Kochanka lasu

Okładka książki Kochanka lasu autora Susan Vreeland, 8373199152
Okładka książki Kochanka lasu
Susan Vreeland Wydawnictwo: Muza literatura piękna
430 str. 7 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The forest Lover
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
430
Czas czytania
7 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
8373199152
Tłumacz:
Magdalena Jatkowska
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kochanka lasu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kochanka lasu

Średnia ocen
6,3 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kochanka lasu

avatar
26
15

Na półkach: ,

„Przyjrzała się tropikalnemu lasowi, bardziej przypominającemu dżunglę niż jakikolwiek, który do tej pory widziała – był gęsty i nieprzenikniony niczym starożytna istota opętana mokrą zielenią, rojąca się od wilgotnego życia. W podwójnej zatoce rozdzielonej zalesionym cyplem, z wiszących ponad plażami oparów wyłaniały się totemy” – tak w „Kochance lasu”, beletryzowanej biografii Emily Carr, kanadyjskiej malarki i pisarki, ujęto istotę jej twórczości, pasji, artystycznych poszukiwań, miłości i przyjaźni. Na jałowym gruncie pruderyjnej i konserwatywnej epoki wiktoriańskiej ukształtowała się niepospolita osobowość artystki zdolnej do największych wyrzeczeń w imię sztuki i by zrealizować dwa nadrzędne cele: przechować pamięć o kulturze kanadyjskich Indian oraz nadać dziełu sztuki formę intensyfikującą jego ekspresję.

Wykształcona, ukończyła bowiem Westminster School of Art w Londynie, a wcześniej kursy martwej natury i krajobrazu w California School of Design w San Francisco, najwięcej nauczyła się w Paryżu w Akademii Colarossiego oraz w Bretanii. Tam zrozumiała, że „sztuka nie polega na odwzorowywaniu widzialnych bodźców” oraz że artysta malarz nie może obawiać się przesady ani ryzyka. Zetknąwszy się z pracami fowistów, zainspirowała się ich paletą barw, lecz z czasem dostroiła ją do swojej wrażliwości i swoich tematów. Uznanie zyskała dopiero u schyłku życia, stając się ikoną sztuki Kanady, ale nawet wówczas nie porzuciła skromnego życia, spełniona tylko podczas pracy i wśród niebosiężnych cedrów zachodniego brzegu wyspy Vancouver.

Emily Carr przyszła na świat w 1871 roku. Właśnie wtedy Kolumbia Brytyjska, będąca dotąd kolonią brytyjską, dołączyła do Konfederacji Kanady, stając się jej zachodnią prowincją. Emily urodziła się kilka miesięcy po tym podniosłym wydarzeniu, więc w przeciwieństwie do licznego starszego rodzeństwa szczyciła się kanadyjskim (nie brytyjskim) obywatelstwem. Jednak jej styl życia i sposób postrzegania rdzennych mieszkańców tamtych terenów różniły się zasadniczo od typowych dla przemysłowo-mieszczańskiej klasy średniej jej rodzinnego miasta. Zafascynowana życiem i sztuką plemion indiańskich, dziś, w czasach poprawności politycznej nazywanych Pierwszymi Ludami, poznała z bliska codzienność Kwakiutlów (Kwakwaka”wakw) i Nootka (Nuuchah’nulth). Zaprzyjaźniła się z Sophie Frank Plotącą Kosze, Indianką z Rezerwatu Misji Squamishów w północnym Vancouver. Sophie utrzymywała liczną rodzinę, handlując koszykami z korzeni cedru i skrzypu, z kory wiśni. „Okrągłe, kwadratowe, prostokątne, płaskie, wszystkie plecione ze skomplikowanymi skośnymi geometrycznymi wzorami lub z kształtami zwierząt i paproci” bardzo podobały się Emily, ale nie cieszyły się wzięciem, więc mąż Sophie pracował w miejscowej fabryce konserw. Oboje zostali ochrzczeni, część ich dzieci również, i to stało się przyczyną tragedii rodziny funkcjonującej na granicy między dwoma światami, rodzimym i chrześcijańskim.

Emily Carr dostrzegała postępującą w zawrotnym tempie marginalizację Indian, przymuszanie ich do porzucenia dawnych wierzeń, wymuszoną chrystianizację, zamykanie w rezerwatach, kradzież ziemi, wyludnianie się wiosek, niszczenie kultury i sztuki. Była świadkiem śmierci kolejnych dzieci Sophie, nieodpornych na choroby białych i pozbawionych podstawowej opieki medycznej. Sophie Frank urodziła dziewięcioro dzieci i wszystkie straciła, a pochowawszy je na miejscowym cmentarzu indiańskim, pracowała już tylko po to, by każde miało przyzwoity chrześcijański nagrobek. Kiedy zabrała potrzebne pieniądze, biały kamieniarz podwyższał cenę albo mówił, że najpierw musi obsłużyć swoich, więc czekała, rodząc kolejne dzieci, które także umierały. Życie Sophie, jak większości Indianek w rezerwatach, wyznaczały ciąże i pogrzeby, zwykła jednak mawiać, że „dziecko na chwilę jest lepsze niż brak dziecka” .

dalej na blogu: http://czas-bezpowrotnie-miniony.blogspot.com/2016/07/moc-duchow-w-doniach-emily-carr.html

„Przyjrzała się tropikalnemu lasowi, bardziej przypominającemu dżunglę niż jakikolwiek, który do tej pory widziała – był gęsty i nieprzenikniony niczym starożytna istota opętana mokrą zielenią, rojąca się od wilgotnego życia. W podwójnej zatoce rozdzielonej zalesionym cyplem, z wiszących ponad plażami oparów wyłaniały się totemy” – tak w „Kochance lasu”, beletryzowanej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
498
137

Na półkach: , ,

Książka z pewnością interesująca, opowiadająca o życiu malarki. Mamie się spodobała - chwaliła i fabułę i styl pisarski. Dla mnie trochę przynudnawa. No i te nazwy i imiona indiańskie strasznie mnie rozpraszały. Dla tych, którzy lubią taka literaturę - polecam. Ja niestety nie dobrnęłam do końca...

Książka z pewnością interesująca, opowiadająca o życiu malarki. Mamie się spodobała - chwaliła i fabułę i styl pisarski. Dla mnie trochę przynudnawa. No i te nazwy i imiona indiańskie strasznie mnie rozpraszały. Dla tych, którzy lubią taka literaturę - polecam. Ja niestety nie dobrnęłam do końca...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5552
5338

Na półkach:

Tam malarka uwodzi swym talentem i miłością natury .Jest kwintesencją natury , ma w sobie pasję , która świetnie oddziałuję na książkę .

Tam malarka uwodzi swym talentem i miłością natury .Jest kwintesencją natury , ma w sobie pasję , która świetnie oddziałuję na książkę .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

93 użytkowników ma tytuł Kochanka lasu na półkach głównych
  • 57
  • 36
13 użytkowników ma tytuł Kochanka lasu na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kochanka lasu

Inne książki autora

Susan Vreeland
Susan Vreeland
Autorka bestsellerowych powieści o malarstwie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kochanka lasu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kochanka lasu