
Gepard

349 str. 5 godz. 49 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Il Gattopardo
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 349
- Czas czytania
- 5 godz. 49 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788360318775
- Tłumacz:
- Stanisław Kasprzysiak
- Ekranizacje:
- Lampart (2011)
- Inne
Dzieło, napisane w konwencji powieści XIX-wiecznej, ukazuje schyłek świata arystokratycznego w czasach zjednoczenia Włoch. Giuseppe Tomasi pisał także opowiadania oraz eseje poświęcone literaturze Stendhala i Szekspira (wydane w Polsce),jednak żadna z prób pisarskich nie doczekała się sławy zbliżonej do Lamparta. Powieść w samych Włoszech miała ponad sto wznowień.
W 1963 Lampart został sfilmowany przez włoskiego reżysera Luchina Viscontiego. W filmie, nagrodzonym w tym samym roku na festiwalu w Cannes Złotą Palmą, zagrali m.in. Burt Lancaster, Alain Delon i Claudia Cardinale.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Gepard w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gepard
Poznaj innych czytelników
2824 użytkowników ma tytuł Gepard na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 624
- Przeczytane 1 171
- Teraz czytam 29
- Posiadam 315
- Ulubione 51
- Literatura włoska 28
- Literatura piękna 20
- Klasyka 13
- 2025 10
- Chcę w prezencie 10












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gepard
Forma budzi szacunek, jest plastycznie, interesująco i wiarygodnie na odcinku psychologicznym. Niestety całość, pomimo fragmentów, w sumie nie zachwyca. Ot ciekawie opisany wycinek rzeczywistości, historii. Dzięki formie to dość interesujące, przyjemne w obcowaniu, niemniej zachwycić się tym słowem pisanym nie byłem w stanie. Zabrakło emocji, momentów, które zapadłyby mi w pamięci. Po lekturze na wspomnienie o niej pozostało mi lekkie wzruszenie ramion, czegoś zabrakło. Dziękuje za uwagę.
Forma budzi szacunek, jest plastycznie, interesująco i wiarygodnie na odcinku psychologicznym. Niestety całość, pomimo fragmentów, w sumie nie zachwyca. Ot ciekawie opisany wycinek rzeczywistości, historii. Dzięki formie to dość interesujące, przyjemne w obcowaniu, niemniej zachwycić się tym słowem pisanym nie byłem w stanie. Zabrakło emocji, momentów, które zapadłyby mi w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż dawno nie czytało mi się tak dobrze książki! W dobie tych podobnych do seriali Netflixa książek taka pozycja naprawdę pozytywnie zaskakuje. Im dalej w las tym może trochę mniej fascynująco, ale dla mnie nadal warto. Trochę taki włoski "Pan Tadeusz"...? Porównania i metafory absolutnie mnie ujęły, zabawne, rozbudowane i nieoczywiste. Mimo że to powieść historyczno-filozoficzna (?) to nie ma wielu nudnych fragmentów, które chciałoby się pominąć. Bogactwo językowe w pełni wykształcone.
Już dawno nie czytało mi się tak dobrze książki! W dobie tych podobnych do seriali Netflixa książek taka pozycja naprawdę pozytywnie zaskakuje. Im dalej w las tym może trochę mniej fascynująco, ale dla mnie nadal warto. Trochę taki włoski "Pan Tadeusz"...? Porównania i metafory absolutnie mnie ujęły, zabawne, rozbudowane i nieoczywiste. Mimo że to powieść...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę nietypowo, bo kupiłem „Lamparta” (mój egzemplarz został opublikowany w oparciu o wydanie z 1970 roku),po czym zacząłem szukać garści informacji o książce i znaleźć ich nie mogłem. Nie ma takiej powieści jak „Lampart” (tak jak nie ma takiego miasta jak Londyn). Jest za to „Gepard” tego samego autora (ale to inne wydawnictwo i inne tłumaczenie),no i jest jeszcze włoski tytuł, który wyjaśnia tutto (uwaga): „Il gattopardo”.
Pytanie brzmi: chcielibyście mieć w rodowym herbie geparda czy lamparta?
Di Lampedusa (cóż za nazwisko!) tworzy historię, którą można porównać z lubeckimi Buddenbrookami – to też jest historia upadku rodziny ukazana w świetle wielkich historycznych zmian. Tyle że tu ich siłą napędową było zjednoczenie Włoch z całym tym niedorzecznym Garibaldim na czele. Do tego gorąca Sycylia i arystokratyczne pałace, przykurzone i zapomniane zwyczaje, zaśniedziałe społeczne relacje i układy – stan tak głęboko zastany, zasiedziany, "zafundamentowany" w pylistej sycylijskiej ziemi że aż nie do ruszenia. Właśnie dlatego jest skazany na zagładę i członkowie rodu zdają sobie z tego sprawę. Nie ma bowiem ucieczki przed historią, przed wiatrem, który ma jedno za zadanie - wywiać, zmieść wszystko i nanieść, zasypać nowym. A jednocześnie nie ma tu miejsca, nie ma wewnętrznej zgody na adaptację, na ugięcie się przed biczem nowych panów - kapryśnego ludu i wolności na sztandarach. To tłumaczy, dlaczego książę nie przyjmuje propozycji objęcia wysokiego urzędu w nowo powołanym państwowym tworze - to już nie jest jego czas.
Całość – barwna, ironiczna i podana z odpowiednią dozą humoru – opowiedziana z punktu widzenia nestora rodziny, księcia Salina (niekiedy Lampedusa odchyla zasłonę i wtrąca swoje trzy grosze, komentując wydarzenia z powieści nawiązaniami do współczesnych nam czasów).
To piękna i wzruszająca historia, zaś postać Fabrizia pozwolę sobie uznać za jedną z najsprawniej stworzonych postaci literackich. Rozdział, w którym się z nim żegnamy, wywołał u mnie rozczulające wspomnienie z lektury ostatnich stron „Stonera” J. Williamsa.
Lampedusa zaskakuje, oddając ostatnie słowo kobietom z rodu Salina. Ich rozliczenie z własnym życiem i przeszłością jest dopełnieniem sycylijskiej historii. Świadomość własnego odchodzenia i tego, kim się stały, gdy upadł świat, pozwala im nosić z godnością maskę dawnej chwały. Są zmatowiałymi perłami na posrebrzanej kolii. Przypominają popękane fasady pałaców o wygaszonych kandelabrach i zimnych marmurowych kominkach.
Polecam i zalecam nie tylko jako klasykę literatury włoskiej, ale jako wielowątkową i wielowymiarową opowieść, w której z melancholią żegna się stary świat.
Zacznę nietypowo, bo kupiłem „Lamparta” (mój egzemplarz został opublikowany w oparciu o wydanie z 1970 roku),po czym zacząłem szukać garści informacji o książce i znaleźć ich nie mogłem. Nie ma takiej powieści jak „Lampart” (tak jak nie ma takiego miasta jak Londyn). Jest za to „Gepard” tego samego autora (ale to inne wydawnictwo i inne tłumaczenie),no i jest jeszcze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wzbudziła we mnie ambiwalentne odczucia. Z jednej strony, w ciekawy sposób ukazuje mentalność i zwyczaje starego rodu arystokratycznego, uosabianego najpełniej przez księcia Fabrizio Salinę. W piękny sposób ujęty został motyw przemijania, zarówno starych struktur społecznych, jak i życia pojedynczego człowieka. Im dalej w las, tym więcej refleksyjności i nostalgii za minionym czasem. Na uznanie zasługuje również opis Sycylii, z jej krajobrazami przywodzącymi na myśl skrajne żywioły, a także ze swoimi specyficznymi problemami społecznymi, przeludnieniem i ubóstwem prostej ludności wyspy. Podróż przez wyspę posłańca Senatu z Północy Włoch, a następnie jego wizyta u Don Fabrizio obrazują to dobitnie: wszędobylskie błoto, brud i brak higieny prowincji przedstawione w trakcie jego podróży, kontrastujące z wygodnym życiem księcia Saliny w ogromnym pałacu, podkreślonym tym bardziej dość oschłą opinią księcia o Sycylijczykach, ich pracowitości i zdolności do zmiany status quo, jak gdyby jakieś nieodwołalne fatum unosiło się nad wyspą.
Z drugiej strony, nie do końca jestem w stanie odczytać intencje narratora (a zarazem samego twórcy, który bazował w swym dziele na autentycznych zdarzeniach z przeszłości i pamiętnikach swoich przodków). Z jednej strony nie jest on ślepym piewcą minionego porządku monarchii Burbonów, co daje się wyczuć choćby podczas wizyty księcia Saliny u króla. Z drugiej jednak strony, czytając nie można nie odnieść wrażenia, jakoby nieco tęskno mu było za światem, w którym to dobrze urodzeni, wychowani i dystyngowani przedstawiciele wybitnych rodów stanowili elitę świata. Ten rozdźwięk między starym a nowym jest widoczny w kontraście don Fabrizio i don Calogera - obrotnego, przebiegłego dorobkiewicza i przedstawiciela nowej fali elity - elity pieniądza. Ten pierwszy, dumny przedstawiciel kilkusetletniego rodu, któremu los nie szczędził uciech i spokoju żywota, zawsze w odpowiednim do okazji i gustownym odzieniu, o nienagannych manierach i wyważonej, dyplomatycznej wymowie, może i nadużywał czasem swojej pozycji pana, ale był w niej często również pogodnie niefrasobliwy i nie liczył każdego zarobionego i wydanego grosza. Ten drugi, podnoszący się z błota nizin społecznych, nieznający się na stylu, nieczytający książek, umiejący rozmawiać tylko o interesach, i to na balach sycylijskiej socjety (co dla księcia Saliny było odrażające),potrafił jednak dobrze ulokować pieniądze, by dały mu one owoce i zapewniały majątkowi stabilny wzrost. Da się wyczuć olbrzymie poczucie wyższości księcia nad niżej urodzonym adwersarzem, zmienionym w członka rodziny za sprawą małżeństwa siostrzeńca don Fabrizio, Tancrediego, z córką don Calogera, Angelicą. Zgoda na ślub była jawną oznaką hipokryzji don Fabrizio, biorąc pod uwagę fakt, że doszło do niego głównie z chęci zapewnienia ukochanemu siostrzeńcowi bogatego wiana, mimo całego anturażu roztaczanego przez teścia pana młodego. Jak widać na kartach książki, giętki kręgosłup arystokratów był równie ważny i predysponujący do trwania na świeczniku co wytworne maniery. Brakuje mi też zwrócenia nieco uwagi na problem klasowy istniejący na wyspie: olbrzymie rzesze biedaków żyjące w niedostatku są tylko nieestetycznym tłem (mimo swego skąpania w południowym słońcu) dla dramatu przemijania czasów największej chwały książąt i hrabiów wyspy.
Książka wzbudziła we mnie ambiwalentne odczucia. Z jednej strony, w ciekawy sposób ukazuje mentalność i zwyczaje starego rodu arystokratycznego, uosabianego najpełniej przez księcia Fabrizio Salinę. W piękny sposób ujęty został motyw przemijania, zarówno starych struktur społecznych, jak i życia pojedynczego człowieka. Im dalej w las, tym więcej refleksyjności i nostalgii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm dalej w las, tym rozkoszniej! Wspaniale napisana, przetykana smakowitą ironią, wielowymiarowa powieść o procesie zmiany. Przemiany polityczne XIX w. Italii, przemiany społeczne, zmierzch arystokracji widziane oczami starzejącego się księcia Salina okazały się zaskakująco intrygujące. Wspaniała lektura do dłuższego smakowania.
Im dalej w las, tym rozkoszniej! Wspaniale napisana, przetykana smakowitą ironią, wielowymiarowa powieść o procesie zmiany. Przemiany polityczne XIX w. Italii, przemiany społeczne, zmierzch arystokracji widziane oczami starzejącego się księcia Salina okazały się zaskakująco intrygujące. Wspaniała lektura do dłuższego smakowania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba nie dam rady... Na razie porzucam. Zaczeło się nawet przyjemnie, ale jestem tak w środku i książka dłuży się i nie sprawia przyjemności...
Postać księcia napisana tak, że da się go lubić, mimo, że zdradza żonę itp. - ale jednocześnie czuć jak bardzo autor uwielbia tę postać, podkreśla jaki to on wielki, potężny, o wielkich dłoniach itp., nawet opisał sugestywną scenę, gdy książę się kąpie, a potem wyciera intymne miejsca. Rozbawiło mnie to, ale widać zachwyt własną postacią. Podczas gdy np. jego żona przedstawiona niefajnie, wręcz karykaturalnie. Jakby miała same wady.
Na minus również opisy jaki kto jest - z przymiotnikami, zamiast pokazać to w działaniu... No, niefajne; jednak lepiej jak zachowana jest zasada "show, don't tell".
Na plus fakt, że książka momentami autentycznie mnie bawiła, podejście z humorem do pisanej historii - to przydałoby się napuszonym artystom, którzy w swoich dziełach są śmiertelnie poważni, bez miejsca na oddech czy uśmiech, humor.
Styl celowo taki upiększony, trochę przeładowany, ale to pasuje do klimatu, a więc plus.
No, ale akcja niestety powolna i nużąca.
Nie wiem, może kiedyś dam jej jeszcze szansę.
Edycja: 6.12.2205
Po kilku miesiącach doczytałam do końca. Nie zmienię jednak oceny. Książka ma naprawdę przepięknie napisane niektóre fragmenty i postać księcia jest ciekawa (cały czas widać też, jak autor go lubi),jednak było też sporo dłużyzn.
Fajnie, że autor pokazał też przemijanie i związane z nim problemy fizyczne i umysłowe - nie omijają nikogo, nawet jeśli jest bogatym arystokratą.
Ostatnia scena ciekawa ;)
Chyba nie dam rady... Na razie porzucam. Zaczeło się nawet przyjemnie, ale jestem tak w środku i książka dłuży się i nie sprawia przyjemności...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostać księcia napisana tak, że da się go lubić, mimo, że zdradza żonę itp. - ale jednocześnie czuć jak bardzo autor uwielbia tę postać, podkreśla jaki to on wielki, potężny, o wielkich dłoniach itp., nawet opisał sugestywną...
Książka jest opisana.
Klasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Gusty są różne.
Po przeczytaniu możesz oceniać, albo i nie.
Z czystym sumieniem
POLECAM !!!
Książka jest opisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Gusty są różne.
Po przeczytaniu możesz oceniać, albo i nie.
Z czystym sumieniem
POLECAM !!!
Gepard to opowieść o Sycylijskim rodzie, żyjącym tamże w połowie XIXw.
Książka nie przedstawia, jak to często bywa, klasy wyższej w wyłącznie złym świetle. Książe, główny bohater, jest postacią wyjątkowo barwną, z jednej strony przywiązującym ogromną wagę do spraw błahych i przyziemnych, z drugiej pełną głębokich przemyśleń i kochającą patrzeć w gwiazdy. Tłem bardzo ciekawej fabuły są wydarzenia historyczne, które doprowadzają do zjednoczenia Włoch.
Gepard to opowieść o Sycylijskim rodzie, żyjącym tamże w połowie XIXw.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie przedstawia, jak to często bywa, klasy wyższej w wyłącznie złym świetle. Książe, główny bohater, jest postacią wyjątkowo barwną, z jednej strony przywiązującym ogromną wagę do spraw błahych i przyziemnych, z drugiej pełną głębokich przemyśleń i kochającą patrzeć w gwiazdy. Tłem bardzo...
Każde zdanie to perełka, tłumaczenie czyta się fantastycznie. Początkowo byłam nieco sceptycznie nastawiona do tych rozbudowanych, kwiecistych zdań, ale tłumaczka (świetna Zofia Ernstowa) udowodniła, że może czytać się to i lekko, i z ciągłym zachwytem. Podoba mi się tu wszystko - od ironicznych, ciętych zdań, poprzez bogaty zestaw bohaterów, po wstawki czynione jakby spoza grobu - rozbijające iluzję i mówiące o świecie współczesnym autorowi. Niektórzy uważają ostatni rozdział, "Relikwie", za niepotrzebny, lecz moim zdaniem idealnie dopełnia obrazu upadku pewnej epoki.
Każde zdanie to perełka, tłumaczenie czyta się fantastycznie. Początkowo byłam nieco sceptycznie nastawiona do tych rozbudowanych, kwiecistych zdań, ale tłumaczka (świetna Zofia Ernstowa) udowodniła, że może czytać się to i lekko, i z ciągłym zachwytem. Podoba mi się tu wszystko - od ironicznych, ciętych zdań, poprzez bogaty zestaw bohaterów, po wstawki czynione jakby spoza...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSerial skłonił mnie do sięgnięcia po pierwowzór książkowy (A to podobno film jest najlepszy). Główny bohater przedstawiony fantastycznie, tylko zakończenie wydaje mi się takie mało dopracowane
Serial skłonił mnie do sięgnięcia po pierwowzór książkowy (A to podobno film jest najlepszy). Główny bohater przedstawiony fantastycznie, tylko zakończenie wydaje mi się takie mało dopracowane
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to