Szaleństwo przychodzi nocą

Okładka książki Szaleństwo przychodzi nocą
Grzegorz Gajek Wydawnictwo: Novae Res horror
210 str. 3 godz. 30 min.
Kategoria:
horror
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2012-12-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-12-01
Liczba stron:
210
Czas czytania
3 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7722-490-8

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Czego dusza zapragnie Danuta Awolusi, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Grzegorz Gajek, Joanna W. Gajzler, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jacek Łukawski, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Paweł Radziszewski, Magdalena Świerczek-Gryboś, Milena Wójtowicz, Tomasz Żak
Ocena 7,6
Czego dusza za... Danuta Awolusi, Prz...
Okładka książki Szepty. Charytatywna antologia opowiadań na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Piotr Chojnowski, Tomasz Duszyński, Grzegorz Gajek, Agnieszka Hałas, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Tomasz Maruszewski, Marcin Mortka, Martyna Raduchowska, Paweł Radziszewski, Sebastian Sadlej, Magdalena Świerczek-Gryboś, Agnieszka Szmatoła, Milena Wójtowicz
Ocena 7,3
Szepty. Charyt... Piotr Chojnowski, T...

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
89
88

Na półkach:

Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą", to książka dosyć niezwykła, intrygująca i pobudzająca wyobraźnię.

Główny bohater Staniek, starszy mężczyzna przeżywa śmierć swojej żony. Nocą, gdy kladzie się spać budzą się demony. Demony prześladujące go od czasu, gdy miał 10 lat i został wywieziony przez matkę na wieś, gdzie mieli być bezpieczni.

Jednak właśnie tam Staniek spotyka na swojej drodze zło. Zło, które towarzyszy mu przez resztę życia, zło, które budzi się nocą i nie pozwala zasnąć.

"Szaleństwo przychodzi nocą" to opowieść o walce z własnymi lękami.
To opowieść o tym, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, by żyć.
To opowieść o rodzinie i o odpowiedzialności za nią.
To opowieść o starości, o tym jak zmienia się ludzkie ciało, o tym jak ciężko kest sobie wówczas radzić i jak bardzo, pomimo upływu czasu, chcemy nadal pozostać sobą.

Książka ta nie byka straszna. Momentami zaskakująca, ale zdecydowanie skłaniająca do refleksji i zadania sobie odpowiedzi na pytanie, a co jeśli to byłaby prawda?

Właśnie to uwielbiam w horrorach. Nie ma tam żadnej granicy wyobraźni, a autor ma pełne pole do stworzenia swojej własnej rzeczywistości. Horror pozwala na pobudzenie do życia nawet największych koszmarów, lęków, obaw i przerażenia.

Tak jest właśnie tutaj. Pojawiające się opisy, niejednokrotnie zmieniająca się fabuła, niejasne postacie, jak również ogromna fantazja autora zadziałały tu na plus.

Są czasem takie książki, od których ciężko się oderwać, książki, które pochłaniają i nie pozwalają o sobie zapomnieć.

Tak właśnie jest w tym przypadku.

Grzegorz Gajek "Szaleństwo przychodzi nocą", to książka dosyć niezwykła, intrygująca i pobudzająca wyobraźnię.

Główny bohater Staniek, starszy mężczyzna przeżywa śmierć swojej żony. Nocą, gdy kladzie się spać budzą się demony. Demony prześladujące go od czasu, gdy miał 10 lat i został wywieziony przez matkę na wieś, gdzie mieli być bezpieczni.

Jednak właśnie tam Staniek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1065
844

Na półkach: , ,

„Ciekawe, ale do dopracowania”
„Szaleństwo przychodzi nocą” to dość nieśpieszna ciekawa historia, o fantastycznej atmosferze.
Autor ma talent do budowania szczególnych obrazów światów równoległych. Owe wyobrażenia budowane słowami, są niezwykle plastyczne i miejscami dość przerażające. Dla tych „innych” rzeczywistości warto zanurzyć się w odmęty tej opowieści.
Rozwija się ona powoli, i pewne fragmenty zdawały mi się swoistymi wypełniaczami. Za przykład podam, rozmowa o kupnie komórki dla dziadka. Gdyby je wywalić, akcja nabrałaby rumieńców.
Kolejnym niezbyt udanym moim zdaniem elementem, jest nagłe i urwane zakończenie. Można to było jednak pociągnąć i byłby to mocny punkt książki. Tak jest kapiszon…
Do wyjaśniania pewnych kwestii przez autora (moim zdaniem niepotrzebnych) się przyzwyczaiłem. Rubaszny uśmiech wywołał ostatni rozdział, gdzie pisarz objaśnia… Cóż taka mania i trzeba się z nią zaprzyjaźnić.
Poza tym fajnie można spędzić czas. Opowieść ma wiele wątków i zakrętów. Jest tajemnica i chęć przewracania kartek. I za lubię autora.
Wydanie oszczędne w miękkiej oprawie, ale z kapitalną ilustracją na okładce.
Niedrogie. Specyfika opowieści może niektórych odrzucać, ale warto spróbować się z nią zmierzyć. Do czego gorąco zachęcam.

„Ciekawe, ale do dopracowania”
„Szaleństwo przychodzi nocą” to dość nieśpieszna ciekawa historia, o fantastycznej atmosferze.
Autor ma talent do budowania szczególnych obrazów światów równoległych. Owe wyobrażenia budowane słowami, są niezwykle plastyczne i miejscami dość przerażające. Dla tych „innych” rzeczywistości warto zanurzyć się w odmęty tej opowieści.
Rozwija się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
832
194

Na półkach: , ,

Długo zbierałem się by napisać kilka zdań o powieści Pana Grzegorza, „Szaleństwo Przychodzi Nocą”. Długo, bo nie potrafiłem znaleźć odpowiednich słów, zdań czy zwrotów by opisać tą książkę. I w sumie chyba nadal do końca nie potrafię. Ale mimo wszystko postanowiłem spróbować, bo dawno już nie czytałem takiej lektury...

Głównym bohaterem powieści jest Staniek, starszy, dopiero co owdowiały mężczyzna, który w dzieciństwie spotkał przedwieczne zło. Zło które w nim zamieszkało, które przyczajone czekało na właściwy moment aby wyrwać się na wolność. W noc po śmierci żony, Staniek zaczyna słyszeć pukanie do drzwi, z prośbą o wpuszczenie do środka. Zaczyna zdawać sobie sprawę, że uśpione do tej pory zło, postanowiło się obudzić i, że jeżeli je wpuści, to odwrotu już nie będzie...

Zacznę chyba od największego plusa książki, czyli rewelacyjnej okładki. Psychodeliczna, mroczna, no po prostu miód na moje oczy. Od razu przykuwa wzrok, jedna z najlepszych jakie mam na półce. Wielkie brawa dla jej twórcy oraz wydawnictwa, kawał naprawdę świetnej roboty.

I tak naprawdę, okładka jest tą rzeczą, która mnie najbardziej w tej książce urzekła. Jeżeli chodzi o treść, to niestety już tak różowo nie było. Debiutancka powieść Pana Grzegorza (a dokładnie jej drugie wydanie) była dla mnie po prostu nijaka. OK, być może za wysoko postawiłem sobie poprzeczkę. Spodziewałem się surrealistycznej historii w stylu „Polowania Na Kaczki” Maćka Kaźmierczaka, utworu na granicy jawy i snu. Jakiegoś mocnego, psychodelicznego bodźca. Niestety, nie otrzymałem tego. Było bezpłciowo. Bohaterowie po prostu się pojawiali, jedni przez dłuższą chwilę, inni krócej. Jedni umarli, inni nie. I tak naprawdę, było mi kompletnie obojętne co się z nimi dzieje. Pierwsze sceny, gdy pojawiało się tytułowe „szaleństwo”, dawały jeszcze nadzieję, że chociaż one wywołają we mnie jakiś dreszcz, jakąś grozę. Ale im dalej w las, tym ogarniał mnie coraz większy marazm. Nie potrafiłem się kompletnie odnaleźć w tej książce, nie wywołał ona u mnie żadnych, kompletnie żadnych emocji, z wyjątkiem całkowitej obojętności.

Było to moje pierwsze spotkanie z autorem, niestety nieudane. Ale nie skreślam Pana Grzegorza (mam w kolejce na półce „Malowidło”) i myślę, że za jakiś czas ponownie dam mu szanse. Być może jeszcze kiedyś sięgnę również po tą powieść, i wtedy ogarnie mnie tytułowe „szaleństwo”...

P.S. Jeszcze raz brawa za okładkę, mistrzostwo świata !!!

Długo zbierałem się by napisać kilka zdań o powieści Pana Grzegorza, „Szaleństwo Przychodzi Nocą”. Długo, bo nie potrafiłem znaleźć odpowiednich słów, zdań czy zwrotów by opisać tą książkę. I w sumie chyba nadal do końca nie potrafię. Ale mimo wszystko postanowiłem spróbować, bo dawno już nie czytałem takiej lektury...

Głównym bohaterem powieści jest Staniek, starszy,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
377
161

Na półkach: ,

Początek niezbyt mnie zaciekawił. Już po kilku kartkach zastanawiałam się czy nie odłożyć książki, ale kieruję się zasadą, że jak już coś zaczynam to to kończę, więc czytałam dalej, mimo że szło mi to dość opornie. Główny bohater, Staniek, nie wzbudził mojej sympatii, chociaż tutaj nawalić mogła jego prezentacja. Kompletnie nie mogłam wczuć się w jego historię, nie czułam emocji. Jeśli mam być szczera, to żaden bohater nie zapadł mi w pamięć. Postacie są słabo wykreowane, mało wyraziste i przez to, po kilkudziesięciu stronach, zdałam sobie sprawę, że ich los jest mi zupełnie obojętny.

Byłam ciekawa co autor zaoferuje mi w związku ze wspomnieniami mężczyzny z dzieciństwa. Tak naprawdę czekałam z niecierpliwością na to zło i koszmar, który wydarzył się kilkadziesiąt lat wstecz, bo była to nadzieja na to, aby książka zyskała w moich oczach. Niestety, nawet jeśli wstawki z wojennych lat wywołują przyjemne dreszcze i podekscytowanie, to są tak krótkie, że ledwie je odczułam. Miałam wrażenie, że wszystkie ważniejsze wątki autor przedstawił pobłażliwie i za szybko. Nie pomogło mi to zaangażować się w lekturę. Ponadto treść jest przedstawiona tak jakby była wyrwana z kontekstu. Fabuła nie jest płynna i dlatego miałam mętlik w głowie. Zamiast ekscytacji czułam irytację. I mimo że pomysł na książkę był niezły, to jego realizacja wypada licho. Plus jest taki, że zbliżając się ku finałowi, powieść nabrała tempa, a kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło i zdumiało, ale biorąc pod uwagę całość to dla mnie i tak za mało. Bicie serducha przyspieszyło, ale tylko na chwilę.

Kilka dni po przeczytaniu książki większość historii uciekła w niepamięć, i to sprawiło, że lekturę zaliczam do tych słabszych. Nie polecam jej ani też nie zniechęcam do niej. Szaleństwo przychodzi nocą ma wiele pozytywnych opinii, więc każdy sam powinien wyrobić sobie zdanie o tej książce.

Początek niezbyt mnie zaciekawił. Już po kilku kartkach zastanawiałam się czy nie odłożyć książki, ale kieruję się zasadą, że jak już coś zaczynam to to kończę, więc czytałam dalej, mimo że szło mi to dość opornie. Główny bohater, Staniek, nie wzbudził mojej sympatii, chociaż tutaj nawalić mogła jego prezentacja. Kompletnie nie mogłam wczuć się w jego historię, nie czułam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
684
422

Na półkach: , ,

Kolejna dość dobra pozycja wydawnictwa dom horroru.
W moim odczuciu dobra książka to taka która przyciąga,w której czytelnik dostaję mnóstwo pytań i tajemnice,taka którą czytając nie czułem znużenia przeciąganiem bezczynności bohatera lecz z napięciem oczekiwąłem "fajerwerków".Właśnie takie jest "szaleństwo..."
Z całą pewnością polecam niezdecydowanym zanim nakład się rozpłynie jak sen złoty. :D

Kolejna dość dobra pozycja wydawnictwa dom horroru.
W moim odczuciu dobra książka to taka która przyciąga,w której czytelnik dostaję mnóstwo pytań i tajemnice,taka którą czytając nie czułem znużenia przeciąganiem bezczynności bohatera lecz z napięciem oczekiwąłem "fajerwerków".Właśnie takie jest "szaleństwo..."
Z całą pewnością polecam niezdecydowanym zanim nakład się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1305
959

Na półkach: ,

Przez większość książki myślałem tylko: "he...?". Pierwszy raz czytałem taki gatunek, poza tym całkowicie mylący opis na okładce nie przygotował mnie ani trochę na taki rozwój akcji. Czułem się trochę jakbym oglądał horror, w którym cały czas wydaje się, że wiemy o co chodzi a zakończenie okazuje się zupełnie inne. Podobnie jest z tą książką, fakt że jej większość czytałem w świetle dnia nie miał większego znaczenia. Potrafiła zjeżyć włosy na karku, jeśli się wczuło w jej klimat. Pomimo dziwnego sposobu narracji i pozornie nieklejących się wątków "Szaleństwo..." wciąga i zaskakuje. Ciekawa pozycja.

Przez większość książki myślałem tylko: "he...?". Pierwszy raz czytałem taki gatunek, poza tym całkowicie mylący opis na okładce nie przygotował mnie ani trochę na taki rozwój akcji. Czułem się trochę jakbym oglądał horror, w którym cały czas wydaje się, że wiemy o co chodzi a zakończenie okazuje się zupełnie inne. Podobnie jest z tą książką, fakt że jej większość czytałem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
254
4

Na półkach:

Postać głównego bohatera in plus - rzadko w horrorach, szczególnie rodzimych autorów, można spotkać się z powieścią, która opowiadałaby o losach seniora. Kolejny bohater, Frena, z początku autentycznie mnie zaintrygował, jednak z rozwojem fabuły wypadał coraz bladziej.

Mocną stroną książki są fragmenty, kiedy autor straszy czytelnika - wyobraźnia, dobór metod, klimat: tu wszystko jest OK, a nawet bardzo OK. Bladziej wypada warstwa obyczajowa, miejscami bywa nudno, a poboczni bohaterowie wypadają słabo.

Pozycja warta uwagi, fani gatunku powinni być zadowoleni.

Postać głównego bohatera in plus - rzadko w horrorach, szczególnie rodzimych autorów, można spotkać się z powieścią, która opowiadałaby o losach seniora. Kolejny bohater, Frena, z początku autentycznie mnie zaintrygował, jednak z rozwojem fabuły wypadał coraz bladziej.

Mocną stroną książki są fragmenty, kiedy autor straszy czytelnika - wyobraźnia, dobór metod, klimat: tu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
110
55

Na półkach: ,

Świetna.

Świetna.

Pokaż mimo to

avatar
97
94

Na półkach:

Po książkę sięgnęłam po świetnym "Malowidle" tego autora. Niestety strasznie się zawiodłam. Nie ten poziom, nie ten warsztat. Bardzo, bardzo słabiutko. Jedyny plus tej książki to mała ilość stron.

Po książkę sięgnęłam po świetnym "Malowidle" tego autora. Niestety strasznie się zawiodłam. Nie ten poziom, nie ten warsztat. Bardzo, bardzo słabiutko. Jedyny plus tej książki to mała ilość stron.

Pokaż mimo to

avatar
3030
1968

Na półkach:

Kolejna REWELACYJNA opowieść tego autora! Jakie wrażenia świeżo po lekturze? Uczta dla wyobraźni i dla oczu też, bo co do prowadzenia narracji, przykuwania uwagi czytelnika oraz stworzenia mistrzowskiego klimatu - nie mam zastrzeżeń!

POLECAM!!!

Kolejna REWELACYJNA opowieść tego autora! Jakie wrażenia świeżo po lekturze? Uczta dla wyobraźni i dla oczu też, bo co do prowadzenia narracji, przykuwania uwagi czytelnika oraz stworzenia mistrzowskiego klimatu - nie mam zastrzeżeń!

POLECAM!!!

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szaleństwo przychodzi nocą


zgłoś błąd