Empirysta. Tom 1

Okładka książki Empirysta. Tom 1
Łukasz Okoński Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf fantasy, science fiction
356 str. 5 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poligraf
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
356
Czas czytania
5 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378562979
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
13
1

Na półkach:

Ewidentny debiut, powtórzenia i błędy wołają niekiedy o pomstę do nieba. Sama historia ma swoje wzloty i upadki, jednak nie zetknąłem się wcześniej z podobnym stylem. Autor nie pozostawia wiele pola do wyobraźni. Zamyka czytelnika w wąskich ramach i nie pozwala mu wyjść z własnej wizji świata. W dodatku czytanie tej książki przypomina granie w grę komputerową. Znam nawet kilku tytułów, którymi pisarz mógł się inspirować.
Co do pierwszego wrażenia, owszem można zrobić je tylko raz, jednak nie każdy artysta od razu zaczyna od arcydzieła. Ponadto sam kiedyś marzyłem o tym, żeby wydać własną książkę, więc podziwiam za wytrwałość i życzę powodzenia.

Ewidentny debiut, powtórzenia i błędy wołają niekiedy o pomstę do nieba. Sama historia ma swoje wzloty i upadki, jednak nie zetknąłem się wcześniej z podobnym stylem. Autor nie pozostawia wiele pola do wyobraźni. Zamyka czytelnika w wąskich ramach i nie pozwala mu wyjść z własnej wizji świata. W dodatku czytanie tej książki przypomina granie w grę komputerową. Znam nawet...

więcej Pokaż mimo to

avatar
62
52

Na półkach:

EMPIRYSTA

Kilka miesięcy temu, gdy dowiedziałem się o tej książce, za dobry znak uznałem fakt, że nowi pisarze dołączają od ekipy pod sztandarem "Posapokalipsa z kraju nad Wisłą". Czytelnicy bardzo sobie cenią książki Szmidta, mało kto nie słyszał o cyklu Biedrzyckiego, ale potrzeba więcej świeżej krwi. Niestety nie zawsze może być cukierkowo, pośród książek dobrych czy przeciętnych trafi się w końcu taka, przy lekturze której łapię się za główę.
Wielokrotnie zastanawiałem się, jak podejść od recenzji EMPIRYSTY. Dokładna analiza? Czy też krótko i dobitnie? Bo tak naprawdę wszystkie problemy książki sprowadzają się do jednego - za wcześnie ujrzała ona światło dziennie. Prace nad nią powinny nadal trwać. To jest półprodukt.

Pomijam tutaj moje pierwsze malutkie rozczarowanie jeszcze przed lekturą, które odnosiło się do miejsca akcji (jest wystarczająco dużo autorów z USA opisujących postapokaliptyczną Amerykę, a nie dość dużo polskich autorów piszących o Postapo w Polsce) - autor moim zdaniem wyłożył się już na konwencji, którą sam sobie wybrał. Wybieganie ponad trzysta lat w przyszłość to jest dobry pomysł, ale trzeba go umieć poprowadzić. Być może należało także wybrać krótszą formę.

Już po pierwszych stronach wiedziałem, że moja recenzja nie będzie łaskawa. Ja naprawdę nie lubię pisać negatywnych opinii, nie lubię "wjeżdżać" na autorów. Wolę ich chwalić, ale muszę też mieć za co. Przeczytałem całego Empiryste jak to się mawia "od deski do deski" żeby potem nie wyszło, że jednak powieść rozkręca się gdzieś w połowie, a ja po prostu poszedłem na łatwiznę. Niestety niczego to nie zmienia. Książka zawiodła mnie na kilku poziomach - przede wszystkim nie czuje się w niej postapokalipsy, a zwłaszcza przepaści między czasami obecnymi a czasem akcji (przy znacznej redukcji populacji po kilku wiekach nie wierzę w konwersacje postaci używającej języka współczesnego. I uprzejmość. Zdecydowanie nie wierzę w debaty geopolityczne z użyciem nazw państw i miast, których już być nie powinno. Za trzysta lat od teraz ciekawszym tematem będzie oskórowanie wiewiórki niż "co tam panie słychać w polityce"). Nie wierzę także w nowiutką broń z półek, konserwy zdatne do spożycia po 300 latach i przedwojenne domy, które stoją nadal.
Opisy zdecydowanie wymagają poprawek (są "toporne", akcja siada), a dialogi postaci nie brzmią wiarygodnie. Postacie często zmieniają zdanie bez wyraźnej przyczyny, w kilku momentach przecząc sobie w jednym zdaniu. Niektóre z decyzji postaci są conajmniej dziwne, poza tym zdarza się też nieuzasadnione znikanie przedmiotów. Pojawia się także znienawidzona przeze mnie maniera rodem z Hollywood, czyli "kozaczenie" - tego typu popisywanie się świat postapo zwykł karać śmiercią. Tutaj szołmeństwo najwyraźniej popłaca. Kolejne dwa zarzuty do kolekcji to: akapity tłumaczące co się stało, na wypadek gdyby czytelnik nie ogarnął sceny oraz próby uwiarygodnienia niektórych założeń, które idą rykoszetem (bohater taszczy sporo prowiantu chyba tylko po to, bym uwierzył, że ma siłę iść dalej przez pustynię. Tak ze 30 litrów wody).

Według mnie są dwa główne powody, dla których Empirysta zawiodł. Po pierwsze przy publikowaniu książki za własne pieniądze, wydawca zajmuje się korektą, składem i obrazkiem na okładkę. Ma za to zapłacone z góry i nie zależy mu na sprzedaży książki. Znani wydawcy fantastyki zapewne odstrzeliliby Empiryste w przedbiegu, może to zmobilizowałoby autora do przejrzenia maszynopisu? Drugim powodem jest - oczywiście to moje podejrzenia - brak porządnego sprawdzenia tekstu przez osoby trzecie. Autor patrzący na tekst po raz "fafnasty" może przecież czegoś nie dostrzec. Niestety, wyszło jak wyszło i nie da się tego cofnąć. Jeżeli ma się lat 17 i pisze fanfikcje, ryzykuje się jedynie zebranie bęcków na forum internetowym. Wydanie książki to już niestety wyższy poziom, wielu rozczaruje strata czasu, innych zdenerwuje strata pieniędzy.

Autor planuje kontynuacje - to wynika zarówno z zakończenia Empirysty jak i z facebookowego profilu poświęconego Łukaszowi Okońskiemu w planie jest także spin-off rozgrywający się w Polsce. I ta ostatnia wiadomość może nie jest taka zła, bo lepiej się piszę o tym, co się zna. Ale - szanowny autorze - tekst powinien być przemaglowany w ramach tzw. "proofreadingu". Wszystkie błędy Empirysty powinny zniknąć, inaczej to nie ma sensu.

Smutna refleksja na koniec: nigdy nie dostaje się drugiej szansy, żeby zrobić pierwsze wrażenie. Szkoda, wielka szkoda.

EMPIRYSTA

Kilka miesięcy temu, gdy dowiedziałem się o tej książce, za dobry znak uznałem fakt, że nowi pisarze dołączają od ekipy pod sztandarem "Posapokalipsa z kraju nad Wisłą". Czytelnicy bardzo sobie cenią książki Szmidta, mało kto nie słyszał o cyklu Biedrzyckiego, ale potrzeba więcej świeżej krwi. Niestety nie zawsze może być cukierkowo, pośród książek dobrych czy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7
4

Na półkach:

Czytało się fajnie. Polecam miłośnikom fantasy :)

Czytało się fajnie. Polecam miłośnikom fantasy :)

Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Empirysta. Tom 1


Reklama
zgłoś błąd