Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty

- Kategoria:
- biznes, finanse
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2006-12-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2006-12-08
- Liczba stron:
- 290
- Czas czytania
- 4 godz. 50 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788360652015
Opowieść o tym, jak Ameryka z szanowanej republiki przeistoczyła się w budzące grozę imperium.
"Ekonomiści od brudnej roboty” - pisze John Perkins - "są wysoko opłacanymi profesjonalistami, którzy wyduszają z różnych krajów świata miliardy dolarów. Narzędzia ich pracy stanowią kłamliwe sprawozdania finansowe, fałszowane wybory, przekupstwo, wymuszenia, seks i morderstwa”.
John Perkins wie, co mówi - był jednym z tych ekonomistów. Jego praca polegała na przekonywaniu przywódców krajów posiadających, z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych, znaczenie strategiczne - od Indonezji po Panamę - by zgodziły się na gigantyczne inwestycje w rozwój infrastruktury, a wynikające z nich kontrakty przyznały korporacjom amerykańskim. Obciążone ogromnymi długami kraje te stawały się wasalami rządu amerykańskiego, Banku Światowego i innych, zdominowanych przez USA agencji, które pod szyldem pomocy ekonomicznej skrywały swą lichwiarską działalność - narzucając terminy spłat i uzależniając od siebie rządy suwerennych państw.
Ta oparta na faktach opowieść odsłania międzynarodowe intrygi, korupcję i sekretne działania rządu oraz korporacji, pociągające za sobą konsekwencje zgubne dla demokracji amerykańskiej i całego świata.
Jest to opowieść głęboko przejmująca, ale mimo wszystko dająca wiarę w możliwość zrealizowania amerykańskiego marzenia o sprawiedliwym, opartym na wzajemnym poszanowaniu świecie, który zapewni nam bezpieczną egzystencję.
Kup Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty
Poznaj innych czytelników
746 użytkowników ma tytuł Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty na półkach głównych- Chcę przeczytać 547
- Przeczytane 186
- Teraz czytam 13
- Posiadam 31
- Ekonomia 9
- Chcę w prezencie 5
- Ulubione 4
- Do kupienia 3
- Polityka 3
- E-book 3




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty
Motywy i postawa Johna Perkinsa są nieco ambiwalentne i labilne. I trudno wyczuć na ile, i gdzie manipuluje on faktami i relacją, gdzie się wybiela i pisze farfalle. Niemniej ogólny wydźwięk pozostaje wyraźny i jest kłopotliwy dla niegdysiejszego, nieskazitelnego obrazu, jaki bywał kreowany dla demokratycznej, jak się mawiało – lepszej, części świata. Jeśli jednak, jest prawdą, to co Perkins zawarł w książce (napisanej słabo warsztatowo) USA grało głupa od dawna i zakulisowo kroiło frajerów na grubą kasę po to tylko, by uzależniać… by tuczyć się i zaciskać pętlę na szyi wielu krajów, a potem je ujeżdżać jak łysą kobyłę: grać nimi, tworzyć strefy wpływu, czerpać korzyści przez lata i bez opamiętania. Przypomina to oszustwa jakim z rąk białego człowieka podlegali Indianie, albo metody działania korporacji opisane choćby przez Sylwię Czubkowską. Pytaniem jest, co z Polską i jej długiem, albo czym może być SAFE dla Polski… Ale to już inna kwestia. Taki wtręt…
A że… siła nabywcza dolara powiązana jest z ropą naftową; USA jest upadającym mocarstwem i krajem mocno zadłużonym wewnętrznie – niemal bankrutem (przez swą zachłanność chyba); potrzeba wyjścia z impasu wymaga ropy i surowców – a atakowani dziś (m.in. perswazją, karabinami, torpedami i rakietami) zwykle mają tej ropy pod korek; Donald Trump, skoro pali mu się grunt pod stopami… nie może mieć tyle finezji, by walczyć jedynie zakulisowo – wszczyna więc konflikty pełnoskalowe, gorące lub dokonuje egzekucji na słabszych, gryzie. Oczywiście, sprawy zaczęły iść w złą stronę już od drugiej wojny w Zatoce Perskiej, w 2003 roku. Ponieważ Stany działając bez mandatu ONZ zaatakowały Irak, w dodatku w oparciu o ściemę o posiadaniu przez Saddama broni masowego rażenia, czyli jak się okazało m.in. kanistrów z HCl, czy paru rakiet Roland itp. (polecam tu: https://dymek.substack.com/p/kamstwo-masowego-razenia) i nigdy za ten atak nie odpowiedziały karnie, to rozzuchwaliły się. Rozszalały!!!
Gorzej, że wciąż dochodzi do eskalacji. Sprawa Grenlandii, Wenezueli… czy bieżący atak na Iran jest jaskrawym naruszeniem wszelkich zasad i ogólnych przepisów prawa międzynarodowego. Bo choć trudno Benjaminowi Netanjahu i Donaldowi Trumpowi będzie udowodnić na forum międzynarodowym, że zaognianie Bliskiego Wschodu jest uzasadnione – opinia publiczna może tego nie kupić – ci elokwentni i narcystyczni demiurdzy są gotowi do bitki o swój tort bez oglądania się na Prawa Człowieka, czy ONZ, albo inne wartości. Cena rozgrywki nie gra roli. Przyzwoitość i poszanowanie prawa to frazes, bzdura… z której rozlicza się innych, choćby Putina lub Kim Dzong Una, albo Chiny. IZRAEL i USA są poza…
To nic, że Epic Fury wiązało się z zabiciem szeregu ważnych osób w Iranie oraz zniszczeniem różnego rodzaju instalacji (w tym rakietowych),ale także obiektów cywilnych i obszarów cennych przyrodniczo, czy śmiercią dzieci. Czy król nie jest jednak nagi…. Czy nie był to akt wyraźnie niecywilizowany i daleki od jakichkolwiek standardów, za który winowajcy dostać powinni srogie kary, a nie ordery? Nobla też nie będzie :) – mam nadzieję!!! Ale co tam!!! Nie ma wszak w prawie międzynarodowym czegoś takiego, jak uderzenie wyprzedzające, którym swoje działania wobec Iranu tłumaczą obecnie IZRAEL i Stany Zjednoczone. Taki argument daje bowiem zielone światło wszystkim państwom, które w jakiś sposób mogą poczuć się zaniepokojone działaniami swoich sąsiadów. Daje to istotny pretekst; stanowi precedens… Czemu Trump daje taki argument Putinowi? Tak może on przecież tłumaczyć swój ewentualny atak na Kraje Bałtyckie, Polskę, Holandię, czy Gruzję, Turkmenistan, albo Dagestan. Czując się zagrożona wzrastającą siłą Paktu Północnoatlantyckiego w rejonie Europy Rosja może wyprowadzić, jak USA i IZRAEL, atak z zaskoczenia na kogo zechce. A co zrobią Chiny z wyspami Senkaku, z Tajwanem?
Jak wiemy, możliwość zbrojnego działania wobec innych państw teoretycznie ograniczona jest (znaczy była) tylko do dwóch przypadków: wojować można w obronie własnej lub sojusznika i kiedy wyrazi na to zgodę Rada Bezpieczeństwa ONZ. W przeciwnym razie gwałci się prawo i powinno podlegać się karze. Akt napadu USA i IZRAELA na Iran jest rodzajem terroryzmu globalnego. Niestety wpisuje się to w pewien trend, o którym pisał Perkins; trend oparty na pogardzie i pozorach. Dziś ma już charakter fizyczny - kinetyczny. I pozostaje bezkarny…
Od 1951 roku polityka kontroli wpływów szerzona była mniej jawnie. Dziś dostrzegamy te rzeczy jak na dłoni. I naprawdę jest rozweselające, że według Białego Domu chaotyczna obrona Iranu ma świadczyć o agresywności poczynań tego państwa i ma legitymizować tę wojnę USA i IZRAELA, bo oto demokracja walczy z Hydrą. Naprawdę?
Pan TRUMP i NETANJAHU raczą zapominać, że wojny prowadzone na Ukrainie i w Iranie są tożsame, analogiczne ...i stanową proces niszczenia przez wielkie mocarstwa systemu, jaki został wprowadzony na świecie w XX wieku. Naruszane są bowiem kolejne zasady, które miały gwarantować suwerenność nawet tym najmniejszym krajom znajdującym się obok większego lub silniejszego sąsiada. Ulega zatem całkowitej erozji istota Karty Narodów Zjednoczonych i instytucji ONZ. Dodatkowo przestają mieć jakiekolwiek znaczenie wszelkie zobowiązania, obietnice i gwarancje polityczne oraz umowy bilateralne oraz sieć gwarancji i sojuszów. Wychodzą na jaw prawdziwe zapędy i pobudki największych graczy. Oto liczy się, kto ma większą maczugę!
Gangsterka obecna w polityce XXI wieku jednoznacznie ujawnia zamiary najsilniejszych. Zasada „trwania pokoju przez siłę” to pokrętna droga prowadzenia polityki międzynarodowej i forma zastraszania państw, które w latach ukrytej ekspansji nie dały się wmanewrować w spiralę zadłużenia i chronicznej zależności. Te kraje, które uniknęły opisywanych w książce machlojek USA, są teraz niszczone fizycznie. A przyszłość może okazać się jeszcze straszniejsza.
Tucker Carlson stwierdził, że ta wojna jest wojną Izraela. To nie jest sprawa Stanów Zjednoczonych. Ta wojna nie jest prowadzona w imię celów bezpieczeństwa narodowego USA - żeby uczynić Stany Zjednoczone bezpieczniejszymi, czy bogatszymi. Ta wojna nie dotyczy nawet broni masowego rażenia ani broni nuklearnej…
Zatem dotyczy czego? Mym skromnym zdaniem ropy.
I kto tu jest kim – np. terrorystą, zbrodniarzem?
https://defence24.pl/geopolityka/wojenna-katastrofa-na-skale-globalna
https://www.fakt.pl/polityka/general-roman-polko-o-uzyciu-bialego-fosforu-nie-ma-usprawiedliwienia/lb5eg8k
(ocena 5 gwiazdek za styl i narrację oraz wątpliwe raczej motywy autora; wymowa książki 8)
Motywy i postawa Johna Perkinsa są nieco ambiwalentne i labilne. I trudno wyczuć na ile, i gdzie manipuluje on faktami i relacją, gdzie się wybiela i pisze farfalle. Niemniej ogólny wydźwięk pozostaje wyraźny i jest kłopotliwy dla niegdysiejszego, nieskazitelnego obrazu, jaki bywał kreowany dla demokratycznej, jak się mawiało – lepszej, części świata. Jeśli jednak, jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Johna Perkinsa "Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty" to pozycja, która otwiera oczy na skalę realnych problemów współczesnego świata. Autor, były ekonomista, opisuje swoje doświadczenia jako człowiek odpowiedzialny za ekonomiczną manipulację krajami rozwijającymi się w interesie amerykańskich korporacji i rządu USA. Publikacja ta burzy wizerunek Stanów Zjednoczonych jako obrońcy wolności i demokracji, ukazując brutalne mechanizmy, które przez dekady kształtowały globalną politykę i gospodarkę.
Jedną z największych zalet książki jest jej oparcie na rzetelnych źródłach. Perkins nie bazuje wyłącznie na swoich wspomnieniach, ale na każdym kroku przytacza niezależne dokumenty, raporty i relacje innych osób. To nadaje jego opowieści autentyczności i sprawia, że trudno ją zignorować jako jedynie osobistą interpretację wydarzeń. Pokazuje, jak światowy system finansowy, pod pretekstem pomocy i rozwoju, w rzeczywistości działa na korzyść elit kosztem całych narodów.
Nie sposób przejść obojętnie obok tego, jak autor obnaża korupcję i cynizm stojące za polityką międzynarodową. Perkins nie tylko opowiada o swojej roli w tym systemie, ale również przedstawia mechanizmy uzależniania krajów od długów, przejmowania ich zasobów i podporządkowywania ich polityki interesom amerykańskim. Jego relacja to brutalny obraz neokolonializmu w XXI wieku, który powinien dać do myślenia każdemu, kto nadal wierzy w obraz USA jako bezinteresownego strażnika wolności.
Jednak książka nie jest pozbawiona wad. Perkins, mimo swojej chęci odkrycia prawdy i, jak twierdzi, "odpokutowania" za swoje działania, przez sporą część książki zdaje się nieustannie usprawiedliwiać własne decyzje z przeszłości. Czytelnik nie szuka jednak rozgrzeszenia dla autora – chce raczej poznać fakty i mechanizmy rządzące światem. Choć wspomnienie o wewnętrznych rozterkach Perkinsa jest zrozumiałe, powracanie do tej kwestii niemal w każdym rozdziale staje się nużące i może wydawać się zbędne.
Mimo tej niedoskonałości "Hitman" to książka bardzo dobra i niezwykle odważna. Jej przekaz jest kluczowy dla zrozumienia współczesnej rzeczywistości, w której społeczeństwo wydaje się być zaślepione konsumpcjonizmem i ideą globalizacji promowaną przez media jako nieuniknione dobro. Czas spojrzeć na świat z innej perspektywy i zdać sobie sprawę, że to, co uznawaliśmy za postęp i rozwój, często kryje w sobie drugie, mroczne dno. Ta książka jest sygnałem alarmowym – teraz pozostaje pytanie, czy społeczeństwo zechce się wreszcie obudzić.
Książka Johna Perkinsa "Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty" to pozycja, która otwiera oczy na skalę realnych problemów współczesnego świata. Autor, były ekonomista, opisuje swoje doświadczenia jako człowiek odpowiedzialny za ekonomiczną manipulację krajami rozwijającymi się w interesie amerykańskich korporacji i rządu USA. Publikacja ta burzy wizerunek Stanów...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opisuje, w jaki sposób Amerykanie ekonomicznie uzależniali w przeszłości od siebie kraje Ameryki Południowej, bogate w zasoby naturalne, by ostatecznie przejąć nad nimi kontrolę. Choć jest to powieść, to jej fabuła wydaje się bliska rzeczywistości, zwłaszcza w świetle wydarzeń, które obserwujemy współcześnie.
Książka opisuje, w jaki sposób Amerykanie ekonomicznie uzależniali w przeszłości od siebie kraje Ameryki Południowej, bogate w zasoby naturalne, by ostatecznie przejąć nad nimi kontrolę. Choć jest to powieść, to jej fabuła wydaje się bliska rzeczywistości, zwłaszcza w świetle wydarzeń, które obserwujemy współcześnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarsztatowo przeciętna, ale treść pozwala znacznie lepiej pojąć działanie współczesnego świata, więc warto, szczególnie dla zainteresowanych geopolityka itp.
Warsztatowo przeciętna, ale treść pozwala znacznie lepiej pojąć działanie współczesnego świata, więc warto, szczególnie dla zainteresowanych geopolityka itp.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZe wzruszenia popłakałam się... ze śmiechu. I natychmiast zaznaczam, że nie dostrzegłam niczego zabawnego w opisywanych zdarzeniach, ale do łez doprowadziły mnie tłumaczenia i przytaczane powody napisania omawianej książki. Autor występuje tutaj w roli skruszonego grzesznika, posypującego sobie głowę popiołem i kajającego się za wykonywaną w latach 70-tych pracę EBR-owca, czyli ekonomisty od brudnej roboty. Biorąc pod uwagę fakt, że książkę wydał w 2004 r., to trochę późno ruszyły go wyrzuty sumienia, no ale cóż, lepiej późno niż później albo wcale...
W skrócie można powiedzieć, że praca Perkinsa jako EBR-owca polegała na przekonywaniu krajów trzeciego świata do zaciągania olbrzymich kredytów przeznaczonych na budowę infrastruktury, których wielkość przekraczała ich rzeczywiste potrzeby oraz dopilnowywanie, aby wszelkie kontrakty budowlane przypadały amerykańskim korporacjom. Ukrytą intencją takiego postępowania zawsze było wpędzanie krajów-kredytobiorców w spiralę zadłużenia tak, aby rząd USA wspierany przez międzynarodowe agencje pomocowe (jak: Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Bank Światowy) mógł kontrolować ich gospodarki, a także by zasoby naturalne (głównie ropa naftowa) tych krajów można było wykorzystać do wzbogacania i budowy globalnego imperium.
Opisane są tutaj takie wydarzenia jak: kontrakt z Arabią Saudyjską, upadek szacha Iranu, okoliczności śmierci prezydenta Panamy Omara Torrijosa oraz następująca po niej inwazja na Panamę czy inwazja na Irak z 2003 r.
Perkins swoją błyskotliwą karierę zawdzięczał "wujkowi Frankowi" swojej żony - zatrudnionemu w National Security Agency. Co znaczą dobre koneksje, dość powiedzieć, że w wieku dwudziestu sześciu lat, zaledwie po licencjacie z ekonomii został zatrudniony w MAIN jako ekonomista i do wykonania swojego pierwszego zadania oddelegowany do Indonezji, aby tam opracowywać modele ekonometryczne dla Indonezji i Jawy. Zaznaczam - po licencjacie! Nawet samemu naszemu bohaterowi wydawało się to chyba niewystarczające, więc zapisał się na kursy dokształcające, a wreszcie otrzymał też wsparcie prywatnej "nauczycielki", tajemniczej pani Claudine.
Niemniej jednak wszystkie plany i prognozy i tak miały wskazywać na boom dla "rozpracowywanego" kraju, więc poziom wykształcenia i wiedzy i tak był tutaj mało istotny. Perkins natomiast okazał się bardzo pojętnym uczniem i przyswoił sobie najważniejszą lekcję - dopasowywać się do oczekiwań swoich mocodawców. Poza tym ma świetne rozeznanie w światowych trendach gospodarczych i wie gdzie i na czym można zarobić.
Na początku lat 80-tych założył Independent Power Systems, firmę zajmującą się produkcją energii z alternatywnych źródeł, natomiast w latch 90-tych stał się ekowojownikiem walczącym o prawa rdzennych kultur i gorliwie wspierającym ruchy ekologiczne. Szczególnie angażował się w pomoc plemionom Amazonii walczącym o ocalenie lasów tropikalnych, wykładał też na forach New Age.
Teraz z kolei, na emeryturze pan Perkins prowadzi proekologiczną organizację non-profit i pisze książki, w których zdradza rzekome sekrety rządu USA, które już od dawna są tajemnicą poliszynela.
Perkins z racji wykonywanego zawodu był świetnym manipulatorem i myślę, że do tej pory nie wyszedł z powierzonej mu roli. Trend światowy się zmienił, owce, które były do ostrzyżenia, ostrzyżono, przepis na amerykański sukces nieco się zdezaktualizował, a były EBR-owiec nie niepokojony przez nikogo, a wręcz nachalnie promowany przez wiele osobistości, popijając kawę w zaciszu swego gabinetu, reklamuje swoje książki. I poucza jak żyć w zgodzie z naturą, do zniszczenia której wcześniej bardzo się przyczynił.
I jak tu nie posłuchać takiego fachowca? Chyba na wiosnę założę plantację arbuzów. Warzywa te (czy raczej owoce?) mają to do siebie, że są zielone, nawet gdy są czerwone...;)
Książka taka sobie. Odejmuję trzy gwiazdki za wydłużający się nos Pinokia. Z tego typu kolorystów zdecydowanie wolę Songa Hongbinga.
Ze wzruszenia popłakałam się... ze śmiechu. I natychmiast zaznaczam, że nie dostrzegłam niczego zabawnego w opisywanych zdarzeniach, ale do łez doprowadziły mnie tłumaczenia i przytaczane powody napisania omawianej książki. Autor występuje tutaj w roli skruszonego grzesznika, posypującego sobie głowę popiołem i kajającego się za wykonywaną w latach 70-tych pracę EBR-owca,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAmerykański bestseller, czyli nie ma się co spodziewać czegoś głębokiego. A jednak do lektury podchodziłem z zaciekawieniem, głównie ze względu na intrygującą biografię autora.
Po przeczytaniu uczucia mam mieszane. Nie wiem, czy sam drugi raz kupiłbym tą książkę. Natomiast na pewno rekomenduję ją tym, którzy zaczynają swoją przygodę ze zrozumieniem systemu w którym żyjemy. Bardziej oczytani raczej nie znajdą w tej książce niczego odkrywczego.
W skrócie treść można ująć tak: Amerykanin opisuje amerykański imperializm bardzo mocno się przy tym rozckliwiając i około setki razy pisząc, jaki to był zagubiony służąc systemowi.
Amerykański bestseller, czyli nie ma się co spodziewać czegoś głębokiego. A jednak do lektury podchodziłem z zaciekawieniem, głównie ze względu na intrygującą biografię autora.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu uczucia mam mieszane. Nie wiem, czy sam drugi raz kupiłbym tą książkę. Natomiast na pewno rekomenduję ją tym, którzy zaczynają swoją przygodę ze zrozumieniem systemu w którym żyjemy....
Zawiera wszystko to, co wiemy już na temat polityki zagranicznej i "pomocy" ekonomicznej Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nowością może być jednak to, że mechanizmy działań zmierzających do ekonomicznego zniewolenia poszczególnych krajów autor podaje z pierwszej ręki, bo sam w nich uczestniczył. Następnym razem, gdy dowiesz się o kimś, że jest (do wyboru) terrorystą/lewakiem/handlarzem narkotyków/wywrotowcem zagrażającym bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonych (w domyśle - wolności) - po tej lekturze inaczej na to spojrzysz.
Zawiera wszystko to, co wiemy już na temat polityki zagranicznej i "pomocy" ekonomicznej Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nowością może być jednak to, że mechanizmy działań zmierzających do ekonomicznego zniewolenia poszczególnych krajów autor podaje z pierwszej ręki, bo sam w nich uczestniczył. Następnym razem, gdy dowiesz się o kimś, że jest (do wyboru)...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która sprawia, że na pewne rzeczy człowiek zaczyna patrzeć z zupełnie innej perspektywy.
Książka, która sprawia, że na pewne rzeczy człowiek zaczyna patrzeć z zupełnie innej perspektywy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Najpierw ekonomiści od brudnej roboty, jak się nie uda to wysłać agentów (Iran),a jak się nie uda to wojna". Nie pamiętam skąd pochodzi ten cytat, ale najlepiej umieszcza tak zwanych "ekonomistów od brudnej roboty". Doradzać jakie inwestycje są kluczowe i powiedzieć ile należy wziąć pożyczki z Banku Światowego. W istocie daje to chwilowy wzrost gospodarczy, ale w długiej perspektywie kraj staje się zależny od innych państw (czytaj USA). Państwo-pożyczkobiorca staje się w istocie kolonią.
"Najpierw ekonomiści od brudnej roboty, jak się nie uda to wysłać agentów (Iran),a jak się nie uda to wojna". Nie pamiętam skąd pochodzi ten cytat, ale najlepiej umieszcza tak zwanych "ekonomistów od brudnej roboty". Doradzać jakie inwestycje są kluczowe i powiedzieć ile należy wziąć pożyczki z Banku Światowego. W istocie daje to chwilowy wzrost gospodarczy, ale w długiej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam tę książkę osobom które chcą dowiedzieć się w jakim systemie naprawdę żyjemy. Jest to autobiografia człowieka który przez swoje słabości dał się przekupić. Czym w dużej mierze przyczynił się do budowy globalnego imperium i powiększenia liczby klasy biednej wielu krajów. Pisząc ten utwór autor chcę odkupić swoje winy przez przyznanie się do błędu i otwieraniu ludziom oczu na to jak wielkie korporację bogacą się pod przykrywką pomocy krajom Trzeciego Świata. Lektura tej książki pozwala spojrzeć na współczesną politykę z całkiem innej perspektywy i zrozumieć wiele wydarzeń które miały miejsce i które dopiero się wydarzą.
Polecam tę książkę osobom które chcą dowiedzieć się w jakim systemie naprawdę żyjemy. Jest to autobiografia człowieka który przez swoje słabości dał się przekupić. Czym w dużej mierze przyczynił się do budowy globalnego imperium i powiększenia liczby klasy biednej wielu krajów. Pisząc ten utwór autor chcę odkupić swoje winy przez przyznanie się do błędu i otwieraniu ludziom...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to