Lunatycy

Okładka książki Lunatycy autora Hermann Broch, 8373841970
Okładka książki Lunatycy
Hermann Broch Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Seria: Biblioteka Klasyki literatura piękna
597 str. 9 godz. 57 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Biblioteka Klasyki
Tytuł oryginału:
Die Schlafwandler
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
597
Czas czytania
9 godz. 57 min.
Język:
polski
ISBN:
8373841970
Tłumacz:
Sławomir Błaut
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lunatycy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Lunatycy

Średnia ocen
7,8 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Lunatycy

avatar
826
780

Na półkach: ,

Jeśli w poszukiwaniu opisywanego przez Hermanna Brocha "nieokreślonego" zatrzymałem się gdzieś w połowie, to jako człowiek posiadający słabość do filozoficznych rozważań uznaję jego zachowujący pozory realności świat za perfekcyjny. Cóż z tego, że podobno wyraźny półcień wydał mi się trudny do uchwycenia, nie dla każdego wszystkie niuanse są łatwe do odkrycia. Zapewne w tym pomieszaniu jawy ze snem można się doszukiwać utraty równowagi pomiędzy racjonalnym a irracjonalnym. Pomimo swojej nieporadności w odbiorze "Lunatyków" próbowałem to dostrzec, odkrywając przy okazji, że podlegający ciągłej przemianie świat Brocha nie wykazuje jakichkolwiek oznak stabilizacji. Zapewne tak to miało wyglądać, wymykać się spod kontroli rozumu i tłumaczyć upadek wszelkich znaków orientacyjnych. Jakby to lunatycy podyktowali tę powieść.

W wolności i samotności upadł system wartości, któremu tak wiele miejsca poświęcił jeden z najlepszych austriackich pisarzy. Ta misterna konstrukcja rozpłynęła się w prawdzie i poprzedzona upojeniem 1914 roku zakończyła swój żywot w chaosie myśli. Właśnie do tego zmierzają "Lunatycy", do sądu ostatecznego, którego główną treścią staje się rozkład zachodniej filozofii. Ponad tym wszystkim ujrzałem ziemskie odbicie boskiego osamotnienia, jak gdyby sam Bóg stał się więźniem nadrzędnego działania i nie mógł przeciwstawić się człowieczemu rozpętanemu rozumowi. Warto przy tym mówić o przełamywaniu ludzkiego "ja" i jego początkach w kryzysie europejskiej kultury. To właśnie Broch podjął tematy, które porzuciła filozofia i podkreślił, że zło zawsze pozostanie złem.

Problemy nurtujące sumienie przeszły tu gruntowną rewolucję a bohaterowie "Lunatyków" zostali obarczeni swoistym grzechem bezwładu. Ich uczuciowa ociężałość może wynikać z zatraty przez świat jego dobrze im znanego oblicza. Bo ta z pozoru świetnie znana ludziom materia wydaje się w pewnym sensie nie do rozróżnienia, jakby wszystko składało się z samej prawdy i wbrew ludzkiemu rozsądkowi było nadzwyczaj proste. Jednak wisząca nad tym groza absolutu nie pozwala na stworzenie bardziej zaawansowanej własnej rzeczywistości. Gdzieś nad tym wszystkim spoczywa obowiązek wybawienia Niemiec a wewnętrzne przeżywanie Boga zatraca swoje znaczenie. Kto był martwy, ten może zostać ochrzczony. Pozbawione wszelkiej substancji życie stanie się zagadką śmierci.

Nie wiem, czy każda postać "Lunatyków" ma moralne alibi, kiedy gaśnie ich świat. Bo gdy wszyscy tęsknią za ocaleniem, to jednocześnie sami stanowią truciznę zżerającą ich życie. Ostatecznie celem stanie się mur, w którym każdy będzie próbował doszukiwać się jakiegoś upragnione punktu dla którego warto się czegokolwiek chwycić. To tutaj zagęszczają się pragnienia i rozbudza strach. Ludzie w swojej miłości stają się obcy i każdego dnia budzi ich demon pożądania. Zapamiętam jednak, że droga do wszystkiego o czym marzymy prowadzi przez ziemskie słabości i dlatego tylko przez ich pryzmat możemy rozmawiać o niebiańskim wymiarze. W taki oto sposób Hermann Broch przeprowadził mnie przez upadek starego świata. Przedstawiając wszelkie konfiguracje jego załamania i doprowadzając do tęsknoty za bliżej nieokreśloną ale zawartą w jego dziele dalą.

Jeśli w poszukiwaniu opisywanego przez Hermanna Brocha "nieokreślonego" zatrzymałem się gdzieś w połowie, to jako człowiek posiadający słabość do filozoficznych rozważań uznaję jego zachowujący pozory realności świat za perfekcyjny. Cóż z tego, że podobno wyraźny półcień wydał mi się trudny do uchwycenia, nie dla każdego wszystkie niuanse są łatwe do odkrycia. Zapewne w tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
455
246

Na półkach:

Powieść składa się z trzech części, których akcja rozgrywa się w różnym czasie, w 1888, 1903 i 1918 roku, każda z tych części ma swojego bohatera. Książka na pewno jest mądra, ukazuje kryzys kultury europejskiej, obraz ówczesnych Niemiec i społeczności tego kraju.
Ale dla mnie chyba za trudna, za dużo rozważań filozoficznych, no i wplątane gatunki niepowieściowe, jeden rozdział w formie dramatu, oraz inne jako poezja.
Jednak fabuła obyczajowa była wciągająca i książkę przeczytałam w całości, nic nie pomijając.

Powieść składa się z trzech części, których akcja rozgrywa się w różnym czasie, w 1888, 1903 i 1918 roku, każda z tych części ma swojego bohatera. Książka na pewno jest mądra, ukazuje kryzys kultury europejskiej, obraz ówczesnych Niemiec i społeczności tego kraju.
Ale dla mnie chyba za trudna, za dużo rozważań filozoficznych, no i wplątane gatunki niepowieściowe, jeden...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
315
308

Na półkach:

To jest coś ultra-wybitnego. Koniec wilhelmińskich Niemiec - koniec pewnego świata. Wspaniale napisane.

To jest coś ultra-wybitnego. Koniec wilhelmińskich Niemiec - koniec pewnego świata. Wspaniale napisane.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

Poznaj innych czytelników

536 użytkowników ma tytuł Lunatycy na półkach głównych
  • 436
  • 93
  • 7
39 użytkowników ma tytuł Lunatycy na półkach dodatkowych
  • 20
  • 5
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Hermann Broch
Hermann Broch
Pisarz austriacki, od 1939 w USA. Jeden z odnowicieli prozy XX w., obrońca humanistycznych wartości przed faszyzmem (Kusiciel). Powieści: "Śmierć Wergilego", "Lunatycy", "Autobiografia duchowa".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Lunatycy

Więcej
Hermann Broch Lunatycy Zobacz więcej
Hermann Broch Lunatycy Zobacz więcej
Hermann Broch Lunatycy Zobacz więcej
Więcej