Tajemnica żółtych narcyzów

Okładka książki Tajemnica żółtych narcyzów autora Edgar Wallace, 9788375653434
Okładka książki Tajemnica żółtych narcyzów
Edgar Wallace Wydawnictwo: LTW Seria: Kryminał LTW kryminał, sensacja, thriller
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Kryminał LTW
Tytuł oryginału:
The Daffodil Mystery
Data wydania:
2014-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-14
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375653434
Tłumacz:
Kazimierz Bukowski
Średnia ocen

5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajemnica żółtych narcyzów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tajemnica żółtych narcyzów

Średnia ocen
5,1 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnica żółtych narcyzów

avatar
734
74

Na półkach:

Nudna. Ciągnęła mi się niemiłosiernie.

Nudna. Ciągnęła mi się niemiłosiernie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
45

Na półkach: , ,

Tak się zastanawiam co mnie pokusiło, żeby kupić tą pozycję w formie e-booka; chyba tylko to, że była jakaś promocja. Strasznie długo czytałam bo takie to miałkie i nudne, aczkolwiek myślałam, że może się coś zmieni. Szkoda na tą książkę czasu, harlequiny bywają lepsze.

Tak się zastanawiam co mnie pokusiło, żeby kupić tą pozycję w formie e-booka; chyba tylko to, że była jakaś promocja. Strasznie długo czytałam bo takie to miałkie i nudne, aczkolwiek myślałam, że może się coś zmieni. Szkoda na tą książkę czasu, harlequiny bywają lepsze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1346
1346

Na półkach: , ,

Edgar Wallace to dziś postać niemal zapomniana. W latach 20-tych XX wieku był niezwykle popularnym i płodnym pisarzem, zwanym królem kryminałów. Podobno był w stanie napisać powieść w kilka dni, wydając książki niemal taśmowo. Podejrzewam, że to właśnie sprawiło, że jego teksty dziś odbierane są jako pełne uproszczeń, schematów i logicznych dziur. Ci co sięgają po jego teksty to czytelnicy ciekawi tego, jak wyglądał początek jednego z najpopularniejszych dziś gatunków literackich.

Ja po "Tajemnicę żółtych narcyzów" sięgnęłam z miłości do kryminału vintage. Niestety powieść ta nie przetrwała próby czasu. Jej lektura przypomina oglądanie starego filmu, którego zakończenie można przewidzieć już w połowie.
Fabuła zawiązuje się wokół morderstwa bogatego i niezbyt lubianego Thorntona Lyne'a. Na jego piersi morderca zostawia bukiet żółtych narcyzów - symbol, który staje się centralnym punktem śledztwa prowadzonego przez błyskotliwego detektywa Jacka Tarlinga.
I to właśnie bohaterowie tej powieści są jej najsłabszym punktem. Mamy tu genialnego detektywa, piękną i niewinną kobietę w opałach i czarny charakter. Brakuje tu szarości, dominuje biel i czerń.
Akcja toczy się wartko, jednak rozwiązanie zagadki opiera się bardziej na nagłym olśnieniu detektywa lub zbiegu okoliczności niż na żmudnym procesie dedukcji.

Mimo tego powieść ta potrafi wciągnąć. Każdy rozdział kończy się tak, że chce się zacząć kolejny a język pozbawiony zbędnych ozdobników sprawia, że czyta się tę książkę błyskawicznie. To co mnie zauroczyło to klimat starego Londynu - zadymionych klubów i ciemnych zaułków. Właśnie ta atmosfera, a nie sama zagadka kryminalną jest największą wartością tej książki. To lektura dla tych, którzy chcą zobaczyć jak wyglądały początki literatury kryminalnej.

Audiobook (czytał Dariusz Klimek)

Edgar Wallace to dziś postać niemal zapomniana. W latach 20-tych XX wieku był niezwykle popularnym i płodnym pisarzem, zwanym królem kryminałów. Podobno był w stanie napisać powieść w kilka dni, wydając książki niemal taśmowo. Podejrzewam, że to właśnie sprawiło, że jego teksty dziś odbierane są jako pełne uproszczeń, schematów i logicznych dziur. Ci co sięgają po jego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

47 użytkowników ma tytuł Tajemnica żółtych narcyzów na półkach głównych
  • 31
  • 15
  • 1
18 użytkowników ma tytuł Tajemnica żółtych narcyzów na półkach dodatkowych
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Edgar Wallace
Edgar Wallace
Pisarz angielski, autor tomu poezji („Songs”, 1895) i licznych, bardzo poczytnych (tłumaczonych na polski) powieści awanturniczo-kryminalnych, np. „The Square Emerald” (1926),„The Terror” (1927),„The Flying Squad” (1928). Jako nieślubne dziecko aktorki wychowywał się przygarnięty przez rodzinę tragarza. Naukę zakończył w szkole podstawowej. Pracował od 12. roku życia, a w wieku 18 lat zaciągnął się do Royal West Kent Regiment i służył przez 6 lat w Południowej Afryce. Przez krótki czas był korespondentem Daily Mail, ale został zwolniony pod zarzutem zniesławienia. Całe życie pochłonięty był tym, żeby uciec od smutnych przeżyć dzieciństwa i młodości. Marzył o zrobieniu majątku i wejściu do "wielkiego świata". Wszystko to nie zapowiadało jego późniejszej popularności jako pisarza i tego, że pozostawi po sobie blisko 170 powieści, 17 sztuk teatralnych i wiele scenariuszy filmowych napisanych w ciągu dwudziestu ośmiu lat. Jego wielkim sukcesem była już pierwsza powieść Zemsta Sprawiedliwych (The Four Just Men, 1905). To on był autorem scenariusza do filmu King-Kong (1932). Przed wojną wydano w Polsce 65 jego powieści, po wojnie tylko kilka. Był bardzo pracowitym i wydajnym pisarzem - używał wyłącznie dyktafonu, a teksty przepisywała maszynistka. Zdobył ogromną popularność, ale sukcesu finansowego nie odniósł - pozostawił swoim spadkobiercom blisko 150 tysięcy funtów szterlingów długów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zagadka świątecznej zbrodni Susan Gilruth
Zagadka świątecznej zbrodni
Susan Gilruth
Zagadka świątecznej zbrodni to nie jest powieść odkrywcza. Mamy tu wszystko, co tak dobrze znamy z kryminałów Agathy Christie: morderstwo, zamknięty, mały krąg podejrzanych, tajemnice z przeszłości i całe mnóstwo rzeczy, które podejrzani próbują przed sobą ukryć. Świąteczny klimat Akcja powieści toczy się tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Główna bohaterka wpadła w odwiedziny do przyjaciół i pech chciał, że akurat w tym czasie doszło do morderstwa. Susan Gilruth znakomicie połączyła ciepłą, przedświąteczną atmosferę, gorączkę przygotowań i rosnące napięcie wokół śledztwa. W poczucie bliskości i swojskości, które panuje w domu doktora Sandysa i jego żony, stopniowo wkrada się niepewność i cień podejrzeń. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice – a tych bohaterowie powieści mają całkiem sporo! – i nagle podejrzanym może być każdy. Sędziego Metcalfe'a nikt nie lubił, szczerze mówiąc, lokalna społeczność odetchnęła z ulgą, gdy znaleziono go w ciężkim stanie, w następstwie czego umarł. Zagadka jak u Agathy Christie Susan Gilruth oparła intrygę na klasycznym schemacie: grono podejrzanych jest ograniczone – niemal wszyscy się znają od lat (niemal, ponieważ zagadką pozostaje młoda wdowa, która miesza w okolicy od niedawna),każdy ma coś do ukrycia, a drobne tropy rozrzucone po powieści Czytelnik może samodzielnie próbować połączyć. Choć żeby odkryć mordercę trzeba wykazać się nie lada sprytem i spostrzegawczością – Autorka umiejętnie podsuwa fałszywe tropy i stopniowo odkrywa motywy różnych postaci. W większości wydarzeń Czytelnik nie bierze udziału, a dowiaduje się o nich jedynie poprzez rozmowy bohaterów. Tu nie ma drastycznych, mrocznych scen, choć stawka jest wyraźnie zarysowana, a kilka udanych zwrotów akcji wywraca wszystkie podejrzenia do góry nogami. Postacie są wyraziste, ale nieprzerysowane, momentami może nawet wręcz zbyt pospolite. Choć każdy z bohaterów coś ukrywa, jednocześnie pozostaje wiarygodny. Dobrze wypada główna bohaterka – jest dociekliwa, ale nie wszechwiedząca, dzięki czemu łatwo się z nią utożsamić. Podsumowując Jeśli szukasz mocnego kryminału, Zagadką świątecznej zbrodni będziesz rozczarowany. To raczej powieść z typu cozy, nie ma tu brutalnych scen ani wartkiej akcji. Momentami może nawet trochę irytować to, że o większości wydarzeń dowiadujemy się z rozmów bohaterów, przez co ciężko jest zbierać własne wskazówki – wiemy dokładnie tyle, co główna bohaterka. Jednak fani Agathy Christie na pewno znajdą tu coś dla siebie. Recenzja opublikowana pierwotnie na Writerat.pl
Dominika Giżycka - awatar Dominika Giżycka
oceniła na61 miesiąc temu
Kwadratowy szmaragd Edgar Wallace
Kwadratowy szmaragd
Edgar Wallace
Edgar Wallace w Kwadratowym szmaragdzie serwuje czytelnikom wciągającą historię pełną tajemnic, intryg i policyjnego śledztwa, w którym kluczową rolę odgrywają wpływowi ludzie i złodziejski świat Londynu. Fabuła koncentruje się wokół lady Jane Raytham, kobiety z wyższych sfer, której życie zostaje uwikłane w niebezpieczną grę, gdy na jaw wychodzi zuchwała kradzież tytułowego kwadratowego szmaragdu – niezwykle cennego klejnotu o nieznanym pochodzeniu. Policja szybko orientuje się, że sprawa nie dotyczy zwykłego rabunku, lecz powiązana jest z przestępczym półświatkiem i możliwą działalnością międzynarodowej organizacji złodziei. Śledztwo prowadzi detektyw Leslie Maughan, inteligentna i niezwykle przenikliwa funkcjonariuszka Scotland Yardu, której metody różnią się od tradycyjnych metod policji. Wspiera ją inspektor Coldwell, doświadczony stróż prawa, który nie wierzy w przypadkowe zbiegi okoliczności. Trop prowadzi do Petera Dawlisha, mężczyzny niedawno zwolnionego z więzienia, który zostaje wplątany w sprawę, choć twierdzi, że jest niewinny. Dawlish ma własne rachunki do wyrównania – jego życie legło w gruzach po oskarżeniu o fałszerstwo, którego mógł być ofiarą. W miarę postępów śledztwa okazuje się, że sprawa sięga znacznie głębiej, a niektóre osoby z otoczenia lady Raytham mogą nie być tymi, za kogo się podają. Podejrzenia padają na jej kamerdynera, Druze’a, który wydaje się wiedzieć o wiele więcej, niż przyznaje. W tle pojawia się także zagadkowa Anita Bellini, kobieta o niezwykle silnej osobowości, która zdaje się mieć klucz do rozwiązania tajemnicy.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na81 rok temu
Twarz o zmroku Edgar Wallace
Twarz o zmroku
Edgar Wallace
Edgar Wallace w Twarzy o zmroku tworzy klasyczny kryminał, w którym tajemnice, morderstwa i szpiegowskie intrygi splatają się w pełną napięcia opowieść. Akcja rozpoczyna się w Londynie, gdzie w gęstej mgle poruszają się cienie przestępczego świata. Tajemniczy człowiek o oszpeconej blizną twarzy, znany jako Laker, pojawia się na Portman Square, kierując się do domu równie zagadkowego Malpasa. Spotkanie tych dwóch budzi napięcie, zwłaszcza że obaj zdają się mieć za sobą mroczną przeszłość. Wkrótce dochodzi do dramatycznych wydarzeń – zbrodni, zaginięć i zagadkowych postaci, których prawdziwe intencje pozostają niejasne. Tymczasem na scenę wkracza kapitan Dick Shannon, doświadczony śledczy Scotland Yardu, który wpada na trop międzynarodowej intrygi. W sprawę zamieszane są wpływowe osoby, a śledztwo prowadzi go do świata szpiegów, fałszerzy i złodziei klejnotów. Naszyjnik królowej Finlandii, jeden z najcenniejszych klejnotów świata, staje się kluczowym elementem układanki, gdy zostaje skradziony w tajemniczych okolicznościach. W miarę jak Shannon łączy kolejne tropy, pojawia się Audrey Bedford, młoda kobieta, która nieświadomie zostaje wplątana w wydarzenia. Jej siostra, Dora Eiton, okazuje się być postacią o niejasnej reputacji, powiązaną z ludźmi, którym nie można ufać. W tle przewija się postać Lacy’ego Marshalta, wpływowego i bezwzględnego milionera, którego przeszłość skrywa więcej tajemnic, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na81 rok temu
Morderstwo w podróży Merryn Allingham
Morderstwo w podróży
Merryn Allingham
Pisarz Jack Carrington odbiera niepokojący telefon od swojej matki Sybill. Kobieta aktualnie przebywa w Paryżu i twierdzi, że ktoś zamordował jej przyjaciółkę Ruby King. Wg. Sybill „to nie był wypadek. Samochód przejechał na czerwonym świetle i wjechał w nas celowo.” Niemalże wbrew sobie Jack zgadza się pomóc. O pomoc prosi swoją przyjaciółkę, właścicielkę księgarni i detektywkę amatorkę Florę Steele. To co dla Flory miało być przyjemnym wyjazdem, szybko zmienia się nie tylko w amatorskie śledztwo, ale i w „walkę” z krytyką matki Jacka. Gdy śledztwo przenosi się z Paryża do posiadłości hrabiego Massima Falconiego, partnera Sybill, sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót. Czy uda się znaleźć odpowiedzialnego za śmierć Ruby? Jakie tajemnice odkryją Jack i Flora? Czy ich uczucie się wzmocni, czy wręcz przeciwnie? „Morderstwo w podróży” to już siódmy tom cyklu Flora Steele, autorstwa Merryn Allingham, będący serią kryminałów retro, którą bardzo polubiłam. Akcja powieści toczy się w 1957 roku w Anglii i Francji, przenosząc czytelników do jakże dalekiej od naszej rzeczywistości. Detektywi-amatorzy Flora i Jack muszą zdać się na swój intelekt, bez tak uwielbianych przez współczesnych detektywów gadżetów, nawet telefony są luksusem, do którego nie wszyscy mają dostęp. Jednak to, co najbardziej przyciąga mnie do tej serii, to ten staroświecki klimat, dawna moralność, kurtuazja. Zwłaszcza w relacjach damsko-męskich, w których panują sztywne zasady dotyczące m.in. randkowania, czy tak prozaicznej czynności we współczesnej literaturze, jak pocałunki. Wracając do głównego wątku, to dostajemy jak zwykle w tej serii ciekawą zagadkę kryminalną. Jadnak w tym tomie dostajemy coś więcej. Ci, którzy śledzą serię od początku wiedzą, że Flora była wychowywana przez ciotkę (po której odziedziczyła księgarnię),o rodzicach Flory wiedzieliśmy mało. W tym tomie wiele faktów z przeszłości Flory wyszło na jaw, choć nie rozwiązało wszystkich niewiadomych. Odkrycie przeszłości, wstrząsnęło nie tylko Florą. Muszę przyznać, że przeżywałam te emocje razem z bohaterką. W tym tomie pojawia się też były narzeczony Flory, uuu, co za antypatyczny typ! W pełni rozumiem, dlaczego jest już jej ex-em, choć nie rozumiem, co ją wcześniej do niego przyciągnęło?! Dobrze, że teraz u boku Flory stoi wspierający i wyrozumiały Jack. Jako, że w tym tomie Flora i Jack wybierają się do Francji, nie mogło zabraknąć opisów krajobrazów, urokliwych miasteczek czy wspaniałego francuskiego jedzenia. Po dobrze nam znanych opisach Sussex, jest to ciekawa odmiana. Choć oczywiście powrót do Abbeymead przynosi wieści od „starych znajomych” i jest niemalże powrotem do domu, także dla czytelnika. Po raz kolejny dałam się urzec tej serii i mimo że to już siódmy tom, to wciąż chcę więcej. Serdecznie polecam miłośnikom kryminałów retro i cozy crime, nie zawiedziecie się.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na81 dzień temu
Co robią cienie, gdy nie patrzymy Maciej Paterczyk
Co robią cienie, gdy nie patrzymy
Maciej Paterczyk
🕯️🕵️ Co robią cienie, gdy nie patrzymy autorstwa Macieja Paterczyka to powieść, która umiejętnie łączy klasyczny kryminał z subtelnymi elementami grozy. Maciej Paterczyk przenosi czytelnika do zimowego pałacu Denhoffów, gdzie wśród zasypanych śniegiem dróg i mrocznej atmosfery dochodzi do tajemniczej śmierci seniora rodu. Już od pierwszych stron czuć, że nie jest to zwykła zagadka kryminalna. W powietrzu unosi się niepokój, a wydarzenia zdają się mieć drugie, ukryte dno. 🕯️🕵️ Do pałacu przybywa Jakub Getling, policjant z Warszawy, który z różnych powodów trafia na prowincję. Maciej Paterczyk przedstawia go jako bohatera nieco wyobcowanego i zdystansowanego wobec otoczenia. Mieszkańcy pałacu nie darzą go zaufaniem, a atmosfera wśród członków rodziny Denhoffów jest napięta. Wąski krąg podejrzanych, zamknięta przestrzeń oraz rosnące poczucie zagrożenia sprawiają, że śledztwo szybko staje się coraz bardziej skomplikowane. 🕯️🕵️ Jednym z największych atutów powieści Macieja Paterczyka jest jej klimat. Zimowa sceneria, stary pałac i grudniowa aura tworzą tło idealne dla historii pełnej tajemnic. Autor buduje atmosferę powoli, pozwalając czytelnikowi stopniowo odkrywać kolejne szczegóły. Wydarzenia rozgrywające się w pałacu przeplatają się z echem przeszłości, która odgrywa w tej historii istotną rolę. Dawne konflikty i rodzinne sekrety zaczynają wpływać na teraźniejszość bohaterów. 🕯️🕵️ Maciej Paterczyk ciekawie prowadzi również samą zagadkę kryminalną. Początkowo wydaje się, że śledztwo dotyczy jednego morderstwa, jednak z czasem pojawiają się kolejne pytania i nowe tropy. Czytelnik razem z Jakubem Getlingiem próbuje zrozumieć motywacje bohaterów oraz odkryć prawdę ukrytą za kolejnymi wydarzeniami. Autor umiejętnie podsuwa różne wskazówki, dzięki czemu rozwiązanie zagadki nie jest oczywiste aż do samego końca. ㅤ 🕯️🕵️ W tej historii pojawia się także subtelny element niepokoju, który wykracza poza typowy kryminał. Maciej Paterczyk wprowadza motywy sugerujące, że w pałacu mogą działać siły trudne do wyjaśnienia. Kraczące ptaki, tajemnicze cienie oraz dziwne zdarzenia sprawiają, że granica między racjonalnym wyjaśnieniem a czymś bardziej niepokojącym zaczyna się zacierać. Ten element grozy nadaje powieści dodatkowej głębi. ㅤ 🕯️🕵️ Co robią cienie, gdy nie patrzymy to książka, która może spodobać się zarówno miłośnikom klasycznych kryminałów, jak i czytelnikom lubiącym historie z nutą tajemnicy i niepokoju. Maciej Paterczyk stworzył opowieść pełną atmosfery, sekretów i zagadek, w której przeszłość splata się z teraźniejszością. To powieść, która wciąga swoją aurą i zachęca do odkrywania kolejnych warstw ukrytej w niej historii.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na711 dni temu
Tajemnica jesiennej śmierci, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem) Karolina Morawiecka
Tajemnica jesiennej śmierci, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)
Karolina Morawiecka
🥧🕵️‍♀️ Tajemnica Jesiennej Śmierci Karoliny Morawieckiej to jedna z tych książek, które od pierwszych stron pachną ciepłą szarlotką, jesiennymi liśćmi i… lekką zbrodnią. Autorka po raz kolejny udowadnia, że kryminał nie musi ociekać krwią, żeby trzymać w napięciu – wystarczy wdowa po aptekarzu, zakonnica z detektywistycznym zacięciem i kilka plotek krążących po małopolskiej prowincji. To historia, która nie udaje niczego, czym nie jest – raczej mruga do czytelnika z przymrużeniem oka i zaprasza na filiżankę herbaty w towarzystwie trupów (ale tylko tych literackich). 🥧🕵️‍♀️ Tym razem w centrum wydarzeń stoi śmierć Krystyny Mrozek – niby zwykły wypadek, a jednak coś tu pachnie nieświeżo, i to nie tylko z kuchni wdowy. Karolina Morawiecka (ta fikcyjna, nie autorka, choć momentami trudno je odróżnić) nie potrafi siedzieć bezczynnie, więc rzuca się w wir śledztwa z taką pasją, jakby od tego zależało zwycięstwo w lokalnym konkursie na najlepszy sernik. Mamy więc zbrodnię, podejrzenia, sekrety sąsiadów i oczywiście – drobiazgowe opisy potraw, które mogłyby stanowić oddzielną książkę kucharską. Wszystko to składa się na mieszankę lekką, absurdalną i wyjątkowo apetyczną. 🥧🕵️‍♀️ Autorka wciąż z wdziękiem bawi się konwencją klasycznego kryminału. Nie epatuje brutalnością, zamiast tego stawia na inteligentny humor i autoironię, które sprawiają, że lektura jest czystą przyjemnością. Zbrodnia tutaj to nie tylko punkt wyjścia do rozwiązania zagadki, ale też pretekst do obserwowania ludzkich przywar – tych małomiasteczkowych, podszytych ciekawością, uprzedzeniem i, oczywiście, miłością do dobrego jedzenia. Widać, że Karolina Morawiecka doskonale zna ten świat i potrafi go opisać z czułością, ale też odrobiną kpiarskiej nuty. 🥧🕵️‍♀️ To, co najbardziej urzeka w Tajemnicy Jesiennej Śmierci, to język – bogaty, ale nieprzeładowany, pełen urokliwych zwrotów i przemyconych żartów. Dialogi brzmią naturalnie, a każda rozmowa między wdową a siostrą Tomaszą to mały teatr absurdalnych ripost. Kiedy dodamy do tego wyrazistych bohaterów i subtelnie zarysowany klimat jesiennej melancholii, otrzymujemy książkę, która potrafi otulić jak ciepły koc. Tak, fabuła miejscami rozwija się spokojnie, ale to właśnie jej tempo pozwala nacieszyć się wszystkimi smaczkami – zarówno literackimi, jak i kulinarnymi. ㅤ 🥧🕵️‍♀️ Nie jest to oczywiście pozycja bez wad. Momentami miałam wrażenie, że autorka aż zbyt mocno zaufała swojemu urokowi narracyjnemu i rozciągnęła niektóre sceny bardziej niż potrzeba. Czasem chciałoby się, żeby śledztwo nabrało nieco tempa, a nie kolejny raz zatrzymało się przy przepisie na ciasto z pigwą. Ale mimo tych drobnych potknięć – całość ma w sobie tyle uroku i autentycznego ciepła, że trudno się gniewać. To książka, która nie udaje mrocznego thrillera, tylko z pełną świadomością celebruje swoją lekkość. ㅤ 🥧🕵️‍♀️ Tajemnica Jesiennej Śmierci to literacki comfort food – coś, po co sięga się w chłodny wieczór, żeby poczuć znajome ciepło i lekko się uśmiechnąć. Karolina Morawiecka pisze z wdziękiem, autoironią i dużą sympatią dla swoich bohaterów. Nie jest to książka, która zrewolucjonizuje gatunek, ale taka, która potrafi poprawić humor, a to wcale nie jest mało. I muszę dodać – od lat śledzę twórczość Karoliny w sieci i wciąż jestem nią zauroczona. To kobieta z ogromnym talentem, wyczuciem stylu i cudownym poczuciem humoru, które z każdą kolejną książką dojrzewa jak dobre, domowe wino.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na84 miesiące temu
Trzech zabójców Kotaro Isaka
Trzech zabójców
Kotaro Isaka
ICH MISJĄ SĄ PŁATNE MORDERSTWA, LECZ MŁODY SUZUKI MA INNY CEL – ZEMSTĘ! Noszą dziwaczne pseudonimy: Wieloryb, Cykada, Popychacz. Są zawodowymi mordercami działającymi pod osłoną nocy w stolicy Japonii, Tokio. Każdy z nich należy do innej mafijnej rodziny i każdy specjalizuje się w innym – jeśli tak można powiedzieć – rodzaju zadawania śmierci. Jeden z nich „namawia” ofiary do powieszenia się lub wyskoczenia przez okno, drugi jest mistrzem walki na noże, więc trafia ostrzem ostrym jak brzytwa w brzuch, serce lub szyję, a trzeci, jak łatwo się domyślić, wpycha nieszczęśników pod rozpędzone samochody lub pociągi. Najgroźniejsza w mieście jest przestępcza organizacja pana Terahary, nosząca specyficzną nazwę Fräulein. Ta grupa yakuzy specjalizuje się w likwidowaniu skorumpowanych lub niewygodnych polityków, biznesmenów, bankowców. Czasami całych rodzin, żeby nie było świadków. Historia opowiedziana w powieści „Trzech zabójców” Kōtarō Isaki zaczyna się w momencie, gdy do tokijskiego półświatka przenika młody, skromny nauczyciel Suzuki, owładnięty misją zemsty na rozwydrzonym synalku pana Terahary, który zabił jego żonę. Książę podziemia, Terahara junior, miał bowiem zwyczaj, że nocami uprawiał drifting luksusowymi sportowymi samochodami na mokrych od deszczu ulicach, całkowicie okrutny, bezwzględny i po prostu głupi. Rozjeżdżał przechodniów pod wpływem alkoholu i narkotyków, naśmiewając się z bezsilnej policji, bezkarny i nieczuły na ludzką krzywdę. Jedną z jego ofiar była żona Suzukiego, którą po prostu zmiażdżył maską samochodu na betonowym słupie. Poznajemy głównego bohatera głęboką nocą, w dzielnicy rozświetlonej neonami, w trakcie szkolenia przez atrakcyjną Hiyoko, szefową grupy morderców z organizacji Fräulein. Dziewczyna nieufnie podchodzi do nowego nabytku. Suzuki wygląda jej podejrzanie, chce poznać jego prawdziwe intencje. Każe mu porwać chłopaka i dziewczynę, odurzyć narkotykami, a potem zabić. Do tego zabójstwa jednak nie dochodzi, bo tej nocy zdarzyło się coś jeszcze: ktoś zabił na ulicy Teraharę juniora, wpychając go na skrzyżowaniu pod jadący samochód. Wepchnięcie syna bossa pod auto i rozjechanie go na miazgę wskazują jednoznacznie, że stempel firmowy na tej śmierci przybił Popychacz, jeden z najlepszych w branży i konkurent Terahary w świecie yakuzy. Ponieważ Hiyoko i Suzuki znajdowali się w pobliżu wypadku, znaleźli się na miejscu jako jedni z pierwszych. Ktoś w tłumie ciekawskich wypatrzył mężczyznę, który przyjrzał się ciężko rannemu synowi Terahary, a później pospiesznym krokiem zaczął się oddalać z miejsca wypadku. Hiyoko nie mogła w szpilkach śledzić podejrzanego, więc nie mając wyjścia – wysłała w pogoń niedoświadczonego adepta zbrodni. Od razu się domyśliła, że ojciec zabitego chłopaka rozpęta piekło i będzie chciał okrutnie pomścić jego śmierć. I tak zaczyna się jedna z najbardziej frapujących i zdumiewających intryg w tokijskim świecie przestępczym. Suzuki kompletnie nie miał świadomości, w jaką matnię się wplątał i jaką odegra w niej rolę. Tokio w powieści Isaki to miasto, w którym roi się od płatnych morderców, przypominających pracowników korporacji, a sieć spisków jest gęsta jak durszlak. Polityka i zorganizowana przestępczość przenikają się nawzajem, trudno tam o prawo, a sprawiedliwość nie istnieje wcale. Chyba że jest to sprawiedliwość korporacyjna, branżowa, w której nie wolno nikomu ufać. Dlatego młody, naiwny nauczyciel Suzuki, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, dobrowolnie wstąpił w szeregi mafii, żeby przekonać się, że życie, jakie dotąd prowadził, już się skończyło. Nie zdawał sobie sprawy, że natychmiast zostanie wciągnięty w świat, w którym regułą jest brak reguł, a każdy zawodowy morderca ma własne cele i sekrety, których nie znają nawet jego bezpośredni szefowie. Suzuki, próbując zachować godność i uczciwość, uwikłał się w porachunki z trzema bezwzględnymi mordercami, którzy polują nie tylko na siebie nawzajem i na Popychacza (każdy chce okryć się sławą tego, który dopadł zabójcę syna Terahary),lecz przede wszystkim na niego, na Suzukiego, bo on jako jedyny w mieście poznał adres pobytu sprawcy, ba, nawet wszedł z nim w pewną tajemniczą komitywę. Zabawa w ściganego trwa w najlepsze i oczywiście nie kończy się tak, jak nam się wydaje, że powinna się zakończyć, bo japoński pisarz Kōtarō Isaki jest geniuszem suspensu, czyli narracji polegającej na celowym budowaniu napięcia u czytelnika poprzez niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące rozwiązania. Poznajcie więc powieść japońskiego mistrza thrillerów, pełną fantastycznych wątków surrealistycznych i przerysowań w stylu noir. Książkę czyta się doskonale, polecam! Recenzent „The New York Timesa” stwierdził: Powieść „Trzech zabójców” jest jak sen – wydaje się prawdziwa, dopóki trwa, ale nawet gdy się kończy, dziwne kontury opisanego świata na długo pozostają w pamięci czytelnika. Podpisuję się oburącz pod tą opinią. *** O autorze: Kōtarō Isaka to ceniony na świecie japoński autor powieści „Bullet Train”. Urodził się 25 maja 1971 roku w Matsudo, w prefekturze Chiba w Japonii. Studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Tohuku, po czym został zatrudniony jako inżynier systemów. Jako pisarz debiutował w 2000 roku. Isaka, jeden z najpopularniejszych autorów współczesnej literatury japońskiej, znany jest z dzieł łączących różne gatunki literackie i rozrywkowe. Do jego najbardziej znanych powieści należą także „Audubona's Prayer” (2000, nagroda Shincho Mystery Club),„Lush Life” (2002),„Trzech zabójców” (2004),„The Precision of the Agent of Death” (2005, nagroda Mystery Writers of Japan),„Shumatsu no Fool” (2006),„Golden Slumber” (2007, nagroda Yamamoto Shugoro i Japan Booksellers' Award),„The Mantis” (japoński tytuł „AX”, 2017),„Gyaku Socrates” (2020, nagroda Shibata Renzaburo). Jego najnowsza powieść to „777” (2023). Książki Isaki zostały przetłumaczone na ponad 20 języków. Na podstawie „Bullet Train” powstał świetny film o tym samym tytule, wyprodukowany przez Sony Pictures (2022),w reżyserii Davida Leitcha z Bradem Pittem w roli głównej.
StanBus - awatar StanBus
ocenił na73 miesiące temu
Miss Bee i zimowy książę Alessia Gazzola
Miss Bee i zimowy książę
Alessia Gazzola
Beatrice Bernabò, zwana Miss Bee, trafia w sam środek życia brytyjskiej arystokracji, oficjalnie po to, aby jako sekretarka, 📝 spisywać wspomnienia pewnej starszej damy. W praktyce – zostaje w wplątana w pewną intrƴgę, bo, jak się okazuje, mieszkańcy eleganckiej rezydencji pod warstwą nienagannych manier skrywają swoje tajemnice. 😯 Po tego typu książki sięgam z wielką chęcią, ponieważ są bardzo wdzięczne i czyta się je wyśmienicie. 🥰 Tak też było w przypadku drugiej odsłony serii o Miss Bee. W tej historii absolutną perełką jest stworzona przez autorkę atmosfera. 👌 Gazzola świetnie odmalowuje realia ówczesnej epoki – etykietę, sztywne reguły towarzyskie, hierarchię, która determinuje każdy gest oraz każde słowo - a robi to w sposób zarówno elegancki, jak też lekki i zabawny. 😃 Wątek krƴminalny jest w tej książce raczej tłem niż motorem napędowym i krw@wych szczegółów tutaj nie uświadczycie, ale absolutnie nie jest to wada, 🙅‍♀️ bo historia i tak trzyma w napięciu. Dużym plusem jest też bohaterka, której chce się kibicować - szczera, odważna w swoich przekonaniach, nieco "obca" jako Włoszka pośród angielskiej arystokracji. Fakt, że patrzy ona na wyższe sfery z dystansem, dodaje ciekawej perspektywy. 👍 Przyznam Wam się szczerze – ta seria wciągnęła mnie od samego początku i z niecierpliwością czekam na dalszy jej ciąg. Tym bardziej, że druga część zakończyła się niezłym plot twistem. 😱 Gorąco polecam❗️☺️
books_and_candles - awatar books_and_candles
ocenił na823 dni temu
Ostatnia śmierć w roku Sophie Hannah
Ostatnia śmierć w roku
Sophie Hannah
Sophie Hannah za prośbą i namaszczeniem rodziny Agathy Christie kontynuuje przygody sławnego detektywa Herkulesa Poirota. Nie wiem czy autorka tworzy własną odrębną linię czasową poza schematem Christie czy są to wczesne młodsze lata Herkulesa na dobrą sprawę nie ma to wielkiego znaczenia. Oryginalnych dzieł tworzonych z udziałem Herkulesa, panny Marple i Tommy & Tuppence mam już dobrych kilka za sobą, a nowych przygód od Sophie Hannah nie miałem okazji czytać, tak samo z autorką nie miałem wcześniej żadnej styczności. Czuć że nie jest to poziom pani Christie jednakże autorka zmierza w dobrą stronę, a i udźwignąć taki pułap jakim było pióro Agathy Christie oraz sprostać oczekiwaniom na pewno nie jest łatwym zadaniem. Nad fabułą nie ma się co rozwodzić. W noc sylwestrową dochodzi do morderstwa, mieszkańcy hotelu o nazwie "Spitty" wraz z Herkulesem oraz Catchpoolem (funkcjonariusz Scotland Yardu) bawią się w odczytywanie postanowień noworocznych. Na jednym z postanowień zapisano groźbę, iż w noc sywlestrową zostanie popełnione morderstwo, które będzie jednocześnie "ostatnim i pierwszym zabójstwem w roku" . W obliczu tego Herkules i Catchpool postanwiają zbrodni zapobiec i nie będzie spoilerem jeśli zdradzę, że im się to nie udaje. Akcja powieści dzieje się na greckiej wyspie Lamperos lecz równie dobrze mogłoby to być każde inne miejsce na mapie. Książka, fabuła jak najbardziej poprawna. Intryga zadowalającą ale bez polotu. Początek był bardzo obiecujący niestety od połowy objętości do 3/4 książki akcja się rozmywa, dużo rozmów, które w znacznej części niczego nie wnoszą w związku z czym ja odczuwałem lekkie znużenie i nie czułem się wystarczająco w opowieść zaangażowany. Na plus postać Edwarda Catchpoola i jego komentarzy. To właśnie on jest narratorem powieści. Nieodłączny element książek z Herkulesem to to jak na sam koniec bohater zwołuje wszystkich podejrzanych aby wyłożyć im tak zwaną kawę na ławę. Uwielbiam to i to wciąż się sprawdza.
Vedzito - awatar Vedzito
ocenił na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Tajemnica żółtych narcyzów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tajemnica żółtych narcyzów