Ostre cięcia. Opowieści ze świata Pierwszego Prawa

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Uniwersum Pierwszego Prawa
- Tytuł oryginału:
- Sharp Ends
- Data wydania:
- 2016-06-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-06-15
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374806527
- Tłumacz:
- Robert Waliś
„Ostre cięcia” to zbiór nagradzanych historii i nowych opowiadań mistrza mrocznej fantasy, Joego Abercrombiego. Przemoc szaleje, zdrada rozkwita, a słowa są równie śmiercionośne jak oręż w tej galerii zakulisowych rozgrywek, pobocznych historii i zaskakujących zakończeń.
Unia jest pełna drani, ale tylko jeden z nich uważa, że jest w stanie samodzielnie odnieść zwycięstwo, gdy nadciągają Gurkhulczycy: niezrównany pułkownik Sand dan Glokta.
Curnden Gnat i jego drużyna wyruszają za Crinnę, by odzyskać tajemniczy przedmiot. Jest tylko jeden kłopot: nikt nie wie, czego właściwie szukają.
Shevedieh, najlepsza złodziejka w Styrii, miota się między kolejnymi wpadkami i katastrofami u boku swojej najlepszej przyjaciółki, a zarazem najgorszego wroga: Javre, Lwicy z Hoskoppu.
A po latach rozlewu krwi pełen ideałów wódz Bethod rozpaczliwie pragnie zaprowadzić pokój na Północy. Stoi mu na drodze tylko jedna przeszkoda – jego własny obłąkany podwładny, najgroźniejszy człowiek na Północy: Krwawa Dziewiątka…
Kup Ostre cięcia. Opowieści ze świata Pierwszego Prawa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostre cięcia. Opowieści ze świata Pierwszego Prawa
Poznaj innych czytelników
1374 użytkowników ma tytuł Ostre cięcia. Opowieści ze świata Pierwszego Prawa na półkach głównych- Przeczytane 742
- Chcę przeczytać 610
- Teraz czytam 22
- Posiadam 317
- Fantasy 38
- Fantastyka 31
- 2022 10
- Do kupienia 8
- 2023 8
- Ulubione 8






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostre cięcia. Opowieści ze świata Pierwszego Prawa
Trudno określić „Ostre cięcia” mianem pełnoprawnej antologii i nie sądzę, by książka ta spełniła rolę, jaką w dorobku większości autorów pełnią podobne zbiory - formy zachęcenia czytelników, którzy do tej pory nie mieli styczności z twórczością pisarza i wykreowanym przezeń uniwersum.
To zdecydowanie i przede wszystkim pozycja dla fanów, znających pierwszą trylogię z cyklu „Pierwsze prawo” i trzy dodatkowe książki („Zemsta najlepiej smakuje na zimno”, „Bohaterowie” oraz „Czerwona kraina”),i fakt ten daje o sobie znać już od samego początku, w opowiadaniu „Piękny drań”, gdzie mamy możliwość poznania młodego, próżnego i wciąż sprawnego fizycznie pułkownika Glokty tuż u progu wydarzeń, które kompletnie przewartościują jego życie.
Doskonale wiemy, co nastąpi później, i finał opowiadania stanowi mało zaskakującą, acz przygnębiającą zapowiedź tego, o czym już doskonale wiemy - to swoiste studium pychy przed upadkiem działać może na emocje głównie (lub tylko) tych, którzy znają wymiar zbliżającej się katastrofy.
Tyle, że to, o czym mówi opowiadanie, doskonale znamy już ze wspomnień Glokty i innych bohaterów pojawiających się licznie w poprzednich książkach, a z drugiej strony dla nieznających ich będzie to kilka scenek rodzajowych z życia pojedynkujących się na pałacowym dziedzińcu młodych szlachetków.
Podobny charakter ma finałowe „Stworzyłem potwora”, gdzie mamy możliwość poznania Logena Dziewięciopalcego w zenicie bestialstwa, które uczyniło go przerażającą legendą, ale - znów - w zasadzie nie dowiadujemy się niczego, czego byśmy już nie wiedzieli (może odrobinę więcej o Bethodzie).
Podobnie jest zresztą w większości opowiadań, które okazują się formą uzupełnienia wątków i przywołania mniej lub bardziej istotnych - z szerszej perspektywy - epizodów z życia bohaterów wcześniejszych powieści.
W „Robocie głupiego” powraca znana z „Bohaterów” „dwunastka” Gnata, z Cudną i Whirrunem z Bligh na czele, w jednym z pobocznych zadań polegających na odzyskaniu magicznego MacGuffina. Ściślej do „Bohaterów” nawiązuje „Wczoraj, niedaleko wioski zwanej Barden”, gdzie stajemy się świadkami jeszcze jednej z bezsensownych, krwawych potyczek, a w rolach głównych - obok (ech!) Bremmera dan Gorsta - pojawiają się postaci miejscowych wieśniaków oraz idealistycznego młodego żołnierza Unii, świeżo upieczonego ojca, z których perspektyw przedstawione jest całe zajście.
„Też mi desperatka” opowiada o wcześniejszych losach Płoszki Południe, znanej z „Krwawej krainy”, tu będącej jeszcze wyjętą spod prawa bandytką o imieniu Dym, uciekającą przed dawnymi kamratami. I ponownie - obrazek z przeszłości, o której masa wzmianek pojawiała się w powieści, której była główną bohaterką.
„Piekło” z kolei nawiązuje do oblężenia Dagoski opisanego w „Zanim zawisną”, gdzie tuż przed zdobyciem jej przez Gurkhulczyków przebywa inny z bohaterów „Krwawej krainy”, Temple, i to z jego perspektywy obserwujemy dramat płonącego miasta oraz ginących w męczarniach mieszkańców.
A w „Niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie” mamy możliwość zobaczyć, jak efekt motyla wywołany przez kampanię zemsty Monzy Murcatto („Zemsta najlepiej smakuje na zimno”) doprowadza do niefortunnych przypadków zwykłych ludzi - urzędników, prostytutek czy szeregowych żołnierzy.
W ogóle większość z zawartych tu opowiadań przypomina strukturą rozdziały z pełnowymiarowych powieści, które na zasadzie „sztafety” ukazują wąską i osobistą perspektywę na śmierć, chaos i pożogę wywołane przez niebaczących na efekty uboczne wodzów, królów i magów - demiurgów tego świata.
Spośród tej kategorii opowiadań wyróżnia się stylizowany na pean tekst opisujący światłość i świetność Nicomo Coski, spisany przez Sworbrecka, ale i ten bawi głównie dzięki znajomości kontekstu tego, jakim łajdakiem i oczajduszą był w istocie ów najemnik.
Tak więc większość historii to prezent dla fanów - przystawka, która w momencie ukazania się mogła zaspokoić apetyty oczekujących na kolejne książki wielbicieli uniwersum i w tej formie sprawdza się przyzwoicie, choć mało zaskakująco.
Jest jednak w tym zbiorze coś, co polecić można zdecydowanie świeżym czytelnikom. Cykl historii o perypetiach Shevedieh, pakującej się w ciągłe tarapaty (lub w nie wciąganej) złodziejce, i jej partnerce Javre, zwanej Lwicą z Hoskoppu - wojowniczej kapłance o nieokiełznanej chuci i magicznym mieczu wykutym z upadłej gwiazdy. Swoją drogą postać ta jako żywo wydaje się pod wieloma względami pierwowzorem Viggi z „Diabłów”...
Przeplatające pozostałe opowiadania wycinki z ich przygód (zawarte w historiach „Drobne przysługi”, „Ucieczka z miasta”, „Dobrana para”, „Troje to tłum” i „Czasy są ciężkie dla wszystkich”) to prawdziwa uczta dla wielbicieli fantasy łotrzykowskiego, a para wręcz przypomina żeński, niepokorny odpowiednik Fafryda i Szarego Kocura, z domieszką energii duetu w stylu Xeny i Gabrielle z serialu o „Wojowniczej księżniczce” - oczywiście wszystko w charakterystycznym stylu Abercrombiego, gdzie niepoprawny i często niewybredny humor miesza się z brudną, ponurą i wulgarną fantastyką (a i tak chyba najlżejszą w jego dorobku).
Opowiadania te, co prawda, umieszczone są w kontekście innych wydarzeń rozgrywających się na przestrzeni około 14 lat tego uniwersum, a Javre i Shev napotykają lub współpracują ze znanymi postaciami („konfrontacja” Javre z Whirrunem z Bligh, znanym również jako Whirrun Rąbnięty, to beczka śmiechu),ale nie przeszkadza to cieszyć się opowieściami o tej parze (której czasem przeszkadza, a czasem pomaga love interest Shev - zmysłowa i niebezpieczna łotrzyca Carcolf),wiecznie się przekomarzającej, lecz lojalnej wobec siebie do tego stopnia, że żadna z nich nie zostawi drugiej, nawet gdy wszystko zaczyna się walić, a ich szanse na przetrwanie nie pozostawiają złudzeń.
Zbiór więc głównie dla fanów, ale z zawartością, która może przypaść do gustu także tym, którzy dotąd nie poznali twórczości Abercrombiego.
Wydaje mi się, że niegłupim pomysłem byłoby wydanie wszystkich opowieści o Shev i Javre w osobnym tomie. Ba, marzy się nawet kontynuacja ich przygód w przyszłości...
A tymczasem moja przygoda z twórczością Abercrombiego dobiegła końca. Ogromnie się cieszę, że znów - po wielu, wielu latach - trafiłem na literaturę fantasy, która sprawiła, że z radością sięgałem po kolejne książki, chłonąc je z emocjami, przywiązując się do bohaterów i przeżywając ich losy, które Abercrombie prowadził w nieoczekiwanych kierunkach lub kończył w zaskakujący sposób.
Teraz pozostaje czekać na kolejne - a w międzyczasie znaleźć coś, co wypełni lukę, jaką pozostawia po sobie uniwersum „Pierwszego prawa”...
Mimo że w przypadku „Ostrych cięć” lekko zrzędziłem, to nie możecie się nie domyśleć, że twórczość Abercrombiego - w całości i nawet w mniejszych, jak w tym zbiorze, kawałkach - gorąco polecam!
Trudno określić „Ostre cięcia” mianem pełnoprawnej antologii i nie sądzę, by książka ta spełniła rolę, jaką w dorobku większości autorów pełnią podobne zbiory - formy zachęcenia czytelników, którzy do tej pory nie mieli styczności z twórczością pisarza i wykreowanym przezeń uniwersum.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zdecydowanie i przede wszystkim pozycja dla fanów, znających pierwszą trylogię z cyklu...
Kilka opowiadań z Uniwersum Pierwszego Prawa. Bohaterowie w większości znani z innych książek. Kilka opowiadań łączy się w trochę dłuższą historię, kilka nawiązuje do innych historii. Dobrze się czyta, zwłaszcza jak się kojarzy bohaterów z innych powieści.
Kilka opowiadań z Uniwersum Pierwszego Prawa. Bohaterowie w większości znani z innych książek. Kilka opowiadań łączy się w trochę dłuższą historię, kilka nawiązuje do innych historii. Dobrze się czyta, zwłaszcza jak się kojarzy bohaterów z innych powieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałość to taki fanserwis. Opowiadania związane z postaciami już wcześniej znanymi całkiem ok, ale tylko gdy nie były związane z Shev. Cała ta nowa historia była meh. Dodatkowo pojawiły się jakieś nowe magiczne elementy (miecze),a ostatni raz jak widzieliśmy coś magicznego w serii to chyba zakończenie pierwszej trylogii (nie licząc Casa). Co ratuje tę książkę to świetna proza.
Całość to taki fanserwis. Opowiadania związane z postaciami już wcześniej znanymi całkiem ok, ale tylko gdy nie były związane z Shev. Cała ta nowa historia była meh. Dodatkowo pojawiły się jakieś nowe magiczne elementy (miecze),a ostatni raz jak widzieliśmy coś magicznego w serii to chyba zakończenie pierwszej trylogii (nie licząc Casa). Co ratuje tę książkę to świetna proza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba najsłabsza do tej pory z książek z serii, ale w dalszym ciągu całkiem niezła. Ot, zbiór opowiadań dziejących się w świecie Pierwszego Prawa, kilku bohaterów pojawia się z poprzednich książek.
Niezła, ale jednak słabsza.
Chyba najsłabsza do tej pory z książek z serii, ale w dalszym ciągu całkiem niezła. Ot, zbiór opowiadań dziejących się w świecie Pierwszego Prawa, kilku bohaterów pojawia się z poprzednich książek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła, ale jednak słabsza.
6,5/10
6,5/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne uzupełnienie do świata pierwszego prawa. Myślę, że warta przeczytania dla osób, które juz przeczytały pierwsza trylogie i trzy pojedyncze opowieści.
Fajne uzupełnienie do świata pierwszego prawa. Myślę, że warta przeczytania dla osób, które juz przeczytały pierwsza trylogie i trzy pojedyncze opowieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania są: średnie, dobre i bardzo dobre, ostatnie to prawdziwa "wisienka na torcie".
Opowiadania są: średnie, dobre i bardzo dobre, ostatnie to prawdziwa "wisienka na torcie".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todoskonałe opowiadania, nawiązujące do całej serii, nawet jeśli nie pamiętałam już bohaterów , to świetnie mi się słuchało o tym świecie
doskonałe opowiadania, nawiązujące do całej serii, nawet jeśli nie pamiętałam już bohaterów , to świetnie mi się słuchało o tym świecie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla fanów autora oraz czytelników zapoznanych z trylogią Pierwszego Prawa oraz powieściami, które dzieją się po niej.
Tytuł można rozumieć dosłownie, bo oprócz kilku opowiadań, w większości są to mam wrażenie cut scenki i coś, co finalnie wypadało z "montażu" powieści.
Dla mnie sporo smaczków oraz rozszerzenie historii niektórych drugoplanowych postaci. Ponadto przeczytane przez świetnego lektora. Polecam :)
Dla fanów autora oraz czytelników zapoznanych z trylogią Pierwszego Prawa oraz powieściami, które dzieją się po niej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł można rozumieć dosłownie, bo oprócz kilku opowiadań, w większości są to mam wrażenie cut scenki i coś, co finalnie wypadało z "montażu" powieści.
Dla mnie sporo smaczków oraz rozszerzenie historii niektórych drugoplanowych postaci. Ponadto...
Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Wiadomym mi już jest, że Abercrombie to pisarz wybitny i jak zawsze wszystko jest tu napisane rewelacyjnie. Ale widać jednak, że ten sam Abercrombie nie umie w opowiadania. Żadne z nich nie miało bowiem takiego potrzebnego tej formie, mocnego domknięcia, puenty czy jakiegoś zaskoczenia. Tego czegoś co uzasadnia powstanie danego tekstu. No nie działały one optymalnie jako opowiadania właśnie. Z drugiej strony jednak, działały doskonale jako zestaw easter eggów, mrugnięć i smaczków dla fanów uniwersum Pierwszego Prawa. Taka zabawa dla samej zabawy. Bardziej zeszyt z kompletnie opcjonalnymi ciekawostkami niż antologia samodzielnych tekstów. Ale do rzeczy.
Opowiadania dzielą się na powiedzmy trzy kategorie. Pierwsza to przypadkowe wydarzenia, z przeszłości niektórych bohaterów (młody Glokta na minuty przed wyruszeniem na swój karkołomny szturm na Gurkhulczyków, randomowa przygoda Gnata, randomowa przygoda Płoszki, randomowa przygoda Gorsta itp.). Są to świetnie napisane teksty o niczym. Znając serie domyślamy się albo wiemy, że Ci bohaterowie przeżywali co rusz takie historyjki, nie prowadzą one do niczego nowego, niczym nie zaskakują i nie wiadomo czemu w zasadzie służą bo nie dają nawet żadnej nowej perspektywy na nic. Ale przecież tych bohaterów nie da się nie lubić, podobnie jak tego świata, a i pisarsko jest to świetne. I tak to leci, jako niezobowiązujący fan serwis. Ale jak to ocenić?
Drugi przypadek opowiadań jaki mi się rzucił w oczy to ważniejsze sceny z poprzednich tomów, tutaj widziane z oczu przypadkowych ludzi. Pamiętacie jak bohaterowie Zemsty otruli pracowników pewnego banku? Tutaj widzimy tą scenę z perspektywy jednego z tych pracowników, który jak łatwo przewidzieć umiera razem z resztą. Pamiętacie taką jedną bitwę? Tu widzimy ją z perspektywy walczącego w pierwszej linii chłopaka, który tym razem jakoś przeżył. Itp. Fajne ale znowu, po co. Tak jakby faktycznie wydawca nakazał pisać autorowi opowiadania zupełnie na siłę, no a Autor je napisał, w świetnym stylu rzecz jasna, ale samemu zupełnie bez przekonania.
Ostatnia kategoria jest najbardziej kontrowersyjna. Mamy tu kilka opowiadań połączonych bohaterkami (choć rozproszonych po książce),przynajmniej zapowiadających coś bardziej spójnego. Miało to być zainspirowane Fafrydem i Szarym Kocurem Leibera (co nie jest łatwe, nawet Steven Erikson wyłożył się na takim tribucie). Dostaliśmy więc perypetie drobnej złodziejki lesbijki (wiem, że nieelegancko wytykać komuś orientację ale Autor nawiązuje do tego w co drugim zdaniu więc chyba miało być to istotne),jej tajemniczej kochanki oraz jej towarzyszki w przygodach, wielkiej barbarzyńskiej wojowniczki, również o nienasyconym apetycie seksualnym. Co ciekawe te opowiadania przeważnie działają bardzo fajnie. Zwłaszcza jedno, komediowe o spotkaniu na moście z pewnym wariatem z Bohaterów, czy przedostatnie opowiadanie o perypetiach pewnej tajemniczej paczki, krążącej po półświatku Sipani. Jednak strasznie odstają one od reszty tego uniwersum, tak że aż się trochę z nim gryzą. Perypetie tych bohaterek to bardziej takie naciągane edgy young adult, niż to do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Shev będąca młodziutką dziewczyną jest najlepszą złodziejką na całym świecie, a Javre jest najlepszą wojowniczką świata, na poziomie gdzieś pomiędzy Żercą, a Krwawą Dziewiątką. We dwie zwędrowały już też cały świat, wszystkie kontynenty (rozumiem gdyby zaczęły w przedszkolu). Są wesolutkie i niezniszczalne. Ciężko ten ich story arc umieścić w tej samej serii, która słynie z gorzkiego, brudnego, dojrzałego świata. Pełnego trudów, znoju i jakiegoś takiego realizmu mimo gatunku fantasy. Gdyby nie ten kontrast być może wcale bym się tak nie czepiał. Rozumiem, że też wynika to z tej założonej Fafrydowej konwencji ale czytając byłem dość mocno zdziwiony. Niestety, tych kilka opowiadań także do niczego nie prowadzi, ani nie kończy się żadnym finalnym tąpnięciem. Napisane są świetnie ale dużo bardziej bym wolał z tymi postaciami osobną, dużą powieść ze złożoną intrygą i światotwórczą kompatybilnością.
Ponarzekałem długo ale to wciąż literacko bardzo porządna pozycja. Tylko nie jako antologia świetnych opowiadań, a jako ciekawostka dla fanów, zbiór ciekawostek i materiałów dodatkowych. Bonus. W ramach serii zdecydowanie pozycja najsłabsza. Fani z przyjemnością połkną ją w dwa wieczorki.
Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Wiadomym mi już jest, że Abercrombie to pisarz wybitny i jak zawsze wszystko jest tu napisane rewelacyjnie. Ale widać jednak, że ten sam Abercrombie nie umie w opowiadania. Żadne z nich nie miało bowiem takiego potrzebnego tej formie, mocnego domknięcia, puenty czy jakiegoś zaskoczenia. Tego czegoś co uzasadnia powstanie danego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to