rozwińzwiń

Bezwstydnica

Okładka książki Bezwstydnica autora Jennifer Blake, 8372271496
Okładka książki Bezwstydnica
Jennifer Blake Wydawnictwo: Świat Książki literatura obyczajowa, romans
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Shameless
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7227-149-6
Tłumacz:
Hanna Reiff
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bezwstydnica w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bezwstydnica

Średnia ocen
5,5 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bezwstydnica

avatar
51
17

Na półkach:

Moja pierwsza „dorosła” książka. Przyjemna. Fajny plot twist. Kiedyś polska okładka została przez mnie udostępniona w komentarzu do posta dotyczącego „Bezwstydnicy”, na profilu Pani Patricii i bardzo jej się podobała :)

Moja pierwsza „dorosła” książka. Przyjemna. Fajny plot twist. Kiedyś polska okładka została przez mnie udostępniona w komentarzu do posta dotyczącego „Bezwstydnicy”, na profilu Pani Patricii i bardzo jej się podobała :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
8

Na półkach:

Książka, którą łyknąłem w jeden dzień - ciekawe, bo nie jest żadną rewelacją. Pierwsze pięć rozdziałów to typowy Harlequin. Już miałem odłożyć, ale w szóstym pojawił się PROBLEM - spadkowy zresztą. Zrobiło się ciekawiej, ale spojlerować nie mam zamiaru (nie wiem czemu to się dzieje tak często na LC). Jeśli chodzi o sceny erotyczne, to widać, że autorka wie czego kobieta powinna oczekiwać od mężczyzn (trudno, żeby było inaczej...) - panowie przeczytajcie i wyciągnijcie wnioski. Nie jest tego dużo, ale podane ze smakiem, choć absolutnie bezpruderyjnie - facet nie potrafiłby tego tak napisać. Ale faceta jednak brakuje, bo odradziłby autorce pewne absurdalne pomysły - też nie jest tego dużo, ale uważnego czytelnika razi.
Generalnie rzecz biorąc nie odradzam, bo sam nie żałuję czasu, który temu tytułowi poświęciłem, ale powiedzmy sobie od razu - żadnego śladu w Was nie zostawi, no może pomijając erotyczny instruktaż...
ps. Gdybym miał konia z rzędem, to chętnie obdarował bym nim każdego, kto oświeciły mnie, skąd ten tytuł?

Książka, którą łyknąłem w jeden dzień - ciekawe, bo nie jest żadną rewelacją. Pierwsze pięć rozdziałów to typowy Harlequin. Już miałem odłożyć, ale w szóstym pojawił się PROBLEM - spadkowy zresztą. Zrobiło się ciekawiej, ale spojlerować nie mam zamiaru (nie wiem czemu to się dzieje tak często na LC). Jeśli chodzi o sceny erotyczne, to widać, że autorka wie czego kobieta...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1107
890

Na półkach: , ,

Widziałam dwie okładki do tej książki. I co jedna to lepsza. Ktoś powinien ponosić karę za takie rzeczy. Ale miało być o książce.
Jak dla mnie było dobrze. Żeby nie powiedzieć, że na początku nawet bardzo dobrze. W dalekim skojarzeniu pomyślałam na początku o Brown i jej książce Piekło i niebo. Oczywiście, nie w sensie porównania tematyki, ale relacji między bohaterami. To coś co iskrzyło między nimi, coś co wyczuwało się od pierwszego momentu, było bardzo znajome. I jak dla mnie bardzo do lubienia. Odpowiadają mi takie relacje między bohaterami, lubię chemię przeskakującą między oczami, spojrzeniami, najprostszymi gestami. Nie mam wtedy „pretensji” za pójście choćby „już, już” do łóżka. Choć trzeba przyznać, że często to „już, już” jest „na wieki, na zawsze”. I wtedy jeszcze lepiej.
Historia przeszła dwójki młodych ludzi, którzy jak to zwykle bywa w takich wypadkach, nie potrafią się dogadać. Dzieli ich historia rodzin, zadawnione żale, rozdrapywane rany, które budują coraz większy mur. A jednocześnie coraz silniej rodząca się fascynacja, pewne oczarowanie i na pewno przyciąganie. Koniec – on wyjeżdża bo nie może być z nią, ona wychodzi za mąż za innego, bo on wyjechał. Znane? Znane, ale w sumie lubiane. Spotykają się po latach, które dodały im lat, sprawiły, że nabrali trochę rozumu, ale i niepewności. Trochę zatracili się w kimś kim się stali. Nadszedł czas, aby przypomnieli sobie o tym, jacy byli przed tym rozstaniem.
Rzadko to piszę, ale podobały mi się ich zbliżenia. To pierwsze, jedynie w celu rozładowania emocji, zyskania chwilowego poczucia bezpieczeństwa. I może dlatego, że wcześniej nie było im to dane. Poranek samotny i bez żalu, bo on szybko wyszedł kiedy ona spała z nadzieją, że ona się nie obudzi. Ona pewnie budziła się z nadzieją, że jego nie ma. Nadzieja obojga spełniła się. I w sumie mogą z tym żyć. Ale nie do końca. I to dlaczego nie mogą jest ciekawe.
W tle, ale nie tak do końca, historia ich rodzin kładąca się cieniem na teraźniejszości. Źli ludzie, którzy próbują zaprowadzić swoje rządy. Trupy się pojawiają, złe emocje również. W sumie dobrze poczytać o bohaterach, którzy nie są tak kryształowi, jak niektórzy autorzy próbują nam wmówić.
Coś na co niezbyt często zwracam uwagę w romansach, a tutaj jakoś spodobało mi się szczególnie, to zmiana czasu narracji, czy jak to się nazywa fachowo, czego ja nie potrafię odpowiednio nazwać. Niby zmienia się tylko raz (chyba, chyba) ale dzieje się to momencie kiedy czas teraźniejszy ma kluczowe znaczenie i dociera do odbiorcy znacznie lepiej niż przeszły. Jak dla mnie było to ciekawe i mam nadzieję, że wynikało z zamysłu autora, a nie błędu tłumacza. Choć to stare tłumaczenie, więc może kiedyś nie zdarzały się takie kwiatki.
Podsumowując, jak dla mnie była to bardzo dobra lektura. Zasadna, ciekawa, dopracowana, interesująca fabularnie, zaspokajająca emocjonalnie, ze scenami płomiennymi, który nie musiałam omijać wzrokiem, miłą dla oka chemią, ciekawymi trudnymi bohaterami. Dobra (w odróżnieniu od nadzwyczajnej).
Pokazująca urok powieści z lat 90.

Widziałam dwie okładki do tej książki. I co jedna to lepsza. Ktoś powinien ponosić karę za takie rzeczy. Ale miało być o książce.
Jak dla mnie było dobrze. Żeby nie powiedzieć, że na początku nawet bardzo dobrze. W dalekim skojarzeniu pomyślałam na początku o Brown i jej książce Piekło i niebo. Oczywiście, nie w sensie porównania tematyki, ale relacji między bohaterami. To...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

122 użytkowników ma tytuł Bezwstydnica na półkach głównych
  • 71
  • 46
  • 5
27 użytkowników ma tytuł Bezwstydnica na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bezwstydnica

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Bezwstydnica

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bezwstydnica