Kup Kichuś majstra Lepigliny w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Świetnie się to czytało, ten język, to ludzkie myślenie i zachowania.. jakby cofnąć się w czasie. Niestety ten piękny staropolski język nie jest zrozumiały dla dzieci, córka wielu rzeczy nie rozumiała a tłumaczenie każdego wyrywało ją z historii więc po pewnym czasie daliśmy sobie z tym spokój i słuchała bez tłumaczenia. Nawet pomimo tego przygody Kichusia się jej podobały (gdyby kiedyś powstało nowe wydanie dobrze by było je wydać w dwóch wersjach: oryginalnej oraz z uwspółcześnionym językiem - słowniczek na końcu obowiązkowy bo część słów siłą rzeczy trzeba wyjaśnić co to był ten cały Babski Comber, ale już uwspółcześnione antałek, sionka, komornica czy inne ułatwiłyby tę lekturę dzieciom)
Świetnie się to czytało, ten język, to ludzkie myślenie i zachowania.. jakby cofnąć się w czasie. Niestety ten piękny staropolski język nie jest zrozumiały dla dzieci, córka wielu rzeczy nie rozumiała a tłumaczenie każdego wyrywało ją z historii więc po pewnym czasie daliśmy sobie z tym spokój i słuchała bez tłumaczenia. Nawet pomimo tego przygody Kichusia się jej podobały...
Przyznam, że nie pamiętam już dokładnie treści tej książki, ale w dzieciństwie czytałam ją wiele razy, więc musiała przypaść mi do gustu. Bardzo podobały mi się ilustracje (nadal mam je w pamięci - w innym wydaniu tej książki). I nie mogę odżałować, że ileś lat temu pozbyłam się swojego egzemplarza podczas jakiś wielkich porządków).
Przyznam, że nie pamiętam już dokładnie treści tej książki, ale w dzieciństwie czytałam ją wiele razy, więc musiała przypaść mi do gustu. Bardzo podobały mi się ilustracje (nadal mam je w pamięci - w innym wydaniu tej książki). I nie mogę odżałować, że ileś lat temu pozbyłam się swojego egzemplarza podczas jakiś wielkich porządków).
Kichuś. Śmieszne, urocze imię dla chłopczyka ulepionego z gliny przez majstra Lepiglinę. Bardzo sympatyczna książeczka dla dzieci. Janina Porazińska nie bez powodu nazywana była polską Astrid Lindgren.
Kichuś. Śmieszne, urocze imię dla chłopczyka ulepionego z gliny przez majstra Lepiglinę. Bardzo sympatyczna książeczka dla dzieci. Janina Porazińska nie bez powodu nazywana była polską Astrid Lindgren.
Jak dla mnie - lepsza wersja Pinokia. Bardziej mi się podobała, nie była tak "przerażająca", jak Pinokio. Ogólnie można przeczytać, ale bardzo nie powala.
Jak dla mnie - lepsza wersja Pinokia. Bardziej mi się podobała, nie była tak "przerażająca", jak Pinokio. Ogólnie można przeczytać, ale bardzo nie powala.
Są książki, które pamięta się mimo upływu lat. "Kichuś majstra Lepigliny" to jedna z moich ulubionych historii z tamtych czasów. Może to kwestia podobieństwa z inną bajką "Pinokio"C.Collodi...Kichuś został ulepiony z gliny przez majstra Lepiglinę, który na codzień zajmował się lepieniem i wypalaniem garnków. Kiedy samotny garncarz zorientował się, że ulepiony przez niego chłopczyk zyje nie posiadał się z radości. Pamiętam taki moment z tej bajki, kiedy Kichuś usłyszał serce bijące w piersi majstra i stwierdził, że też takie chce...Jakie to przyniosło skutki? Kichuś miał bardzo czułe i miękkie serce, nie było nikogo, kto by go nie lubił lub czegoś mu nie zawdzięczał. Bo Kichuś bardzo lubił pomagać ludziom w potrzebie...Polecam
Są książki, które pamięta się mimo upływu lat. "Kichuś majstra Lepigliny" to jedna z moich ulubionych historii z tamtych czasów. Może to kwestia podobieństwa z inną bajką "Pinokio"C.Collodi...Kichuś został ulepiony z gliny przez majstra Lepiglinę, który na codzień zajmował się lepieniem i wypalaniem garnków. Kiedy samotny garncarz zorientował się, że ulepiony przez niego...
Poczytaj mi, mamo. 15 bajek na 100 lat Helena Bechlerowa, Wanda Chotomska, Maria Kowalewska, Tadeusz Kubiak, Barbara Lewandowska, Hanna Łochocka, Małgorzata Musierowicz, Joanna Papuzińska, Janina Porazińska, Elżbieta Szeptyńska, Julian Tuwim, Danuta Wawiłow
OPINIE i DYSKUSJE o książce Kichuś majstra Lepigliny
Świetnie się to czytało, ten język, to ludzkie myślenie i zachowania.. jakby cofnąć się w czasie. Niestety ten piękny staropolski język nie jest zrozumiały dla dzieci, córka wielu rzeczy nie rozumiała a tłumaczenie każdego wyrywało ją z historii więc po pewnym czasie daliśmy sobie z tym spokój i słuchała bez tłumaczenia. Nawet pomimo tego przygody Kichusia się jej podobały (gdyby kiedyś powstało nowe wydanie dobrze by było je wydać w dwóch wersjach: oryginalnej oraz z uwspółcześnionym językiem - słowniczek na końcu obowiązkowy bo część słów siłą rzeczy trzeba wyjaśnić co to był ten cały Babski Comber, ale już uwspółcześnione antałek, sionka, komornica czy inne ułatwiłyby tę lekturę dzieciom)
Świetnie się to czytało, ten język, to ludzkie myślenie i zachowania.. jakby cofnąć się w czasie. Niestety ten piękny staropolski język nie jest zrozumiały dla dzieci, córka wielu rzeczy nie rozumiała a tłumaczenie każdego wyrywało ją z historii więc po pewnym czasie daliśmy sobie z tym spokój i słuchała bez tłumaczenia. Nawet pomimo tego przygody Kichusia się jej podobały...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajważniejsza książka mojego dzieciństwa :)
Najważniejsza książka mojego dzieciństwa :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam, że nie pamiętam już dokładnie treści tej książki, ale w dzieciństwie czytałam ją wiele razy, więc musiała przypaść mi do gustu.
Bardzo podobały mi się ilustracje (nadal mam je w pamięci - w innym wydaniu tej książki).
I nie mogę odżałować, że ileś lat temu pozbyłam się swojego egzemplarza podczas jakiś wielkich porządków).
Przyznam, że nie pamiętam już dokładnie treści tej książki, ale w dzieciństwie czytałam ją wiele razy, więc musiała przypaść mi do gustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo podobały mi się ilustracje (nadal mam je w pamięci - w innym wydaniu tej książki).
I nie mogę odżałować, że ileś lat temu pozbyłam się swojego egzemplarza podczas jakiś wielkich porządków).
Kichuś. Śmieszne, urocze imię dla chłopczyka ulepionego z gliny przez majstra Lepiglinę. Bardzo sympatyczna książeczka dla dzieci. Janina Porazińska nie bez powodu nazywana była polską Astrid Lindgren.
Kichuś. Śmieszne, urocze imię dla chłopczyka ulepionego z gliny przez majstra Lepiglinę. Bardzo sympatyczna książeczka dla dzieci. Janina Porazińska nie bez powodu nazywana była polską Astrid Lindgren.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkochana książeczka mojego dzieciństwa:)
Ukochana książeczka mojego dzieciństwa:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie - lepsza wersja Pinokia. Bardziej mi się podobała, nie była tak "przerażająca", jak Pinokio. Ogólnie można przeczytać, ale bardzo nie powala.
Jak dla mnie - lepsza wersja Pinokia. Bardziej mi się podobała, nie była tak "przerażająca", jak Pinokio. Ogólnie można przeczytać, ale bardzo nie powala.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki, które pamięta się mimo upływu lat. "Kichuś majstra Lepigliny" to jedna z moich ulubionych historii z tamtych czasów. Może to kwestia podobieństwa z inną bajką "Pinokio"C.Collodi...Kichuś został ulepiony z gliny przez majstra Lepiglinę, który na codzień zajmował się lepieniem i wypalaniem garnków. Kiedy samotny garncarz zorientował się, że ulepiony przez niego chłopczyk zyje nie posiadał się z radości. Pamiętam taki moment z tej bajki, kiedy Kichuś usłyszał serce bijące w piersi majstra i stwierdził, że też takie chce...Jakie to przyniosło skutki? Kichuś miał bardzo czułe i miękkie serce, nie było nikogo, kto by go nie lubił lub czegoś mu nie zawdzięczał. Bo Kichuś bardzo lubił pomagać ludziom w potrzebie...Polecam
Są książki, które pamięta się mimo upływu lat. "Kichuś majstra Lepigliny" to jedna z moich ulubionych historii z tamtych czasów. Może to kwestia podobieństwa z inną bajką "Pinokio"C.Collodi...Kichuś został ulepiony z gliny przez majstra Lepiglinę, który na codzień zajmował się lepieniem i wypalaniem garnków. Kiedy samotny garncarz zorientował się, że ulepiony przez niego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to