Dublin. Miasto nieodkryte

216 str. 3 godz. 36 min.
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Hidden City: Adventures and Explorations in Dublin
- Data wydania:
- 2014-11-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-11-01
- Liczba stron:
- 216
- Czas czytania
- 3 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363986797
- Tłumacz:
- Władysław Jeżewski
Opowieść o Dublinie, jego teraźniejszości i przeszłości żyjącej w dziełach wielkich pisarzy związanych z tym miastem. Autor, przemierzając główne ulice, zaułki i przedmieścia, opisuje tajemne miejsca, odwiedza domy, w których mieszkał James Joyce, opowiada historie, które rzadko może usłyszeć turysta. Pokazuje Dublin, którego sami nigdy byśmy nie zobaczyli.
Jest to kolejna książka w serii wydawnictwa Magnum Miasta świata, po Jerozolimie Simona S. Montefiorego, Rzymie Roberta Hughesa, Amsterdamie Russella Shorto i Berlinie Rory MacLeana.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dublin. Miasto nieodkryte w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dublin. Miasto nieodkryte
Poznaj innych czytelników
75 użytkowników ma tytuł Dublin. Miasto nieodkryte na półkach głównych- Chcę przeczytać 46
- Przeczytane 25
- Teraz czytam 4
- Posiadam 16
- E-book 2
- Oczekujące 1
- Mój 1
- 2018 1
- Reportaże 1
- Literatura faktu 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dublin. Miasto nieodkryte
Dokładnie tak samo zwiedzam miasta, więc książka idealna dla mnie. Znam Dublin dość dobrze, więc nazwy ulic i dzielnic bardzo były mi pomocne w ich "odwiedzaniu" z autorem.
Dokładnie tak samo zwiedzam miasta, więc książka idealna dla mnie. Znam Dublin dość dobrze, więc nazwy ulic i dzielnic bardzo były mi pomocne w ich "odwiedzaniu" z autorem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłoby przynajmniej o dwie gwiazdki więcej, gdyby nie to, że autor nie może się powstrzymać od wymienienia wszystkich nazw ulic, które mija w trakcie swoich wędrówek.
Zanim więc dojdziemy do naprawdę ciekawych treści (a jest ich całkiem sporo),to musimy przebijać się przez nic niewnoszące i nic niemówiące akapity i strony, które w większości przypominają spis Dublińskich ulic i kwartałów. Może gdyby w książce była jeszcze załączona mapa z zaznaczonymi wędrówkami pana Whitneya... ale mapy nie ma żadnej. A szkoda, bo dobrych tematów jest tu sporo. Dublińska kanalizacja, patodeweloperka, kult Joyce'a, zmiany w mieście, bieda i bogactwo, transport publiczny.
Dla irlandzkich/dublińskich zapaleńców mogę polecić. Jeśli chcecie sobie po prostu poczytać o Dublinie, to zastanówcie się dwa razy.
Byłoby przynajmniej o dwie gwiazdki więcej, gdyby nie to, że autor nie może się powstrzymać od wymienienia wszystkich nazw ulic, które mija w trakcie swoich wędrówek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim więc dojdziemy do naprawdę ciekawych treści (a jest ich całkiem sporo),to musimy przebijać się przez nic niewnoszące i nic niemówiące akapity i strony, które w większości przypominają spis Dublińskich...
http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2018/10/180-karl-whitney-dublin-miasto.html
Od mojej podróży do Dublina minęło już prawie pięć miesięcy, a ja tysiące razy zdążyłam się stęsknić. Owszem, może miasto nie jest zapierające dech w piersiach, ale dla mnie zawsze będzie osobistym symbolem. To miejsce, które ma swój czar i niepowtarzalną atmosferę - nic dziwnego, że zakochałam się od razu.
Podobnie jak natychmiast po zobaczeniu musiałam mieć książkę "Dublin. Miasto nieodkryte". Moją uwagę zwróciło przede wszystkim ostatnie słowo tytułu. Nieodkryte. Tak, to zdecydowanie coś dla mnie. Podczas wizyty w Dublinie kręciłam się po mniej lub bardziej turystycznych miejscach, ale, prawdę mówiąc, do najbardziej oklepanych miejsc raczej nie zajrzałam (pomijając te, które naprawdę chciałam odwiedzić). Zdecydowanie lubię schodzić ze szlaku i wybierać bardziej urokliwe miejsca, w których jest mniej turystów.
Spodziewałam się więc po tej książce czegoś zaskakującego. Tym bardziej, że autor - Karl Whitney związany jest w Dublinem od zawsze. Wydawać by się mogło, że ktoś taki pokaże nam miejsca, które mało kto zna. Niestety - tak się tylko mogło wydawać.
Owszem, książka zawiera kilka informacji, które mnie zaskoczyły, jednak nie było ich zbyt wiele. Tematyka też jest uboga, a niektóre rozdziały są niemalże o tym samym. Co więc mamy w tej pozycji? Ścieki, rzeki, James Joyce, przedmieścia, deweloperzy i opuszczone osiedla. Tak, to wszystko - jest naprawdę ubogo.
Jak to możliwe, że na ponad dwustu stronach zmieszczono tak niewiele? Cóż, kiedy połowę miejsca zabierają liczne informacje o autorze, trudno upchnąć w książce niewiele więcej. W lekturze o mieście dowiedziałam się o przejażdżce rowerowej autora, przeprowadzkach, jego rodzinie, historii edukacji, jakimi autobusami jeździ, co wypił... Naprawdę? Kiepsko.
Mam wrażenie, że nie poczułam w ogóle klimatu Dublina. Po przebrnięciu przez wstęp popadłam w melancholię ze względu na znajome nazwy miejsc, z którymi tak emocjonalnie się związałam. Gdyby nie to, zapewne w ogóle nie poczułabym nic podczas tej lektury.
Jeśli ktoś planuje wycieczkę do Irlandii lub uwielbia książki o tym kraju, może spokojnie odpuścić sobie tę lekturę. Co prawda zaznaczyłam tam całkiem sporo miejsc, które planuję jeszcze odwiedzić, ale więcej można dowiedzieć się nawet z przewodnika. Założę się, że tam nawet te miejsca zostały lepiej przedstawione.
http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2018/10/180-karl-whitney-dublin-miasto.html
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd mojej podróży do Dublina minęło już prawie pięć miesięcy, a ja tysiące razy zdążyłam się stęsknić. Owszem, może miasto nie jest zapierające dech w piersiach, ale dla mnie zawsze będzie osobistym symbolem. To miejsce, które ma swój czar i niepowtarzalną atmosferę - nic dziwnego,...
Kiepska
Mało interesujących rzeczy?
Ciekawe jaki miał być adresat?
Kiepska
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMało interesujących rzeczy?
Ciekawe jaki miał być adresat?
Jedna z bardziej dziwacznych książek, z jakimi miałam do czynienia. Czasem całkowicie niezjadliwa. Autor pędzi na rowerze ulicami Dublina tak szybko, ze ledwie nadąży nas poinformować, jakie zaułki, skwery czy istotniejsze domy mija. Kiedy indziej idzie przenosząc najpierw ciężar na lewą nogę, by podnieść prawą i przesunąć ją nieco do przodu, a potem postawić na ziemi trochę dalej do przodu od miejsca gdzie stała lewa. Teraz z kolei można było na nią przenieść cały ciężar ciała. A między tym pędem, czy przeraźliwie drobiazgowymi opisami znajdują się rzeczy ciekawe. O domach Jamesa Joyce'a, o podziemnych rzekach, o imigrantach, o dziwnych slamsach w środku miasta itd.
Jedna z bardziej dziwacznych książek, z jakimi miałam do czynienia. Czasem całkowicie niezjadliwa. Autor pędzi na rowerze ulicami Dublina tak szybko, ze ledwie nadąży nas poinformować, jakie zaułki, skwery czy istotniejsze domy mija. Kiedy indziej idzie przenosząc najpierw ciężar na lewą nogę, by podnieść prawą i przesunąć ją nieco do przodu, a potem postawić na ziemi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDublin..., to kolejna z serii biografii miejskich, które sukcesywnie wydaje Oficyna Magnum.
Karl Whitney, autor niniejszej książki, snuje przed nami wspaniałą opowieść o stolicy Irlandii, jej teraźniejszości i przeszłości.Miasto zwiedzamy na wszelkie możliwe sposoby- autem, rowerem, samochodem, pieszo, spacerujemy wewnątrz budowli, po ogrodach, placach i ulicach, ale także schodzimy do dublińskich podziemi. Poznajemy standardowe dublińskie zabytki, ale także miejsca, do których nigdy byśmy sami nie dotarli rzuceni w gąszcz miasta.
Odwiedzamy miejsca zamieszkałe przez zwykłych ludzi, przez nich uczęszczane, ale autor w opowieść wplata także wiele szczegółów, anegdot opisujących związek znanych postaci z miastem. Dzięki temu książka nie jest tylko i wyłącznie suchym kompedium miasta. Jest to historia miasta opowiedziana z punktu widzenia znanych osób oraz zwykłych mieszkańców.
Co do zwykłych osób...hmm najbardziej adekwatnym przykładem będzie sam autor książki, który urodził się i wychował na dublińskich przedmieściach. Poza nim zwykłymi przewodnikami po mieście są robotnicy, sklepikarze, nauczyciele, żołnierze, kierowcy, jednym słowem wszyscy, którzy w mieście żyli, żyją i mają o nim cokolwiek do powiedzenia, czy to w czasach nam współczesnych, czy przed wiekami.
Jeżeli zaś chodzi o sławne dublińskie postacie, ot wystarczy wspomnieć o 20 (!) domach, w których mieszkał James Joyce, a które dzięki opowieści Whitney'a mamy okazję poznać. Nie bez kozery to właśnie ten pisarz jest postacią najczęściej przywoływaną na kartach książki. Wszak był on (i jest) najsławniejszym irlandzkim pisarzem.
Ogromnym plusem jest spora ilość anegdot, ciekawostek, dykteryjek. Dowiadujemy się znich ciekawych, zabawnych, a często także przerażających informacji, do których sami byśmy raczej nie dotarli, a które nierozerwalnie związane są z miastem. Ot chociażby budowa najważniejszych zabytków, segregacja śmieci, czyszczenie ulic, kultura celtycka, okres panowania Wikingów i wiele, wiele innych tematów. O każdym aspekcie życia miasta Whitney opowiada w sposób niezwykle ciekawy, wspaniałym językiem. Z każdej strony wyziera jego miłość do stolicy zielonej wyspy.
Na wstępie wspomniałem, iż Dublin...to kolejna z miejskich biografii. Ale jednak po zastanowieniu uznaję, iż nie do końca. Owszem, autor opowiada bardzo dużo o mieście, jego dziejach, tym co je ukształtowało, co sprawiło, iż jest jakie jest. Jednak przede wszystkim książka ta jest zbiorem wspaniałych historii, anegdot, ciekawostek i wizerunków miasta, takim jakie widzi je Whitney. Dublin. Miasto nieodkryte się szybko, z niezwykłym zainteresowaniem. Gorąco zachęcam do lektury:).
Dublin..., to kolejna z serii biografii miejskich, które sukcesywnie wydaje Oficyna Magnum.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKarl Whitney, autor niniejszej książki, snuje przed nami wspaniałą opowieść o stolicy Irlandii, jej teraźniejszości i przeszłości.Miasto zwiedzamy na wszelkie możliwe sposoby- autem, rowerem, samochodem, pieszo, spacerujemy wewnątrz budowli, po ogrodach, placach i ulicach, ale także...
Kolejny, zbiorowy portret europejskiego miasta prezentowany nam w ramach bardzo interesującego cyklu wydawnictwa Magnum -”Miasta świata”. Po Rzymie, Amsterdamie, Jerozolimie i Berlinie przeszedł czas na stolice Zielonej Wyspy czyli irlandzki Dublin. Przewodnikiem po nim staje się książka Karla Whitney’a zatytułowana „Dublin. Miasto nieodkryte”, będąca niesłychanie barwnym, wnikliwym i naznaczonym przez liczne dziejowe zakręty, obrazem tego wciąż mało nam znanego miasta.
Pieszo, rowerem, tramwajem, autobusem, wspinając się na okoliczne wzgórza, schodząc w podziemne labirynty, klucząc wśród zatłoczonych uliczek i zakorkowanych jezdni, konsekwentnie, krok po kroku, wiedzie nas pisarz ku miejscom, które jego zdaniem, warte są pokazania i utrwalenia w naszej pamięci. Główne komunikacyjne arterie, majestatyczne mosty, miejsca naznaczone przez wichry i burze historii ( Zamek Dubliński, Katedra świętego Patryka, Trinity College),wspaniałe (utrzymane w gregoriańskim czy neoklasycystycznym stylu) kamienice, gwarne, urokliwe handlowe pasaże, lśniące zielenią parki lecz również ultranowoczesne projekty (Most Samuela Besketa),biurowce, osiedla, przyciągające neonami bary i restauracje, krzykliwe witryn modnych sklepów i centrów handlowych oraz często obskurne, stojące na rogach budki z jedzeniem.
Miejsca, gdzie historia miesza się z polityką, tradycja z wielokulturowością, a dawne struktury miejskiej zabudowy ze śmiałymi, współczesnymi urbanistycznymi wizjami.
Autor pokazuje nam swoje rodzinne miasto ( pełne ważnych dla niego i wzbudzających wspomnieni miejsc) pragnąc uzmysłowić czytelnikowi to, jak
zmieniało się ono na przestrzeni wieków, dekad i lat (sporo tutaj historycznych wycieczek np . w stronę kultury celtyckiej, ery wikingów czy brytyjskiej dominacji ) i ewoluowało w rożnych kierunkach na płaszczyźnie architektonicznej, politycznej, kulturowej, społecznej, obyczajowej, co oczywiście miało i ma nadal, ściśle określony wpływ na to jak wygląda ono i funkcjonuje dzisiaj. Towarzyszą mu inni mieszkańcy irlandzkiej stolicy, którzy dzielą się z nami swoimi opiniami, spostrzeżeniami i przemyśleniami: członkowie rady miejskiej, archeolodzy, inżynierowie, pracownicy wydziału kanalizacji, mieszkańcy kamienic i osiedli, deweloperzy, kierowcy miejskiej komunikacji, a nawet byli członkowie Irlandzkiej Armii Republikańskiej.Nie obędzie się oczywiście bez wędrówki śladami najwybitniejszego Irlandzkiego pisarza Jamesa Joyse’a (i jego rodziny),który jak nikt chyba inny nie był tak bardzo związany z irlandzką stolicą.
„Wszystkie większe utwory Jemesa Joyce’a są osadzone e Dublinie, mieście, w którym pisarz mieszkał od swojego urodzenia w 1882 roku do wyjazdu do Paryża w 1904. Życie i twórczość Joyce’a stały się oficjalna częścią historii miasta: wyretuszowane, uładzone, upiększone. Od wielu lat twarz Joyce’a jest, w dosłownym sensie, powszechnie uznawaną walutą: pojawia się na irlandzkim banknocie na tle Gór Dublińskich i południowej części Zatoki Dublińskiej”.
Wszystkie te elementy, po skomponowaniu ich w jedna spójna całość, pozwolą nam zobaczyć Dublin z trochę innej (niż ta prezentowana w turystycznych przewodnikach),perspektywy, przez co nabieramy dużej chęci by odkrywać je wciąż na nowo. Książka Karla Whitney’a „Dublin. Miasto nieodkryte” z pewnością nam w tym pomoże.
Kolejny, zbiorowy portret europejskiego miasta prezentowany nam w ramach bardzo interesującego cyklu wydawnictwa Magnum -”Miasta świata”. Po Rzymie, Amsterdamie, Jerozolimie i Berlinie przeszedł czas na stolice Zielonej Wyspy czyli irlandzki Dublin. Przewodnikiem po nim staje się książka Karla Whitney’a zatytułowana „Dublin. Miasto nieodkryte”, będąca niesłychanie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to