
Igor Newerly
Wybitny prozaik, autor powieści i opowiadań, a także słuchowisk radiowych i scenariuszy filmowych. Urodził się 24 marca 1903 roku w Białowieży, zmarł 19 października 1987 w Warszawie.
Biografią Newerlego można by obdzielić kilka osób, przynajmniej jeśli chodzi o ilość wykonywanych zawodów i życiowych pasji. Bywał stolarzem i szklarzem, myśliwym i kajakarzem, socjologiem i dyrektorem zakładu produkcyjnego, stenografem i redaktorem pism. Zawodowym pisarzem został dopiero w drugiej połowie życia.
Wnuk Josefa Nevrli, przybysza z Czech, zarządzającego carskimi lasami w Puszczy Białowieskiej, syn rosyjskiego oficera Mikołaja Abramowa. Po śmierci ojca, który zmarł ratując tonącego, matka powtórnie wyszła za mąż za rosyjskiego oficera (zostanie w roku 1938 rozstrzelany w Penzie jako kontrrewolucjonista). W latach 1911-15 mieszkali w koszarach w Jabłonnie, gdzie chłopiec wskutek wypadku na placu ćwiczeń stracił prawą nogę (chodził odtąd z protezą, ale prowadził sportowy, aktywny tryb życia). W roku 1915 wobec zbliżania się armii niemieckiej rodziny urzędników i wojskowych ewakuowano w głąb Rosji. W ten sposób Newerly spędził dzieciństwo i młodość w Penzie, Saratowie i Kijowie, był tam świadkiem rewolucji i wojny domowej. W roku 1920 ukończył szkołę średnią w Symbirsku, w latach 1920-23 studiował prawo na uniwersytecie kijowskim. Z tego okresu pochodzi sporządzony przez niego stenograficznie zapis świadectw żołnierzy i oficerów brygady gen. Kotowskiego.
Aresztowany przez NKWD (1923),został skazany na pobyt pod dozorem w Odessie. Powtórnie aresztowany, dzięki fortelowi wymknął się z transportu do łagru i pod koniec roku 1924, zagrożony aresztowaniem, przedostał się nielegalnie do Polski. Trafił do polskiego więzienia w Ostrogu nad Horyniem, ale został zwolniony po interwencji wujów. Po pobycie u jednego z nich, w leśniczówce Tocznabiel, zamieszkał w Warszawie, utrzymując się z dorywczych prac do czasu, aż założył jednoosobowe biuro stenograficzne "Esperto". Współpracował z wydawaną w Polsce emigracyjną ("białą") prasą rosyjską.
W roku 1926 poznał Janusza Korczaka i został jego sekretarzem, a następnie przejął po nim redakcję eksperymentalnego pisma, tworzonego dla dzieci przez dzieci ("Mały Przegląd"). W latach 1928-32 studiował na wydziale nauk społecznych i politycznych Wolnej Wszechnicy Polskiej (uczęszczał m.in. na seminarium prof. Ludwika Krzywickiego). W roku 1930 poślubił Barbarę Szejnbaum (1908-73),wychowanicę Domu Sierot na ul. Krochmalnej, która była wówczas nauczycielką śpiewu w szkole RTPD na Żoliborzu i współzałożycielką oraz główną aktorką żoliborskiego teatru dla dzieci "Baj"; po wojnie występowała m.in. w Teatrze Polskiego Radia, zorganizowała tez archiwum Janusza Korczaka (obecne Korczakianum). 17 maja 1933 roku urodził im się jedyny syn, późniejszy dramaturg i prozaik Jarosław Abramow-Newerly.
Pod koniec lat trzydziestych Igor Newerly był redaktorem tygodnika "WoTuM - Wolna Trybuna Młodych". Pisał w tym czasie powieść Nurt pod chłopskim brzegiem (zaginiona).
Z chwilą wybuchu II wojny światowej Newerly przekwalifikował się na szklarza - zatrudniony w Społecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym, biegał pomimo protezy po piętrach warszawskich kamienic, zastępując wypadłe wskutek bombardowań szyby nowymi. W latach 1940-42 był kierownikiem młodzieżowych zakładów stolarskich Rady Głównej Opiekuńczej na Żoliborzu. W roku 1942 założył Spółdzielnię Pracy Stolarsko-Zabawkarską. Równocześnie prowadził działalność konspiracyjną, uczestniczył w wytwarzaniu broni dla potrzeb podziemia. Aresztowany przez gestapo w nocy z 8 na 9 stycznia 1943 roku, został osadzony na Pawiaku. Po kilku dniach wywieziono go na Majdanek, gdzie był więziony do likwidacji obozu (1944). Stamtąd trafił do Oświęcimia, a w grudniu 1944, po "marszu śmierci", do obozu Sachsenhausen-Oranienburg. Stąd został przetransportowany do Bergen-Belsen, gdzie doczekał wyzwolenia obozu przez Anglików (1945). Przez kilka miesięcy mieszkał w "polskim miasteczku" w Bardowick k. Lüneburga, gdzie prowadził warsztat stolarski i brał udział w redagowaniu polskojęzycznej prasy lokalnej. Potem przez wyspę Sylt dotarł do Szczecina, gdzie 28 listopada 1945 zarejestrował się w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym.
Po wojnie Newerly wstąpił do PPS (1947),a po zjednoczeniu tej partii z PPR został członkiem PZPR (1949).
W roku 1946 Newerly był, wraz z żoną i innymi osobami, założycielem Komitetu Uczczenia Pamięci Janusza Korczaka (później zwanego Komitetem Korczakowskim) - do roku 1966 pełnił w nim funkcję wiceprzewodniczącego.
Otrzymał zadanie zorganizowania przy Robotniczym Towarzystwie Przyjaciół Dzieci tzw. Instytutu Produkcji - zakładu, w którym wedle specjalnie pod kątem dziecka opracowanych wzorów wytwarzano zabawki, pomoce szkolne, meble i ubrania. W poszukiwaniu niezbędnych maszyn Newerly jeździł na Ziemie Zachodnie (zdarzało mu się stawać w obronie molestowanych niemieckich kobiet i dzieci). Wedle opublikowanego w "Biuletynie RTPD" (1948) artykułu Newerlego założony na terenach na północ od linii kolejowej (adres: Felińskiego 1) Instytut Produkcji miał się przekształcić w Instytut Kultury Materialnej Dziecka - placówkę badawczą, dysponującą radą naukową, biblioteką, muzeum i wydającą własne czasopismo. Wkrótce jednak po inauguracji Instytutu Produkcji Newerlego odsunięto od tej pracy, a on, zachęcony sukcesem cyklu słuchowisk radiowych, jakie pisał nocami po pracy w Instytucie Produkcji, zdecydował się na karierę pisarską.
Członkiem Oddziału Warszawskiego ZLP został w roku 1950. (W roku 1964 został wybrany na przewodniczącego Oddziału Warszawskiego ZLP, w roku 1972, 46 głosami do 64, przegrał z Jarosławem Iwaszkiewiczem rywalizację o fotel prezesa ZLP.)
W latach 1947/48 Newerly był redaktorem tygodnika dla młodzieży "Świat Przygód".
W roku 1949 przełożył i adaptował dla Teatru Dzieci Warszawy sztukę E. Ciurupy Ulica Anny Rudenko, w której główną rolę grała jego żona.
W latach 1952-54 Newerly był z ramienia ZG ZLP Opiekunem Kół Młodych Literatów. Do jego podopiecznych należeli Piotr Guzy, Jan Himilsbach, Marek Hłasko (który napisał o Newerlym wiersz),Włodzimierz Odojewski, Józef Ratajczak.
Książką, która utrwaliła wizerunek Newerlego w powszechnej świadomości jako pisarza lewicowego była powieść Pamiątka z Celulozy.
Od połowy lat pięćdziesiątych Newerly mieszkał przez część roku ze swą partnerką życiową, tłumaczką z języka rosyjskiego, Zofią Cybulską w miejscowości Zgon na Mazurach (obecnie dom nosi nazwę Mazurski Dom Pracy Twórczej Igora Newerlego 1957-1987, a tablica głosi, że tutaj "żył, odpoczywał i tworzył swoje niezapomniane utwory Igor Newerly, pisarz oczarowany urodą Mazur"). W Zgonie powstało Leśne Morze i Wzgórze Błękitnego Snu. Newerly angażował się też, bez powodzenia, w sprawę zatrzymania Mazurów w Polsce (głównym jego sojusznikiem był w tym zakresie założyciel Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego w Rudziskach Pasymskich Karol Małłek, 1898-1969).
W połowie lat sześćdziesiątych Newerly zaangażował się w sprawę poprawy warunków bytowych pisarzy i ograniczenie samowoli cenzury, czego owocem był tzw. "memoriał Newerlego" (zob. niżej),zignorowany przez władze.
W roku 1966 pisarz oddał legitymację członka PZPR.
Newerly wielokrotnie występował w obronie pisarzy i działaczy prześladowanych przez władze komunistyczne z powodów politycznych (rotmistrza Witolda Pileckiego, Melchiora Wańkowicza, Stefana Niesiołowskiego i innych działaczy organizacji "Ruch", Jacka Kuronia, którego zatrudnił jako prywatnego sekretarza, Marka Nowakowskiego).
Igor Newerly był laureatem licznych nagród i odznaczeń: nagrody Polskiego Radia w konkursie na opowiadanie (1949),nagrody państwowej II stopnia (1950),nagrody państwowej I stopnia (1952),krzyża kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski (1953),krzyża komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski (1954),złotej odznaki honorowej Zasłużony dla Warmii i Mazur (1965),krzyża komandorskiego z gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1982),przyznawanego przez Instytut Yad Vashem medalu Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata (1983),przyznanej przez niemieckie towarzystwo korczakowskie nagrody im. Korczaka (1986),przyznanej przez Komitet Kultury Niezależnej nagrody "Solidarności" (1986).
Newerly zmarł na wylew 19 października 1987 roku w Warszawie. Jest pochowany na Powązkach.
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Chłopiec z Salskich Stepów
Pragnienie i umiejętność życia w trudnych warunkach, w których trudno zachować nadzieję na cokolwiek prócz końca.
Pragnienie i umiejętność życia w trudnych warunkach, w których trudno zachować nadzieję na cokolwiek prócz końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytam takie książki jak dokumenty. Są stare i zupełnie nieaktualne, ale są żywym dowodem na to jak ludzie myśleli dawno temu i jak widzieli świat wartości.
Czytam takie książki jak dokumenty. Są stare i zupełnie nieaktualne, ale są żywym dowodem na to jak ludzie myśleli dawno temu i jak widzieli świat wartości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toU mnie ciąg dalszy czytania książek zalegających od lat na półkach oraz w czytelniczych planach. Tym razem to historia o przyjaźni, która rozkwita w warunkach, gdzie wszystko usycha.” Są ludzie na których od dawna czekamy. Są przyjaźnie nagłe, niespodziewane, o których nigdy nie zapominamy".
I tak oto poznajemy historię Włodzimierza Łukicza Diergaczowa, którego Igor Newerly poznał w Majdanku.”Nie wierzcie w piekło: Bóg jest zbyt miłosierny. Ale było piekło na ziemi. Był Majdanek, Oświecim, Belsen...” Książka jest pisana w formie wspomnień, pamiętnika, poukładania w sobie , tego, co przeżyte. Wciągnęła mnie od pierwszej strony ta historia w historii o przyjaźni, wytrwałości, wierności, zaufaniu, człowieczeństwie. „ Człowiek zdrowy musi mieć pracę, którą kocha, sprawę, której służy, musi o coś walczyć, do czegoś dążyć, aby nie zgnuśnieć, nie zborsuczeć do reszty”.
Doczekałyśmy się siebie, aby móc docenić.
U mnie ciąg dalszy czytania książek zalegających od lat na półkach oraz w czytelniczych planach. Tym razem to historia o przyjaźni, która rozkwita w warunkach, gdzie wszystko usycha.” Są ludzie na których od dawna czekamy. Są przyjaźnie nagłe, niespodziewane, o których nigdy nie zapominamy".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI tak oto poznajemy historię Włodzimierza Łukicza Diergaczowa, którego Igor Newerly...
Nie mogę wyjść spod wrażenia tej niepozornej książeczki...
Początkowo kreślonej pod czytankę radiową.
Opowiada o doli i niedoli czasów wojennych w sposób płynny i niezwykle barwny. Jest świadectwem kunsztu narracyjnego, któremu uległem. Gdybym miał zestawić tę krótką powieść z współczesną literaturą polską, młoda rodzima proza nie wyszłaby najpewniej z szuflady i nie trafiła do druku. Wybrakowana, kaleka i pokonana.
Zostawiam taką uwagę w spokoju, rychło porzucam, bo to bardzo śmiała i subiektywna ocena. Nie porzucajmy jednak starego, co samo po lekturze Chłopca z Salskich Stepów ciśnie się na usta...
Nie mogę wyjść spod wrażenia tej niepozornej książeczki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo kreślonej pod czytankę radiową.
Opowiada o doli i niedoli czasów wojennych w sposób płynny i niezwykle barwny. Jest świadectwem kunsztu narracyjnego, któremu uległem. Gdybym miał zestawić tę krótką powieść z współczesną literaturą polską, młoda rodzima proza nie wyszłaby najpewniej z szuflady i nie...
Czytane lata temu...
Czytane lata temu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wspaniałym "Wzgórzu błękitnego snu" i ta pozycja podtrzymała mój zachwyt nad pisarstwem Igora Newerlego. Jest ono zupełnie nietypowe - zarówno jak na czasy PRL-u jak i obecnie - utrzymane w sienkiewiczowskim stylu . Prawdziwa ,często dramatyczna historia ukazana jest poprzez fascynujących bohaterów i pełną przygód fabułę.I tak jak u Sienkiewicza nie chodzi tu o dokładność historyczną , ale emocje i wydźwięk . Pomimo wyraźnie humanistycznej wymowy, podtrzymującej wiarę w człowieka i głębokie wartości Newerly nie ociera się o moralizatorstwo a jego postaci są żywe , barwne i wyraziste.
Po wspaniałym "Wzgórzu błękitnego snu" i ta pozycja podtrzymała mój zachwyt nad pisarstwem Igora Newerlego. Jest ono zupełnie nietypowe - zarówno jak na czasy PRL-u jak i obecnie - utrzymane w sienkiewiczowskim stylu . Prawdziwa ,często dramatyczna historia ukazana jest poprzez fascynujących bohaterów i pełną przygód fabułę.I tak jak u Sienkiewicza nie chodzi tu o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Chłopiec z Salskich Stepów" był książkowym debiutem Igora Newerlego. Książka ukazała się w 1948 r. - życzyłabym sobie, aby wszyscy literaci debiutowali w takim stylu. To opowieść o przyjaźni nawiązanej w nieoczekiwanym miejscu, a zaczyna się tak: "Są ludzie na których od dawna czekamy. Są przyjaźnie nagłe, niespodziewane, o których nigdy nie zapominamy". Resztę należy doczytać samemu.
"Chłopiec z Salskich Stepów" był książkowym debiutem Igora Newerlego. Książka ukazała się w 1948 r. - życzyłabym sobie, aby wszyscy literaci debiutowali w takim stylu. To opowieść o przyjaźni nawiązanej w nieoczekiwanym miejscu, a zaczyna się tak: "Są ludzie na których od dawna czekamy. Są przyjaźnie nagłe, niespodziewane, o których nigdy nie zapominamy". Resztę należy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa dzikim stepie został rozbity namiot cyrkowy. Tylko szaleniec mógł wpaść na taki pomysł, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zechce uwierzyć w takie przedsięwzięcie, a co dopiero wziąć w nim udział. Okazało się, że przedstawienie ogłupiło masy i rozprzestrzeniało się, niczym … dżuma. Mimo niepochlebnych opinii, odgrywano je, ba … modyfikowano i odtwarzano na kolejnych „stepach” przez kolejne dekady. Do napisania scenariusza „spektaklu” miały nakłonić w XIX wieku kopalnie diamentów w Afryce Południowej pewnego astmatycznego Brytyjczyka [C. Rhodes], tajemnicy „sukcesu” niezmiennie strzegły zasieki z drutu kolczastego. Siłą sprawczą miały być nieustannie pracujące śmie(r)ciarki, czego efektem były wiecznie produkujące kominy, bezwzględnie towarzyszące cyrkom śmierci …
Konferansjer rozdający program przedstawienia na Majdanku to kuternoga z torbą kradzionych leków, który zarazem zaprojektował zarówno zaproszenie, jak też afisz cyrkowy, ale po kolei … .
Na plakacie w centralnym miejscu stoi umięśniony siłacz w żółtych getrach żonglujący beczkami [będzie o nim jeszcze w informatorze]. W tle tego jegomościa, po lewej stronie [może celowo] wnętrze placówki opiekuńczej dla sierot, pokłosia poprzedniej wojny, spoglądających w stronę portretów przywódcy, trochę jak w „Europa, Europa” [A. Holland], by napotkawszy kamienne spojrzenie [wodza] natychmiast odwracać w przestrachu wzrok. Po prawej wrak „tygrysa” i chatka na kurzej łapce, ni to szpital, ni umieralnia …
W samym prospekcie przegląd osobliwości i repertuaru: kobieta która zmienia narodowość; inżynier, co za figę otworzy każdy zamek; czarny jamnik szczekający po niemiecku; dalej wymieniony gwóźdź programu, prostoduszny białowieski atleta pogromca rysi w towarzystwie dobrego ducha Kurpiów – wspomnianego konferansjera o nieznanej przyszłości. W zależności od nastrojów widowni przewidziane są scenki – zdrada motocyklisty, konna szarża z szablami na czołgi – dramatyczny wyczyn hippiczny pewnego esueła, a także „skecz” z mapnikiem, czyli intryga szpiegowsko – rowerowa w okolicach Łomży. Drobnym druczkiem na dole informacja, że za rozbicie psychiczne oraz fizyczne załogi odpowiada trupioblady psycholog z hakenkreuzem, a za stolarkę obozową, niczym pogrzebany w Morii inżynier krasnolud „o brodzie jak szpadel”– „diadia Froł,” który nigdy nie sfuszerował [zrekrutowany jak reszta obsady – przymusowo]. W menu przekąsek zamiast popcornu – kluski kartoflane, obozowy stek, albo kiełbasa, czasem konina, ewentualnie skradzione prosię …
Każdorazowo przygważdża mnie pogoda ducha bohaterów literackich związanych z tematyką obozową, którzy mimo kataklizmowi nieszczęść starają się sprostać zastanej rzeczywistości. Każdorazowo nie wywołuje to w mnie innego uczucia, niż przygnębienie.
Nie byłem „przymuszany” w podstawówce do czytanie Newerlego, dlatego partyzanckie poczynania jego bohaterów, ociosane przez komunistyczną cenzurę, odebrałem jak smutną wersję przygód Franka Dolasa.
Na koniec spostrzeżenie – nie mogłem przez całą książkę pozbyć się przyrównania zachowań, do obserwacji Szczypiorskiego z „Początku”, co do natury oponentów, na pierwszy rzut oka: niemiecka i radziecka kumuluje się w jedną hitlerowską, ale gdy rozbije się to na atomy … wychodzi podobnie … „ Gdy na Zachodzie działa grzmiały, Transporty ludzi szły na Wschód (…) A tam transporty żywych ludzi , a tam obozy długiej śmierci”, bo … „tylko ofiary się nie mylą (…)” [ J. Kaczmarski, Jałta] …
Na dzikim stepie został rozbity namiot cyrkowy. Tylko szaleniec mógł wpaść na taki pomysł, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zechce uwierzyć w takie przedsięwzięcie, a co dopiero wziąć w nim udział. Okazało się, że przedstawienie ogłupiło masy i rozprzestrzeniało się, niczym … dżuma. Mimo niepochlebnych opinii, odgrywano je, ba … modyfikowano i odtwarzano na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze Newerly nie zawiódł moich oczekiwań. Bardzo ciekawe losy głównego bohatera w realiach wojennych. Świetnie się czyta. Polecam.
Jak zawsze Newerly nie zawiódł moich oczekiwań. Bardzo ciekawe losy głównego bohatera w realiach wojennych. Świetnie się czyta. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to191208 papier G3.
Niestety nie porwała mnie ta pozycja. Nie mogłem "w nią wjeść". Tylko kilka fragmentów mnie zaciekawiło - na chwilę. Jak dla mnie mało spójne. Język niezbyt obrazowy, suchy.
191208 papier G3.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie porwała mnie ta pozycja. Nie mogłem "w nią wjeść". Tylko kilka fragmentów mnie zaciekawiło - na chwilę. Jak dla mnie mało spójne. Język niezbyt obrazowy, suchy.