Wróć na stronę książki

Oceny książki Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina

Średnia ocen
7,3 / 10
192 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1179
166

Na półkach:

Czysta satyryczna przyjemność, a przy tym obyczajowo bardzo trafne i ciekawe. Nic tylko czytać. Może końcówka ma aż nazbyt nieprawdopodobny, farsowy przebieg, ale czego się nie robi dla uciechy czytelnika.

Czysta satyryczna przyjemność, a przy tym obyczajowo bardzo trafne i ciekawe. Nic tylko czytać. Może końcówka ma aż nazbyt nieprawdopodobny, farsowy przebieg, ale czego się nie robi dla uciechy czytelnika.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
635
408

Na półkach: , , ,

Powieść satyryczna, rozgrywająca się  w Rosji w początkach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Przygody tytułowego bohatera, szeregowego Czonkina nasuwają skojarzenie z dzielnym wojakiem Szwejkiem. Podobnie jak bohater powieści Haška, Czonkin to prosty i szczery chłopek-roztropek, naiwny i niezbyt rozgarnięty, mający jednak swój prosty, "chłopski" sposób myślenia. Na tle tych prostych i szczerych ludzkich cech, Wojnowicz mistrzowsko maluje postaci stojące na przeciwnym krańcu, a stanowiące ówczesną "elitę" - brak kompetencji towarzyszy partyjnych, gamoniowatość policji politycznej i ograniczoność umysłową oficerów wojskowych, obnażając mierność ideologii komunizmu. Wobec tak obnażonej  prawdy nie dziwi fakt, że autor został wykluczony ze Związku Pisarzy i został zmuszony do emigracji. 

Powieść satyryczna, rozgrywająca się  w Rosji w początkach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Przygody tytułowego bohatera, szeregowego Czonkina nasuwają skojarzenie z dzielnym wojakiem Szwejkiem. Podobnie jak bohater powieści Haška, Czonkin to prosty i szczery chłopek-roztropek, naiwny i niezbyt rozgarnięty, mający jednak swój prosty, "chłopski" sposób myślenia. Na tle tych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2130
1710

Na półkach: , , , ,

Powróciłem po latach to pełnej humoru książce o rosyjskim Szwejku z czasów drugiej wojny światowej. Ów Szwejk nazywa się Iwan Czonkin i, jak pisze autor: „był maleńkiego wzrostu, nogi miał krzywe, a do tego jeszcze czerwone uszy”, na dodatek prawdę mówiąc, był mało gramotny. Czyli, jak przyznaje Wojnowicz, antybohater.

I ten antybohater, prawdziwa oferma batalionowa zostaje wysłany wiosną 1941 r. do zapadłej wsi Krasnoje, aby pełnić wartę przy samolocie, który przymusowo wylądował w wyniku awarii. Bardzo szybko się tam osiedla i czuje jak u siebie. Przy okazji daje nam Wojnowicz wspaniały obraz życia kołchozowego z jego nędzą, fałszywą sprawozdawczością i zastraszaniem ludzi.

Uwielbiam w tej książce pewne fragmenty, na przykład zaloty Czonkina do Niury Bielaszewej, mieszkanki wsi Krasnoje, tu cytat:
„– Coś zimno się zrobiło – powiedział Czonkin i położył jej lewą rękę na ramieniu.
– Wcale znów nie tak zimno – zaprzeczyła Niura, próbując zrzucić jego rękę z ramienia.
– Coś ręce zmarzły – powiedział Iwan i prawą wpakował Niurze za pazuchę.
– A w ogóle to zawsze na europlanie latacie? – spytała podejmując ostatnią, rozpaczliwą próbę obrony.
– Zawsze – odpowiedział, wsuwając jej rękę pod pachę na plecy, żeby rozpiąć stanik.”

Świetna jest też postać mieszkańca Krasnoje, Gładyszewa, uczonego amatora, który śladem Miczurina chce skrzyżować dwie rośliny: ziemniaka z pomidorem. Swoją przyszłą hybrydę nazwał Gładyszew 'Droga do Socjalizmu', w skrócie 'dros'. Niestety, liczne doświadczenia nie przynosiły rezultatów, ale agronom-amator się nie poddawał.

A potem jest niemiecka inwazja na Sowiety i robi się trochę straszniej, ale również śmiesznie. Taka śmieszno-straszna jest na przykład próba aresztowania Czonkina jako dezertera przez oddział NKWD pod dowództwem porucznika Filipowa. Albo historia życia i śmierci kapitana Milagi.

Dosyć przerażająca jest postać Swincowa, sierżanta NKWD, prawdziwego oprawcy bez litości bijącego aresztowanych: „Swincow odnosił się do człowieka jak do drewna: każą je rozpiłować – rozpiłuje, nie każą – palcem nie ruszy”. Tenże Swincow przechodzi w książce ciekawą przemianą, jaką przeczytajcie.

Wojnowicz w niezwykły sposób potrafi łączyć humor i satyrę na rzeczywistość sowiecką, z realistycznym opisem tejże rzeczywistości. I dlatego ta książka opisuje rzeczy śmieszne i straszne jednocześnie, jak śmiech przez łzy...

Powróciłem po latach to pełnej humoru książce o rosyjskim Szwejku z czasów drugiej wojny światowej. Ów Szwejk nazywa się Iwan Czonkin i, jak pisze autor: „był maleńkiego wzrostu, nogi miał krzywe, a do tego jeszcze czerwone uszy”, na dodatek prawdę mówiąc, był mało gramotny. Czyli, jak przyznaje Wojnowicz, antybohater.

I ten antybohater, prawdziwa oferma batalionowa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to