Pisz pan książkę!

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2014-10-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377588086
Pisz pan książkę! to wyjątkowo ciekawa, chwilami ogromnie zabawna, a chwilami wzruszająca autobiograficzna opowieść Zbigniewa Buczkowskiego, jednego z najbardziej lubianych i popularnych polskich aktorów, znanego z filmów i wielu znakomitych telewizyjnych seriali. Każdy czytelnik znajdzie tu fantastyczne anegdoty, smakowite historie i liczne ciekawostki, pozna bliżej plejadę najwybitniejszych polskich aktorów i reżyserów.
„Jestem aktorem spełnionym. W ciągu ponad czterdziestu lat zagrałem w blisko stu osiemdziesięciu filmach, grałem mnóstwo różnych ról w teatrze i w kabarecie, nagrałem płytę. A teraz do tego napisałem książkę. I to jeszcze nie koniec!” – pisze Zbigniew Buczkowski.
Kup Pisz pan książkę! w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pisz pan książkę!
Poznaj innych czytelników
173 użytkowników ma tytuł Pisz pan książkę! na półkach głównych- Przeczytane 129
- Chcę przeczytać 40
- Teraz czytam 4
- Posiadam 22
- Audiobooki 8
- Audio 4
- Literatura polska 2
- 2019 2
- 2018 2
- Chcę w prezencie 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pisz pan książkę!
Kino to sztuka iluzji. Czarowanie widza. Tworzenie w kadrze obrazów, jakie w rzeczywistości nie istnieją.





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Pisz pan książkę!
Nie mam pojęcia, czy ja źle wybrałem, czy księgarnia popełniła błąd, ale zamiast książki "Pisz pan książkę" Zbigniewa Buczkowskiego, dostałem audiobook. I dziękuję komukolwiek za tę pomyłkę! Gdybym przeczytał tradycyjną książkę, straciłbym może nawet połowę dobrej zabawy. Audiobook czyta bowiem sam Zbigniew Buczkowski. Nigdy go nie spotkałem, ale moi znajomi kilka razy podkreślali, że spotkanie pana Zbigniewa to sama przyjemność. Jest to człowiek otwarty, serdeczny, a przy tym świetny gawędziarz. Taka jest i ta książka. Uważni słuchacze/czytelnicy zauważą, że głównym impulsem do powstania tych wspomnień były częste nagabywania ze strony spotkanych ludzi, a głównie znajomego straganiarza: "Pan ma tyle ciekawych przeżyć. Pisz pan książkę!". Dlatego poszukiwacze wysokich lotów podróży w głąb artystycznej duszy i amatorzy poznawania czyichś rozterek moralnych będą zawiedzeni. Zadowoleni natomiast będą poszukiwacze przygód, ludzie pełni energii, pogody ducha i ciekawi czyichś przeżyć. A tych pan Zbigniew ma sporo. Jest w końcu aktorem ze stu osiemdziesięcioma rolami filmowymi w dorobku! Jest zapalonym i doświadczonym podróżnikiem. Jest otwartym człowiekiem z milionem znajomości, do których m.in. należał jeszcze Jan Himilsbach. Jest w tej książce trochę megalomanii, ale nie ma skromnych artystów! Pan Zbyszek widocznie taki jest. I dzięki temu dzisiaj jest szczęśliwym człowiekiem! Dzięki temu ja tej książki (za jakiś rok, żeby się nie przesycić) wysłucham z przyjemnością jeszcze raz, bo lubię słuchać szczęśliwych ludzi.
Nie mam pojęcia, czy ja źle wybrałem, czy księgarnia popełniła błąd, ale zamiast książki "Pisz pan książkę" Zbigniewa Buczkowskiego, dostałem audiobook. I dziękuję komukolwiek za tę pomyłkę! Gdybym przeczytał tradycyjną książkę, straciłbym może nawet połowę dobrej zabawy. Audiobook czyta bowiem sam Zbigniew Buczkowski. Nigdy go nie spotkałem, ale moi znajomi kilka razy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbigniew Buczkowski jest aktorem raczej przeciętnym (umówmy się, nie należy on do pierwszej ligi),grał raczej role dalszoplanowe czy wręcz epizody, a kilkukrotnie podkreśla w swojej książce fakt zagrania w ponad 180 filmach. Nie postawiłbym tej książki na jednej półce obok książek o Danielu Olbrychskim, Wojciechu Pokorze, Gustawie Holoubku czy Krystynie Jandzie.
Całościowo samą książkę nawet nieźle się czyta, jednak rażą te megalomańskie wstawki.
Zbigniew Buczkowski jest aktorem raczej przeciętnym (umówmy się, nie należy on do pierwszej ligi),grał raczej role dalszoplanowe czy wręcz epizody, a kilkukrotnie podkreśla w swojej książce fakt zagrania w ponad 180 filmach. Nie postawiłbym tej książki na jednej półce obok książek o Danielu Olbrychskim, Wojciechu Pokorze, Gustawie Holoubku czy Krystynie Jandzie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałościowo...
Wspomnienia Zbigniewa Buczkowskiego. Ciekawa.
Wspomnienia Zbigniewa Buczkowskiego. Ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpędziłam miłe chwile na słuchaniu wspomnień i anegdotek czytanych przez autora. I przyznam że jego głos wprawił mnie w wyśmienity humor.
Nie jest to jednak książka, literatura, nawet gawędziarskie wpadanie z anegdoty w anegdotę. Prawdę mówiąc jest to jedna z gorzej napisanych pozycji autobiograficznych, absurdalnie nieszczera, wyczyszczona jak biała mąka i równie bez wartości. Treści, nie wiem, czy wybrane byle nikogo nie urazić, po prostu nijakie, jestem przekonana że autor byłby w stanie może przy małej pomocy kolegów literatów wysmażyć nam pełnokrwisty stek i jeszcze go przeczytać!
Spędziłam miłe chwile na słuchaniu wspomnień i anegdotek czytanych przez autora. I przyznam że jego głos wprawił mnie w wyśmienity humor.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to jednak książka, literatura, nawet gawędziarskie wpadanie z anegdoty w anegdotę. Prawdę mówiąc jest to jedna z gorzej napisanych pozycji autobiograficznych, absurdalnie nieszczera, wyczyszczona jak biała mąka i równie bez...
Biorąc pod uwagę, że to autobiografia wybaczam autorowi bezkrytyczność. Ton gawędziarski, masa anegdot i tylko trochę za mało o światku aktorskim. Pan Zbyszek jaki jest widzimy w filmach, w których gra.
Biorąc pod uwagę, że to autobiografia wybaczam autorowi bezkrytyczność. Ton gawędziarski, masa anegdot i tylko trochę za mało o światku aktorskim. Pan Zbyszek jaki jest widzimy w filmach, w których gra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie napisana historia z życia pana Buczkowskiego. Jak dla mnie, za dużo w nim warszawskiego cwaniaczka. Ale i tak polecam.
Ciekawie napisana historia z życia pana Buczkowskiego. Jak dla mnie, za dużo w nim warszawskiego cwaniaczka. Ale i tak polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jeden z moich ulubionych aktorów , teraz już prawie takich nie ma. To lekka przyjemna lektura, dużo ciekawostek, może rzeczywiście trochę za dużo samochwały ze strony Buczkowskiego, ale ... do przeżycia:)
To jeden z moich ulubionych aktorów , teraz już prawie takich nie ma. To lekka przyjemna lektura, dużo ciekawostek, może rzeczywiście trochę za dużo samochwały ze strony Buczkowskiego, ale ... do przeżycia:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Dużo ciekawych historii. Książkę czyta się jednym tchem. Pierwszy raz nie skończyłam literatury która mi się podoba, ponieważ zwyczajnie było by mi przykro że już koniec tej pięknej przygody. Pożyczyłam ją teściowej i już mi jej nie zwróciła. Jednak zupełnie się jej nie dziwię. Czytając, słyszałam głos Pana Zbyszka, jakby był koło mnie i o wszystkim mi opowiadał...ze mną wszystko w porządku.
Rewelacja. Dużo ciekawych historii. Książkę czyta się jednym tchem. Pierwszy raz nie skończyłam literatury która mi się podoba, ponieważ zwyczajnie było by mi przykro że już koniec tej pięknej przygody. Pożyczyłam ją teściowej i już mi jej nie zwróciła. Jednak zupełnie się jej nie dziwię. Czytając, słyszałam głos Pana Zbyszka, jakby był koło mnie i o wszystkim mi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbigniew Buczkowski najbardziej znany jest z ról warszawskich cwaniaczków, bandytów, kombinatorów, ewentualnie mundurowych. Takie ma emploi, i z kimś takim go utożsamiamy. A tu, na łamach książki autobiograficznej, maluje się zgoła odmienny portret "pana Zbysia", jak kto zwraca się do niego większość. To bardzo pogodny człowiek, pełen optymizmu. Brak w nim jadu, zawiści, odkładanej latami żółci na wątrobie. To spełniony aktor i spełniony człowiek, mąż, ojciec, dziadek.
Buczkowski przeplata rozdziały o życiu prywatnym rozdziałami o karierze aktorskiej. Jest mistrzem anegdoty, mógłby pewnie tak pisać i pisać, aż powstałyby kolejne książki.
Wszystko ilustrowane zdjęciami z prywatnego archiwum autora, zgrabnie i dobrze wydane.
Panie Zbysiu, pisz pan drugą książkę!
Zbigniew Buczkowski najbardziej znany jest z ról warszawskich cwaniaczków, bandytów, kombinatorów, ewentualnie mundurowych. Takie ma emploi, i z kimś takim go utożsamiamy. A tu, na łamach książki autobiograficznej, maluje się zgoła odmienny portret "pana Zbysia", jak kto zwraca się do niego większość. To bardzo pogodny człowiek, pełen optymizmu. Brak w nim jadu, zawiści,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa publikację swoich wspomnień zdecydował się kilka lat temu Zbigniew Buczkowski. To ten jakże charakterystyczny aktor o wyglądzie warszawskiego cwaniaczka, który kiedyś królował w epizodach, a obecnie rządzi w tasiemcowych serialach. Być może to właśnie te seriale zachęciły go do podróży w przeszłość, do wspominania lepszych czasów w Pisz pan książkę!, kiedy grywał w kinie, a na każdym planie przyjmowano go z szeroko otwartymi rękami.
Urodził się w 1951 roku w Warszawie. Jego ojciec, pilot LOT-u, zginął kilka miesięcy później i Zbigniew wraz z matką oraz dwójką braci wylądował na Czerniakowie. Tam właściwie kończyła się Warszawa. Jeśli szło się z adapterem marki Bambino i kilkoma płytami pod pachą do Imielina, to szło się na wieś. Przez pola. Nowe mieszkanie Buczkowskich miało kilka ewidentnych zalet, w tym wannę (z której przyjeżdżali korzystać kuzyni z odległych części miasta). Niedaleko zaś – na Chełmskiej, a więc przy tej samej ulicy – znajdowała się wytwórnia filmowa.
Buczkowski statystował w filmach od 12 roku życia. Pierwszą zauważalną rolę dostał dziewięć lat później. Janusz Kondratiuk, jego mentor i wieloletni przyjaciel, zaproponował mu epizod kelnera w Dziewczynach do wzięcia. To całkowicie zmieniło jego życie, zachęciło do zajęcia się aktorstwem, a także zapewniło ksywkę „Sibą”, pod którą znany był w towarzystwie. Czemu „Sibą”? Wystarczy przypomnieć sobie, co Buczkowski jako kelner śpiewa…
Pisz pan książkę! trochę skacze po życiu Buczkowskiego. Dla autora ważniejszy jest temat niż okres, w którym dzieje się opowieść czy anegdota. Często wspomina dzieciństwo i młodość, ale jeszcze chętniej opisuje swoje przygody na planach filmowych czy w teatrze, nieco cwaniackie dowcipy z podmienianiem wody na wódkę czy sprytne patenty, z których korzystali niegdyś filmowcy. Opowiada o innych aktorach, o kaskaderach, o drobnych epizodach i rolach głównych. Także o egzaminie estradowym, który zaliczył w 1986 roku.
Rzecz czyta się nieźle, ale podejrzewam, że większość opisanych w niej epizodów była znacznie zabawniejsza w naturze niż na papierze. Dodatkowo niektórym czytelnikom może przeszkadzać poza gwiazdora, którą Buczkowski niekiedy przyjmuje. Chętnie bowiem opisuje swoje zagraniczne podróże, noclegi w luksusowych hotelach, znajomości wśród dawnych i współczesnych sław, uwielbienie fanów. Podkreśla, że to dzięki niemu powstało słowo „naturszczyk”. Lansuje się na człowieka, który niemal wszystko potrafi, wszystko załatwi i ze wszystkim dałby sobie radę. Jest w tym jednak szczery i, co najważniejsze, ma dystans tak do siebie, jak i do swojego życia.
Kto jest uodporniony na taki typ człowieka i interesuje się kinem, może po Pisz pan książkę! sięgnąć. Nie znajdzie tu żadnych głębszych wynurzeń, rozważań o życiowych alternatywach, zaskakujących refleksji. Natknie się za to na garść anegdot związanych z mniej lub bardziej znanymi filmami, od Przepraszam, czy tu biją przez serial Dom po Karate po polsku. Przynajmniej człowiek ma pewność, że ślad po nim pozostanie…
Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Na publikację swoich wspomnień zdecydował się kilka lat temu Zbigniew Buczkowski. To ten jakże charakterystyczny aktor o wyglądzie warszawskiego cwaniaczka, który kiedyś królował w epizodach, a obecnie rządzi w tasiemcowych serialach. Być może to właśnie te seriale zachęciły go do podróży w przeszłość, do wspominania lepszych czasów w Pisz pan książkę!, kiedy grywał w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to