Walka jest kobietą

Okładka książki Walka jest kobietą
Urszula Jabłońska Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN reportaż
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2014-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2014-05-20
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377055113
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Walka jest kobietą w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Walka jest kobietą



książek na półce przeczytane 1673 napisanych opinii 1608

Oceny książki Walka jest kobietą

Średnia ocen
6,9 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
409
56

Na półkach: ,

“Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.” Katarzyna Nosowska

Ostatni z trzech zbiorów reportaży o kobietach. Osiem znanych reportażystek sportretowało panie, które toczą (toczyły) walkę heroiczną, każda z nich przeszła swoje własne piekło, każda z nich żyje, trwa i każdego dnia walczy dalej4. Walka w niniejszej niniejszej książce ma nie twarz kobiety, a jej prześladowców, sprawców, że owa walka jest w ogóle konieczna. To wiele twarzy, wiele oblicz, częstokroć takich, o których nigdy my czytelniczki byśmy nie pomyślały. To książka dla wszystkich o nas, kobietach, o naszych problemach, które były, lub są naszym udziałem. Dzięki głębokiej szczerości wypowiedzi książka uczy empatii i zrozumienia. Oraz spojrzenia na temat ze strony drugiej osoby.
Warto sięgnąć po te reportaże i czerpać z nich lekcję, siłę do walki.
E.

“Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.” Katarzyna Nosowska

Ostatni z trzech zbiorów reportaży o kobietach. Osiem znanych reportażystek sportretowało panie, które toczą (toczyły) walkę heroiczną, każda z nich przeszła swoje własne piekło, każda z nich żyje, trwa i każdego dnia walczy dalej4. Walka w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

252 użytkowników ma tytuł Walka jest kobietą na półkach głównych
  • 138
  • 111
  • 3
49 użytkowników ma tytuł Walka jest kobietą na półkach dodatkowych
  • 31
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Urszula Jabłońska
Urszula Jabłońska
reporterka. Absolwentka orientalistyki na Uniwersytecie Warszawskim oraz Polskiej Szkoły Reportażu. Reportaże publikowała w gazetach, głównie w „Dużym Formacie” i „Wysokich Obcasach” oraz w książkowych zbiorach Walka jest kobietą (2014), Mur. Dwanaście kawałków o Berlinie (2015) i Obrażenia. Pobici z Polską (2016). Laureatka nagrody Grand Press 2012 w kategorii reportaż prasowy oraz finalistka Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej w latach 2017 i 2018. W 2017 roku ukazała się jej debiutancka książka “Człowiek w przystępnej cenie. Reportaże z Tajlandii”
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Odwaga jest kobietą Marta Szarejko
Odwaga jest kobietą
Marta Szarejko Renata Radłowska Joanna Podgórska Ewa Wołkanowska Ewa Winnicka Iza Michalewicz Joanna Czeczott Anna Wiatr Kamila Sypniewska Sylwia Szwed Joanna Cieśla Iza Klementowska Joanna Wojciechowska
Książka Marty Szarejko „Odwaga jest kobietą” to poruszający i niezwykle ważny zbiór reportaży, w których kobiety z różnych środowisk dzielą się swoimi historiami przekraczania granic, łamania tabu i życia w zgodzie z własną prawdą. Autorka z czułością i uważnością oddaje głos bohaterkom, które doświadczyły przemocy, wykluczenia, walki o niezależność, ale też głębokiej przemiany i samopoznania. Szarejko nie ocenia – słucha. Dzięki temu książka staje się czymś więcej niż zbiorem historii: to swoisty manifest siły i wytrwałości kobiet, które mimo lęku, wstydu czy oporu otoczenia zdecydowały się być sobą. Znajdziemy tu opowieści o macierzyństwie i jego odrzuceniu, o życiu z chorobą psychiczną, coming oucie, rozstaniach, nowych początkach. Każdy rozdział to inne oblicze odwagi – nie heroicznej, lecz codziennej, czasem cichej, czasem krzyczącej. Język Szarejko jest prosty, ale pełen empatii. Autorka potrafi pisać o trudnych tematach bez patosu, za to z wielką wrażliwością. „Odwaga jest kobietą” to książka, która daje przestrzeń na identyfikację, refleksję i – być może – własną zmianę. To lektura obowiązkowa nie tylko dla kobiet, ale dla każdego, kto chce lepiej rozumieć, czym jest życie w zgodzie ze sobą.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 10 11 miesięcy temu
All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem Mirosław Wlekły
All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem
Mirosław Wlekły
Przed większymi wyjazdami staram się sięgać po reportaże dotyczące danego kraju, by lepiej go zrozumieć z innego niż turystyczny punkt widzenia. Tak też trafiłam na "All inclusive" Wlekłego - książkę pozwalającą zrozumieć, jak Dominikana stała się rajem turystycznym i dlaczego dla mieszkańców tego kraju daleko mu do raju. Autor opowiada zarówno o przemyśle turystycznym, o minionej już dyktaturze prezydenta Trujillo, o legendarnych w Dominikanie siostrach Mirabal, no i o seksie. Bo nie da się pisać o tym kraju, nie wspominając o obowiązującej tu kulturze macho, o wykorzystywaniu nastoletnich dziewczyn, o wyjątkowo wczesnej inicjacji seksualnej i zawieranych młodo małżeństwach, o skandalach pedofilskich z kościołem katolickim w tle. W końcu afera z nuncjuszem Wesołowskim odbiła się głośnym echem także w Polsce... Wlekły zbiera różne historie, ukazując, że wystarczy opuścić teren plaży i hotelu, by Dominikana przestała wyglądać na raj. Zresztą nawet jako turystka z kulturą macho miałam kontakt non stop, podczas wszelakich wycieczek po okolicy - przewodnik mówiący turystom, by zwracać się do niego per "sexy papi 6", gdzie to 6 oznacza liczbę dzieci z różnymi kobietami. Sam powód do dumy, prawda? Z drugiej strony Dominikana kształtuje silne i samodzielne kobiety, bo przecież jakoś trzeba żyć w kraju, gdzie mężczyzna znika, kiedy mu się podoba, pieniędzy brakuje, a dzieci nakarmić trzeba. Turystyka przynosi dochody - część turystów zapłaci za wycieczki i lokalne przysmaki, inni będą chcieli skorzystać z prostytucji, która niektórym Dominikańczykom zapewnia łatwy pieniądz. No i jest jeszcze problem kościoła, do którego należy większość mieszkańców kraju, co znacznie ułatwia tuszowanie wszelakich skandali z udziałem duchownych - a tych tutaj niestety nie brakuje... "All inclusive" to ciekawy reportaż, choć poruszający jedynie wybrane tematy związane z Dominikaną, na pewno nie pozwala dogłębnie poznać tego kraju. Dla mnie jednak miała to być książka pozwalająca dowiedzieć się o Dominikanie czegoś więcej, niż mogłabym usłyszeć od lokalnych przewodników na krótkich wycieczkach, a do tego celu lektura się świetnie nadawała. W bibliografii i przypisach wypatrzyłam też parę innych tytułów, które pozwolą mi lepiej poznać Dominikanę - za to na pierwsze spotkanie z krajem "All inclusive" nadaje się całkiem nieźle :)
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na 7 4 lata temu
Gang różowego sari Amana Fontanella-Khan
Gang różowego sari
Amana Fontanella-Khan
Choć książka już ma kilkanaście lat to jej clou pozostaje ciągle aktualne, czyli sytuacja kobiet w Indiach. "Gang różowego sari" to historia jego powstania i opowieść o jego założycielce Sampat Pal Devi. Autorka na przykładzie jednej głośnej sprawy, w której Gang brał udział oraz kilku pomniejszych pokazała zasady funkcjonowania i angażowania się w sprawy biednych i niesprawiedliwie traktowanych obywateli północnej części Indii. Autorka starała się być obiektywna w tej opowieści i pokazywała różne perspektywy i głosy o bohaterce i jej ruchu. Zależało jej na pokazaniu Sampat Pal Devi głównie jako inicjatorki działań, które doprowadziły ją do powołania wielkiego ruchu społecznego, który opiera się na sile tych najsłabszych w tym kraju, czyli kobiet. Ta opowieść to jednocześnie dowód na to, że jeśli słabi zewrą szyki są w stanie przeciwstawić się skamielinie zła. Z drugiej strony uwypukla mechanizmy i siły nacisku na takich działaczy i daje do myślenia jak trzeba być mocnym moralnie by nie upaść pod złudnym omamianiem. Wiele czasu poświęca na pokazanie samej bohaterki, jej charakteru, sposobów działania, umiejętności, cech charakteru, nieco miejsca poświęca jej dzieciom i relacjom z mężem. Przy okazji opowieści o kobiecie, która miała siłę walczyć o siebie, swoją rodzinę i sprawy sprawiedliwości społecznej, autorka naświetliła sytuację biedy, przemocy, niesprawiedliwości, korupcji w kręgach władz i organów ścigania przestępstw. O wydmuszkach na szczytach władzy, o kulisach wyborów i kto w nich wygrywa. Autorka pokazuje jak pieniądze kierowane do biednych trafiają w kieszenie bogatych przestępców. Jak traktuje się nadal kobiety w rodzinach, w społecznościach, w drabinie społecznej i jak trzeba być silną żeby wyrwać się z tych mocnych i gęstych okowów. Jest to dobra książka do poznania sytuacji kobiet w Indiach i ogólnie zależności i pseudozasad panujących w społeczności tejże demokracji z jednej strony i zwyczajów kulturowych i religijnych z drugiej.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 6 1 rok temu
Sceny z życia rosyjskich milionerów Marie Freyssac
Sceny z życia rosyjskich milionerów
Marie Freyssac
Świat rosyjskich miliarderów żyjących w moskiewskiej dzielnicy Rublowka poznałam dzięki rosyjskiemu dziennikarzowi – Walerijowi Paniuszkinowi. Jego spojrzenie na życie oligarchów porównywał do gry, w której fortunę szybko się buduje, ale i jeszcze szybciej traci. Przy okazji poznałam wyznawany system wartości, na którego szczycie stał pieniądz. Obraz prawie pełny. Prawie, bo tak naprawdę jego rozmówcy pokazywali swój dobrobyt, opowiadali o codzienności człowieka bardzo bogatego, udostępniali zakamarki swoich posiadłości i pozwalali zobaczyć tyle ze swojej codzienności, ile sami zechcieli. Nie bez znaczenia była też narodowość zbierającego materiał. Dziennikarz był Rosjaninem. Osobą z wewnątrz, swoją, niczemu się niedziwiącą, skupioną raczej na problemach społecznych i politycznych Rosjan. Ta pozycja, napisana przez Francuzkę, jest o tyle ciekawa, że nie tylko uzupełnia moją dotychczasową wiedzę o nowe informacje, ale również ukazuje je z perspektywy osoby z zewnątrz, obcej kulturowo. To inne spojrzenie, pełne zaskoczeń i zadziwień, musiało zaowocować humorem i lekką ironią. To słowo „lekką” nie zostało przeze mnie użyte przypadkowo. Autorka zatrudniona przez małżeństwo Artioma i Nastię Sokołowów, jako guwernantka ich dwójki dzieci, nie chciała urazić swoich pracodawców. Zwłaszcza że, jak napisała – "Ja miałam szczęście. […] Trafiłam na kulturalne małżeństwo i urocze dzieci, a jednocześnie weszłam w świat wielkiego bogactwa, który często wydawał mi się surrealistyczny i trudny do wyobrażenia dla zwykłego śmiertelnika". To dlatego nie było w jej wspomnieniach krytyki samej rodziny, wypaczeń, patologii czy nieprawidłowości wynikających z utraty kontaktu ze światem spoza Rublowki, a raczej nietypowości i skrajności powstałych z nieograniczonych możliwości finansowych. A ponieważ była osobą stale towarzyszącą rodzinie z racji swojej roli, w wielu rodzinnych sytuacjach, również w tych najbardziej osobistych, miała okazję podpatrzeć intymne relacje między jej członkami. „Zwykłą” codzienność głowy domu, czyli mężczyzny, jego żony oraz dzieci. Parafrazując – gdzie dziennikarz nie mógł, tam dotarła baba! I to „zwykłe” życie autorka opisała, z góry wyjaśniając we wstępie – "Nie staram się być obiektywna ani dokładnie przedstawiać życia rosyjskich oligarchów. Opisuję po prostu sytuacje, jakie przeżyłam w niesamowitym świecie miliarderów oraz codzienne życie zwykłych mieszkańców Moskwy". Dlatego nie zachowała chronologii dziennika, ale luźnych, skojarzeniowych wspomnień, skupionych raczej albo wokół jednego tematu przewodniego (wiara, pozycja kobiety, homoseksualizm czy wakacje), albo rejestrowanych spostrzeżeń obserwatora otaczającej ją rzeczywistości. To ostatnie dotyczyło przede wszystkim życia zwykłych obywateli, poznawanych na przykład podczas podróży. Podkreślała przy tym to, co ją zachwyciło, wprawiło w osłupienie, zirytowało, zdziwiło, zaskoczyło lub było diametralnie różne od jej wyobrażeń, lub przyzwyczajeń kulturowych. I mnie coś zaskoczyło! Nie bogactwo i wynikające z niego możliwości w realizowaniu kaprysów za miliony dolarów, ale proces wychowania w takim luksusie dzieci, którego celem jedynym i ostatecznym było ich poczucie szczęścia. Jedynymi zasadami, które tę pełnię szczęśliwości zakłócały, a które przez rodziców były stosowane bezwzględnie i konsekwentnie, to – heteroseksualizm, seksizm oraz maczyzm. Wszystkie wynikające z silnej homofobii rosyjskiego społeczeństwa. Dotyczyło to przede wszystkim chłopców, którzy tak, jak czteroletni Alosza, codziennie dostają lekcję męskości – „W łazience ojciec poucza go: „Ochlap twarz wodą. Tak jak to robią prawdziwi mężczyźni”. Gdy szlocha, siostra przywołuje go do porządku: „Przestań płakać, jesteś mężczyzną!”. Gdy nie chce jeść owsianki, matka grzmi: „No jedz, przecież jesteś mężczyzną!”. Gdy jest ubrany w koszulkę polo, wujek zwraca mu uwagę: „Postaw kołnierzyk, jak prawdziwy mężczyzna!”. Gdy wierci się na krześle, rosyjska guwernantka beszta go: „Siedź prosto, jesteś mężczyzną!” Gdy przyjaciółka domu opuszcza ich progi, na odchodnym rzuca: „Powinieneś otwierać drzwi damom, przecież jesteś mężczyzną!"” A wszystko to przy jednoczesnym, nieugiętym zakazie dotykania (tym bardziej zabawy!) wszystkiego, co dziewczęce – ubrania, biżuteria czy lalki. To ja się nie dziwię, że w Rosji płeć brzydka, by sprostać byciu prawdziwym mężczyzną, musi wzmacniać się alkoholem. Udźwignąć tę rolę, o której wszyscy dokoła przypominają i do której wychowują od pieluch, nie jest łatwo. Mam wrażenie, że w Rosji to drugi czynnik, który tak, jak śmierć, ma moc równania wszystkich w szeregu, bez względu na wysokość stanu konta bankowego. Nawet na Rublowce! naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 5 lat temu
Angole Ewa Winnicka
Angole
Ewa Winnicka
Ktoś kiedyś przy innej okazji powiedział, że „optymizm nie zastąpi nam Polski”. I kiedy przeczytałem książkę pod tytułem „Angole”, zdałem sobie sprawę, że ten cytat może pasować również do tych wszystkich Polaków, którzy po dołączeniu naszego kraju do Unii Europejskiej w 2004 roku wyjechali głównie na Wyspy Brytyjskie, szukać dla siebie i dla swoich rodzin lepszej przyszłości. Wyjeżdżali pełni dobrych myśli, wielu planów na przyszłość – myślę, że niemal każdego dotykał optymizm, że oto znajdą się w miejscu, które zapewni im przyszłość, jakiej oczekiwali, a która tu była wówczas niemożliwa – w Polsce, która podlegała jeszcze ciągłym procesom transformacyjnym. Ewa Winnicka w swoim reportażu opisuje jednak cienie tamtych wyjazdów, skupia się na historiach ludzi, którzy zmagają się z trudną, często brutalną rzeczywistością, niedostosowaniem do warunków panujących w Wielkiej Brytanii oraz poczuciem, że nie pasują do tego miejsca. Niestety, oczekiwanie szybkiej poprawy losu nie spełniło się dla wielu emigrantów, co doprowadziło do rozczarowań, poczucia osamotnienia, ciągłej walki o przetrwanie, co często kończyło się depresją i innymi uzależnieniami. Autorka bardzo trafnie portretuje społeczeństwo brytyjskie, zamknięte w dużej części na fale emigrantów z Europy Środkowej, pokazuje, że jest to społeczeństwo kastowe, gdzie prawie niemożliwym jest przenikanie między jego sferami na przestrzeni jednego pokolenia. Książkę traktuję jako pewnego rodzaju ostrzeżenie dla tych, którzy chcą marzyć o lepszej przyszłości gdzieś za granicą. I chociaż optymizm nie zastąpi nam wcale Polski, to warto mieszkając tutaj, każdego dnia starać się, aby nasz kraj stawał się lepszym domem dla nas i dla kolejnych pokoleń.
Arek - awatar Arek
ocenił na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Walka jest kobietą

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Walka jest kobietą