ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska170
Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2006-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1984-01-01
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8392245415
- Tłumacz:
- Wiktor Dłuski
Kultowa powieść Włodzimierza Wojnowicza. Jej pierwsze wydanie ukazało się w Polsce w latach osiemdziesiątych w drugim obiegu. Niektórzy krytycy literaccy widzieli w niej sowiecki odpowiednik Paragrafu 22 Hellera, inni wskazywali na podobieństwo z dobrym wojakiem Szwejkiem. Co do jednego panowała zgoda Wojnowicz stworzył dzieło literackie wysokiej próby.Czerwonoarmista Iwan Czonkin cieszy się zasłużoną opinią ofermy. Ale oto nadchodzi wojna czas próby dla żołnierza. Aberracja władzy sowieckiej sprawia, że Czonkin musi pokazać, co jest wart nie w starciu z oddziałami Wehrmachtu, lecz w boju z wydzielonym pułkiem Armii Czerwonej. Ta przezabawna opowieść o niepozornym żołnierzyku ukazuje niezwykłą galerię postaci uwikłanych w absurdy systemu, który do niedawna władał niemal połową świata.
Kup Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina
Poznaj innych czytelników
434 użytkowników ma tytuł Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina na półkach głównych- Przeczytane 239
- Chcę przeczytać 189
- Teraz czytam 6
- Posiadam 87
- Ulubione 15
- Literatura rosyjska 8
- Chcę w prezencie 7
- Literatura rosyjska 4
- Rosja 4
- 2020 3
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina
Dlatego też ludzie mawiali: będziesz za mądry - trafisz Gdzie Trzeba, będziesz za dużo gadał - trafisz Gdzie Trzeba. I taki stan rzeczy uważano za zupełnie normalny, chociaż prawdę mówiąc - czemu człowiek nie ma być za mądry, jeśli takim się urodził? I czemu ma sobie nie pogadać, jeśli jest z kim i o czym? Autor osobiście spotkał na swej drodze życia masę ludzi, jakby stworzonych przez przyrodę specjalnie do gadania.
Gadanie też zresztą bywa różne. Jeden gada, co trzeba, a drugi - czego nie trzeba. Jeśli będziesz gadał, co trzeba - będziesz miał wszystko, czego trzeba, a nawet trochę więcej. Będziesz gadał, co nie trzeba - trafisz Gdzie Trzeba.
Dlatego też ludzie mawiali: będziesz za mądry - trafisz Gdzie Trzeba, będziesz za dużo gadał - trafisz Gdzie Trzeba. I taki stan rzeczy uważ...
Rozwiń Zwiń - A tobie, Klim, wszystko jedno, z jaką kobietą żyjesz?
- Wszystko jedno.
- A tobie, Klim, wszystko jedno, z jaką kobietą żyjesz?
- Wszystko jedno.
- Nie zarzekaj się - machnął ręką Gołubiew. - Tobie przysięgać, to jak głupiemu z góry się turlać.
- Nie zarzekaj się - machnął ręką Gołubiew. - Tobie przysięgać, to jak głupiemu z góry się turlać.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina
Czysta satyryczna przyjemność, a przy tym obyczajowo bardzo trafne i ciekawe. Nic tylko czytać. Może końcówka ma aż nazbyt nieprawdopodobny, farsowy przebieg, ale czego się nie robi dla uciechy czytelnika.
Czysta satyryczna przyjemność, a przy tym obyczajowo bardzo trafne i ciekawe. Nic tylko czytać. Może końcówka ma aż nazbyt nieprawdopodobny, farsowy przebieg, ale czego się nie robi dla uciechy czytelnika.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść satyryczna, rozgrywająca się w Rosji w początkach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Przygody tytułowego bohatera, szeregowego Czonkina nasuwają skojarzenie z dzielnym wojakiem Szwejkiem. Podobnie jak bohater powieści Haška, Czonkin to prosty i szczery chłopek-roztropek, naiwny i niezbyt rozgarnięty, mający jednak swój prosty, "chłopski" sposób myślenia. Na tle tych prostych i szczerych ludzkich cech, Wojnowicz mistrzowsko maluje postaci stojące na przeciwnym krańcu, a stanowiące ówczesną "elitę" - brak kompetencji towarzyszy partyjnych, gamoniowatość policji politycznej i ograniczoność umysłową oficerów wojskowych, obnażając mierność ideologii komunizmu. Wobec tak obnażonej prawdy nie dziwi fakt, że autor został wykluczony ze Związku Pisarzy i został zmuszony do emigracji.
Powieść satyryczna, rozgrywająca się w Rosji w początkach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Przygody tytułowego bohatera, szeregowego Czonkina nasuwają skojarzenie z dzielnym wojakiem Szwejkiem. Podobnie jak bohater powieści Haška, Czonkin to prosty i szczery chłopek-roztropek, naiwny i niezbyt rozgarnięty, mający jednak swój prosty, "chłopski" sposób myślenia. Na tle tych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowróciłem po latach to pełnej humoru książce o rosyjskim Szwejku z czasów drugiej wojny światowej. Ów Szwejk nazywa się Iwan Czonkin i, jak pisze autor: „był maleńkiego wzrostu, nogi miał krzywe, a do tego jeszcze czerwone uszy”, na dodatek prawdę mówiąc, był mało gramotny. Czyli, jak przyznaje Wojnowicz, antybohater.
I ten antybohater, prawdziwa oferma batalionowa zostaje wysłany wiosną 1941 r. do zapadłej wsi Krasnoje, aby pełnić wartę przy samolocie, który przymusowo wylądował w wyniku awarii. Bardzo szybko się tam osiedla i czuje jak u siebie. Przy okazji daje nam Wojnowicz wspaniały obraz życia kołchozowego z jego nędzą, fałszywą sprawozdawczością i zastraszaniem ludzi.
Uwielbiam w tej książce pewne fragmenty, na przykład zaloty Czonkina do Niury Bielaszewej, mieszkanki wsi Krasnoje, tu cytat:
„– Coś zimno się zrobiło – powiedział Czonkin i położył jej lewą rękę na ramieniu.
– Wcale znów nie tak zimno – zaprzeczyła Niura, próbując zrzucić jego rękę z ramienia.
– Coś ręce zmarzły – powiedział Iwan i prawą wpakował Niurze za pazuchę.
– A w ogóle to zawsze na europlanie latacie? – spytała podejmując ostatnią, rozpaczliwą próbę obrony.
– Zawsze – odpowiedział, wsuwając jej rękę pod pachę na plecy, żeby rozpiąć stanik.”
Świetna jest też postać mieszkańca Krasnoje, Gładyszewa, uczonego amatora, który śladem Miczurina chce skrzyżować dwie rośliny: ziemniaka z pomidorem. Swoją przyszłą hybrydę nazwał Gładyszew 'Droga do Socjalizmu', w skrócie 'dros'. Niestety, liczne doświadczenia nie przynosiły rezultatów, ale agronom-amator się nie poddawał.
A potem jest niemiecka inwazja na Sowiety i robi się trochę straszniej, ale również śmiesznie. Taka śmieszno-straszna jest na przykład próba aresztowania Czonkina jako dezertera przez oddział NKWD pod dowództwem porucznika Filipowa. Albo historia życia i śmierci kapitana Milagi.
Dosyć przerażająca jest postać Swincowa, sierżanta NKWD, prawdziwego oprawcy bez litości bijącego aresztowanych: „Swincow odnosił się do człowieka jak do drewna: każą je rozpiłować – rozpiłuje, nie każą – palcem nie ruszy”. Tenże Swincow przechodzi w książce ciekawą przemianą, jaką przeczytajcie.
Wojnowicz w niezwykły sposób potrafi łączyć humor i satyrę na rzeczywistość sowiecką, z realistycznym opisem tejże rzeczywistości. I dlatego ta książka opisuje rzeczy śmieszne i straszne jednocześnie, jak śmiech przez łzy...
Powróciłem po latach to pełnej humoru książce o rosyjskim Szwejku z czasów drugiej wojny światowej. Ów Szwejk nazywa się Iwan Czonkin i, jak pisze autor: „był maleńkiego wzrostu, nogi miał krzywe, a do tego jeszcze czerwone uszy”, na dodatek prawdę mówiąc, był mało gramotny. Czyli, jak przyznaje Wojnowicz, antybohater.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI ten antybohater, prawdziwa oferma batalionowa...
Bardzo lubię książki które pogodnie opowiadają pogodną historię a dramatyzm opowieści zauważam z kontekstu, z niedopowiedzeń.
Historia szeregowego Czonkina właśnie taką jest. Płakałem ze śmiechu czytając ją ale kontekst "Jądra ciemności" nie był śmieszny; samogon który pito żeby przeżyć, bo rzeczywistość była nie do wytrzymania, nie jest śmieszny;
strach że w każdej chwili możesz być aresztowany a piątka twoich dzieci będzie bezdomna nie jest śmieszny;
pewność że zdradzi cię współmałżonek, brat i przyjaciel nie jest śmieszna;
nie jest śmieszne gdy każdy donosi na każdego;
głód. bieda, przymus, kłamstwo, zniewolenie nie są śmieszne, nie są śmieszne są straszne i obrzydliwe!!!
Tylko miłość jest zawsze piękna i czysta. Miłość taka jak Tristana do Izoldy, jak Romea do Julii, jak Wani do Niury. Miłość zawsze jest promykiem nadzieji ale nawet miłość w Kraju Rad nie miała szans, nawet miłość w Kraju Rad musiała zbankrutować.
Rubaszna, ludowa. swojskość,
gdzieś na końcu świata w wiosce Krasnoje w samogonowej rozmowie z Wanią Czonkinem miejscowego Kołchozu
"Przewodniczący wyliczył ... niektóre państwowe, partyjne i społeczne organizacje, a także szereg towarzyszy kierowniczego szczebla, z którymi w
przenośnym sensie ... utrzymywał stosunki intymne.", gdzieś gdzie nawet krowa i koń i wieprzek Bryś były bardziej ludzkie niż ludzie. Gdzieś gdzie Wania tak sobie rozmyślał-
"A gdyby tak było na odwrót ... latem zimno, a zimą — ciepło, wtedy lato nazywałoby się zima, a zima nazywałaby się lato".
Bardzo lubię książki które pogodnie opowiadają pogodną historię a dramatyzm opowieści zauważam z kontekstu, z niedopowiedzeń.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria szeregowego Czonkina właśnie taką jest. Płakałem ze śmiechu czytając ją ale kontekst "Jądra ciemności" nie był śmieszny; samogon który pito żeby przeżyć, bo rzeczywistość była nie do wytrzymania, nie jest śmieszny;
strach że w każdej...
Do Haszka daleko i trochę nieporównywalne, ale czytało się…owszem
Do Haszka daleko i trochę nieporównywalne, ale czytało się…owszem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna historia, z której wieje grozą: obrazem sowieckiej rzeczywistości z czasów stalinizmu. Dlatego porównywanie przygód Czonkina do gnuśnego Szwejka nie ma najmniejszego sensu, Szwejkowi i innym mieszkańcom austriacko-węgierskiej królewsko-cesarskiej monarchii nic nie groziło.
Zabawna historia, z której wieje grozą: obrazem sowieckiej rzeczywistości z czasów stalinizmu. Dlatego porównywanie przygód Czonkina do gnuśnego Szwejka nie ma najmniejszego sensu, Szwejkowi i innym mieszkańcom austriacko-węgierskiej królewsko-cesarskiej monarchii nic nie groziło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaka to była frajda czytać tę cudowną "szwejkowską" opowieść w mrocznych latach 80. Do dziś Bogu dziękuję, że jako student UW miałem wtedy zapewniony stały dopływ literatury podziemnej. Różna była oczywiście jakość literacka tych druków, ale zawsze pozwalały odreagować tamtą ponurą rzeczywistość.
Z ówczesnej lektury tej ksiażki do dziś pamiętam zabawne "qui pro quo", gdy kontuzjowany w głowę oficer NKWD jest wzięty za Niemca i przesłuchiwany przez "organy", choć on sam ma wrażenie, że to Niemcy wzięli go do niewoli. Aby zatem zdobyć u nich uznanie chwali sie łamaną niemczyzną że on osobiście "komunisten und bezpartyjnen pif-pf". Zanim sytuacja się wyjaśni, zdąży jeszcze krzyknąć: "Niech żyje towarzysz Hitler", z nerwów myląc się, bo chciał krzyknąć: "Stalin". No ale po takim okrzyku od razu idzie pod ściankę......
Tak, czytać to wtedy, a dziś to jednak coś zupełnie innego - kontekst czasów lektury ma ogromne znaczenie!
Jaka to była frajda czytać tę cudowną "szwejkowską" opowieść w mrocznych latach 80. Do dziś Bogu dziękuję, że jako student UW miałem wtedy zapewniony stały dopływ literatury podziemnej. Różna była oczywiście jakość literacka tych druków, ale zawsze pozwalały odreagować tamtą ponurą rzeczywistość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ówczesnej lektury tej ksiażki do dziś pamiętam zabawne "qui pro quo",...
Polecam, choć postać Czonkina trochę jakby niespójna. Na początku przedstawiony jako ociężały umysłowo oferma Szwejk, niezbyt budzący sympatię. Od kiedy zaczął pilnować samolotu i zamieszkał z Niurą to trochę inny człowiek, ciepły, zaradny i dający się lubić, a w finale prawie bohater.
Dobrze się czyta i nie należy się spodziewać ani Szwejka, a tym bardziej pokręconego Paragrafu (choć obie książki lubię, Hellera bardziej niż Haska). Jeśli jesteśmy już przy porównywaniu ze Szwejkiem to wybrałbym Czonkina ale jestem rusofilem.
Paragraf to zupełnie inna książka.
Polecam, choć postać Czonkina trochę jakby niespójna. Na początku przedstawiony jako ociężały umysłowo oferma Szwejk, niezbyt budzący sympatię. Od kiedy zaczął pilnować samolotu i zamieszkał z Niurą to trochę inny człowiek, ciepły, zaradny i dający się lubić, a w finale prawie bohater.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta i nie należy się spodziewać ani Szwejka, a tym bardziej pokręconego...
Przeczytałem tę pozycję zachęcony porównaniami jej do "Dobrego wojaka Szwejka" Haska i "Paragrafu 22" Hellera. Niektórzy twierdzili nawet, że jest lepsza od tych dwóch pozycji. Otóż w moim odczuciu nie jest. Są w niej bardzo dobre momenty poniżające system komunistyczny, co dla mnie - antykomunisty - jest świetną sprawą, ale jednak oceniam książkę Wojnarowicza jedynie jako dobrą.
Przeczytałem tę pozycję zachęcony porównaniami jej do "Dobrego wojaka Szwejka" Haska i "Paragrafu 22" Hellera. Niektórzy twierdzili nawet, że jest lepsza od tych dwóch pozycji. Otóż w moim odczuciu nie jest. Są w niej bardzo dobre momenty poniżające system komunistyczny, co dla mnie - antykomunisty - jest świetną sprawą, ale jednak oceniam książkę Wojnarowicza jedynie jako...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka stanowi idealne źródło rozrywki, jest groteskowa, a jednocześnie jej groteska jest osadzona w realiach. Nakumulowanie obrazów społeczeństwa radzieckiego z okresu Wielkiej Czystki i początku Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, brak ufności, ślepe zawierzenie się poleceniom władzy, rozumowanie tak, aby nie przyłapać się na zdradzie zostało odilustrowane przez Wojnowicza w pięknym stylu. Przygody Czonkina to dobra okazja, aby wejść w klimat lat 40, gdzieś w ZSRR i dać upust swojemu stereotypowemu myśleniu. Nieporozumienie goni nieporozumienie, a wszystko to mimo nagromadzenia nie przekracza granic absurdu. Każde niecodzienne wydarzenie ma swój logiczny ciąg i... zakończenie.
Polecam każdemu. Książka lepsza niż niejeden film czy serial komediowy!
Książka stanowi idealne źródło rozrywki, jest groteskowa, a jednocześnie jej groteska jest osadzona w realiach. Nakumulowanie obrazów społeczeństwa radzieckiego z okresu Wielkiej Czystki i początku Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, brak ufności, ślepe zawierzenie się poleceniom władzy, rozumowanie tak, aby nie przyłapać się na zdradzie zostało odilustrowane przez Wojnowicza w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to