Katarzyna i Igor

Okładka książki Katarzyna i Igor
Jolanta Maria Kaleta Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Wojna i Miłość (tom 1) literatura obyczajowa, romans
736 str. 12 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Wojna i Miłość (tom 1)
Data wydania:
2019-03-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-13
Liczba stron:
736
Czas czytania
12 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375155532

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Katarzyna i Igor w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Katarzyna i Igor

Średnia ocen
7,6 / 10
443 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
552
293

Na półkach:

Tak jak w większości opinie przeszkadzały, w sumie to nawet nie przeszkadzały tylko nie interesowały mnie opisy szczegółowe bitew, wyposażenia armii itd. Prosty sposób omijałam je, przelatując wzrokiem czy nie zginął jeden z bohaterów 😁
Książka ciekawa, warta polecenia, choc dla mnie mogłoby być więcej społecznych aspektów wojny.

Tak jak w większości opinie przeszkadzały, w sumie to nawet nie przeszkadzały tylko nie interesowały mnie opisy szczegółowe bitew, wyposażenia armii itd. Prosty sposób omijałam je, przelatując wzrokiem czy nie zginął jeden z bohaterów 😁
Książka ciekawa, warta polecenia, choc dla mnie mogłoby być więcej społecznych aspektów wojny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1181 użytkowników ma tytuł Katarzyna i Igor na półkach głównych
  • 650
  • 513
  • 18
198 użytkowników ma tytuł Katarzyna i Igor na półkach dodatkowych
  • 104
  • 22
  • 21
  • 17
  • 16
  • 11
  • 7

Inne książki autora

Jolanta Maria Kaleta
Jolanta Maria Kaleta
Polska historyk i politolog, były pracownik Muzeum Historycznego i Muzeum Sztuki Medalierskiej, emerytowana nauczycielka historii i wiedzy o społeczeństwie, autorka powieści sensacyjno-przygodowo-kryminalnych. Rodzina Jolanty Marii Kalety ze strony ojca wywodzi się z Poznania, a ze strony matki z ziemi tarnopolskiej. W 1969 roku zdała maturę w II LO im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Studiowała historię na Uniwersytecie Wrocławskim i w 1974 roku obroniła pracę magisterską. W tym samym roku podjęła staż naukowy na Politechnice Wrocławskiej w Zakładzie Filozofii. Po odbyciu stażu zatrudniła się w Muzeum Historycznym we Wrocławiu jako asystentka, a później w Muzeum Sztuki Medalierskiej. Od 2006 roku nie pracuje już zawodowo natomiast od 2012 roku poświęciła się pisaniu powieści. Od tego czasu napisał ponad dziesięć książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Moje przyjaciółki z Ravensbrück Mag­da­ Knedler
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Mag­da­ Knedler
Nie tak dawno przeczytałem „Małe zbrodnie małżeńskie” Eric`a Emmanuel`a Schmitt`a. Jest to książka z książką o takim samym tytule „w środku”. Uśmiechnąłem się już na początku lektury książki pani Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück”, że z tą jest podobnie: „zawiera w sobie” książkę o przyjaciółkach z Ravensbrück! Ciekawy zabieg! Jednak w przypadku książki pani Magdy treść „wewnętrzna” jest o wiele obszerniejsza niż w przypadku „Małych zbrodni małżeńskich”. Jedną warstwę tworzy to, co dzieje się z Idą, która wydała książkę o przyjaciółkach obozowych, opowieści o jej poszukiwaniu autora, o jej relacjami, drugą — obozowe dzieje samych przyjaciółek. Dla mnie było to wciągające. I zgadzam się z komentarzem na LC, że w ten sposób, przetasowując obie historie, miejscami przerażające dzieje obozowe są czytelnikowi „bezpiecznie” dozowane — tak, aby się nimi nie zachłystnął. Przyznaję, że także ja po przeczytaniu niektórych rozdziałów, długo nosiłem w sobie pewne obrazy czy zdania. Dzięki temu książka pani Magdy jawi się dla mnie jako bardzo emocjonalna. . Na emocjach się jednak nie kończy. To byłoby zbyt płaskie, zwłaszcza w kontekście opowieści o obozach śmierci. Najcenniejszym w książce było dla mnie to, co autorka chciała przekazać, mówiąc o sile życia, sile przyjaźni, sile miłości, która jest w stanie wiele wycierpieć, aby ofiarować drugiemu, bardziej potrzebującemu to, co niezbędne. Uważam, że właśnie dzięki ukazywaniu takich postaw, literatura obozowa jest ogromnie wartościowa. To nie są dyrdymały, które wymyślił jakiś mniej lub bardziej nawiedzony autor (nota bene: ostatnio 4 razy zdarzyło mi się, że zaczynałem czytać książkę [lub słuchać z ebooka], ale już po kilku rozdziałam nie byłem w stanie strawić stylu, który ma w sobie nienaturalne rozbuchanie, albo który zawiera nawet sprzeczności, lub ukazuje tak niesmacznie przejaskrawioną, o ile nie makabrycznie obrzydliwą rzeczywistość, i oczywiście przerywałem lekturę; proszę wybaczyć, że nie będę wskazywał na autorów i książki, aby nie robić „reklamy” tego, na co, uważam, absolutnie szkoda czasu). Dlatego „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” stawiam jako jedną z wartościowszych książek na równi z „Narzeczoną z powstania” oraz (koniecznie!) „Położną z Auschwitz” — jeśli chodzi o książki pani Magda Knedler. Z innych przeczytanych, o podobnej treści wskazałbym na „Człowiek w poszukiwaniu sensu” autorstwa Viktora E. Frankla. Zestawiam je razem, gdyż książki te, opowiadając o tych, co przeszli ciemną doliną śmierci (por. Ps 23, 4), swoistą Drogę Krzyżową, i UCZĄ ŻYCIA! . Myślę, że w tym kontekście koniecznie należy zwrócić uwagę na wymowę okładki książki: niszczone drutem kolczastym tchnienie kruchego życia ludzkiego; wiązane, tłamszone bestialstwem i związanym z nim strachem ludzkie myślenie, a wreszcie tymże drutem obwiązane słowa, które nie są już w stanie swobodnie wyjść z gardła i dać się usłyszeć?!? Tak można interpretować, jeśli wiemy, o czym mówi książka; jeśli choć trochę wiemy, czym było nazistowskie obozy śmierci. Jednak… I tu można się zadziwić: na okładce wspomnianej książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” wydawnictwa „Czarna Owca” widnieje znak, mały symbol życia, piękna, wolności — piękny ptaszek! Na okładce „Przyjaciółek” widnieje podobna treść, choć książkę wydało wydawnictwo „Mando”. Przypadek? A może (krzyczący) refren, który wraz z przesłaniem treści książki chce przekonać, iż warto szukać, jaką drogą przychodzi „zmartwychwstanie” i „wniebowzięcie” (na okładce omawianej książki głowa postaci jest wypełniona chmurami, a więc zdaje się myślą, a może już i całą duszą, przebywać w Niebie). W tym miejscu myślami wracam znów do świadectwa Victora Frankla, który w rzeczywistości obozu śmierci kontemplował miłości do swojej żony, a poprzez to „zrozumiał” szczęście aniołów w Niebie (cytat: „W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: «Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały»”.). Tak, uważam, że książka Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” także może prowadzić do kontemplacji wartości życia i przyjaźni, które niosą (najpierw wewnętrzne, duchowe, a potem niekiedy i fizyczne, socjalne) zmartwychwstanie i wniebowzięcie. . Jeszcze jedno. Choć książka „Przyjaciółki” nie jest czystym świadectwem na podobieństwo treści książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to o jej wartości świadczy fakt, że autorka pracowała z wiarygodnymi źródłami. Dowiadujemy się o tym z wyjaśnień zamieszczonych na końcu oraz z cytatów w treści książki. Na marginesie: wiedząc o tym, przychodziło nieraz na myśl, że poszukiwania i podróże głównej bohaterki książki, Idy, odzwierciedlają poszukiwania i podróże samej pani Magdy. Choćby wizyta książkowej Idy i autorki, pani Magdy, w moim rodzinnym Lublinie, w muzeum martyrologii „Pod Zegarem”. . Gorąco polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na 9 2 miesiące temu
Dwa światła Maria Paszyńska
Dwa światła
Maria Paszyńska
Po prozę Marii Paszyńskiej sięgam w ciemno, gdyż wiem, że to gwarancja udanej lektury, w której interesująca akcja najczęściej rozgrywa się na tle bardzo dobrze ukazanych wydarzeń historycznych. Nie inaczej było w przypadku „Dwóch świateł”, powieści, której akcja rozgrywa się przede wszystkim podczas II wojny światowej. Wcześniej jednak, w latach 30. minionego wieku, poznajemy dwie warszawskie rodziny. Polski profesor, nauczyciel muzyki, z zapałem udziela lekcji żydowskiej uczennicy. Wkrótce młoda, utalentowana dziewczyna popada w życiowe tarapaty i rodzi syna. Jak się okazuje, chłopiec ma wyjątkowy słuch, ale ten talent ujawnia się w pełni w tragicznych okolicznościach – gdy wraz z matką, ojczymem i babcią trafia do getta. Losy małego Roberta, przyszłego wielkiego pianisty, wiążą się ściśle z perypetiami jego pierwszego nauczyciela. Robi to ogromne wrażenie na czytelniku, tym bardziej, że autorka opisała autentyczną historię. Jest to, oczywiście, zbeletryzowana wersja, uzupełniona o literacką fikcję i wyobraźnię pisarki, ale i tak zapisuje się trwale w pamięci odbiorcy. Maria Paszyńska przekonująco, wiarygodnie ukazała wojenna Warszawę, zwłaszcza rzeczywistość w getcie i Powstanie Warszawskie. Opisy autentycznych wydarzeń, nawet jeżeli są krótkie, wstrząsają do głębi (np. fragmenty dotyczące piekła Zieleniaka). Czytałam „Dwa światła” z zainteresowaniem i dużymi emocjami. To historia, o której na pewno będę długo pamiętała. Warto ją przeczytać.
allison - awatar allison
ocenił na 7 11 miesięcy temu
Wiktor i Hanka Jolanta Maria Kaleta
Wiktor i Hanka
Jolanta Maria Kaleta
Marzec. Na drzewach pojawiają się pierwsze pączki. W powietrzu czuć nadchodzącą wiosnę. Świeże kolory zaczynają zastępować szarość odsłoniętą przez topniejący śnieg. Ludzie zdają się patrzeć na świat nieco pozytywniej. Mogłoby im się wydawać, że świat im sprzyja, szczególnie młodym, zakochanym i zapatrzonym w siebie. A jednak to właśnie marzec w 1968 roku przekreślił wiele młodzieńczych marzeń i planów. W tym Wiktora i Hanki. Powieść rozpoczyna się latem 1981 roku od… pogrzebu Katarzyny. Towarzyszymy Andrzejowi, Halinie i Szymonowi, ich młodszemu synowi. Jednak to wielki nieobecny początku jest głównym bohaterem powieści – Wiktor. Kiedy go poznajemy, ma żonę i syna, działa w Solidarności. Jednak wciąż nie dają mu spokoju wydarzenia z przeszłości. Wspomnienia i emocje odżywają szczególnie, gdy w programie telewizyjnym widzi ją. Hanka przylatuje do Polski w 1981 roku, by wziąć udział w pracach przy renowacji „Panoramy racławickiej”. Każdy zakątek Wrocławia wywołuje w niej emocje i wspomnienia. I cały czas gdzieś na dnie jej duszy drży myśl, a może spróbować go odnaleźć… Skoro fabuła rozgrywa się w 1981 roku, dlaczego zaczęłam od marca? Ponieważ rok wprowadzenia stanu wojennego to tylko połowa tej historii. Autorka zdecydowała się na prowadzenie narracji dwutorowo. Na drugim planie poznajemy historię głównych bohaterów od samego początku, od momentu ich poznania. Wiktor studiuje na politechnice, Hanka na wydziale humanistycznym. On pochodzi z rodziny, w której nie stroniło się od tematu wojennych, politycznych, w której każde pokolenie zaangażowane było w walkę o niepodległość. Z kolei Hanka wychowana została niejako pod kloszem. W jej domu nie rozmawiało się o polityce, a jej rodzice nigdy nawet nie wspominali o swojej przeszłości. Sama czuje, że coś jest nie tak, ale nie do końca potrafi to nazwać. Dopiero poznanie z Wiktorem w pełni otwiera jej oczy na wszystko, co dzieje się dookoła. Tę dwójkę od pierwszego wejrzenia łączy uczucie. Z czasem angażują się także wspólnie w walkę o wolność słowa, dostęp do prawdy… o Polskę. Robią to, co uważają za słuszne. Nie wiedzą jeszcze, jakich wpływ to będzie miało na ich życie, na życie ich rodzin, na ich relację… Tym razem sceną, na której rozgrywają się kolejne wydarzenia, jest Wrocław, który pojawił się już pod koniec drugiego tomu. To zdecydowanie plus tej książki. Zazwyczaj, jeśli mówimy o wydarzeniach z PRL-u, pojawiają się te najbardziej sztandarowe dla nich miejsca. Czyli w tym przypadku byłaby to Warszawa. A przecież strajki w Marcu ’68 odbywały się nie tylko tam. Czy akcja prowadzona dwutorowa mi się podobała? To skomplikowane pytanie. Pozostawiając z boku cały kontekst – tak. Taki wybór w oczywisty sposób pozwolił na pokazanie więcej z prawdziwych wydarzeń, ale też na stworzenie pełniejszej historii bohaterów. Jednocześnie jednak miałam problem, żeby zaprzyjaźnić się z tym sposobem narracji, ponieważ dwa poprzednie tomy przyzwyczaiły mnie do czegoś zupełnie innego. Lubię, kiedy kolejne części cyklu łączy także jakiś smaczek w formie, tak jak w Wietrze ze wschodu Marii Paszyńskiej. Czy powieść polecam? Zdecydowanie tak! Tak samo jak całą trylogię „Wojny i miłości”. To pełne historie z dobrze wykreowanymi bohaterami, w których nie ma ani luk w fikcyjnej fabule, ani w historii. Polecam ten tom również mocno ze względu na temat. II wojna światowa została przedstawiona już niemal w każdy możliwy sposób, a po wydarzenia powojenne – marzec, grudzień, stan wojenny – autorzy wciąż bardzo rzadko sięgają. Mam nawet wrażenie, że była to moja pierwsza lektura, która sięgała właśnie po jedno z tych konkretnych zdarzeń, inne były po prostu umiejscowione w szeroko pojętym PRL-u. A przecież nie możemy zapominać o tych zdarzeniach. Może to dopiero musi dojrzeć…
gulinka - awatar gulinka
oceniła na 6 1 rok temu
Klątwa Wiecznego Tułacza Mag­da­ Knedler
Klątwa Wiecznego Tułacza
Mag­da­ Knedler
Kontynuacja "Córki jubilera" czyli "Klątwa wiecznego tułacza" okazała się nieco lepsza od części pierwszej, gdyż od samego początku zaczęło się robić ciekawie, sporo się działo, było więcej zwrotów akcji i dramatów. Ten tytułowy wieczny tułacz to Żyd, dla którego widmo zbliżającej się II wojny światowej oznaczało wygnanie, poniewierkę, tułaczy los. A często o wiele gorzej, bo śmierć z ręki oprawcy czy w obozie koncentracyjnym. Na początku II Tomu Charlotte ma 23 lata i znów pisze dziennik. Mocno przeżywa śmierć ukochanego Jensa, na szczęście trwa przy niej czeski przyjaciel - Jarosław. Dwukrotnie wyjdzie za mąż i z obecnym jak i byłym mężem oraz jego nową rodziną, będą się wspólnie spotykać i żyć w pełnej symbiozie. Taka wyrozumiałość względem byłego męża zasługuje na podziw tym bardziej, że podczas trwania ich małżeństwa, miał romans z aktualną żoną i spłodził z nią dwójkę pozamałżeńskich dzieci. Obaj mężowie to ludzie kultury i sztuki i w takich kręgach będzie się obracać Charlotta, a my - czytelnicy razem z nią. Zetkniemy się więc z operą, literaturą, malarstwem, modą, biżuterią artystyczną. A propos tej ostatniej, to Lotte doskonali się w sztuce jubilerskiej pod okiem wymagającego mentora - Siegfrieda. Zadziwia i urzeka research jakiego w tym temacie dokonała autorka książki. Te wszystkie szczegółowe opisy technik jubilerskich zadziwiały, działając mocno na wyobraźnię. Ponownie pojawiają się tu ludzie znani z kart historii - przywódcy krajów, znany psychiatra, pisarze, malarze, projektanci mody, kompozytorzy, muzycy, a ich sylwetki zostały przez Panią Knedler zgrabnie wkomponowane w fabułę powieści. Gdy w Niemczech Adolf Hitler dochodzi do władzy, życie Żydów w całej Europie staje się coraz trudniejsze. A warto dodać, że większość bohaterów książki jest narodowości żydowskiej. Od pewnego momentu zaczyna się wyraźnie wyczuwać czające się w powietrzy zło, a wszystko zaczęło się od palenia na stosie żydowskich książek, a dalej było już coraz gorzej. Akcja powieści dzieje się w kilku krajach, między innymi w: Polsce, Austrii, Francji, Anglii. Podczas podróży Charlotte wraz z innymi Żydami statkiem St. Louis na Kubę, skąd później mają się udać do Ameryki, poznaje Izaaka, byłego więźnia Dachau oraz jego 11-letnią córkę Miriam, która po wydarzeniach "kryształowej nocy" przestała mówić i nawiązuje się między całą trójką bardzo silna więź. Na tym liniowcu, mającym przynieść jego pasażerom wyzwolenie spod jarzma nazistów, rozegra się wiele dramatów. Autorka krok po kroku, wolniutko budowała nastrój terroru i grozy jaki niósł ze sobą nazistowski reżim. Często czułam ciarki na plecach. Zdumiewa mnie natomiast, że całkowicie przeskoczyła samą II wojnę światową (opisując zdarzenia tuż przed i tuż po niej), gdyż byłam niezwykle ciekawa jak potoczy się życie bohaterów po jej wybuchu. Trochę dziwny to dla mnie zabieg to "wycięcie" z powieści samego epicentrum wojny. Powieść interesująca, trzymająca w napięciu, grająca mocno na emocjach. Trzeba przeczytać oba tomy, bo inaczej cała historia nie ma sensu. Polecam!
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 2 miesiące temu
Sekret rodziny von Graffów Bożena Gałczyńska-Szurek
Sekret rodziny von Graffów
Bożena Gałczyńska-Szurek
„Sekret rodziny von Graffów” Bożeny Gałczyńskiej – Szurek to powieść, którą czyta się szybko, jednak po lekturze mam mieszane uczucia. Akcja rozgrywa się współcześnie w Berlinie i w okolicach Zamościa. Maria, znana dziennikarka i wnuczka skrajnie prawicowego niemieckiego polityka oraz guru partii neonazistowskiej, wyrusza do Polski w poszukiwaniu wojennej przeszłości przodków. Robi to, chociaż jej lewicowe i postępowe poglądy pozostają w sprzeczności z rasistowskimi przekonaniami leciwego Hansa von Graffa. W Zamościu nie zdradza, oczywiście, prawdziwego powodu przyjazdu. Wszystkim opowiada o serii artykułów, jakie faktycznie zamierza napisać. Tematem przewodnim ma być wojenne niemieckie osadnictwo na Zamojszczyźnie. Dopiero po poznaniu Andrzeja, sympatycznego muzealnika, dowiaduje się przymusowych „wysiedleniach”, o obozie zagłady w Bełżcu, o Dzieciach Zamojszczyzny… Dotychczas sądziła, że jedyną fabryką śmierci był Auschwitz. Poszukiwanie prawdy o przeszłości własnej rodziny okazuje się niezwykle skomplikowane, ale ostatecznie udaje się ją poznać. Sekret jest zaskakujący. Trzeba przyznać, że śledzenie drogi do odkrycia tajemnicy jest interesujące, ale… No właśnie, jest tu nawet kilka tych „ALE”. Przede wszystkim liczne informacje o wojennej i przedwojennej historii Zamościa i okolic podane są w rażąco encyklopedyczny sposób. Momentami odnosiłam wrażenie, jakbym czytała fragmenty jakiegoś leksykonu albo szkolnego podręcznika. A szkoda, bo to ciekawy temat, wart przypominania i odsłaniania. Niektóre wątki wydały mi się naciągane, np. fakt, że współcześnie dziadek-neonazista wysłał wnuczkę na studia do Polski, by poznała język wroga. Jakoś to do mnie nie przemawia, podobnie jak nikła wiedza dziennikarki na temat obozów zagłady i obozów koncentracyjnych w Polsce, zwłaszcza, że kiedyś napisała ona cykl głośnych artykułów o Auschwitz – Birkenau. Nie spodobały mi się też niektóre dialogi – banalne i nijakie. Pomysł na powieść – świetny, gorzej z realizacją. Było to moje pierwsze spotkanie z prozą Bożeny Gałczyńskiej-Szurek. Może następnym razem będzie lepiej…
allison - awatar allison
ocenił na 6 2 lata temu
Sekret Tatiany Gill Paul
Sekret Tatiany
Gill Paul
Oficer kawalerii Dymitr trafia do szpitala. Trafia on pod opiekę Tatiany. Niebawem dowiaduje się, że dziewczyna jest córką cara Mikołaja II. Zaczyna ich łączyć ogromna miłość. Niestety rewolucje przetaczające się przez Rosję oraz panujący w kraju bolszewicki terror sprawiają, że drogi kochanków rozchodzą się. Prawie sto lat później przeżywająca w swoim małżeństwie kryzys Kitty przylatuje z Londynu do Stanów Zjednoczonych. Zatrzymuje się w domu należącym do swojego pradziadka. Odkrywa tam wysadzany klejnotami naszyjnik. Znalezisko to staje się dla Kitty okazją do poznania przeszłości o swojej rodzinie. "Sekret Tatiany" to kolejna przeczytana przeze mnie powieść, w której historia miesza się z teraźniejszością. To historia osób, które pragną miłości i chcą odnaleźć spokój. Muszą mierzyć się przy tym ze skomplikowanymi stosunkami międzyludzkimi oraz burzliwą sytuacją społeczno-polityczną. Odkrywane przez nich tajemnice mocno wstrząsają ich życiem. Jednocześnie nie tracą nadziei na lepszą przyszłość i starają się być wierni swoim przekonaniom. Choć ich koleje losu nie układają się zbyt pomyślnie wierzą, że mogą jeszcze naprawić swoje relacje z bliźnimi i zyskać szansę na prawdziwą miłość. Reasumując. Jest to pełna emocji i uniesień powieść, która urzeka swoją narracją oraz klimatem. Wgłębiając się w jej treść, coraz mocniej utożsamiałem się z postaciami i z wypiekami na twarzy czytałem ich dalsze losy. Cieszę się, że mogłem sięgnąć po tę książkę.
Maras - awatar Maras
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Na moment przed świtem Magdalena Wala
Na moment przed świtem
Magdalena Wala
Cykl powieści "Za zakrętem" Tom I - Na moment przed świtem 💚 Magdalena Wala Wydawnictwo Czwarta Strona 📖🖊️ Mysłowice – czasy współczesne Stefan i Adriana. Małżeństwo… a może raczej jego karykatura — jednoosobowy małżeński kierat. On — pan i władca, wiecznie „zapracowany”, szanowny pan mąż. Ona — podporządkowana, rzekomo „nicnierobiąca”, po łokcie utyrana, wiecznie niewystarczająca, niewdzięczna żona. Ich wspólne życie jest okrutne w swojej codzienności. W domu nie ma miejsca na bliskość — jedynymi uczuciami są pogarda wobec niej i chłodny brak szacunku. Codzienność Ady wypełniają praca i obowiązki domowe. Jakimś cudem znajduje jeszcze siłę, by studiować zaocznie, choć każdy dzień kosztuje ją ogrom wysiłku i kolejnych wyrzeczeń. Od lat tkwi w tym chorym układzie, przekonana, że to jej kara — pokuta za grzech z przeszłości. Jednak coś zaczyna pękać, gdy Adriana spotyka Agnes oraz ludzi, których znała kiedyś… Co wydarzyło się przed laty? Tego jeszcze sama nie wiem — odpowiedź czeka w kolejnym tomie. Nie ukrywam jednak, że ten wątek wyjątkowo mnie zaintrygował. Mysłowice – lata 1939–1941 Młodziutka Agnes, Agnieszka — ślązaczka — staje twarzą w twarz z wojną, z brutalną zawieruchą, która w jednej chwili niszczy jej uporządkowany świat. Życie nagle się zmienia. Wszystko staje się niepewne. Strach o Józka nie daje jej ani chwili wytchnienia. Zmieniająca się rzeczywistość przeraża, brak zaufania przytłacza, a okrucieństwo okupanta odbiera resztki nadziei. Takie jest życie młodej Agnes ... Jakie tajemnice skrywa przeszłość Agnes i Ady? Czy spotkanie tych dwóch kobiet stanie się początkiem zmian, których żadna z nich się nie spodziewa? I czy między kobietami, rozdzielonymi czasem i doświadczeniem, może narodzić się więź silniejsza niż lęk i milczenie?? Pierwszy tom tej poruszającej powieści przeniósł mnie do wojennych Mysłowic i sprawił, że z ogromną ciekawością chcę poznać dalsze losy jej bohaterów. Ta historia obudziła też moją potrzebę poznania tego, co przyszłość przyniesie Adrianie ...
Aga Zaczytane Zacisze Agi - awatar Aga Zaczytane Zacisze Agi
ocenił na 10 3 miesiące temu

Cytaty z książki Katarzyna i Igor

Więcej
Jolanta Maria Kaleta Katarzyna i Igor Zobacz więcej
Jolanta Maria Kaleta Katarzyna i Igor Zobacz więcej
Jolanta Maria Kaleta Katarzyna i Igor Zobacz więcej
Więcej