Ostatnia posługa

352 str. 5 godz. 52 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2014-10-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-10-01
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377056943
Ciało nie jest dla Theo niczym nadzwyczajnym, ponieważ jest lekarzem. A martwe ciało tym bardziej, ponieważ prowadzi on zakład pogrzebowy. Jednak śmierć starszej kobiety, Anny, którą znaleziono zamarzniętą na plaży nad Łabą, budzi jego podejrzenia. Policja zamyka sprawę, a Theo wszczyna prywatne dochodzenie. Odkrywa przy tym straszliwą zbrodnię, sięgającą czasów drugiej wojny światowej - i zbrodniarza, który oficjalnie nie żyje od kilkudziesięciu lat.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Ostatnia posługa w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostatnia posługa
Poznaj innych czytelników
97 użytkowników ma tytuł Ostatnia posługa na półkach głównych- Chcę przeczytać 66
- Przeczytane 30
- Teraz czytam 1
- Posiadam 8
- Ebooki 3
- Ebook 2
- Thriller/sensacja/kryminał 2
- E-book 2
- 2019 1
- :-),:-),:-) 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatnia posługa
Bardzo ciekawy kryminał z dużą ilością historii. Niestety tej straszniejszej historii. Gdy zaczynamy czytać o akcji "wyhodowania" rasy aryjskiej mamy wrażenie że to jakaś totalna fikcja. Kto o zdrowych zmysłach mógłby coś takiego wymyślić a dodatkowo wprowadzić w życie...
A tu mamy doktora a obecnie właściciela domu pogrzebowego który uparcie dąży do wyjaśnienia zagadki śmierci starszej kobiety. Kobiety która nie nie jedno w życiu widziała.
Bardzo ciekawy kryminał z dużą ilością historii. Niestety tej straszniejszej historii. Gdy zaczynamy czytać o akcji "wyhodowania" rasy aryjskiej mamy wrażenie że to jakaś totalna fikcja. Kto o zdrowych zmysłach mógłby coś takiego wymyślić a dodatkowo wprowadzić w życie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA tu mamy doktora a obecnie właściciela domu pogrzebowego który uparcie dąży do wyjaśnienia zagadki...
Dostałam kiedyś tę książkę od jakiegoś wydawnictwa i długo stała na półce. Nie mając już nic do czytania, przypomniałam sobie o niej. I bardzo się cieszę, że w końcu ją przeczytałam. Książka świetnie łączy fakty z fikcją. Przez cały czas czytania zastanawiam się gdzie leży granica między nauką, a człowieczeństwem. Czy mamy prawo poświęcić kilka osób, żeby uratować tysiące? Kto daje nam to prawo i pozwala na wartościowania cudzego życia. Książka porusza ważny temat - wyższości nauki nad życiem pojedynczego człowieka. Trzecia Rzesza była idealnym środowiskiem na przeprowadzanie badań na żywych ludziach. Słabsi, chorzy, byli ujmą rasy aryjskiej - mógłby więc stać się przedmiotem eksperymentów. Tego typu badania przeprowadzone na chorych, ułomnych dzieciach posunęły neurochirurgię do przodu. Każdy potępia eksperymenty na ludziach, a wszyscy korzystają z ich wyników... Książka jest jednym wielkim dylematem moralnym. Gdybym była osobą chorą, która może skorzystać z takich badań i dzięki nim żyć, pewnie byłabym za niej wdzięczna. Z boku jednak wygląda to jak bestialstwo. Gdzie leży granica między nauką, a życiem ludzkim? Czy można poświęcić jednostkę dla dobra ogółu? Nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie. To jak dylemat wagonik - zależy od perspektywy.
Warto przeczytać tę książkę, nie dla napięcia, ale dla poznania samego siebie.
Dostałam kiedyś tę książkę od jakiegoś wydawnictwa i długo stała na półce. Nie mając już nic do czytania, przypomniałam sobie o niej. I bardzo się cieszę, że w końcu ją przeczytałam. Książka świetnie łączy fakty z fikcją. Przez cały czas czytania zastanawiam się gdzie leży granica między nauką, a człowieczeństwem. Czy mamy prawo poświęcić kilka osób, żeby uratować tysiące?...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)
Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzymające w napięciu do ostatniej strony.
Trzymające w napięciu do ostatniej strony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedną z bardziej mrocznych, haniebnych kart w generalnie niechlubnej historii nazistowskich Niemiec jest tzw. Akcja T4, czyli program polegający na "eliminacji życia niewartego życia". Przeprowadzona na ogromną skalę eutanazja na osobach upośledzonych, niepełnosprawnych, chorych psychicznie, była pierwszym masowym mordem dokonanym przez III Rzeszę na swoich obywatelach. W całej tej ponurej historii dodatkowo bulwersuje fakt, że na wielu pacjentach, przed poddaniem ich eutanazji, przeprowadzano eksperymenty medyczne, a wielu zbrodniarzy nigdy nie poniosło zasłużonej kary.
Niemiecka pisarka Christiane Fux postanowiła fabułę swej debiutanckiej powieści osnuć na tym właśnie mrożącym krew w żyłach wątku; "Ostatnia posługa" to kryminał, którego akcja, przenosząca się z czasów wojennych do współczesności, teoretycznie porusza kontrowersyjne kwestie i dwuznaczne moralnie dylematy, w istocie jednak rozmywają się one, bledną w obliczu bardziej absorbującej teraźniejszości, na której - niestety - zdecydowała się skupić autorka.
Pewnego zimowego dnia do zakładu pogrzebowego Theo Matthiesa trafiają zwłoki starszej kobiety, Anny, znalezione nad brzegiem Łaby. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że staruszka najwyraźniej nie zmarła z wychłodzenia, jak stwierdził patolog, a… została zamordowana. Do takiego wniosku dochodzi Theo, były chirurg, który zrezygnował z lekarskiej praktyki na rzecz pracy w odziedziczonym po ojcu zakładzie pogrzebowym, kiedy znajduje za uchem denatki świeży ślad po zastrzyku. Mimo zgłoszenia tego faktu, policja nie znajduje podstaw do wszczęcia dochodzenia, Theo postanawia więc przeprowadzić prywatne śledztwo. Wraz ze swą asystentką May, przyjacielem Larsem, dziennikarką Hanną, synem zmarłej, Erikiem oraz Turkiem Fatihem, jej dobrym znajomym, próbują odkryć rzeczywistą przyczynę śmierci kobiety. W toku śledztwa trafiają na sprawę potwornej zbrodni sięgającej czasów II wojny światowej, pewnego wybitnego naukowca zajmującego się badaniami ludzkiego mózgu oraz zbrodniarza, który według oficjalnej wersji od dawna nie żyje…
Trzeba przyznać, że Christiane Fux miała całkiem niezły pomysł na powieść, choć nie da się ukryć, że dość wyświechtany. Poruszyła tematykę chwytliwą i chyba cokolwiek modną – rozliczanie się Niemców z nazistowskiej przeszłości, w tym przypadku z jej wyjątkowo ponurym aspektem, dotyczącym eksperymentów na ludziach, Akcji T4 oraz nieukarania odpowiedzialnych za nią zbrodniarzy – jednak to wszystko już było. Fabuła powieści jest w tym względzie dość uboga i licha, niczego nowego nie wnosi do naszej świadomości i przy całym okrucieństwie głównego motywu – jest banalna i przewidywalna do bólu. Od momentu, kiedy starsza kobieta – w czasie II wojny światowej pielęgniarka na oddziale dziecięcym, gdzie umieszczano głównie osoby chore psychicznie i niepełnosprawne – po kilkudziesięciu latach spotyka przypadkiem mężczyznę, którego rozpoznaje jako jednego z lekarzy przeprowadzających tam eksperymenty – akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych: współcześnie (obejmuje działania Anny zmierzające do zdemaskowania zbrodniarza i śledztwo Theo w sprawie jej tajemniczej śmierci) oraz w przeszłości, a konkretnie w 1943 roku w Eichenhofie, gdzie trafia młoda Anna i stopniowo odkrywa ponury sekret tego miejsca.
Takie rozwiązanie fabularne najczęściej umożliwia czytelnikowi rozwikłanie zagadki kryminalnej krok po kroku i pozwala, by stopniowo fragmenty układanki trafiały na swoje miejsce. W „Ostatniej posłudze” niestety niemal od początku wiadomo, w jaki sposób potoczy się akcja, jaka jest prawdziwa tożsamość mordercy i jakie kierowały nim motywy. Fabuła jest nieskomplikowana i mało oryginalna, niezwykle łatwo jest przejrzeć zamysł autorki i dociec prawdy na długo przed bohaterami mozolnie próbującymi rozwikłać zagadkę śmierci starszej kobiety. Odbioru lektury wcale nie poprawiają liczne nieścisłości fabularne, na tyle wyraźne, że zwyczajnie irytujące: przykładem niech będzie przypadek Ilse, która ginie, nie wiedzieć czemu, po kilkudziesięciu latach, choć niezwykle ostrożny morderca zwykł zacierać po sobie wszelkie ślady bez cienia skrupułów w trybie natychmiastowym.
Wątek współczesny nie grzeszy oryginalnością; to niemal klasyczne śledztwo prowadzone przez cywilów, gdy policja okazuje się bezradna. Nic tu nie zaskakuje, nie ma co liczyć na jakiekolwiek zwroty akcji i choćby odrobinę ożywiającego fabułę polotu. Jedynym ciekawym zabiegiem jest osadzenie przedsiębiorcy pogrzebowego w roli detektywa; jeśli jednak ktoś, podobnie jak ja, liczy na jakieś smaczki odsłaniające kulisy pracy tanatopraktyka, będzie raczej rozczarowany. A szkoda, bo z pewnością wygenerowałyby one ponury klimat współgrający z wątkiem rozgrywającym się w przeszłości.
Tymczasem w fabule nie brak elementów komicznych: bohaterowie to barwna zbieranina indywidualności i niemal wybuchowa mieszanka charakterów. Wygląda na to, że za ich sprawą Fux chciała odjąć fabule nieco ciężaru gatunkowego, nadać jej lekkości – moim zdaniem nie do końca jej się to udało. Może koncentrowanie się na teraźniejszości nie umniejsza znaczenia tragedii sprzed lat, ale z całą pewnością tłumi jej wymowę i rozmywa związane z nią kwestie moralne i etyczne. Wielka szkoda, że autorka nie zdecydowała się jednak skupić na przeszłości, bo to ona jest bardziej wstrząsająca, intrygująca i istotna z historycznego i moralnego punktu widzenia; choćby dlatego należałoby wyeksponować właśnie ją. Jeśli jednak ktoś gustuje w opowieściach kryminalnych mających swoje korzenie w przeszłości, z pewnością znajdzie w „Ostatniej posłudze” coś dla siebie.
Jedną z bardziej mrocznych, haniebnych kart w generalnie niechlubnej historii nazistowskich Niemiec jest tzw. Akcja T4, czyli program polegający na "eliminacji życia niewartego życia". Przeprowadzona na ogromną skalę eutanazja na osobach upośledzonych, niepełnosprawnych, chorych psychicznie, była pierwszym masowym mordem dokonanym przez III Rzeszę na swoich obywatelach. W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNazistowskie dążenie do czystości rasy, do stworzenia nadludzi zdolnych panować nad światem, doprowadziło do masowych czystek. Mordowani byli nie tylko przedstawiciele innych nacji – Żydzi, Cyganie, Polacy, ale również Niemcy, którzy nie spełniali wyśrubowanych wymagań. Jednostki niepełnosprawnie fizycznie lub psychicznie, niezależnie od tego, czy owa niepełnosprawność była wynikiem jakiegoś wydarzenia, czy też istnieje od urodzenia, były również eliminowane, jako stanowiące niepełnowartościowy materiał genetyczny, obciążające dodatkowo budżet państwa oraz opiekujących się nimi ludzi. Zanim jednak osoby takie (w tym również dzieci) poddawano eksterminacji, często posługiwano się nimi, jako obiektami badań, byli swego rodzaju „królikami doświadczalnymi”.
Czy rozwój medycyny rzeczywiście wymaga ofiar? Gdzie leży granica pomiędzy dążeniem do przekraczania granic poznania, a działaniem niezgodnym z prawem, nieetycznym? Czy lekarze dokonujący eksperymentów to wizjonerzy czy zwyczajni przestępcy? Te pytania, choć nie stanowią sedna powieści Christiane Fux, to jednak pojawiają się podczas lektury. Powieść „Ostatnia posługa”, to porywające studium zbrodni, dokonywanych przez pozbawionego uczuć psychopatę. Choć aspekt moralny jest wszechobecny, to jednak zachwyca również plejada wspaniale skonstruowanych bohaterów, z ekscentrycznym idealistą Theo na czele. To jedna z tych historii, która zapada nam w pamięć, o której dyskutujemy z przyjaciółmi, którą polecamy szerszemu gronu znajomych. To również książka, która porusza tematy kontrowersyjne, nierozwiązane kwestie, co do których społeczeństwo nigdy nie znalazło jednej, właściwej odpowiedzi.
Autorka przedstawia nam wspomnianego Theo, mieszkańca Wilhelmsburga, byłego chirurga, który z wyboru został … przedsiębiorcą pogrzebowym. W pewnym sensie ta praca, obcowanie ze zmarłymi, pomaga mu oswoić śmierć, pogodzić się z jej nieuchronnością, choć do dziś nie może on zrozumieć, dlaczego jego ciężarna żona musiała umrzeć na raka, zabierając ze sobą również nienarodzoną córkę. Wykonywanym zadaniom oddaje się z pasją, mając u boku oryginalną asystentkę May i jej nad wyraz dojrzałą i przemądrzałą córkę, a także pomocnego przyjaciela Larsa.
To właśnie zaangażowanie, a także wrodzona dobroć i szacunek do drugiego człowieka nie pozwalają mu przejść obojętnie obok zagadkowej śmierci. Zwłoki starszej kobiety, Anny Florin, trafiły do jego zakładu już po sekcji przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej. Mimo nietypowej przyczyny śmierci – staruszka zamarzła, leżąc na ziemi w pobliżu latarni morskiej – nie znaleziono dowodów wskazujących na morderstwo. Być może również Theo nie zwróciłby uwagi na nakłucia za uchem gdyby nie wykształcenie medyczne i świadomość, że nie jest to typowe miejsce do dokonywania iniekcji.
(...)
Pełna treść recenzji znajduje się na stronie:
http://qulturaslowa.blogspot.com/
Nazistowskie dążenie do czystości rasy, do stworzenia nadludzi zdolnych panować nad światem, doprowadziło do masowych czystek. Mordowani byli nie tylko przedstawiciele innych nacji – Żydzi, Cyganie, Polacy, ale również Niemcy, którzy nie spełniali wyśrubowanych wymagań. Jednostki niepełnosprawnie fizycznie lub psychicznie, niezależnie od tego, czy owa niepełnosprawność była...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZarys fabuły napisanej przez Christiane Fux wydaje się być bardzo interesująca. Tajemnicza śmierć starszej kobiety, której ciało zostaje odnalezione na brzegu rzeki Łaby. Policja i najbliższa rodzina nie doszukuje się w tym nic dziwnego, miała przecież już swoje lata. Przedsiębiorca pogrzebowy w średnim wieku – Theo, ma jednak zupełnie inny pogląd na okoliczności tej śmierci. Zbiegiem okoliczności Theo jest byłym chirurgiem, który oddał się pracy w zakładzie pogrzebowym. Dzięki swojej wiedzy medycznej odnajduje nie pasujący element w śmierci Anny, zmarłej kobiety. Jego wewnętrzny lekarz, nakazuje mu dociekania prawdy. Zleca ponowną autopsję, z mizernym dla niego skutkiem. Policja odpuszcza, ale nie główny bohater. Szargany emocjami porywa się na coś, czego jeszcze wcześniej nie robił: śledztwa na własną rękę. Angażuje w to tak wiele postronnych osób, że trudno mu w pewnym momencie zapanować nad czymś co zapoczątkował. Historia nabiera coraz większego rozpędu, niespodziewanie sięgając do czasów drugiej wojny światowej i eksperymentów nazistów na ludziach. Gra którą rozpoczął Theo, okazuje się o wiele bardziej skomplikowaną niż sam zakładał.
Pomysł na książkę „Ostatnia posługa” był bardzo dobry, chociaż oklepany. Tajemnica sprzed lat wychodzi na jaw, a jedyna spowiedniczka zbrodniarzy umiera tuż przed ich ujawnieniem. Wymieszanie tego z czasami drugiej wojny światowej, kiedy to naziści eksperymentowali na ludziach jak na zwierzętach, miała dodać cech szokujących. Jeśli wziąć na warsztat literacki, że owi zbrodniarze uniknęli kary, można by mieć wrażenie Deja vu. Gdzieś to już było, gdzieś mignęło, co tu nowego dodać? Autor postanowił, że załata to multikulturowością obecnych Niemiec. Mniejszość turecka staje się ważnym aspektem, który jest jednak w moim założeniu przerysowany. Miałem okazję nie raz przebywać w tym kraju, jak i mieście opisywanym w książce – Hamburgu – i na pewno nie wygląda to w taki sposób jak w książce.
Pełna recenzja książki na:
http://moznaprzeczytac.pl/ostatnia-posluga-christiane-fux/
Zarys fabuły napisanej przez Christiane Fux wydaje się być bardzo interesująca. Tajemnicza śmierć starszej kobiety, której ciało zostaje odnalezione na brzegu rzeki Łaby. Policja i najbliższa rodzina nie doszukuje się w tym nic dziwnego, miała przecież już swoje lata. Przedsiębiorca pogrzebowy w średnim wieku – Theo, ma jednak zupełnie inny pogląd na okoliczności tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to