Tak kochają lemury
„Tak kochają lemury” to zbiór reportaży o ludziach przejętych losem zwierząt. Historie architektki działającej w ekostraży, księdza ze stadem baranów, czy prokuratora przygarniającego pupili osób przez siebie skazanych opowiedziane zostały z wrażliwością i humorem. Książka Violetty Nowakowskiej, teolog i dziennikarki, pokazuje skromnych i cichych ludzi spełnionych zawodowo i życiowo, którzy za swój obowiązek uważają troskę o każde stworzenie. Reportaże zostały umiejętnie i ciekawie uzupełnione fragmentami popularnonaukowymi. Prosty, naturalny język opowieści uwypukla ich prawdziwość i afirmatywność wypływającą z ducha franciszkanizmu. „Tak kochają lemury” uwrażliwia na cierpienia zwierząt, zachęca czytelników do reakcji, podaje informacje praktyczne.
Kup Tak kochają lemury w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tak kochają lemury
Poznaj innych czytelników
205 użytkowników ma tytuł Tak kochają lemury na półkach głównych- Chcę przeczytać 110
- Przeczytane 91
- Teraz czytam 4
- Posiadam 45
- Literatura faktu 3
- 2018 3
- O zwierzętach 2
- Przyroda 2
- Ulubione 2
- 2014 2
Tagi i tematy do książki Tak kochają lemury
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Tak kochają lemury
-(...) Więc jak On może dopuścić do tej nieustającej męki bezbronnych stworzeń, dzieci ludzkich i wszystkich innych gatunków? Każdego dnia b...
RozwińKiedy pan Andrzejpodchodzi i otwiera klatkę, Kokosz momentalnie opuszcza gałąź i po wyciągniętej ręce wspina się na jego ramię, delikatnie c...
Rozwiń

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tak kochają lemury
Sam jestem zaskoczony, jaka to sympatyczna książka. Nie jestem "zwierzolubem", nie mam psa (miałem przez 8 lat i nigdy więcej),jestem bardziej kociarzem, ale swojego nie mam i nie wiem czy bym chciał, żeby mi coś łaziło po domu i skakało po stole czy meblach. Mam znajomych kociarzy i wystarczy ;-) A książka jest właśnie o zwierzolubach i dla zwierzolubów. Podziwiam ludzi z pasją - i właśnie o nich jest ta książka.
Sam jestem zaskoczony, jaka to sympatyczna książka. Nie jestem "zwierzolubem", nie mam psa (miałem przez 8 lat i nigdy więcej),jestem bardziej kociarzem, ale swojego nie mam i nie wiem czy bym chciał, żeby mi coś łaziło po domu i skakało po stole czy meblach. Mam znajomych kociarzy i wystarczy ;-) A książka jest właśnie o zwierzolubach i dla zwierzolubów. Podziwiam ludzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sympatyczna książka. Ujęło mnie to, że poza opowieściami o zwierzętach zawiera mnóstwo anegdot, ciekawostek, odniesień. Zachęciła do odwiedzenia Borysewa.
Bardzo sympatyczna książka. Ujęło mnie to, że poza opowieściami o zwierzętach zawiera mnóstwo anegdot, ciekawostek, odniesień. Zachęciła do odwiedzenia Borysewa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłam tę książkę zupełnie przypadkiem za symboliczne 15 PLN na jakimś bazarku. Lubię tytuły, które prócz historii ludzi i zwierząt przemycają jeszcze elementy popularnonaukowe. I tak się zaczęło.
Lektura była przyjemna. Każdy rozdział to osobna historia jakiegoś zwierzo-maniaka. Moje spostrzeżenie jest jednak takie, że panowie wypadają znacznie lepiej i ciekawiej w tej książce niż panie. Historia pana prokuratora Chrząszcza, który walczy o godne traktowanie zwierząt, pana Andrzeja z wrocławskiego zoo (jego marzenie spełniło się dopiero po 20 latach! Bardzo poruszająca opowieść),pana weterynarza Grabińskiego (współczesna wersja św. Franciszka z Asyżu - bez kitu) i przeuroczy miłośnik żółwi - pan Michał. Od tych historii biło ciepło, bezinteresowność i jakaś bezgraniczna, wręcz dziecinna uczciwość. Interesowali mnie ci ludzie, chciałam ich bliżej poznać, dowiedzieć się kim są. Byli oni też świetnie przygotowani do wykonywania swojej pracy. Ogrom ich wiedzy merytorycznej powala. Co do pań...
Dużo w ich działaniach jakiegoś chaosu. Przesady. Skrajności. Fanatyzmu (nie u wszystkich bohaterek, ale u kilku). Historia z pewną panią, która zbierała dzikie, ranne zwierzaki z ulicy, żeby nieść im pomoc, a nawet nie zaszczepiła się na wściekliznę, wzbudziła we mnie jakieś mieszane uczucia. Argument - nie mam czasu i kasy... No jak człowiek się minie z tego świata, bo ugryzie go chore zwierzę to już się nikomu nigdy nie pomoże.
Z drugiej strony pani Zosia Białoszewska, dyrektorka schroniska, która ma naprawdę głowę na karku i złote serce. W moim odczuciu totalne przeciwieństwo wcześniejszej historii. Jak to p. Zofia powtarza "Przecież ja nie robię nic takiego...".
Będąc już po całości lektury naszła mnie po prostu taka refleksja, że my kobity (często, nie zawsze i nie każda) mamy problem z planowaniem długofalowym. Często też dajemy rybę zamiast wędki. Działamy "na czuja". Robimy, nie myślimy. To moje odczucie po tytule "Tak kochają lemury". Wspaniale, że te wszystkie cudowne osoby poświęcają tak wiele, by ratować naszych kudłatych braci, ale tak sobie myślę, że to skomplikowana sprawa... Niosąc pomoc zwierzakowi bierzemy na siebie dużą odpowiedzialność. Odpowiadamy za jego życie, a to wymaga (moim zdaniem) solidnego przygotowania.
Podsumowując: jedne rozdziały potwornie wciągające! Ledwo się zaczynają, a już się kończą. Inne nudne, wręcz zastanawiałam się, co takiego jest w tych ludziach, że autorka zdecydowała się przedstawić ich historie.
Kupiłam tę książkę zupełnie przypadkiem za symboliczne 15 PLN na jakimś bazarku. Lubię tytuły, które prócz historii ludzi i zwierząt przemycają jeszcze elementy popularnonaukowe. I tak się zaczęło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura była przyjemna. Każdy rozdział to osobna historia jakiegoś zwierzo-maniaka. Moje spostrzeżenie jest jednak takie, że panowie wypadają znacznie lepiej i ciekawiej w tej...
Ciekawa, ale wydaje mi się, że za bardzo ddają tu o sobie znać różne stereotypy. Chyba, że może taki był zamysł, aby skłonić czytalnika do skonfrontowania się z nimi i własnej refleksji?
Ciekawa, ale wydaje mi się, że za bardzo ddają tu o sobie znać różne stereotypy. Chyba, że może taki był zamysł, aby skłonić czytalnika do skonfrontowania się z nimi i własnej refleksji?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, dająca do myślenia i inspirująca lektura. Dobrze wiedzieć, że istnieją jeszcze tak bezinteresowni i empatyczni ludzie o wielkich sercach i otwartych głowach.
Ciekawa, dająca do myślenia i inspirująca lektura. Dobrze wiedzieć, że istnieją jeszcze tak bezinteresowni i empatyczni ludzie o wielkich sercach i otwartych głowach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka - zbiór reportaży. Trochę nierówna. Trochę stronnicza, trochę jednostronna. Ze stereotypem mieszkańca wsi jako pijącego od rana i trzymającego psa na krótkim łańcuchu. Oczywiście nowi mieszkańcy wsi to inna kasta.
Bohaterowie rożni. Od szalonych zapaleńców, do chodzących ideałów (a ja w takich nie wierzę).
Książkę warto przeczytać, ale polecam na raty - każdy reportaż oddzielnie.
Książka - zbiór reportaży. Trochę nierówna. Trochę stronnicza, trochę jednostronna. Ze stereotypem mieszkańca wsi jako pijącego od rana i trzymającego psa na krótkim łańcuchu. Oczywiście nowi mieszkańcy wsi to inna kasta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie rożni. Od szalonych zapaleńców, do chodzących ideałów (a ja w takich nie wierzę).
Książkę warto przeczytać, ale polecam na raty - każdy...
Tak kochają lemury, psy, koty, nietoperze, łabędzie, ludzie...
Książka ma wiele rozdziałów, mniej lub bardziej ciekawych, o zwierzętach, ludziach, o świecie, cierpieniu, podłości, miłości. Mnie rozbroił i zachwycił rozdział o prokuratorze. Chylę czoła przed prokuratorem Waldemarem!
Przeczytajcie koniecznie!
Tak kochają lemury, psy, koty, nietoperze, łabędzie, ludzie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma wiele rozdziałów, mniej lub bardziej ciekawych, o zwierzętach, ludziach, o świecie, cierpieniu, podłości, miłości. Mnie rozbroił i zachwycił rozdział o prokuratorze. Chylę czoła przed prokuratorem Waldemarem!
Przeczytajcie koniecznie!
Książka o ciężkich przypadkach zwierzozakręcenia. O ludziach, których nadrzędną troską jest dobrostan zwierząt. Którzy ratują, leczą, „tymczasują”, karmią, szukają odpowiedzialnych domów stałych, kochają, przytulają, po prostu są dla zwierząt. Ale i o samych zwierzakach także. Jak pięknie potrafią się odwdzięczyć swoim wybawcom, jak czasami trudno im pojąć, że człowiek, to nie tylko oprawca, ale i przyjaciel. Dużo w książce informacji o żółwiach, nietoperzach, srokach, lemurach – wymieniam te akurat, bo były dla mnie odkrywcze (informacje rzecz jasna).
Książka jest nierówna, troszkę przegadana, występują w niej dłużyzny i lekko irytujące wtręty, ale macham ręką i wybaczam. Autorka włada lekkim piórem, pisze z humorem i ogromną sympatią dla zwierzaków i samych Zakręconych. Poziom empatii tych ostatnich przekracza wszelkie normy. Wielki szacunek należy się panu prokuratorowi z Brzegu, któremu nieobojętny jest los zwierząt osób skazanych, i który konsekwentnie wymaga odpowiedniego traktowania czterołapów od swoich podwładnych. Domaga się wysokich kar za znęcanie nad zwierzętami. Moim faworytem jest jednak pan Andrzej z wrocławskiego zoo, który matkuje włochatym niemowlętom, które nie przeżyłyby bez niego. Zdjęcia zamieszczone w książce, pokazujące ogrom czułości, z jaką pan Andrzej patrzy na swoich podopiecznych, są niezwykłe.
Książka o ciężkich przypadkach zwierzozakręcenia. O ludziach, których nadrzędną troską jest dobrostan zwierząt. Którzy ratują, leczą, „tymczasują”, karmią, szukają odpowiedzialnych domów stałych, kochają, przytulają, po prostu są dla zwierząt. Ale i o samych zwierzakach także. Jak pięknie potrafią się odwdzięczyć swoim wybawcom, jak czasami trudno im pojąć, że człowiek, to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeważnie lekka lektura, napisana ładnym językiem. Bohaterowie reportaży Violetty Nowakowskiej mają inspirująco dużo samozaparcia, pasji i miłości do zwierząt. Postać autorki też jawi się jako urocza i skromna, dobra słuchaczka z zainteresowaniem domagająca się kolejnych historii. Piszę 'przeważnie lekka', ponieważ pojawiają się też wzmianki o tym, jak okrutny wobec zwierząt potrafi być człowiek. W zestawieniu z często przewijającym się motywem personifikacji zwierząt, tym straszniejsze wydaje się zachowanie kupujących egzotyczne gatunki i nieodpowiedzialnych właścicieli hodowli.
Po tej lekturze chciałabym w przyszłości, kiedy będę miała ku temu warunki, zapisać się do ekostraży!
Przeważnie lekka lektura, napisana ładnym językiem. Bohaterowie reportaży Violetty Nowakowskiej mają inspirująco dużo samozaparcia, pasji i miłości do zwierząt. Postać autorki też jawi się jako urocza i skromna, dobra słuchaczka z zainteresowaniem domagająca się kolejnych historii. Piszę 'przeważnie lekka', ponieważ pojawiają się też wzmianki o tym, jak okrutny wobec...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze historię były niezwykłe tylko w niektórych momentach miałam wrażenie że autorka zapycha strony niepotrzebnymi wg mnie cytatami z biblii czy opisami historii
Pierwsze historię były niezwykłe tylko w niektórych momentach miałam wrażenie że autorka zapycha strony niepotrzebnymi wg mnie cytatami z biblii czy opisami historii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to