The Magpie Lord

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- e-book
- Cykl:
- A Charm of Magpies
- Data wydania:
- 2013-09-03
- Data 1. wydania:
- 2013-09-03
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 1619215764
A lord in danger. A magician in turmoil. A snowball in hell.
Exiled to China for twenty years, Lucien Vaudrey never planned to return to England. But with the mysterious deaths of his father and brother, it seems the new Lord Crane has inherited an earldom. He’s also inherited his family’s enemies. He needs magical assistance, fast. He doesn't expect it to turn up angry.
Magician Stephen Day has good reason to hate Crane’s family. Unfortunately, it’s his job to deal with supernatural threats. Besides, the earl is unlike any aristocrat he’s ever met, with the tattoos, the attitude... and the way Crane seems determined to get him into bed. That’s definitely unusual.
Soon Stephen is falling hard for the worst possible man, at the worst possible time. But Crane’s dangerous appeal isn't the only thing rendering Stephen powerless. Evil pervades the house, a web of plots is closing round Crane, and if Stephen can’t find a way through it—they’re both going to die.
Kup The Magpie Lord w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Magpie Lord
Poznaj innych czytelników
48 użytkowników ma tytuł The Magpie Lord na półkach głównych- Przeczytane 29
- Chcę przeczytać 18
- Teraz czytam 1
- Po angielsku 3
- Posiadam 3
- Fantastyka 2
- 2025 2
- Chlopcy_chlopcy 1
- Serie 1
- XIX wiek - literatura 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Magpie Lord
Mega zabawna i lekka książka
Mega zabawna i lekka książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie, zagrało tu wszystko.
Fabuła - urocze połączenie wiktoriańskiej Anglii i elementów fantastycznych (plus wzmianki orientalne w bonusie, ach)
Bohaterowie - do polubienia od pierwszego wejrzenia ;)
Styl autorki - jakość sama w sobie.
Ten cykl mógłby mieć dwa razy więcej tomów i nie wierzę, że miałabym dość.
Jak dla mnie, zagrało tu wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła - urocze połączenie wiktoriańskiej Anglii i elementów fantastycznych (plus wzmianki orientalne w bonusie, ach)
Bohaterowie - do polubienia od pierwszego wejrzenia ;)
Styl autorki - jakość sama w sobie.
Ten cykl mógłby mieć dwa razy więcej tomów i nie wierzę, że miałabym dość.
Właściwie zaczęłam czytać to już kilka lat temu - przeczytałam chyba pierwszą część i pierwsze opowiadanie, ale potem jakoś miałam problem z dostępem do reszty (bo czytam online po angielsku). A teraz jakoś tak się złożyło, że znowu mam okazję sięgnąć po ten cykl i chyba są już wszystkie części, więc postanowiłam odświeżyć sobie od początku.
W skrócie - wiktoriańska Anglia, magia, romans m/m, ale z całkiem konkretną fabułą, która nie oscyluje wokół samego romansu. To znaczy, owszem, może nie jest to nic odkrywczego, ale intryga na poziomie wczesnego Supernaturala wypada w mojej ocenie całkiem przyjemnie.
Zacznę może od postaci, które naprawdę bardzo lubię. Po pierwsze Lord Crane - Lucien Vaudrey, na pierwszy rzut oka typowy angielski szlachcic, który jednak ponad połowę swojego życia spędził w Chinach trudniąc się zupełnie nieszlacheckimi zajęciami. Po drugie - Stephen Day, którego z uwagi na brak oficjalnego polskiego tłumaczenia będę określać po prostu mianem maga. Bardzo niepozorny młodzieniec, będący jednak świetnym specjalistą w swoim fachu. Ich losy splatają się, kiedy Stephen zostaje wynajęty by uwolnić Crane'a od działania klątwy, pod której wpływem znalazł się po powrocie do Anglii, a która to usiłuje doprowadzić go do samobójstwa. O ile klątwę udaje się bardzo szybko unieszkodliwić, pozostaje pytanie kto i dlaczego ją rzucił. Jako, że Stephen jest, możnaby rzec, magiem śledczym, postanawia dojść do sedna sprawy, choć ma swoje powody by nie pomagać nikomu z rodziny Vaudrey'ów.
Kolejna sprawa, która mi się podobała, to działanie magii. Nie była przekombinowana, dyskretna, ale jednocześnie miała swój system i zasady działania. Podobało mi się jak wprawnie Stephen nią operował, doskonale znając swoje możliwości i uwarunkowania.
Bardzo fajny jest też klimat tamtych czasów - autorka bardzo przyjemnie prowadzi dialogi, zgrabnie łącząc dawny styl wypowiedzi i trochę pikanterii tam, gdzie jest na to miejsce.
Czytam (po raz drugi) z przyjemnością i mam nadzieję, że tym razem uda mi się skończyć całość.
Właściwie zaczęłam czytać to już kilka lat temu - przeczytałam chyba pierwszą część i pierwsze opowiadanie, ale potem jakoś miałam problem z dostępem do reszty (bo czytam online po angielsku). A teraz jakoś tak się złożyło, że znowu mam okazję sięgnąć po ten cykl i chyba są już wszystkie części, więc postanowiłam odświeżyć sobie od początku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW skrócie - wiktoriańska...
W twórczości KJ Charles najbardziej lubię dwie rzeczy: elementy nadnaturalne lub wręcz fantastyczne (np. The Secret Casebook of Simon Feximal) lub serie, które dotyczą tylko jednej pary (np. The Will Darling Adventures). Seria A Charm of Magpies obejmuje obie te rzeczy.
Nie jest to mój pierwszy raz z tą książką, ale pamiętałam baaardzo mało z fabuły. I cieszę się, że po latach wróciłam, bo jednak jest to jedna z moich ulubionych powieści KJ Charles. Fabuła i światotwórstwo dotyczące fantastycznych elementów są tutaj na pierwszym planie - w wielu jej późniejszych książkach co prawda historyczne aspekty są pogłębione, ale też zazwyczaj autorka skupia się bardziej na relacji między bohaterami i dramatycznych punktach niż na innych wątkach. Choć to też może wynikać z jej preferencji zamykania pary bohaterów w jednej książce zamiast rozwijania relacji przez serię.
Lord Lucien Vaudrey i Stephen Day to też dosyć konwencjonalna para bohaterów, jeżeli chodzi o romans - przystojny lord i z wyglądu trochę nijaki, ale mający to coś, klepiący biedę magik. W jej późniejszych powieściach postacie zazwyczaj jednak wychodzą poza znane schematy, co może brzmieć ciekawie, ale dla mnie nie zawsze w gatunku romansów się sprawdza. Tutaj ich obu bardzo lubię - konwencjonalni, ale wystarczająco unikalni, żeby nie mieć wrażenia, że czyta się ciągle to samo.
Polecam, czy lubicie lekkie historyczne fantasy, czy romans MM, to myślę, że warto sięgnąć po tę pozycję.
W twórczości KJ Charles najbardziej lubię dwie rzeczy: elementy nadnaturalne lub wręcz fantastyczne (np. The Secret Casebook of Simon Feximal) lub serie, które dotyczą tylko jednej pary (np. The Will Darling Adventures). Seria A Charm of Magpies obejmuje obie te rzeczy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to mój pierwszy raz z tą książką, ale pamiętałam baaardzo mało z fabuły. I cieszę się, że po...
jak dla mnie mniam 😌
jak dla mnie mniam 😌
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzadko się zdarza, żebym dała książce znośne cztery gwiazdki, a przy tym zepchnęła ją do kategorii złych jak Szatan - ale w przypadku tego arcydzieła po prostu nie da się inaczej.
Cztery gwiazdki są za to, że nie zorientowałam się, kiedy połknęłam pierwsze dziesięć z dziewiętnastu rozdziałów, co zresztą zajęło mi jedno relatywnie miłe piątkowe popołudnie. Kategoria złych jak Szatan jest za to, że połykałam te rozdziały czekając, aż coś się zacznie dziać, przekonana, że akcja wreszcie się rozwinie w coś złożonego, rozbudowanego, wciągającego. Nie rozwija się: kolejne rozdziały to starannie, drobiazgowo opisane epizody tego samego wątku, prościutkiego, przewidywalnego i schematycznego.
Żeby to jeszcze było jakoś barwnie napisane - na przykład żeby autorka uraczyła nas zachwycającą, taką idealnie realistyczną jak z obrazka panoramą Londynu, angielskiej wsi, ostatecznie niech będzie, że solidną porcją zapożyczeń z powieści gotyckich, do czego usprawiedliwia fabuła o klątwie - ale nie, to powieścidło można by było wrzucić w austro-węgierską prowincję za panowania cesarzowej Teresy, do Prowansji w XXI wieku, do średniowiecznej Hiszpanii i po drobniutkich korektach w zasadzie nie zrobiłoby to żadnej różnicy.
Fabułę można z grubsza przewidzieć, ponieważ operuje dziesiątkami klisz, banalnych i zużytych do cna. Na całe szczęście autorka okrasza to drobniutkimi przebłyskami inwencji, zaczyna się nawet jakaś intryga, jakaś zagadka - szkoda tylko, że spisek przeciwko lordowi Crane rozwiązuje się tak szybko lub że nie jest rozwinięty na trochę większej przestrzeni powieści (nowelki?).
Trochę większy plus należy się za nieoczywistą relację siły i dominacji w przypadku pary głównych bohaterów. Gdyby nie to, tylko brak długich złotych włosów (zamiast krótkich złotych włosów) i brak zamkowej wieży uchroniłby lorda Crane przed losem uwięzionej bezbronnej księżniczki rodem ze średniowiecznej ballady. Duch Mary Sue unosi się w powietrzu, ale szczęśliwie na KJ Charles nie wpada na najgorsze mielizny, chociaż było blisko.
No i teraz wisienka na torcie (trochę przesuszona w kandyzowaniu wisienka na dość zakalcowatym placku),czyli seks w relacji głównych bohaterów. Od pierwszych stron wprawny czytelnik nie będzie miał wątpliwości, że cała ta bujda z klątwami i spiskami jest tylko po to, żeby główni bohaterowie się ze sobą przespali. Czytelnik czeka na to z umiarkowanym zainteresowaniem, bo rzecz nie w tym, czy w ogóle, ale kiedy i jak.
"Magpie lord" trafił do złych jak Szatan właśnie za to, że wszyscy wiemy, o czym jest to opowiadanie i po co jest, a cała erotyka między bohaterami nie jest warta funta kłaków. Pojawia się znikąd, dosłownie znikąd, nie jest poparta żadną chemią między nimi, żadną sympatią, żadną więzią, boże drogi, nawet żadnym pożądaniem. Nie żebym wychowawszy się na yaoi oczekiwała harlequinów, ale fajnie by było wierzyć, że lord Crane i jego obrońca mieli ze sobą wspólnego coś więcej niż naskórkowe doznania, do których zresztą autorka nie potrafiła mnie przekonać. W bonusie dostajemy jedną z najnudniejszych, najbardziej wtórnych pornografii, jakie czytałam. Po co ta pornografia tam jest? Ano po nic, bo ani nie buduje postaci, ani nie buduje ich relacji, ani nic nie wnosi. Na miejscu każdego z panów mógłby być ktokolwiek inny, a pozostałemu nie zrobiłoby to żadnej różnicy.
Komu się spodoba? Fanom homoerotycznych wątków w pisarstwie Anne Rice. Opowiadanko KJ Charles to właśnie taki fanfick, z tą tylko równicą, że mniej pretensjonalny.
Elektroniczna wersja tej książeczki na Kindle kosztuje około trzech dolarów, czyli mniej więcej 12 złotych. Jeśli ktoś potrzebuje, na AO3 można znaleźć za darmo pisaninę bardzo podobnej niskiej jakości. Kto poszuka dokładniej, znajdzie pisaninę znacznie przyzwoitszą.
Rzadko się zdarza, żebym dała książce znośne cztery gwiazdki, a przy tym zepchnęła ją do kategorii złych jak Szatan - ale w przypadku tego arcydzieła po prostu nie da się inaczej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCztery gwiazdki są za to, że nie zorientowałam się, kiedy połknęłam pierwsze dziesięć z dziewiętnastu rozdziałów, co zresztą zajęło mi jedno relatywnie miłe piątkowe popołudnie. Kategoria złych...