Radości

36 str. 36 min.
- Kategoria:
- poezja
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-01-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-17
- Liczba stron:
- 36
- Czas czytania
- 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-63129-29-3
Tom utrzymany w duchu minimalizmu i estetyki "Umarłych ze Spoon River" Edgara Lee Mastersa oraz filmów Michaela Haneke. 22 wiersze, 22 historie ludzkich "radości", 22 sytuacje graniczne. Autora interesuje temat nieprzemijalności zła i jego ciągłego istnienia w świecie.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Radości w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Radości
Poznaj innych czytelników
28 użytkowników ma tytuł Radości na półkach głównych- Przeczytane 20
- Chcę przeczytać 8
- Posiadam 3
- Poezja 2
- Połezja & pokrewne rzeczy 1
- Studia 1
- Chcę w prezencie 1
- 2021 1
- 2019 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Radości
Radości w tej książce nie ma, a jeśli są, to ze smugami krwi, jak w pierwszym tekście. Autor, choć jego styl z pozoru wydaje się lekki, pisze tylko o ważnym, o dojmująco bolesnym. O tragediach, o tragedii ludzkiego życia. Jak starożytni Grecy? Jak Szekspir? Być może. Zobaczmy na przykład, jaka groza kryje się w wierszu „dekret”, niby pogodnym, utopijnie szczęśliwym.
„na pobliskim murze
ktoś napisał:
niegroźne zachody słońca”
Kwiatkowski jest także muzykiem, performerem, znanym bardziej poza Polską niż u nas, i ten rys także widać w jego poezji. Czytając swoje wiersze na spotkaniach mówi głośno, często krzyczy, i to nie jest maniera, to jest krzyk zawarty w tekście. Wszystko, co on pisze, krzyczy. Albo tak boli, że ból jest donośniejszy od krzyku.
„odcięto jej głowę tępą piłą
i nikt nie wie gdzie została pochowana”
„zarżnął nożem osiemnastu żydów
mówił on to w moim mieszkaniu
kiedy stawiał piec”
Dużo u Kwiatkowskiego wątków żydowskich, tych najtragiczniejszych, i jasne jest, że chodzi o krzyczenie o złu, każdym, zawsze, nie tylko o zagładzie. Ale o zagładzie też. O złu w rękach i głowach zwykłych ludzi. O natykaniu się na cierpienie wyrządzane ludziom, kiedy przechodzimy obok, zerkamy i zapominany, albo próbujemy zapomnieć.
To krótkie wiersze. Jak rąbnięcie obuchem w łeb. Nie jak polewanie czytelnika setkami słów i udawanie, że każde z nich znaczy.
Radości w tej książce nie ma, a jeśli są, to ze smugami krwi, jak w pierwszym tekście. Autor, choć jego styl z pozoru wydaje się lekki, pisze tylko o ważnym, o dojmująco bolesnym. O tragediach, o tragedii ludzkiego życia. Jak starożytni Grecy? Jak Szekspir? Być może. Zobaczmy na przykład, jaka groza kryje się w wierszu „dekret”, niby pogodnym, utopijnie szczęśliwym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„na...
Moim zdaniem Kwiatkowski świetnie gra z czytelnikiem i umiejętnie bawi się kontrastem. Mówiąc szczerze, kiedy zobaczyłam, że tomik nazwany został "Radości", to byłam przekonana, że to będzie taka poezja afirmacyjna, ciepła, przyjemna. Jednak osobliwe motto tomiku "tam leje się krew jak woda w rzece uciekaj!" wszystko zmienia. Tu też pozwolę sobie na małą dygresję, na zupełnie inny temat, ale bardzo chcę to powiedzieć. Ostatnio zupełnie inaczej czytamy wiersze, głównie przez brak dostępu do bibliotek. Ja nie drukuję sobie pdfów, więc czytam wszystko na komputerze, przesuwając kartki w dół. I fascynuje mnie to, jak bardzo sposób czytania ma wpływ na odbiór. To motto bardzo z tym sposobem czytania gra, krew leje się jak woda w rzece, a czytelnik płynie wraz z tą rzeką w dół, przesuwając kartki. Sama zmiana medium niezmiernie wpływa na interpretacje. Pierwszy wiersz "Radości" bardzo kojarzy się z Suską, bo w zasadzie temat jest dość podobny - dzieciństwo również jest krwawe, a może powinniśmy mówić "zwłaszcza" dzieciństwo. "Radości" nie są jedynie o traumie holokaustu, czy rzezi na Wołyniu, te tropy są bardzo widoczne, rozpoznawalne od razu (możliwe, że jako czytelnicy jesteśmy już bardzo wyczuleni na takie obrazy). "Radości" jednak są tomikiem afirmacyjnym, a jakże, tylko afirmującym śmierć. Mam wrażenie, że w każdym wierszu pojawia się jakaś fascynacja tym tematem, niektóre wiersze napisane są wręcz z scenariuszową precyzją: „uderzył dziecko prętem żelaznym tak że mózg rozprysnął się na jego ubraniu i kazał matce to czyścić”. Czuć grozę w tej scenie, paskudny sadyzm, jednak wydaje mi się, że taki efekt miały wywrzeć te teksty, bo sama śmierć często taka jest - perfidna. "Radości" zmuszą mnie więc do szukania piękna (i radości) w śmierci właśnie, bo czasem jest ona łaskawa, przychodzi wyczekiwana. Widać to bardzo w wierszu "Lat": "mieliśmy czwórkę dzieci jedno z zespołem Downa ale dobry Bóg zabrał je z tego świata nim ukończyło czternaście lat" oraz "Siano", w tych przypadkach śmierć jest wyczekiwana, może jest czymś radosnym. Kwiatkowski podjął się więc bardzo trudnego zdania, chciał w jakiś sposób odczarować śmierć, używając do tego bardzo naturalistycznych opisów, w szczegółach opisując lejącą się krew, pokazując śmierć taką, jaką ona jest. Bardzo dobrze z tym gra wielogłosowość tego tomiku, sam Kwiatkowski powiedział, że lubi oddawać głos jakimś postaciom. Z tym tomikiem ten zabieg tworzy takie jedno wielkie danse macabre, bo śmierć przecież dotyczy prawie każdego głosu, nieważne jakiego.
Moim zdaniem Kwiatkowski świetnie gra z czytelnikiem i umiejętnie bawi się kontrastem. Mówiąc szczerze, kiedy zobaczyłam, że tomik nazwany został "Radości", to byłam przekonana, że to będzie taka poezja afirmacyjna, ciepła, przyjemna. Jednak osobliwe motto tomiku "tam leje się krew jak woda w rzece uciekaj!" wszystko zmienia. Tu też pozwolę sobie na małą dygresję, na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to