Czerń i purpura

Okładka książki Czerń i purpura autora Wojciech Dutka, 9788378856368
Okładka książki Czerń i purpura
Wojciech Dutka Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2013-05-24
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-24
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378856368
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czerń i purpura w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czerń i purpura



książek na półce przeczytane 8493 napisanych opinii 924

Oceny książki Czerń i purpura

Średnia ocen
8,3 / 10
634 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czerń i purpura

avatar
349
314

Na półkach: , , , , , ,

„Czerń i purpura” to książka, która zostawiła mnie z dość mieszanymi odczuciami. I chyba właśnie to jest najlepsze podsumowanie tej historii.

Pierwsza część… No nie oszukujmy się — trochę mnie wymęczyła. Czytałam ją momentami z obowiązku, a nie z przyjemności. Coś tam się działo, ale brakowało mi emocji, takiego wciągnięcia, które sprawia, że nie chce się odkładać książki. Tutaj tego po prostu nie było. Poza tym to brzmiało jak raport albo sprawozdanie...

Ale - druga połowa to zupełnie inna historia. Kiedy pojawia się wątek zakazanego uczucia w obozie, wszystko nagle nabiera sensu. Ta relacja, to napięcie, te emocje… To było naprawdę dobre. I przede wszystkim — poruszające. Tym bardziej, że jest to historia oparta na faktach, a pierwowzorami bohaterów byli Franz Wunsch i Helena Citronova. I to czuć.

Po przeczytaniu książki aż sama z ciekawości zaczęłam szukać więcej informacji i obejrzałam materiały na YouTube o ich historii. I to dopiero dało mi pełniejszy obraz. Muszę przyznać, że autor naprawdę się tutaj postarał. Jasne — nazwiska zostały zmienione, część postaci to fikcja, coś zostało dodane, coś pominięte, ale sam rdzeń tej historii został oddany bardzo dobrze. I właśnie ta druga część ratuje całą książkę. Bo gdyby nie ona, to ocena byłaby zdecydowanie niższa. A tak — finalnie wychodzi mi takie mocne 6/10.

Czy to „najsłynniejsza współczesna powieść o Auschwitz”, jak głosi okładka? Szczerze? Nie wydaje mi się. Są książki lepsze. O wiele lepsze. Bardziej poruszające, bardziej dopracowane od początku do końca. Ale mimo wszystko — warto ją przeczytać. Choćby dla tej drugiej połowy.

„Czerń i purpura” to książka, która zostawiła mnie z dość mieszanymi odczuciami. I chyba właśnie to jest najlepsze podsumowanie tej historii.

Pierwsza część… No nie oszukujmy się — trochę mnie wymęczyła. Czytałam ją momentami z obowiązku, a nie z przyjemności. Coś tam się działo, ale brakowało mi emocji, takiego wciągnięcia, które sprawia, że nie chce się odkładać książki....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
197

Na półkach:

Piękna ale też wstrząsająca i wzruszająca historia o trudnej i nie spełnionej miłości esesmana do żydówki.... Godna polecenia

Piękna ale też wstrząsająca i wzruszająca historia o trudnej i nie spełnionej miłości esesmana do żydówki.... Godna polecenia

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
667
12

Na półkach:

Miałam wrażenie, że pierwsze pół książki napisał ktoś inny, prawie się poddalam. Od drugiej połowy było już lepiej.

Miałam wrażenie, że pierwsze pół książki napisał ktoś inny, prawie się poddalam. Od drugiej połowy było już lepiej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

8408 użytkowników ma tytuł Czerń i purpura na półkach głównych
  • 4 855
  • 3 465
  • 88
1556 użytkowników ma tytuł Czerń i purpura na półkach dodatkowych
  • 951
  • 247
  • 142
  • 71
  • 55
  • 54
  • 36

Tagi i tematy do książki Czerń i purpura

Inne książki autora

Wojciech Dutka
Wojciech Dutka
Wojciech Dutka (ur. 1979). Zodiakalny Byk, osobnik uparty, niepoprawny pesymista, czyli racjonalny optymista. Absolwent historii i podyplomowego studium dziennikarstwa. Wolontariusz, dziennikarz radiowy, były pracownik uczelni medycznej, konsultant do spraw europejskich programów badawczych, ostatnio nauczyciel historii. Zajmuje się polską historiografią przełomu XIX i XX wieku; publikował w renomowanych czasopismach naukowych: „Przeglądzie Historycznym”, „Czasach Nowożytnych”, „Klio”, „Kwartalniku Historii Żydów”, „Przeglądzie Humanistycznym” i „Roczniku Historii Prasy Polskiej”. Współautor pracy o historii polskiego plakatu medycznego, nagrodzonej przez ministra zdrowia w 2011. Autor opowiadań, tomu poezji oraz pięciu powieści historycznych: Krew faraonów, Bractwo Mandylionu, Taniec szarańczy, Czerń i purpura oraz Kartagińskie ostrze. Pracuje nad kolejnymi książkami zatytułowanymi Lunatyk i Labirynt Minotaura. Jest wielbicielem niemieckiego kina, chilijskiego wina i samotnych wędrówek po górach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Anioł z Auschwitz Eoin Dempsey
Anioł z Auschwitz
Eoin Dempsey
Do czego zdolny jest człowiek by uratować ukochaną? Christopher i Rebekka mieli się ku sobie od maleńkości. Kiedy w końcu postanawiają być razem na wyspy Jersey dociera II wojna światowa. Nazistowscy najeźdźcy wywożą wszystkich Żydów do obozów, a obywateli niemieckiego pochodzenia deportują do rodzinnego kraju. Christopher by ratować ukochaną zgłasza się na ochotnika do szeregów SS. Przydzielony zostaje do pełnienia służby w najgorszym obozie, którym jest Auschwitz. Mężczyzna pełni rolę księgowego. Pilnuje on kosztowności, które zabierane są trafianym do obozu żydom. Kiedy widzi na własne oczy, że miejsce do którego trafił to obóz śmierci ma ochotę zrezygnować z pracy w tym miejscu, jednak chęć odnalezienia Rebekki i uwolnienia jej jest silniejsza. Christopher po pewnym czasie, kiedy to zdobywa zaufanie tych co są nad nim postanawia wprowadzić kilka zmian, które mają chronić podlegających pod niego Żydów. Z czasem dzięki przekupieniu niektórych udaje mu się dokonać niemożliwego. Czy wśród grup ludzi, którzy przyjeżdżają do obozu odnajdzie ukochaną Rebekke? Czy Christopher zostanie złapany i skazany za pomoc Żydom? Cóż mogę powiedzieć. Ciężko czyta się książki, które opisują co działo się w obozach, ale jedno jest pewne -Taka literatura bardziej do mnie przemawia niż książka od historii, która by opisywała te wydarzenia.
Kamiszonek1104_czyta - awatar Kamiszonek1104_czyta
oceniła na61 rok temu
Dwa światła Maria Paszyńska
Dwa światła
Maria Paszyńska
Po prozę Marii Paszyńskiej sięgam w ciemno, gdyż wiem, że to gwarancja udanej lektury, w której interesująca akcja najczęściej rozgrywa się na tle bardzo dobrze ukazanych wydarzeń historycznych. Nie inaczej było w przypadku „Dwóch świateł”, powieści, której akcja rozgrywa się przede wszystkim podczas II wojny światowej. Wcześniej jednak, w latach 30. minionego wieku, poznajemy dwie warszawskie rodziny. Polski profesor, nauczyciel muzyki, z zapałem udziela lekcji żydowskiej uczennicy. Wkrótce młoda, utalentowana dziewczyna popada w życiowe tarapaty i rodzi syna. Jak się okazuje, chłopiec ma wyjątkowy słuch, ale ten talent ujawnia się w pełni w tragicznych okolicznościach – gdy wraz z matką, ojczymem i babcią trafia do getta. Losy małego Roberta, przyszłego wielkiego pianisty, wiążą się ściśle z perypetiami jego pierwszego nauczyciela. Robi to ogromne wrażenie na czytelniku, tym bardziej, że autorka opisała autentyczną historię. Jest to, oczywiście, zbeletryzowana wersja, uzupełniona o literacką fikcję i wyobraźnię pisarki, ale i tak zapisuje się trwale w pamięci odbiorcy. Maria Paszyńska przekonująco, wiarygodnie ukazała wojenna Warszawę, zwłaszcza rzeczywistość w getcie i Powstanie Warszawskie. Opisy autentycznych wydarzeń, nawet jeżeli są krótkie, wstrząsają do głębi (np. fragmenty dotyczące piekła Zieleniaka). Czytałam „Dwa światła” z zainteresowaniem i dużymi emocjami. To historia, o której na pewno będę długo pamiętała. Warto ją przeczytać.
allison - awatar allison
ocenił na711 miesięcy temu
Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła Zagładę Edith Hahn-Beer
Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła Zagładę
Edith Hahn-Beer
„Teraz jestem jak Dante – pomyślałam. – Idę przez piekło, ale nie płonę.” Niezwykła historia austriackiej Żydówki Edith Hahn. Kobieta przeżyła sporo i w tej książce dzieli się z nami swoim życiem. Czasami pomagały jej też naprawdę niezwykłe zbiegi okoliczności. Poznajemy ją jako młodą dziewczynę, która chciała skończyć studia prawnicze. Ale do władzy doszedł Hitler i nagle Żydzi zostali pozbawieni wszystkiego, co dotychczas znali. Edith nie chciała się poddać i przypadek sprawił, że przyjaciółka chrześcijanka podarowała jej swoje dokumenty. Dzięki temu Editjh mogła znaleźć pracę w Monachium i poznać członka nazistowskiej partii, w którym się zakochała. Wyznała mu, że jest Żydówką, ale mimo wszystko pobrali się. Kobieta dzieli się z nami wieloma faktami ze swojego życia i możemy dokładnie zobaczyć jakich ludzi spotkała na swojej drodze. A byli oni naprawdę różni. I czego możemy się dowiedzieć? Że nie wszyscy Niemcy byli złymi ludźmi, tak samo jak nie wszyscy Żydzi byli ofiarami, nie wszyscy byli skorzy do pomocy. Większość z nich starała się ugrać dla siebie jak najwięcej, a ich wybory dokładnie pokazują, co było dla nich najważniejsze. „Żona nazisty” jest bardzo ciekawa i możemy poznać dzięki niej całkiem nowe fakty z historii Austrii i Niemiec. Choć książka napisana jest prostym językiem i sporo jest przemilczane, to jednak działa na wyobraźnię. Dzięki niej możemy zobaczyć historię w nowym świetle, zobaczyć ją oczami zwyczajnych ludzi. A tego nie znajdziemy w podręcznikach historii. Warta przeczytania.
Antares - awatar Antares
ocenił na710 miesięcy temu
Położna z Auschwitz Mag­da­ Knedler
Położna z Auschwitz
Mag­da­ Knedler
Stanisława Leszczyńska była polską położną i więźniarką Auschwitz-Birkenau. W obozie odbierała porody, stając się symbolem odwagi i człowieczeństwa... O niej, i nie tylko, jest ta książka. 💔„Położna z Auschwitz” to jedna z tych książek, które czyta się z ciężarem w klatce piersiowej, a odkłada z poczuciem, że właśnie zetknęło się z czymś bardzo ważnym. Autorka opowiada historię Stanisławy Leszczyńskiej, polskiej położnej, która w nieludzkich warunkach obozu odbierała porody więźniarek, dając im namiastkę godności w nieludzkich warunkach. Książka, oparta na faktach, pokazuje obozową rzeczywistość bez upiększeń, skupia się przede wszystkim na sile, empatii i odwadze bohaterki. Magda Knedler pisze oszczędnie, lecz sugestywnie, dzięki czemu historia mocno oddziałuje na emocje czytelnika. To trudna, ale bardzo ważna lektura o człowieczeństwie, które potrafi przetrwać nawet w piekle. Najbardziej poruszające jest to, że historia ta ma swoje źródło w faktach. Świadomość, że te wydarzenia naprawdę miały miejsce, sprawia, że książka działa na czytelnika jeszcze silniej. Knedler nie epatuje okrucieństwem, nie szokuje na siłę, jej siła tkwi w spokojnej, przejmującej narracji i skupieniu na emocjach bohaterek. 💔"Położna z Auschwitz" nie jest zwykłą powieścią obozową. To opowieść o człowieczeństwie w miejscu, które z założenia miało je odebrać.
aneta_taka - awatar aneta_taka
oceniła na71 miesiąc temu
Moje przyjaciółki z Ravensbrück Mag­da­ Knedler
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Mag­da­ Knedler
Nie tak dawno przeczytałem „Małe zbrodnie małżeńskie” Eric`a Emmanuel`a Schmitt`a. Jest to książka z książką o takim samym tytule „w środku”. Uśmiechnąłem się już na początku lektury książki pani Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück”, że z tą jest podobnie: „zawiera w sobie” książkę o przyjaciółkach z Ravensbrück! Ciekawy zabieg! Jednak w przypadku książki pani Magdy treść „wewnętrzna” jest o wiele obszerniejsza niż w przypadku „Małych zbrodni małżeńskich”. Jedną warstwę tworzy to, co dzieje się z Idą, która wydała książkę o przyjaciółkach obozowych, opowieści o jej poszukiwaniu autora, o jej relacjami, drugą — obozowe dzieje samych przyjaciółek. Dla mnie było to wciągające. I zgadzam się z komentarzem na LC, że w ten sposób, przetasowując obie historie, miejscami przerażające dzieje obozowe są czytelnikowi „bezpiecznie” dozowane — tak, aby się nimi nie zachłystnął. Przyznaję, że także ja po przeczytaniu niektórych rozdziałów, długo nosiłem w sobie pewne obrazy czy zdania. Dzięki temu książka pani Magdy jawi się dla mnie jako bardzo emocjonalna. . Na emocjach się jednak nie kończy. To byłoby zbyt płaskie, zwłaszcza w kontekście opowieści o obozach śmierci. Najcenniejszym w książce było dla mnie to, co autorka chciała przekazać, mówiąc o sile życia, sile przyjaźni, sile miłości, która jest w stanie wiele wycierpieć, aby ofiarować drugiemu, bardziej potrzebującemu to, co niezbędne. Uważam, że właśnie dzięki ukazywaniu takich postaw, literatura obozowa jest ogromnie wartościowa. To nie są dyrdymały, które wymyślił jakiś mniej lub bardziej nawiedzony autor (nota bene: ostatnio 4 razy zdarzyło mi się, że zaczynałem czytać książkę [lub słuchać z ebooka], ale już po kilku rozdziałam nie byłem w stanie strawić stylu, który ma w sobie nienaturalne rozbuchanie, albo który zawiera nawet sprzeczności, lub ukazuje tak niesmacznie przejaskrawioną, o ile nie makabrycznie obrzydliwą rzeczywistość, i oczywiście przerywałem lekturę; proszę wybaczyć, że nie będę wskazywał na autorów i książki, aby nie robić „reklamy” tego, na co, uważam, absolutnie szkoda czasu). Dlatego „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” stawiam jako jedną z wartościowszych książek na równi z „Narzeczoną z powstania” oraz (koniecznie!) „Położną z Auschwitz” — jeśli chodzi o książki pani Magda Knedler. Z innych przeczytanych, o podobnej treści wskazałbym na „Człowiek w poszukiwaniu sensu” autorstwa Viktora E. Frankla. Zestawiam je razem, gdyż książki te, opowiadając o tych, co przeszli ciemną doliną śmierci (por. Ps 23, 4),swoistą Drogę Krzyżową, i UCZĄ ŻYCIA! . Myślę, że w tym kontekście koniecznie należy zwrócić uwagę na wymowę okładki książki: niszczone drutem kolczastym tchnienie kruchego życia ludzkiego; wiązane, tłamszone bestialstwem i związanym z nim strachem ludzkie myślenie, a wreszcie tymże drutem obwiązane słowa, które nie są już w stanie swobodnie wyjść z gardła i dać się usłyszeć?!? Tak można interpretować, jeśli wiemy, o czym mówi książka; jeśli choć trochę wiemy, czym było nazistowskie obozy śmierci. Jednak… I tu można się zadziwić: na okładce wspomnianej książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” wydawnictwa „Czarna Owca” widnieje znak, mały symbol życia, piękna, wolności — piękny ptaszek! Na okładce „Przyjaciółek” widnieje podobna treść, choć książkę wydało wydawnictwo „Mando”. Przypadek? A może (krzyczący) refren, który wraz z przesłaniem treści książki chce przekonać, iż warto szukać, jaką drogą przychodzi „zmartwychwstanie” i „wniebowzięcie” (na okładce omawianej książki głowa postaci jest wypełniona chmurami, a więc zdaje się myślą, a może już i całą duszą, przebywać w Niebie). W tym miejscu myślami wracam znów do świadectwa Victora Frankla, który w rzeczywistości obozu śmierci kontemplował miłości do swojej żony, a poprzez to „zrozumiał” szczęście aniołów w Niebie (cytat: „W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: «Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały»”.). Tak, uważam, że książka Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” także może prowadzić do kontemplacji wartości życia i przyjaźni, które niosą (najpierw wewnętrzne, duchowe, a potem niekiedy i fizyczne, socjalne) zmartwychwstanie i wniebowzięcie. . Jeszcze jedno. Choć książka „Przyjaciółki” nie jest czystym świadectwem na podobieństwo treści książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to o jej wartości świadczy fakt, że autorka pracowała z wiarygodnymi źródłami. Dowiadujemy się o tym z wyjaśnień zamieszczonych na końcu oraz z cytatów w treści książki. Na marginesie: wiedząc o tym, przychodziło nieraz na myśl, że poszukiwania i podróże głównej bohaterki książki, Idy, odzwierciedlają poszukiwania i podróże samej pani Magdy. Choćby wizyta książkowej Idy i autorki, pani Magdy, w moim rodzinnym Lublinie, w muzeum martyrologii „Pod Zegarem”. . Gorąco polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na92 miesiące temu

Cytaty z książki Czerń i purpura

Więcej
Wojciech Dutka Czerń i purpura Zobacz więcej
Wojciech Dutka Czerń i purpura Zobacz więcej
Wojciech Dutka Czerń i purpura Zobacz więcej
Więcej