miałam trochę problem aby wciągnąć się w tą historię, ale po kilku rozdziałach zaskoczyło i dalej już mi było ciężko się oderwać. Z ciekawością śledziłam losy i życie Czesława oraz Marii.
Poznajemy tu młodego księdza, któremu towarzyszymy podczas wstąpienia do seminarium i rozpoczęcia drogi duchownej. Jednocześnie poznajemy tu smak wielkiej oraz pięknej miłości, zderzenie uczucia ze sferą duchowną, a także próba i odnalezienia się za murami kościoła.
Życie przed parą młodych kochanków stawia wiele przeszkód. Czy uda się im je pokonać? Komu Czesław dochowa wierności? kobiecie czy sutannie?
Mamy tu dwie przestrzenie czasowe przeszłość, która pokazuje rozterki młodego księdza, który stoi przed trudnym życiowym wyborem. A także teraźniejsze gdzie wnuczka rusza wraz z przyjacielem śladami życia dziadka, chcąc uwiecznić jego życie na kartach książki. Dodatkowo staramy odkryć, co wiele lat temu ukrył dziadek pisarki.
I niestety na koniec książki zostałam z kilkoma pytaniami, na które mam nadzieję uzyskam odpowiedź zabierając się za czytanie kolejnej części.
Polecam
„Historia spisana atramentem” Maria Ulatowska, Jacek Skowroński, wydawnictwo Skarpa Warszawska.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka oparta jest na prawdziwych wydarzeniach i pamiętniku po dziadku pisarki, czyli postaci którą kiedyś żyła.
Z początku miałam trochę problem aby wciągnąć się w tą historię, ale po kilku rozdziałach zaskoczyło i dalej już mi było ciężko się oderwać. Z ciekawością śledziłam...
Miłość potrafi nieźle namieszać w życiu, przychodzi często nieproszona, niejednokrotnie jest trudna. Nie zawsze chcemy, aby do nas trafiła, jednak ona się z tym nie liczy. Cena za nią bywa wysoka. Czy warto o nią walczyć?
Niepozorny pamiętnik, który skrywał bardzo wiele. Autorzy znaleźli go, a napisany był wiele lat wcześniej przez księdza Czesława, mężczyzny, który był dziadkiem autorki. Postanawiają odwiedzić wszystkie miejsca w nim opisane i napisać historię miłości, która nie powinna się zdarzyć, a która była naprawdę.
Czesław postanowił iść drogą duchową, poszedł do seminarium, został księdzem. Czuł powołanie, czuł się dobrze z tym, co robił, nie myślał, że kiedykolwiek zwątpi. Jednak pojawiła się ona, kobieta, którą kiedyś znał, która w dzieciństwie wiele dla niego znaczyła. Pojawiła się miłość, która nie powinna się pojawić, w końcu on był księdzem. Zaczęły się potajemne spotkania, pierwsze ukradkowe uśmiechy. Wiedział, że nie będzie łatwo, oboje wiedzieli. Czy zaryzykują? Jak wiele będą umieć dla siebie poświęcić?
Historia, jaką znalazłam w książce, mnie zdecydowanie się podobała. To historia nie tylko o miłości, ale również o trudnych decyzjach, od których zależy nie tylko nasza przyszłość, o odpowiedzialności, zagubieniu i wiele więcej. Mnie wciągnęła i to na tyle, że nie mogłam się oderwać praktycznie od pierwszych stron, aż do samego końca.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Czytamy ją z dwóch perspektyw czasowych (kiedy autorzy podróżują oraz w czasach Czesława, w sumie od jego dziecięcych lat),a także z perspektywy wielu bohaterów. Takie rozwiązanie pozwoliło mi dużo lepiej zrozumieć całą historię.
Jeśli chodzi o bohaterów, byli naprawdę ciekawi, dobrze wykreowani. Jak już wspomniałam mamy ich większą ilość, dlatego nie mam możliwości powiedzieć wam trochę o każdym z nich. Powiem tylko tyle, że warto ich poznać.
„Historia spisana atramentem” to świetna książka, z którą spędziłam wspaniały czas. Z ogromną przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2025/07/Historia%20spisana%20atramentemwydawnictwoskarpawarszawska.html
Miłość potrafi nieźle namieszać w życiu, przychodzi często nieproszona, niejednokrotnie jest trudna. Nie zawsze chcemy, aby do nas trafiła, jednak ona się z tym nie liczy. Cena za nią bywa wysoka. Czy warto o nią walczyć?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiepozorny pamiętnik, który skrywał bardzo wiele. Autorzy znaleźli go, a napisany był wiele lat wcześniej przez księdza Czesława, mężczyzny, który był...
Po „Historię spisaną atramentem” sięgnęłam zaintrygowana informacją przeczytaną w jej blurbie. Dowiedziałam się z niego, że powieść została napisana na podstawie spisanych ponad 100 lat temu pamiętników młodego księdza, który z miłości do kobiety zrzucił sutannę. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie również to, iż wspomniany ksiądz, Czesław Cesarz, był dziadkiem autorki książki - Marii Ulatowskiej. Pani Maria wraz ze współautorem „Historii spisanej atramentem”, Jackiem Skowrońskim, na podstawie tego właśnie pamiętnika sprzed ponad wieku, napisali powieść opisującą rozterki zakochanych młodych ludzi i ich trudną drogę do małżeńskiego szczęścia. Książka zawiera również wątek sensacyjny związany z sekretem, do poznania którego prowadzą informacje ukryte w zapiskach przodka Pani Ulatowskiej. Akcja wątku z tajemnicą w tle dzieje się współcześnie, a jej bohaterami są autorzy powieści. Podążając ścieżką życia przodka Pani Marii, starają się oni wyjaśnić tajemnicę zamkniętą między okładkami pamiętnika, po drodze czeka ich wiele przygód i nieprzewidzianych sytuacji.
Nikt z bliskich małego Czesia nie przypuszczał, że jako młody mężczyzna wstąpi on do seminarium. Jako dziecko nie był on przykładnym uczniem, sceptycznie podchodził do spraw wiary, jako dziesięciolatek miał już za sobą kilkudniową ucieczkę z domu. I to podczas tej ucieczki zaopiekowały został przez kilka dni przez obcą rodzinę. W oczekiwaniu na przybycie po niego zrozpaczonej matki, spędził z dziećmi tymczasowych opiekunów – Marysią i Władkiem, czas na zabawie i nauce. Ludzkie losy splatają się w niewiarygodny sposób, i właśnie mała Marysia, z którą bawił się przez kilka dni Czesio, została w przyszłości jego ukochaną, dla której porzucił stan kapłański.
Dorosłe życie Czesława poznajemy od chwili jego wstąpieniem do seminarium. Jesteśmy z nim podczas przyjmowania święceń kapłańskich, posługi jako wikarego, jak również kiedy obejmuje on swoje probostwo. W tym czasie odwiedza go jego siostra Ludmiła wraz z przyjaciółką Marią. Przyjaciółka okazuje być się dawną znajomą Czesława z dziecięcych lat, Marysią. Między duchownym, a młodą kobietą wybucha gorące uczucie. Od tego pierwszego spotkania po latach, wiedzą, że chcą dalsze życie spędzić razem. Ich droga do wspólnej przyszłości, o której marzą oboje, jest wyjątkowa trudna. Brakuje im środków finansowych na założenie rodziny, zdają sobie sprawę z możliwości ostracyzmu ze strony społeczeństwa, jak również rodziny. Przełożeni księdza Czesława także nie są przychylni jego odejściu z Kościoła. Największą jednak przeszkodą w drodze do szczęścia zakochanych są jednak rozterki i niezdecydowanie młodego mężczyzny. Tak naprawdę, odpowiada mu jego stabilna, wysoka pozycja społeczna oraz finansowa jako sługi Bożego. Ale jednocześnie pragnie miłości i bliskości kobiety. Jak sam twierdzi, najlepszym rozwiązaniem problemów zakochanych byłoby zniesienie celibatu, którego celowości nie rozumie. Maria i Czesław szukają swojego miejsca na ziemi, mieszkają min. w Paryżu, szukają też wsparcia u dalszej rodziny. Mężczyzna, z powodu braku środków do życia, na jakiś czas wraca do posługi duszpasterskiej, by ponownie z niej zrezygnować. Zapewne taka huśtawka niezdecydowania trwałaby jeszcze długo, gdyby nie...
Opowieść o zakazanej, z punktu widzenia Kościoła i społeczeństwa, miłości jest niespieszna, pełna rozważań, zwątpień, rozstań i powrotów. Nieco irytująca była dla mnie postać głównego bohatera, oderwanego od realiów codziennego życia, narażającego wybrankę swojego serca na życie w trudnych dla niej warunkach i bardzo zaborczego w stosunku do ukochanej. Dziwi mnie przychylność uczuć Marii skierowanych w kierunku Czesława, jej poświęcenie, bezkrytyczne dostosowywanie się do decyzji ukochanego.
Wątek współczesny bardziej przypadł mi do gustu. Jego główni bohaterowie (czyli autorzy powieści) wyruszyli w podróż do miejsc, które znamy z wątku sprzed wieku, poznane dzięki pamiętnikowi Czesława. Mamy więc możliwość czytelniczej podróży od wielu zakątków Polski, ale także Europy - od Paryża po Ukrainę objętą konfliktem zbrojnym. Odwiedzamy kościoły, plebanie, dawne posiadłości dworskie, seminaria, paryskie hotele, czyli miejsca bezpośrednio związane z losami Marii i jej ukochanego. Jesteśmy także świadkami próby dotarcia autorów powieści do skarbu, którego miejsce ukrycia sprytnie zaszyfrowane było w zapiskach byłego księdza. Sytuacji, jakich doświadczyli Maria Ulatowska i Jacek Skowroński mogą im pozazdrościć pasjonaci przygód z nutką grozy.
Atutem powieści są zamieszczone w niej fragmenty pamiętników byłego księdza przytoczone w oryginalnej pisowni. Na końcu książki zamieszczone są autentyczne fotografie przedstawiające bohaterów powieści.
Jeżeli macie ochotę poznać bliżej zawiłości losów księdza Czesława i jego ukochanej Mani, oraz poznać tajemnicę skarbu ukrytą w autentycznym, spisanym ponad 100 lat temu, a przetrwałym do dnia dzisiejszego pamiętniku, zapraszam do lektury.
Po „Historię spisaną atramentem” sięgnęłam zaintrygowana informacją przeczytaną w jej blurbie. Dowiedziałam się z niego, że powieść została napisana na podstawie spisanych ponad 100 lat temu pamiętników młodego księdza, który z miłości do kobiety zrzucił sutannę. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie również to, iż wspomniany ksiądz, Czesław Cesarz, był dziadkiem autorki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to