Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia

Okładka książki Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia autora Piotr Bolc, Katarzyna Ferenc, Julia Łapińska, Robert Małecki, Piotr Mielczarek, Magdalena Niziołek-Kierecka, Joanna Pawłusiów, Magdalena Przyborowska, Szymon Skrzecz, Bartosz Szczygielski, Izabela Szymczak, Marta Tomczyk-Maryon, 9788363464448
Okładka książki Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia
Izabela SzymczakPiotr Bolc Wydawnictwo: EMG Seria: Polska Kolekcja Kryminalna kryminał, sensacja, thriller
364 str. 6 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Polska Kolekcja Kryminalna
Data wydania:
2015-05-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-26
Liczba stron:
364
Czas czytania
6 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363464448
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia

Średnia ocen
6,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia

Sortuj:
avatar
568
7

Na półkach:

Niektóre opowiadania lepsze, niektóre gorsze. Po lekturze o wystawienie oceny w skali 1-10. Oto jak wygląda moja punktacja:
Proszę, opowiedz mi historię 3/10
Dzwon Grzesznika 1/10
Sekret 7/10
Ballada o martwej żonie 2/10
Człowiek z przedziału nr 25 4/10
Miłość ci nic nie wybaczy 4/10
Cztery stadia okrucieństwa 1/10
Tajemnica naszyjnika 5/10
Złoto nie płonie 7/10
Zabić nudę 7/10
Złodziej i czarna pani 4/10
Zaciemnienie inżyniera Ścierniaka 6/10
Zabawa w detektywa 8/10
Dla własnego dobra 5/10
Biała róża 7/10
Duch 8/10
Cena przyjemności 7/10
Chwila nieuwagi 2/10
Listy od nieznajomego 9/10
Rozczarowałaś mnie, Christine!8/10
Śmierć w Wigilię 10/10 :)
Wierność 7/10
Kret 4/10
Upokorzenie 6/10
Zeszłej nocy 6/10

Niektóre opowiadania lepsze, niektóre gorsze. Po lekturze o wystawienie oceny w skali 1-10. Oto jak wygląda moja punktacja:
Proszę, opowiedz mi historię 3/10
Dzwon Grzesznika 1/10
Sekret 7/10
Ballada o martwej żonie 2/10
Człowiek z przedziału nr 25 4/10
Miłość ci nic nie wybaczy 4/10
Cztery stadia okrucieństwa 1/10
Tajemnica naszyjnika 5/10
Złoto nie płonie 7/10
Zabić nudę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

77 użytkowników ma tytuł Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia na półkach głównych
  • 53
  • 24
14 użytkowników ma tytuł Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarne światło Marta Guzowska
Czarne światło
Marta Guzowska
Mroczny thriller Marty Guzowskiej z fabułą, która zdecydowanie nadawałaby się do serialu “Kości”. Małe miasteczka mają to do siebie, że zazwyczaj to one są centrum niewyobrażalnych dla ludzi historii. Dawno nie czytałam polskich kryminałów, dlatego “Czarne światło” jest lekką odmianą na tym bookstagramie. Marta Guzowska opisała naprawdę dobrze całą historię. Jeśli chodzi o bohaterów - Mario Ybl (czytajcie jego nazwisko tak, jak chcecie) zaskoczył mnie swoją cynicznością i poziomem sarkazmu (uwierzcie mi na słowo, że ten facet nie potrafi powstrzymać się od złośliwych komentarzy). Dosłownie wszędzie zauważa głupotę ludzi, czego również nie jest w stanie nie oceniać. Adam - współpracownik antropologa - jest osobą zapatrzoną w swoją pracę i zdecydowanie człowiekiem naiwnym. Dziewczyna profesora (choć każdy nazywa go jego narzeczoną) - Pola, ma w sobie więcej cierpliwości niż przedszkolanki, naprawdę. Codziennie znosi postękiwania mężczyzny, zajmuje się jego terapią. Przez większość książki dosłownie zastanawiałam się czemu ona nie rzuciła Mario i nie wyjechała. Skoro opisywanie głównych bohaterów mam już za sobą (nie wysilę się, by wspomnieć o Rudej, Maurycym i całej reszcie, bo popsułabym Wam największą zabawę) to może warto teraz zająć się okładką. Cóż, jest ona na pewno nietuzinkowa - buszuję w książkach od dawna, a z taką jeszcze się nie spotkałam. Można więc powiedzieć, że Paweł Panczakiewicz wykonał porządną grafikę. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do tej książki Marty Guzowskiej. “Czarne światło” zdecydowanie jest dobrym kryminałem wartym uwagi i powinien zachwycić fanów tego gatunku.
anboooks - awatar anboooks
ocenił na63 lata temu
Nad miastem anioły Izabela Żukowska
Nad miastem anioły
Izabela Żukowska
[...] kiedy rzeczywistość przestaje być znana, kiedy strach wydobywający się z głębi płuc zwielokrotnia się echem, odbijającym się od chrzęszczących przed zawaleniem stropów, od trzaskających płomieniami fasad, od przestrzelonych burt statków zatopionych w porcie, i staje się powszechny, równie niemożliwy do uniknięcia jak głód, który poprzez niezaspokojenie najbardziej podstawowej potrzeby sprowadza jednostkę ludzką do kierującego się instynktem zwierzęcia – wtedy krzyk jest już tylko towarzyszem. [...] Es ist vollbracht. 𝐊𝐑𝐘𝐌𝐈𝐍𝐀Ł𝐘 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐏𝐎Ł𝐔𝐃𝐍𝐈𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐖𝐘 ! ☕📖 "Nad miastem anioły" to trzecia i zarazem ostatnia część z cyklu kryminalnych historii, które opowiedziała nam pani Izabela Żukowska. Jest wiosna 1945 roku. Ukrywający się z ukochaną Heleną dawny komisarz gdańskiej policji Franz Thiedtke postanawia wraz z końcem wojny zamknąć swoją ponurą przeszłość. Próbuje uporać się z demonami minionego czasu i pragnie razem z Heleną zbudować nowe życie w polskim Gdańsku. Czy uda mu się zrealizować te plany? Słuchowisko powstałe we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualnym wyreżyserował Janusz Kukuła, Realizacja akustyczna: Tomasz Perkowski Opracowanie muzyczne: Marian Szałkowski 𝐎𝐁𝐒𝐀𝐃𝐀 : Komisarz Franz Thiedtke - Henryk Talar Helena Kamińska, Lekarka - Marta Żmuda Trzebiatowska Heinrich Auerbach, Sturmbannführer - Andrzej Ferenc Marianna Walewicz - Aleksandra Radwan Szygalew, major rosyjski - Marcin Troński Johanna Gruber, sąsiadka Thiedtke - Ewa Kania Data emisji: 10.12.2016 r. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale jakoś dziwnie do tej trylogii pasuje i podsumowuje wszystko. 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐙𝐃𝐄𝐂𝐘𝐃𝐎𝐖𝐀𝐍𝐈𝐄 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : Radio to miłość mojego życia. I jak to w związkach bywa, czasem jest pięknie, a czasem trudno. Jednak bez radia życia sobie nie wyobrażam. Tak, jak bez podróżowania, choć ostatnio podróżuję raczej bliżej niż dalej. Trudno wybrać się na koniec świata z psem i dwoma kotami, a bez nich nigdzie się nie ruszam. Dlatego lubię podróże muzyczne, w których dokonuje się przełamywanie barier gatunkowych i obalanie muzycznych stereotypów. W takie podróże zabieram na antenie Jedynki w sobotnie noce. informacje ze strony Jedynki PR oraz internetu.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu
Bazyliszek Tomasz Konatkowski
Bazyliszek
Tomasz Konatkowski
to całkiem przyjemny kryminał z nieco zawiłą i rozczarowująca końcówką. akcja rozgrywa się w Warszawie, nadkomisarz Nowak usiłuje rozwiązać sprawę ukamienowania pewnego biznesmena. jak nietrudno się domyśleć, w powieści przewija się wątek religijny, a trop prowadzi do kontrowersyjnego stowarzyszenia związanego z Duchem Świętym. sięgnąłem, bo lubię styl autora. to już druga jego książka jaką przeczytałem i nie zawiodłem się, no prawie. czyta się szybko. postać Nowaka jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowego detektywa. nadkomisarz ma rodzinę, stroni od nałogów i twardo stąpa po ziemi. lokacje zaprezentowane w powieści są mi szczególnie bliskie, bo codziennie je odwiedzam i być może to również zadecydowało o zakupie tej pozycji w składzie książek za dychę. chciałem także sprawdzić jak konatkowski poradził sobie z opisami tych miejscówek, czy zrobił odpowiedni research, i czy pojawił się na nich by wiernie je odzwierciedlić. udało mu się. zawiłym aspektem Bazyliszka jest dla mnie zbyt duża ilość pojawiających się postaci, których nie sposób spamiętać. rozczarowaniem zaś końcówka, która po mega petardzie na początku okazuje się finalnie mokrym kapiszonem. polecam jako czytadło do pociągu, poczekalni i na kibel jeśli ktoś lubi czytać w ubikacji. fani kryminałów z wątkiem kryminalnym oraz stołecznym również się nie zawiodą.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na628 dni temu
Kolekcja Ringelmanna Adam Ubertowski
Kolekcja Ringelmanna
Adam Ubertowski
Współcześni twórcy kryminałów prześcigają się w pomysłach coraz bardziej oryginalnego głównego bohatera – czy to przestępcę, czy to detektywa. Do rywalizacji stanął także Adam Ubertowski, któremu nie wystarczyła wizja policjanta, agenta FBI, prywatnego detektywa czy profilera. W „Kolekcji Ringelmanna” poszedł o krok dalej i detektywem-amatorem uczynił metateoretyka – światowej sławy specjalistę od układania wielopiętrowych konstrukcji pojęciowych, doktora Figlona. Postać jest to tyleż fascynująca, co zabawna. Z bohaterem tym poczułam się związana od pierwszych stron powieści. Z uśmiechem na ustach odczytywałam pełne dziecięcej naiwności wnioski dotyczące dość błahych elementów codziennego życia. Figlon to niewątpliwie człowiek niezwykle inteligentny, szanowany w środowisku naukowym, a przy tym megaloman, przekonany o swojej wyższości nad innymi odludek, którego do działania pcha przede wszystkim obietnica pochwał. Doktor Figlon, pomimo swoich wad, nie daje się nie lubić. To taki typ introwertyka, który pomimo tego, że zraża do siebie ludzi, wciąż jest nimi otoczony i jest przez nich bardzo pozytywnie postrzegany. Pozostali bohaterowie, szczególnie Frank van Graaf i „osobnik nazwiskiem Zalewski”, jak raczył go mianować w myślach Figlon, również są bardzo wyraźnie zarysowani. Nie brakuje im typowych tylko dla nich przywar, cech osobowości, które odróżniają ich od innych postaci, niekiedy sprawiających, że zdają się być dość sympatyczni, innym razem odstręczają, nie jeden raz czytając wypowiedzi któregoś z nich myślałam: ale burak! Szczerze mówiąc, rzadko zdarza mi się takie wczucie w książkę, jakie spotkało mnie przy lekturze „Kolekcji Ringelmanna”. I chociaż staram się nie nastawiać do książki w żaden sposób przed jej przeczytaniem, to jednak do książki Ubertowskiego podchodziłam z dystansem, nie spodziewając się rewelacji. Ostatecznie wszelkie moje obawy zostały bezpowrotnie rozwiane. Pierwszy plus to wspomniani już bohaterowie, drugim niewątpliwie jest sama zagadka. W „Kolekcji Ringelmanna” mamy do czynienia z klasyczną zagadką zamkniętego pokoju, z konwencją lekko tylko złamaną poprzez drobny incydent z prywatnego życia jednego z bohaterów. W czasie zjazdu miłośników i zbieraczy zegarków, na który w roli prelegenta zaproszony został doktor Figlon, dochodzi do zbrodni – zamordowany zostaje właściciel jednej z najznakomitszych kolekcji w kraju. Podejrzanych nie brakuje, ale ich katalog pozostaje zamknięty – hotel, w którym odbywa się zjazd jest bowiem zamknięty dla postronnych osób z powodu remontu. Sprawę prowadzi inspektor van Graaf, który przyznając się do braku tropów prosi o pomoc Figlona – człowieka o niezwykłym analitycznym umyśle. „Kolekcja Ringelmanna” jest lekturą lekką, przyjemną, powiedziałabym nawet, że mile łechtającą lenistwo czytelnika, który nie zostaje od razu wplątany w wartką akcję, ale spokojnie poznaje bohaterów i przez około pół powieści nie spodziewa się żadnej zbrodni. Pomimo tego, że większa część wydarzeń związana jest z zegarkami, to ja sama w czasie lektury zatraciłam rachubę czasu, ale nie tylko. Zapomniałam nawet gdzie dzieje się akcja powieści! Kiedy na stronie pojawiało się miasto Sopot, nagle wyrywałam się z innego świata i nie mogłam uwierzyć, że czytam polską książkę (tak, wiem, Polacy nie gęsi…). Gdyby tylko zamienić kilka nazw własnych i nieco cofnąć wydarzenia w czasie, uwierzyłabym, że „Kolekcję Ringelmanna” napisała nawet sama Christie. To było moje pierwsze spotkanie z Adamem Ubertowskim, który jest już znany czytelnikom z kilku powieści, między innymi z „Inspektora van Graafa”, części poprzedzającej „Kolekcję Ringelmanna”. Wszystko wskazuje jednak na to, że tytuły te dają się czytać w odwróconej kolejności, dlatego z miłą chęcią sięgnę po „Inspektora…” – mam nadzieję, że są tak samo zabawne i przyjemne, jak opowieść kryminalna ze świata maniaków zegarków.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na65 lat temu
Piąty Beatles Mariusz Czubaj
Piąty Beatles
Mariusz Czubaj
Do czwartej części serii o Rudolfie Heinzu mam mieszane uczucia. Autor rezygnuje z narracji pierwszoosobowej, wprowadzając ją tylko w niektórych rozdziałach, tak więc następuje dużo zmian narracji i (nie tylko) przez to panuje chaos. Przez większość powieści miałem wrażenie, że jednocześnie staram się odnaleźć w chaosie, który pędzi zbyt szybko i trochę się nudzę. Ostatnie 80 stron - petarda. Nie mogłem się oderwać - jest to schemat, który powtórzony został w każdej części. Zawsze ostatnie 80-100 stron mocno przykleja nos czytelnika do książki. Trochę niedokończonych wątków pobocznych i nierozwiązanych elementów śledztwa jest na plus, dodaje realizmu, zresztą autor sam tłumaczy się z tego między wierszami. Widać, że tak miało być i wyszło dobrze. Bardzo doceniam tę i wszystkie poprzednie części za mnóstwo nawiązań kulturowych i, już z mojego punktu widzenia patrząc, historycznych. Wydarzenia z lat, w których dzieje się powieść, są w nią wplecione bardzo naturalnie. Minus - błędy językowe czasem trochę straszyły ("lata świetlne temu" zabolały). Rudolf Heinz jest dobrze wykreowaną postacią. W jego kreacji nie rażących niedociągnięć, jest wyrazistym człowiekiem z mnóstwem wad, nawyków i traum, które wyraźnie mają na niego wpływ. Wszystko trzyma się tu kupy. Również epilog uważam za bardzo pasujący do całego rysu postaci. A swoją drogą - bardzo ładna klamra, książka zaczyna się i kończy w aucie. Ta część była solidna. Nie tak jak trzecia, według mnie najlepsza z serii, ale utrzymała poziom pierwszych dwóch. To była miła przygoda i mimo paru krytycznie przeze mnie ocenionych aspektów bawiłem się przy lekturze bardzo dobrze.
Caden - awatar Caden
ocenił na67 miesięcy temu
Morderstwo i cała reszta Marta Reich
Morderstwo i cała reszta
Marta Reich
Pola Białohorska, młoda dziennikarka magazynu „Madame”, na polecenie szefa robi wywiad z niedostępną do tej pory dla dziennikarzy, bizneswoman Elżbietą Wojnowicz, która dwa dni po spotkaniu z dziennikarką zostaje zamordowana. Pola bierze się za wyjaśnienie tajemnicy morderstwa. Jako córka znanych biznesmenów, znana w środowisku, z łatwością dociera do współpracowników Elżbiety. Do tego śledztwo prowadzi partner jej najlepszej przyjaciółki, od którego udaje jej się uzyskać od czasu do czasu potrzebne informacje. Mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o tę książkę. Z jednej strony świetnie prowadzony wątek kryminalny, z wieloma nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Jak już zaczynam myśleć, że wiem kto zabił, to autorka robiła twista i cała koncepcja brała w łeb. Akcja szybka, dynamiczna, ciekawa narracja i dobrze przedstawione różnorodne postacie, ale.... Właśnie, jest ale i druga strona medalu. Drażniło mnie niesamowicie infantylne podejście do prowadzenia śledztwa. Pola idzie do biznesmena, prosi go o wyjaśnienia, a ten od razu wszystko jej, obcej osobie i dziennikarce, opowiada. To samo dzieje się w przypadku byłego męża ofiary zabójstwa. Bez żadnego oporu opowiada o całym intymnym pożyciu z Wojnowicz. Gdyby nie to, że książkę słuchałam jak audiobooka wprost genialnie zinterpretowanego przez Emilię Strzelecką, chyba nie skończyłabym tej pozycji. To jednej z najlepszych audiobooków, których słuchałam, jeśli chodzi o lektora. Podsumowując: polecam tę książkę (a szczególnie audiobooka) osobom lubiącym dobre lekkie kryminały, którym nie będzie przeszkadzać sposób prowadzenia śledztwa. Pozycja w sam raz na odstresowanie się po ciężkim dniu pracy i na długie zimowe wieczory.
Hossula - awatar Hossula
oceniła na65 lat temu
Teufel Izabela Żukowska
Teufel
Izabela Żukowska
[...] -Chyba już wiesz, że życie nie jest proste. Nic nie jest tylko białe albo tylko czarne. Czasem trzeba wybrać kompromis albo wykorzystać okazję. Jeśli nie możemy zmienić naszej rzeczywistości, musimy się do niej dostosować i przyjąć reguły gry. 𝐊𝐑𝐘𝐌𝐈𝐍𝐀Ł𝐘 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐏𝐎Ł𝐔𝐃𝐍𝐈𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐖𝐘 ! ☕📖 Spodobał mi się styl pisania retro kryminału Pani Izabeli. Może i jest przewidywalna, a fabuła nie jest zbyt porywająca, ale spełniła swoją funkcję i dobrze wpisała się w to letnie popołudnie i zapewniła dobrą lekturę. Podobało mi się wplecenie wątków historycznych w treść opowieści. Miałam też okazję wysłuchania Słuchowisko Teatru Polskiego Radia, które powstało we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualnym. Wyreżyserował je Janusz Kukuła. Realizacja akustyczna : Tomasz Perkowski, Paweł Szaliński Opracowanie muzyczne: Marian Szałkowski Data emisji: 22.10.2016 𝐖𝐘𝐁𝐎𝐑𝐍𝐀 𝐎𝐁𝐒𝐀𝐃𝐀 : Henryk Talar - Franz Thiedtke; Otar Saralidze - Joseph Krupke; Adam Bauman - Von Moltke, Obersturmbannführer; Anna Cieślak - Lotte Meier, sekretarka Von Moltke; Andrzej Ferenc - Heinrich Auerbach, Sturmbannführer; Aleksandra Radwan - Marianna Walewicz, topielica; Przemysław Wyszyński - Henryk Malicki, kapitan polskiego wywiadu; Milena Suszyńska - Ewa, służąca Marianny Walewicz. 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐙𝐃𝐄𝐂𝐘𝐃𝐎𝐖𝐀𝐍𝐈𝐄 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : - Z wykształcenia jestem socjologiem, w związku z tym bardzo mnie interesują wszelkie uwarunkowania społeczne. Jednym z pytań, które sobie zadawałam, pisząc zarówno tę książkę, jak i następne o przedwojennym Gdańsku, było „jak funkcjonowali ci ludzie?”. Zastanawiałam się, jak zwykli ludzie mogli stać się tym, kim byli w czasie drugiej wojny światowej. Jakie mechanizmy społeczne nimi powodowały. Oczywiście nie ja pierwsza zajęłam się szukaniem odpowiedzi na to pytanie. Ale to jest coś, co interesowało mnie, kiedy studiowałam socjologię. Potem przełożyłam to na swoje poszukiwania do książki, przełożyłam te mechanizmy na historię. więcej na stronie https://www.gdansk.pl/wiadomosci/Gdansk-jest-bardzo-wazna-czescia-mnie-mowi-Izabela-Zukowska-autorka-retro-kryminalow-o-naszym-miescie-Jeden-z-nich-doczekal-sie-adaptacji-na-sluchowisko,a,63557
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia