To z miłości, siostro

Okładka książki To z miłości, siostro autorstwa Witold Szabłowski
Okładka książki To z miłości, siostro autorstwa Witold Szabłowski
Witold Szabłowski Wydawnictwo: Agora Seria: Minibooki Gazety Wyborczej reportaż
Kategoria:
reportaż
Format:
e-book
Seria:
Minibooki Gazety Wyborczej
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788326814402
Zapis reporterskich podróży Witolda Szabłowskiego - wzdłuż zewnętrznych i wewnętrznych granic Unii Europejskiej, ale też w głąb historii PRL-u, którą reporter postanowił przeżyć na własnej skórze.
Nie mamy internetu ani café latte. Mamy lodówkę Mińsk, meblościankę, małego fiata i szary papier toaletowy. Zamiast sushi jemy bitki wołowe, a i to tylko od czasu do czasu, bo przecież wołowina jest na kartki – nadawał reporter Szabłowski z warszawskiego Ursynowa. Ale wcale przy tym nie oczekiwał, że ktoś go wyciągnie z PRL-u. Przecież sam się w nim umieścił razem z rodziną, by zrekonstruować codzienność swoich dziadków i rodziców oraz przekonać się na własnej skórze, jak bardzo zmieniło się nasze życie od czasów Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Nie ma zresztą zadania, którego reporter Szabłowski by się nie podjął. Jest ciągle w podróży, nieustannie zakręcony nowymi tematami i nowymi miejscami. Dowodem jest każdy z reportaży zebranych w jego autorskim minibooku.

Minibook zawiera następujące reportaże:
– „Dziś przypłyną tu dwa trupy”
- „Kowalscy Nowej Europy”
– „Nasz mały PRL”
– „To z miłości, siostro”
Średnia ocen
6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup To z miłości, siostro w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki To z miłości, siostro

Średnia ocen
6,2 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce To z miłości, siostro

Poznaj innych czytelników

59 użytkowników ma tytuł To z miłości, siostro na półkach głównych
  • 37
  • 22
12 użytkowników ma tytuł To z miłości, siostro na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki To z miłości, siostro

Inne książki autora

Okładka książki Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Ocena 6,5
Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Ocena 6,3
Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski – reporter i scenarzysta. Jego książki wydawane są na czterech kontynentach. Zbiór reportaży o Turcji pt. "Zabójca z miasta moreli" (2010) uznano za jedną z najważniejszych książek opublikowanych w USA w 2013 roku. "Tańczące niedźwiedzie" zostały nazwane przez amerykańskich krytyków perłą, a Szabłowski mistrzem opowieści. Reportaż "Jak nakarmić dyktatora" (W.A.B. 2019) wydał największy światowy wydawca – Penguin Random House. Prawa do serialu na jego podstawie sprzedano do Hollywood. Książka została także uhonorowana prestiżową Nagrodą Gourmand World Cookbook Award dla najlepszych tytułów kulinarnych na świecie. Jej pirackie wydanie ukazało się nawet w Islamskiej Republice Iranu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy To z miłości, siostro przeczytali również

Odwaga jest kobietą Marta Szarejko
Odwaga jest kobietą
Marta Szarejko Renata Radłowska Joanna Podgórska Ewa Wołkanowska Ewa Winnicka Iza Michalewicz Joanna Czeczott Anna Wiatr Kamila Sypniewska Sylwia Szwed Joanna Cieśla Iza Klementowska Joanna Wojciechowska
Książka Marty Szarejko „Odwaga jest kobietą” to poruszający i niezwykle ważny zbiór reportaży, w których kobiety z różnych środowisk dzielą się swoimi historiami przekraczania granic, łamania tabu i życia w zgodzie z własną prawdą. Autorka z czułością i uważnością oddaje głos bohaterkom, które doświadczyły przemocy, wykluczenia, walki o niezależność, ale też głębokiej przemiany i samopoznania. Szarejko nie ocenia – słucha. Dzięki temu książka staje się czymś więcej niż zbiorem historii: to swoisty manifest siły i wytrwałości kobiet, które mimo lęku, wstydu czy oporu otoczenia zdecydowały się być sobą. Znajdziemy tu opowieści o macierzyństwie i jego odrzuceniu, o życiu z chorobą psychiczną, coming oucie, rozstaniach, nowych początkach. Każdy rozdział to inne oblicze odwagi – nie heroicznej, lecz codziennej, czasem cichej, czasem krzyczącej. Język Szarejko jest prosty, ale pełen empatii. Autorka potrafi pisać o trudnych tematach bez patosu, za to z wielką wrażliwością. „Odwaga jest kobietą” to książka, która daje przestrzeń na identyfikację, refleksję i – być może – własną zmianę. To lektura obowiązkowa nie tylko dla kobiet, ale dla każdego, kto chce lepiej rozumieć, czym jest życie w zgodzie ze sobą.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na101 rok temu
Angole Ewa Winnicka
Angole
Ewa Winnicka
Ktoś kiedyś przy innej okazji powiedział, że „optymizm nie zastąpi nam Polski”. I kiedy przeczytałem książkę pod tytułem „Angole”, zdałem sobie sprawę, że ten cytat może pasować również do tych wszystkich Polaków, którzy po dołączeniu naszego kraju do Unii Europejskiej w 2004 roku wyjechali głównie na Wyspy Brytyjskie, szukać dla siebie i dla swoich rodzin lepszej przyszłości. Wyjeżdżali pełni dobrych myśli, wielu planów na przyszłość – myślę, że niemal każdego dotykał optymizm, że oto znajdą się w miejscu, które zapewni im przyszłość, jakiej oczekiwali, a która tu była wówczas niemożliwa – w Polsce, która podlegała jeszcze ciągłym procesom transformacyjnym. Ewa Winnicka w swoim reportażu opisuje jednak cienie tamtych wyjazdów, skupia się na historiach ludzi, którzy zmagają się z trudną, często brutalną rzeczywistością, niedostosowaniem do warunków panujących w Wielkiej Brytanii oraz poczuciem, że nie pasują do tego miejsca. Niestety, oczekiwanie szybkiej poprawy losu nie spełniło się dla wielu emigrantów, co doprowadziło do rozczarowań, poczucia osamotnienia, ciągłej walki o przetrwanie, co często kończyło się depresją i innymi uzależnieniami. Autorka bardzo trafnie portretuje społeczeństwo brytyjskie, zamknięte w dużej części na fale emigrantów z Europy Środkowej, pokazuje, że jest to społeczeństwo kastowe, gdzie prawie niemożliwym jest przenikanie między jego sferami na przestrzeni jednego pokolenia. Książkę traktuję jako pewnego rodzaju ostrzeżenie dla tych, którzy chcą marzyć o lepszej przyszłości gdzieś za granicą. I chociaż optymizm nie zastąpi nam wcale Polski, to warto mieszkając tutaj, każdego dnia starać się, aby nasz kraj stawał się lepszym domem dla nas i dla kolejnych pokoleń.
Arek - awatar Arek
ocenił na74 miesiące temu
All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem Mirosław Wlekły
All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem
Mirosław Wlekły
Przed większymi wyjazdami staram się sięgać po reportaże dotyczące danego kraju, by lepiej go zrozumieć z innego niż turystyczny punkt widzenia. Tak też trafiłam na "All inclusive" Wlekłego - książkę pozwalającą zrozumieć, jak Dominikana stała się rajem turystycznym i dlaczego dla mieszkańców tego kraju daleko mu do raju. Autor opowiada zarówno o przemyśle turystycznym, o minionej już dyktaturze prezydenta Trujillo, o legendarnych w Dominikanie siostrach Mirabal, no i o seksie. Bo nie da się pisać o tym kraju, nie wspominając o obowiązującej tu kulturze macho, o wykorzystywaniu nastoletnich dziewczyn, o wyjątkowo wczesnej inicjacji seksualnej i zawieranych młodo małżeństwach, o skandalach pedofilskich z kościołem katolickim w tle. W końcu afera z nuncjuszem Wesołowskim odbiła się głośnym echem także w Polsce... Wlekły zbiera różne historie, ukazując, że wystarczy opuścić teren plaży i hotelu, by Dominikana przestała wyglądać na raj. Zresztą nawet jako turystka z kulturą macho miałam kontakt non stop, podczas wszelakich wycieczek po okolicy - przewodnik mówiący turystom, by zwracać się do niego per "sexy papi 6", gdzie to 6 oznacza liczbę dzieci z różnymi kobietami. Sam powód do dumy, prawda? Z drugiej strony Dominikana kształtuje silne i samodzielne kobiety, bo przecież jakoś trzeba żyć w kraju, gdzie mężczyzna znika, kiedy mu się podoba, pieniędzy brakuje, a dzieci nakarmić trzeba. Turystyka przynosi dochody - część turystów zapłaci za wycieczki i lokalne przysmaki, inni będą chcieli skorzystać z prostytucji, która niektórym Dominikańczykom zapewnia łatwy pieniądz. No i jest jeszcze problem kościoła, do którego należy większość mieszkańców kraju, co znacznie ułatwia tuszowanie wszelakich skandali z udziałem duchownych - a tych tutaj niestety nie brakuje... "All inclusive" to ciekawy reportaż, choć poruszający jedynie wybrane tematy związane z Dominikaną, na pewno nie pozwala dogłębnie poznać tego kraju. Dla mnie jednak miała to być książka pozwalająca dowiedzieć się o Dominikanie czegoś więcej, niż mogłabym usłyszeć od lokalnych przewodników na krótkich wycieczkach, a do tego celu lektura się świetnie nadawała. W bibliografii i przypisach wypatrzyłam też parę innych tytułów, które pozwolą mi lepiej poznać Dominikanę - za to na pierwsze spotkanie z krajem "All inclusive" nadaje się całkiem nieźle :)
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na74 lata temu
Made in Poland. Antologia reporterów Dużego Formatu Leszek K. Talko
Made in Poland. Antologia reporterów Dużego Formatu
Leszek K. Talko Tomasz Kwaśniewski Wojciech Tochman Monika Piątkowska Piotr Lipiński Wojciech Jagielski Katarzyna Surmiak-Domańska Magdalena Grochowska Beata Pawlak Włodzimierz Kalicki Mariusz Szczygieł Jacek Hugo-Bader Włodzimierz Nowak Piotr Głuchowski Wojciech Staszewski Irena Morawska Witold Szabłowski Lidia Ostałowska Anna Fostakowska Magdalena Grzebałkowska Michał Matys Marcin Kącki Grzegorz Sroczyński
Sięgając po jakąkolwiek antologię, najczęściej kieruję się jednym kryterium – nazwiskami autorów. Rzadko kuszę się na tę formę publikacji, gdy nie znam ich twórców. Może robię błąd, ale w bieżącej powodzi książek, które chcę przeczytać i tych, które zechcę przeczytać, muszę stosować jakąś selekcję wyboru literatury. A i tak odejdę z tego świata, żałując jednego – tysięcy nieprzeczytanych pozycji. W przypadku tej antologii magicznymi magnesami dla mnie okazały się nazwiska moich ulubionych reportażystów, które wyłapałam, przebiegając niecierpliwym wzrokiem wzdłuż ich wykazu umieszczonego na tylnej okładce. Drugi z kolei – Piotr Głuchowski i na samym dole dwa tuzy – Mariusz Szczygieł i Wojciech Tochman. Trafieni – zatopieni i myśl jedna – muszę przeczytać! Chociaż wystarczyłoby już jedno nazwisko z tych trzech, by takie postanowienie padło. Jednak w przypadku tej pozycji, to nie jedyne kryterium, jakie zastosowałam. Drugim były nazwiska dziennikarzy, których dorobek literacki chciałam poznać z powodu wyprzedzających ich dobrych recenzji, książek im poświęconych (mam na myśli "Córeńkę" Wojciecha Tochmana o Beacie Pawlak) lub zachwytów innych blogerów książkowych, a z twórczością, których stale było mi nie po drodze – Jacka Hugo-Badera, Wojciecha Jagielskiego czy Beaty Pawlak. Pozostali nie byli mi znani, nie dlatego, że tacy nie są w ogóle, ale dlatego, że po reportaże sięgam wtedy, gdy autor wyda je w formie książki. Nie było więc okazji, jeśli publikowali tylko na łamach prasy. A tutaj pojawiła się przede mną okazja, by poznać szerzej elitę polskiego dziennikarstwa. Wszak w Dużym Formacie publikują najlepsi. W tej książce – najlepsi z najlepszych. O wysokim poziomie zbioru zadecydował również fakt, że współautorami wyboru byli sami autorzy tekstów. A jeśli wybiera się jeden, reprezentatywny tekst z własnej twórczości, kierując się chęcią pokazania i podzielenia się tym, co najbardziej w otaczającej ich rzeczywistości zabolało, zadziwiło, zezłościło, rozbawiło, przestraszyło czy zaciekawiło lub poczuciem emocjonalnej więzi z tekstem powstałym na bazie autopsji (a takie są najlepsze),to uzasadnionym jest ciekawy wstęp szefa magazynu Duży Format, w którym wybrane reportaże miały swoją premierę w latach 1994-2013 oraz hasło umieszczone w dymku na okładce tytułowej. Po lekturze śmiem twierdzić, że w zderzeniu z ładunkiem emocjonalnym zawartym w treści tekstów – zbyt słabym, zbyt małym, zbyt cichym. Tam powinno być wzmocnienie przekazu określeniem „dużo” i trzema wykrzyknikami! Skromni ci autorzy. Niewspółmiernie do przebogatego świata, jaki mi ukazali poprzez swój pryzmat rozumowania, postrzegania i odczuwania. Polskiego, jak mi się wydawało na początku. Jednak jeśli dobrze się wczytać w sens tytułu, to można rozszerzyć zakres jego pojęcia dużo dalej niż polska rzeczywistość. Bo był też i świat poza jej granicami, a także świat cudzoziemców w ramach jej granic. Kombinacja polskości i niepolskości miejsca, czasu, bohaterów (niekoniecznie z krwi i kości),którą do wspólnego mianownika w tej różnorodności sprowadzało jedno – polski autor. Well done! – dodam od siebie, nawiązując do tytułowej angielszczyzny. Stąd tytuł, którego brzmienie i sugestie treści odebrałam bardzo wąsko (ech, ten mój polakocentryzm),przed przeczytaniem całości. Dzielenie się wrażeniami z każdego odrębnego tekstu, zajęłoby mi kilkadziesiąt stron, bo jak ująć w jednym, podsumowującym zdaniu (a reportaży jest 25!) tragedię morderstw honorowych w Kurdystanie, wspomnienia absurdów PRL-u (nie zawsze śmiesznych!),beznadziejność rzeczywistości Polaków wyrzuconych poza margines społeczeństwa czy skomplikowaną osobowość Agnieszki Osieckiej? Przecież każdy z tych tekstów to zaledwie przyczynek do szerszej dyskusji, zasygnalizowanie niebezpiecznego zjawiska społecznego (terroryzm dziecięcy, bezrobocie osób wykształconych, depresyjna bieda, przekręty SMS-owe, wysoka chemizacja najtańszej żywności) czy próba zrozumienia zjawisk ciągle tabu (transwestytyzm, opętanie, nagość). W tym ujęciu wszystkie jednakowo pochłaniały całą moją uwagę. Jednak jest coś, co te teksty między sobą odróżnia, a jednocześnie spełnia podstawowy warunek dobrego reportażu. I nie mam tutaj na myśli rodzaju tematu (bo i ciekawy pomysł można zaprzepaścić nieumiejętnym sposobem ujęcia),różnorodności bohaterów, charakterystycznego stylu autorów, ale wachlarz emocji i spektrum wrażeń wywołanych we mnie. A dobry reportaż ma rezonować w czytelniku długo, jeszcze długo po jego zakończeniu. I one w tym wyborze właśnie takie są! Pełne kipiących emocji, przelewających się na mnie odczuć, zalewających mnie wrażeń. Pisanych z pasją, a nawet wręcz z wściekłości. Śmiałam się, wzruszałam, bałam, dziwiłam, a nawet się popłakałam. I świadomie nie przytaczam tutaj nazwisk i konkretnych tytułów odpowiedzialnych za te moje różne stany świadomości i rozchwianie emocjonalne, bo musiałabym wymienić ich 25. Z kolei ograniczenie ich do kilku byłoby z mojej strony perfidnie krzywdzącą niesprawiedliwością wobec niewymienionych. Napiszę więc w ten sposób, wdając się w polemikę z nieżyjącym Ryszardem Kapuścińskim, ubolewającym w "To nie jest zawód dla cyników" nad zanikiem dobrego dziennikarstwa i reporterów z pasją. Panie Ryszardzie, jest dobrze! Jest dużo optymistyczniej, niż Pan myślał (nawiązując do hasła w dymku),bo może ilość mierności podyktowanej potrzebą gorącej wiadomości nas zalewa niczym potop, to po jego zmeliorowaniu pozostaje mniejszość, ale idąca w jakość najwyższej próby. Dowodem tego jest właśnie ta antologia. Na koniec dwie uwagi techniczne. Czytanie reportaży zaczynałam nietypowo, bo od końca. Zmusiły mnie do tego wizytówki dziennikarzy, nie rozumiem dlaczego, właśnie tam umieszczone. Równie ciekawe, co tekst główny, bo zawierające między innymi „pozakulisowe” informacje o autorze, jego twórczości czy konteksty z nich wynikające lub nawiązujące do tematyki reportażu. Mając charakter wprowadzający, były idealnym wstępem do rozpoczęcia czytania tekstu głównego. Byłoby mi dużo wygodniej, jeśli nie komfortowo, gdyby umieszczono je w okolicach tytułu. To samo dotyczy dat premier reportaży, które miały dla mnie ogromne znaczenie. W antologii umieszczono je we wspólnym wykazie na końcu książki, a który odkryłam dopiero po przeczytaniu całości. Niepotrzebnie zżymałam się przez cały czas lektury na ich brak. Wiem, wiem, wygląda to na lenistwo i gapiostwo z mojej strony. Jednak tylko wygląda. Po pierwsze, jako czytelnik mam prawo do wygody czytania (w końcu książki są dla czytelnika, a nie odwrotnie),a po drugie uważnie przejrzałam aparat informacyjny książki i, jak na złość, akurat strony z wykazem „skleiły się”. A na koniec zdradzę prawdziwą przyczynę sięgnięcia po tę antologię. Tuż po jej wzięciu do rąk pierwszym zdjęciem, które zobaczyłam i które otworzyło galerię kolejnych, równie ciekawych, byli panowie. Mają mężczyźni kobiety koło samochodów, mam i ja mężczyzn koło reportaży. Czytelnik też kobieta i popatrzeć lubi. A potem było dużo ciekawiej, niż myślałam! naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na75 lat temu

Cytaty z książki To z miłości, siostro

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki To z miłości, siostro