Tajemnica bogów

Okładka książki Tajemnica bogów autora Bernard Werber, 9788379993093
Okładka książki Tajemnica bogów
Bernard Werber Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Trylogia bogów (tom 3) fantasy, science fiction
452 str. 7 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Trylogia bogów (tom 3)
Tytuł oryginału:
Le Mystère des dieux
Data wydania:
2015-06-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-10
Liczba stron:
452
Czas czytania
7 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379993093
Tłumacz:
Lilla Teodorowska
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajemnica bogów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tajemnica bogów

Średnia ocen
6,9 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnica bogów

avatar
3637
2393

Na półkach: , ,

Jeny, po drugim tomie, który całkiem przypadł mi do gustu spodziewałam się fajnego finału, a nie dość, że w ogóle nie mogłam się w tą książkę wgryźć, to jeszcze kompletnie mnie nie interesowała, wynudziła i wymęczyła. No i nie zapominajmy, że pogubiłam się na początku kompletnie. Jako zakończenie trylogii kompletnie bez wyrazu i efektu wow, od był sobie tom. Całość - kompletnie nie moja tematyka, ale nie pozwalam sobie zamykać się w czterech komfortowych ścianach i wypycham poza strefę komfortu i gdyby to było zbudowane inaczej, gdyby autor nie był takim skrajnym mizoginistą i gdyby wywalić te encyklopedyczne wstawki mogłoby być naprawdę fajne. A tak? Szkoda czasu.

Jeny, po drugim tomie, który całkiem przypadł mi do gustu spodziewałam się fajnego finału, a nie dość, że w ogóle nie mogłam się w tą książkę wgryźć, to jeszcze kompletnie mnie nie interesowała, wynudziła i wymęczyła. No i nie zapominajmy, że pogubiłam się na początku kompletnie. Jako zakończenie trylogii kompletnie bez wyrazu i efektu wow, od był sobie tom. Całość -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
770
523

Na półkach:

IG:ksiazki_wloczykija
Ta część stanowi dynamiczne zakończenie fascynującej "Trylogii Bogów". Akcja rozwija się na tajemniczej wyspie, gdzie dwunastu bogów greckiej mitologii pełni rolę nauczycieli w wyjątkowej szkole. Ich celem jest kształtowanie ludzkiej woli przeżycia, budzenie kreatywności i rozwijanie świadomości. To wyjątkowe połączenie przygody, suspensu i humoru sprawia, że lektura wciąga od pierwszej strony.

Werber z sukcesem łączy elementy mitologii greckiej z nowoczesnym spojrzeniem na ludzką naturę. Bohaterowie to nie tylko postacie z mitologii, ale także przemyślenia i wyzwania współczesnego świata. Narracja ukazuje, jak bogowie starają się przekazać ludziom tajniki życia, inspirując ich do tworzenia, budowy cywilizacji i rozwijania się duchowo.

Język autora jest płynny, a styl narracji lekki, co sprawia, że czytelnik może w pełni zanurzyć się w fantastycznym świecie Aeden. Dialogi są błyskotliwe, a opisy miejsc i postaci wywołują wyjątkowe wrażenia. Werber umiejętnie łączy elementy humorystyczne z głębszymi refleksjami na temat ludzkiego bytu.

To nie tylko opowieść o mitologicznych postaciach, ale także o ludziach, ich aspiracjach, marzeniach i walce z własnymi ograniczeniami. Wątki emocjonalne są równie silne co elementy przygodowe, co czyni książkę dostępną i satysfakcjonującą zarówno dla miłośników mitologii, jak i tych, którzy poszukują ciekawego spojrzenia na ludzkie doświadczenie.

Zakończenie spełnia moje oczekiwania, oferując zarówno rozstrzygnięcia wątków fabularnych, jak i momenty refleksji nad sensem egzystencji.

IG:ksiazki_wloczykija
Ta część stanowi dynamiczne zakończenie fascynującej "Trylogii Bogów". Akcja rozwija się na tajemniczej wyspie, gdzie dwunastu bogów greckiej mitologii pełni rolę nauczycieli w wyjątkowej szkole. Ich celem jest kształtowanie ludzkiej woli przeżycia, budzenie kreatywności i rozwijanie świadomości. To wyjątkowe połączenie przygody, suspensu i humoru...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
460
345

Na półkach:

Zakończenie trochę lepsze niż poprzednie części ale dalej siè czytelnik gubi w tym wszystkim. Dla tych co chcą ...

Zakończenie trochę lepsze niż poprzednie części ale dalej siè czytelnik gubi w tym wszystkim. Dla tych co chcą ...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

308 użytkowników ma tytuł Tajemnica bogów na półkach głównych
  • 204
  • 99
  • 5
67 użytkowników ma tytuł Tajemnica bogów na półkach dodatkowych
  • 43
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Tajemnica bogów

Inne książki autora

Bernard Werber
Bernard Werber
Bernard Werber– jeden z najpopularniejszych współczesnych pisarzy francuskich. Urodził się w 1961 roku w Tuluzie. Od wczesnego dzieciństwa wykazywał zainteresowania humanistyczne i przyrodnicze. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarstwa w Paryżu, studiował też prawo oraz kryminologię w Tuluzie. Po otrzymaniu nagrody dla najlepszego młodego reportera fundacji News wyjechał na stypendium na Wybrzeże Kości Słoniowej, gdzie, zafascynowany cywilizacją mrówek, badał ich życie i zwyczaje. W latach 1984-1990 prowadził rubrykę naukową w „Nouvel Observateur”. W 1991 wydał Imperium mrówek, które sprzedały się w nakładzie pięciu milionów egzemplarzy we Francji i w kolejnych dziesięciu w pozostałych częściach świata. Kolejne części trylogii: Dzień mrówek i Bunt mrówek spotkały się z równie spektakularnym sukcesem. Na podstawie słynnego cyklu powstała sztuka teatralna, opowiadania, komiksy i filmy krótkometrażowe.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Data ważności William Campbell Powell
Data ważności
William Campbell Powell
Muszę się przyznać, że miałam ogromy problem oceniając powieść "Data Ważności", bowiem dawno już nie czytałam tak nierównej książki. Początek powieści jest niezwykle ciekawy i wciągający, akcja sprawnie prze naprzód, po to by w pewnym momencie wystopować a następnie wlec się niemiłosiernie, by z kolei zaskoczyć nas i porwać na końcówce. Na początku więc poznajemy główną bohaterkę, jedenastoletnią Tanyę, poprzez pisany przez nią pamiętnik. Tanya żyje w świecie przyszłości, w którym dzieci już praktycznie się nie rodzą, a większość z nich to wynajmowane na 18 lat teknoidy (androidy). Teknoidy w większości same nie wiedzą o tym, że nie są ludźmi i właściwie z zasady zachowują się jak ich ludzkie odpowiedniki. Tanya początkowo lekko pogardza teknoidami aż do czasu, gdy dowiaduje się, że sama jest jednym z nich. Dalsza część powieści skupia się na wpisach codziennego życia głównej bohaterki, okresu dojrzewania, pierwszego zainteresowania chłopakiem, wszystko to osadzone w klimacie lekkiego sci-fi i tą część również przyjemnie się czyta. Moim zdaniem ta część książki zasługuje na ocenę mocnej 7/10, ponieważ jest nietuzinkowa i wciągająca. Niestety w pewnym momencie wpisy do dziennika stają się coraz nudniejsze, o dziwo dzieje się to w wieku nastoletnim głównej bohaterki, kiedy to w realnym życiu właśnie ten okres jest najbardziej burzliwy i szalony. Wpisy oscylują głównie wokół koncertowania czy pisania przez Tanyę poezji i z ręką na sercu przyznam się, że w pewnym momencie zaczęłam pomijać wiersze nawet nie czytając. Całe szczęście ten kawałek powieści nie był zbyt obszerny, jednak mi dłużył się niemiłosiernie, do tego stopnia, że zastanawiałam się nad porzuceniem "Daty Ważności". Ten wątek nie zasługuje na więcej niż ocenę 5/10. I kiedy już myślałam, że nie ma ratunku, rozpoczął się najciekawszy chyba wątek rozprawy sądowej i zakończenia w mocnym stylu sci-fi, który znów przywrócił mi wiarę w sens czytania tej książki i pochłonął na tyle mocno, że przeczytałam tą część jednym tchem. Za końcówkę należy się autorowi mocne 8/10. Reasumując oceniłam "Datę Ważności" na 7/10, biorąc pod uwagę całokształt powieści, pomysł na nią oraz sprawną realizację a także naprawdę satysfakcjonujące zakończenie poprzedzone nagłą zmianą akcji.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na73 lata temu
Multirzeczywistość David Louis Edelman
Multirzeczywistość
David Louis Edelman
Prawdę mówiąc nic mnie tak nie irytuje w cyklach książkowych jak niemożność przeczytania w całości rozpoczętej opowieści. Nie żebym zawsze czytała cały cykl do końca, ale wybór powinien należeć do mnie. A tu masz babo placek! Kolejna historia, z której nie mogę się dowiedzieć o co "come on". Droga "Fabryko Słów", jak się powiedziało A i B, to człowiek spodziewa się C (skoro wie, że takowe istnieje). Co z Geosynchronem? Czy aż tak źle się sprzedają cyberpunkowe powieści? Chyba tak... Przy opisie "Kronik Atopii" nawet nie ma wzmianki o tym, że jest jakaś druga część. A jest: "Kroniki Dystopii". Halo, "Czwarta Strono"! Co, mogę sobie zażywać dalszej lektury w języku oryginału, jeśli tak bardzo chcę, tak? W rzeczy samej to i tak betka. Przynajmniej mogę się postarać wraz z moją kulawą angielszczyzną, poznać koleje losów postaci ze wzmiankowanych książek. Zdecydowanie gorzej jest gdy autor zarzuci całkowicie temat. Jakieś 4 lata temu poświęciłam 3 miesiące życia na zdobycie i przeczytanie wszystkich wydanych części "Pieśni lodu i ognia". Namówił mnie do tego kolega z pracy, bo "takie fajne". Zastanawiam się, czy nie powinnam przestać się do niego odzywać. Chociaż po czterech latach... Tak czy owak, nie dość, że facet pozabijał mi prawie wszystkich pozytywnych bohaterów w zamian wprowadzając kolejne wątki i nowe światy, to jeszcze stracił zainteresowanie tą historią, w efekcie czego przestał ją pisać! Minęło 4 lata, a ja dalej nie wiem co z tą kobitką od smoków, z małą Aryą, jej siostrą, z karłem (którego imienia też już nie pamiętam),co z murem , itp.,itd. Podobno powinnam podłączyć sobie telewizję, żeby się o tym przekonać. Mimo, że może nie jest to wybitna pozycja literatury sci-fi, to i tak chcę się dowiedzieć co się stanie z kodem multirzeczywistości Margaret Suriny. I dowiem się tego tak czy siak.
qcdorota - awatar qcdorota
oceniła na79 lat temu
www.Wzrok Robert J. Sawyer
www.Wzrok
Robert J. Sawyer
NadzAIa na przyszłość Zazwyczaj science fiction podejmująca temat sztucznej inteligencji podchodzi do niej z jednego z dwóch kierunków. Sztuczna inteligencja jest zła albo dobra. Obrazuje to również dyskusję na temat współczesnych modeli generatywnych, które są albo hura optymistyczne, albo katastroficzne. Pisarze SF idąc tymi ścieżkami, podchodzą do tematów, które naprawdę ich interesują. Jak powstaje świadomość? Jak środowisko i możliwości ograniczają nasze poznanie? Jak nauczyć chłopskiego rozumu (zdrowego rozsądku) AI? I tym podobne. Rzadko kiedy AI traktowane jest inaczej i tym razem Sawyer zanurza nas w opowieść o narodzinach dobrej świadomości. Świadomości podobnej nieco w genezie do Thunderheada w „Kosiarzach” Neala Shustermana, ale powstałej we współczesności na początku XXI wieku (nie sugerować się wręcz cyberpunkową okładką). Każda dobra science fiction lubuje się w opieraniu o aktualne teorie, a Robert J. Sawyer w żaden sposób nie kryje się swoimi inspiracjami. Bohaterowie jego dzieł czytają i dyskutują najróżniejsze teorie: od etyki zachowywania zagrożonych gatunków przez okulistykę i teorię informacji po „The Origin of Consciousness” (Narodziny świadomości) z hipotezą podzielonego umysłu. To ta ostatnia jest podstawą opisu świadomości w świecie przedstawionym. Ilość prawdziwych nawiązań do elementów współczesnego świata jest zatrważająca. Stanowi to dobry punkt wyjścia na rozszerzenie horyzontów, porównywalny z popularnymi książkami Harrariego. Jednak fabuła może dodawać nieco rozrywki w myśl oświeceniowej zasady „uczyć bawiąc”. Przyznam, że nie jest to moja pierwsza lektura trylogii WWW Sawyera. Za pierwszym razem nie udało mi się zdobyć trzeciego tomu i dokończyć trylogii. Jak to ujęła główna bohaterka „WWW Wzrok” „w sieci można znaleźć wszystko, jeśli tylko się wie, gdzie szukać...” Gdy czytałem trylogię, moje umiejętności okazały się niewystarczające i tak zakończyła się moja przygoda z Sawyerem. Z tej perspektywy wracając po czasie do „WWW Wzrok”, obawiałem się potencjalnych wad. Jestem raczej dość pobłażliwy, ale narracja kobiety przez mężczyzn jest zawsze niebezpieczna. Szczególnie gdy wchodzimy na sferę seksualności, a pamiętałem, że Sawyer podchodził do tego nazbyt lekko. Na pewno robił to w swojej serii „Neandertalska paralaksa”. I tutaj mamy takie tematy, choć mi nie przeszkadzało, to dla kogoś może to być trudne. Problem ten pojawia się w drugim obok narodzin sztucznej inteligencji głównym wątku. Poznajemy w nim świat oczami ślepej od urodzenia piętnastoletniej (sic!) Caitlin Decter. W wyniku eksperymentalnej terapii odzyskuje wzrok, ale przypadkiem zdobywa także zdolność do widzenia sieci WWW. To ta możliwość w bezpośredni sposób splata ja z wątkiem AI, które powoli krążą wokół siebie i dążą do satysfakcjonującego finału. Niestety nie można tego powiedzieć o dwóch pobocznych wątkach, które nawet dostały się na do opisu okładkowego. Choć wątki te mają wpływ na pozostałe dwa, dają nawet ciekawe komentarze na temat świata, to mało się zmieniają i kończą się niesatysfakcjonującymi cliffhangerami. Ale wróćmy do pozytywów, poza nieprzyjemnymi zakończeniami książka jest naprawdę zabawna i może stanowić dobrą pożywkę intelektualną. Opisy nudnych teorii matematycznych i informacyjnych są tutaj fascynujące i mają realne zastosowanie, albo można dostać polecenie bardzo dobrych książek, jak: Pośród tegorocznych atrakcji [tj. lektur – przyp. ja] «Opowieści podręcznej» Margaret Atwood [...]. W zasadzie zdążyłam się już pokłócić z panią Zet, nauczycielką angielskiego, o tę książkę, bo powiedziałam, że to science fiction. Ona temu zaprzeczyła, aż w końcu wykrzykneła: «To nie może być science fiction, młoda damo, gdyż inaczej byśmy tego nie omawiali!» Bardzo przekonująca reklama rodzimej SF (Sawyer jest Kanadyjczykiem). Nie pamiętam tego, ale pewnie dlatego przeczytałem „Opowieści podręcznej”. Wątek o Chinach łączy się z paniką pierwszej dekady XXI wieku dotyczącym ptasiej grypy, choć to chyba najmniej ważna sprawa. Wątek ten skupia się przede wszystkim na krytyce Chin w sposób, który być może jest nawet trochę karykaturalny, ale nie jestem pewien. Z pewnością mimo poważnych tematów i tutaj nie brakuje humoru. Nasze oczy w Chinach i dysydent „zauważał też ironię w tym, że rząd [komunistyczny Chin – przyp. ja] wspiera instytucje, zajmującą się zachowywaniem skamielin”. Ostatni wątek związany z inteligencją i świadomością u naczelnych krąży wokół problemu etycznego, czy czystość rasowa gatunkowa zagrożonych gatunków jest ważniejsza niż przetrwanie genów? Czy kastracja mieszańców jest konieczna, czy wyłącznie okrucieństwem wobec zwierząt? A to wszystko w tle rozwijających się możliwości intelektualnych szympansa Hobo. Skoro małpa może się nauczyć czegoś nowego, to jak nauczyć kogoś pozbawionego zrozumienia i zmysłów? Dzieci, Helen Keller i nasze AI łączy początkowo ten sam element. Brak zrozumienia. Brak wystarczających bodźców. Dopiero z czasem i opieką możliwy jest rozwój. Wiemy, jak to zrobić z dziećmi, wiemy nawet, że jest to możliwe dla takich osób jak głuchoniewidoma Helen Keller. Jak jednak doprowadzić do edukacji sztucznej inteligencji? Sawyer przestawia to miejscami przekonująco, a czasami mniej skacząc i przyśpieszając tempo. Jednak najciekawsze w tym są realne zasoby wykorzystane do tej nauki, a szczególnie Cyc. Jest to projekt, który ma zdroworozsądkowo wytłumaczyć świat sztucznej inteligencji i nie dopuścić, by skończyła jak HAL z „2001: Odysei Kosmicznej”. Największą siłą każdej science fiction jest przyjemne i inteligentne przedstawienie rozważań na temat możliwości technologicznych. Mimo braków fabularnych książkę czyta się łatwo, a teorie przekazywane są strawnie. Reszta wydaje się drugorzędna. Co do przedstawionej teorii świadomości, jej opis można znaleźć choćby w filmie Kacpra Pitali pt. „Najdziwniejsza teoria o ludzkim mózgu” Mówi tam, że wg. Stephena Dawkinsa „The Origin of Consciousness” „to jedna z tych książek, które albo są stekiem bzdur, albo dziełem geniusza”. Ja bym obstawiał przy pierwszym, ale nie wątpię, że jest interesująca, czego dowodzi bardzo dobrze recenzowana książka. Książka przeczytana dzięki życzliwości Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Targówek m.st. Warszawy.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na75 miesięcy temu

Cytaty z książki Tajemnica bogów

Więcej
Bernard Werber Tajemnica bogów Zobacz więcej
Bernard Werber Tajemnica bogów Zobacz więcej
Bernard Werber Tajemnica bogów Zobacz więcej
Więcej