Runaways, Vol. 1: Pride and Joy

152 str. 2 godz. 32 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Runaways (tom 1)
- Data wydania:
- 2011-04-01
- Data 1. wydania:
- 2011-04-01
- Liczba stron:
- 152
- Czas czytania
- 2 godz. 32 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780785157328
All young people believe their parents are evil but what if they really are? Meet Alex, Karolina, Gert, Chase, Molly and Nico whose lives are about to take an unexpected turn. When these six young friends discover their parents are all secretly super-powered villains, the shocked teens find strength in one another. Together, they run away from home and straight into the adventure of their lives vowing to turn the tables on their evil legacy.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Runaways, Vol. 1: Pride and Joy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Runaways, Vol. 1: Pride and Joy
Poznaj innych czytelników
92 użytkowników ma tytuł Runaways, Vol. 1: Pride and Joy na półkach głównych- Przeczytane 67
- Chcę przeczytać 25
- Komiksy 12
- Posiadam 11
- Marvel 5
- Komiksy 4
- Komiks 4
- 2019 2
- EBooki 2
- Komiksy 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Runaways, Vol. 1: Pride and Joy
W 2003 roku pan Vaughan (znany ot choćby jako scenarzysta i producent serialu LOST, ale też twórca komiksowej „Sagi”) postanowił skleić autorską serię superbohaterską pod skrzydłami Marvela, jednak tworząc całkowicie nowe postaci i nie opierając się jakoś mocno na ustanowionym marvelowskim uniwersum.
Pomysł był zgrabnie młodzieżowy: oto grupa dzieciaków odkrywa, że ich rodzice są członkami potężnej organizacji przestępczej, więc uciekają z domu i postanawiają rodzicieli powstrzymać. A więc mamy tu klimat tych animowanych seriali młodzieżowych z początków lat 2000 (a może i wcześniej),gdzie rodzice są źli, a grupa nastolatków jednoczy się przeciwko nim i operuje za ich plecami. No i odkrywa, że w zasadzie każde z nich ma jakieś supermoce lub supergadżety.
Scenariuszowo jest bardzo rozrywkowo, historia prze naprzód w sposób bardzo rozsądny jeśli chodzi o tempo, zawsze na horyzoncie jest jakaś nierozwiązana tajemnica. Mnóstwo tu mało wybrednych cytatów i nawiązań do popkultury, sporo niedzisiejszego humoru (przyznaję, raz autentycznie się uśmiałem),przewodzi bardzo lubiany przeze mnie motyw nowej, niejako wybranej rodziny.
Ale muszę przyznać, że w tej chwili trochę nie wiem dla kogo ten komiks może być. Trzeba mieć dużą tolerancję na ten kicz opowieści młodzieżowych z przełomu tysiącleci, bo z perspektywy dorosłego jest to zwyczajnie naiwne, w jednocześnie dla współczesnej młodzieży myślę że to komiks niestrawny przez niedzisiejszy ton historii i stopnień oklepania występujących tu motywów. Do tego dochodzi skrajnie nieciekawa kreska.
Ja spędziłem przy „Runaways” naprawdę miło czas, dużo wybaczając i akceptując fakt nie bycia targetem, bo to ze wszech miar nie jest komiks zły. Ale żeby naprawdę wsiąknąć, trzeba nie tylko tolerować, ale zwyczajnie lubić ten klimat, sposób pisania historii, cringe’owy dziś humor, głupiutkie wątki teen dramowe, bohaterów całujących się trzy strony po tym jak się poznali i żarty z „Seksu w wielkim mieście”.
Po więcej zapraszam na IG: @traczytanko
W 2003 roku pan Vaughan (znany ot choćby jako scenarzysta i producent serialu LOST, ale też twórca komiksowej „Sagi”) postanowił skleić autorską serię superbohaterską pod skrzydłami Marvela, jednak tworząc całkowicie nowe postaci i nie opierając się jakoś mocno na ustanowionym marvelowskim uniwersum.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł był zgrabnie młodzieżowy: oto grupa dzieciaków odkrywa, że ich...
Prawie wcale nie występują w niej bohaterowie Marvela, ale i tak super
Prawie wcale nie występują w niej bohaterowie Marvela, ale i tak super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja ocena na pewno nie będzie obiektywna, ponieważ za dziecka śledziłam po angielsku losy uciekających nastolatków, to sam powrót do nich w zeszycie, a nie na ekranie komputera, był sentymentalną wycieczką.
Komiks nie jest wybitny, nie edukuje nas, nie powiewa dramatem. Jest nastoletnią frajdą i z lekkością się go czyta. Poznajemy Alexa, Gertrude, Karolinę, Victora, Molly i Nico, każde z nich inne, z innymi umiejętnościami i poglądami. To, co ich łączy, to rodzice, którzy z jakiegoś powodu trzymają się razem. Już na pierwszych stronach dowiadujemy się, że są po prostu „złolami”. Kreska, kolory, dialogi, język – wszystko tu do siebie pasuje, ale musimy mentalnością (i z przyjemnością) przenieść się do czasów liceum.
Serial też fajny, nastoletnio-marvelowski, ale fabuła płynnie trochę inaczej :)
Moja ocena na pewno nie będzie obiektywna, ponieważ za dziecka śledziłam po angielsku losy uciekających nastolatków, to sam powrót do nich w zeszycie, a nie na ekranie komputera, był sentymentalną wycieczką.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks nie jest wybitny, nie edukuje nas, nie powiewa dramatem. Jest nastoletnią frajdą i z lekkością się go czyta. Poznajemy Alexa, Gertrude, Karolinę, Victora, Molly...
Fajna, zwarta historia, jednak mam wrażenie że tłumaczka spaprała robotę
Fajna, zwarta historia, jednak mam wrażenie że tłumaczka spaprała robotę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrupa (pozornie) zwyczajnych nastolatków odkrywa, że ich rodzice są... superzłoczyńcami. Koncept prosty, ale szalenie nośny, bo przecież wywracający do góry nogami wszystkie utarte trykociarskie tropy. Tysiące razy widzieliśmy w komiksach, jak dorosły heros z nadludzkimi mocami ratuje niewinne dziecko. Tymczasem w świecie wykreowanym przez Vaughana dorośli stanowią śmiertelne zagrożenie, a dzieciaki muszą radzić sobie same. Próbują być super, ale szybko i boleśnie przekonują się, że raczej nie są - i być może nigdy nie będą - bohaterami. Walczą ze swoim dziedzictwem, a jednocześnie starają się zaakceptować samych siebie.
Gdybym poznał RUNAWAYS kilka lat wcześniej, pewnie po dziś dzień wspominałbym lekturę z ogromnym sentymentem. Jest tu wszystko, czego oczekiwałem od komiksów jako nastolatek. I zaskakująco wiele z tego, czego oczekuję od komiksów jako dorosły. Polecam tę serię zwłaszcza młodszym, mniej doświadczonym czytelnikom - ale nie tylko. Starzy wyjadacze też znajdą tu coś dla siebie - umiejętną zabawę konwencją, sympatycznych bohaterów i (względnie) błyskotliwy humor. To sporo, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre z obecnie wydawanych "dorosłych" serii nie oferują nawet tego.
instagram.com/polishpopkulture
Grupa (pozornie) zwyczajnych nastolatków odkrywa, że ich rodzice są... superzłoczyńcami. Koncept prosty, ale szalenie nośny, bo przecież wywracający do góry nogami wszystkie utarte trykociarskie tropy. Tysiące razy widzieliśmy w komiksach, jak dorosły heros z nadludzkimi mocami ratuje niewinne dziecko. Tymczasem w świecie wykreowanym przez Vaughana dorośli stanowią...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSerial bardzo mi się podobał, więc gdy zauważyłam, że po polsku wyjdzie pierwszy tom komiksu, nie wahałam się ani chwili i zamówiłam go. Fabularnie nieco odbiega od swojej ekranizacji - na tyle, by kolejne zeszyty czytało się z zainteresowaniem i niewiedzą, co zdarzy się dalej. Do samych ilustracji trzeba się przyzwyczaić, bo mogą początkowo odrzucać, ale im dalej w las, tym człowiek zaczyna je lubić. Całość prezentuje się porządnie, historia jest wciągająca i sprawia, że człowiek czeka z jeszcze większą niecierpliwością na drugi tom komiksu oraz drugi sezon serialu. Oj, będzie się działo.
Serial bardzo mi się podobał, więc gdy zauważyłam, że po polsku wyjdzie pierwszy tom komiksu, nie wahałam się ani chwili i zamówiłam go. Fabularnie nieco odbiega od swojej ekranizacji - na tyle, by kolejne zeszyty czytało się z zainteresowaniem i niewiedzą, co zdarzy się dalej. Do samych ilustracji trzeba się przyzwyczaić, bo mogą początkowo odrzucać, ale im dalej w las,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDZIECIAKI UCIEKAJĄCE W SUPERHERO
Jedni "Runuways" kochają, inni nienawidzą, bo jest to seria nie do końca typowa ani dla Marvela, ani dla jej scenarzysty, Briana K. Vaughna, autora m.in. "Y: Ostatni z mężczyzn", "Paper Girls", "Sagi" czy "Ex Machiny. Niby jest to kolejna opowieść superhero, niby utrzymana w tradycji, do jakiej od lat 60. przyzwyczajał nas wydawca i niby także temat jest typowy dla autora, a jednak rzecz różni się od tego, co zazwyczaj z nimi kojarzymy. Jest lżejsza, bardziej mangowa i młodzieżowa. Na szczęście jest też udana, wciągająca i dostarczająca solidnej porcji naprawdę dobrej rozrywki.
Poznajcie Alexa, Gertrude, Karolinę, Victora, Molly i Nico, grupkę nastolatków, jakich mnóstwo. Lubią grać w gry komputerowe, oglądać filmy i seriale, mają swoje grzeszki i przede wszystkim, jak każdy dzieciak w okresie buntu, nie cierpią swoim rodziców i zakazów / nakazów, jakie wciąż od nich dostają. Wkrótce jednak wszystko się zmienia, kiedy nastolatkowie w trakcie jednego z przyjęć przekonują się, że matki i ojcowie ukrywają przed nimi więcej, niż mogliby sądzić. Tajne spotkanie, tajne plany, dziwne zachowanie. Czyżby byli zboczeńcami? Superbohaterami? Żadna z tych opcji. Kim zatem są? Członkami tajnej organizacji przestępczej, która od lat w sekrecie rządzi miastem. Jak się można domyślić, ich pociechy nie zamierzają pozwolić im na dalsze działanie. Uciekają z domu i zaczynają szukać sposobu nie tylko, jak poradzić sobie samemu, ale i powstrzymać rodziców. A stawka okazuje się o wiele wyższa, niż mogliby sądzić…
Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/08/runaways-tom-1-brian-k-vaughan-adrian.html
DZIECIAKI UCIEKAJĄCE W SUPERHERO
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedni "Runuways" kochają, inni nienawidzą, bo jest to seria nie do końca typowa ani dla Marvela, ani dla jej scenarzysty, Briana K. Vaughna, autora m.in. "Y: Ostatni z mężczyzn", "Paper Girls", "Sagi" czy "Ex Machiny. Niby jest to kolejna opowieść superhero, niby utrzymana w tradycji, do jakiej od lat 60. przyzwyczajał nas wydawca i niby...
Zabralem się za lekturę tego wydania:
https://www.marvel.com/comics/issue/15061/runaways_2003_1
Nie jestem pewien, czy to to samo co tutaj na LC.
Obejrzałem 1 sezon Runaways. Fajne, młodzieżowe kino. I mimo, że nie jestem targetem tego serialu, nie czułem bólu, że nie włączyłem innego. Fajne.
Więc jak trafiła się okazja to sięgnąłem po oryginał Marvela. Serial fajny, to i przy komiksie będzie miło spędzić czas, akurat na dojazdy do pracy.
Fabularnie trochę odbiega od serialu, na tyle, żeby można bawić się w wyszukiwanie różnic, dyskutować, czy to dobrze, ale na pewno nie na tyle, żeby wołać o pomstę do nieba, za profanację.
Przynajmniej jeśli chodzi o pierwszy zeszyt.
Serial jest bardziej rozbudowany fabularnie, dopasowany do obecnych realiów ( komiks nie jest aż taki stary - 2003r. Na początku ogląda się go jak serial obyczajowy dla młodzieży, komiks już w pierwszym zeszycie daje znać, że jednak zaraz jakieś nadprzyrodzone moce się pojawią.
Fabularnie nie jest źle. Jest nawet sporo humoru. Fajne nawiązanie do gry komputerowej z superbohaterami świata Marwela, czasami trafi się fajna i zabawna wymiana tekstów między nastolatkami.
Tylko ta grafika.
Tego nie da się oglądać. Komiks, który jest brzydki.
Fuj. Spróbuję jeszcze z kolejnym zeszytem.
Zabralem się za lekturę tego wydania:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://www.marvel.com/comics/issue/15061/runaways_2003_1
Nie jestem pewien, czy to to samo co tutaj na LC.
Obejrzałem 1 sezon Runaways. Fajne, młodzieżowe kino. I mimo, że nie jestem targetem tego serialu, nie czułem bólu, że nie włączyłem innego. Fajne.
Więc jak trafiła się okazja to sięgnąłem po oryginał Marvela. Serial fajny, to i...
Obejrzałem 1 sezon Runaways. Fajne, młodzieżowe kino. I mimo, że nie jestem targetem tego serialu, nie czułem bólu, że nie włączyłem innego. Fajne.
Więc jak trafiła się okazja to sięgnąłem po oryginał Marvela. Serial fajny, to i przy komiksie będzie miło spędzić czas, akurat na dojazdy do pracy.
Fabularnie trochę odbiega od serialu, na tyle, żeby można bawić się w wyszukiwanie różnic, dyskutować, czy to dobrze, ale na pewno nie na tyle, żeby wołać o pomstę do nieba, za profanację.
Przynajmniej jeśli chodzi o pierwszy zeszyt.
Serial jest bardziej rozbudowany fabularnie, dopasowany do obecnych realiów ( komiks nie jest aż taki stary - 2003r. Na początku ogląda się go jak serial obyczajowy dla młodzieży, komiks już w pierwszym zeszycie daje znać, że jednak zaraz jakieś nadprzyrodzone moce się pojawią.
Fabularnie nie jest źle. Jest nawet sporo humoru. Fajne nawiązanie do gry komputerowej z superbohaterami świata Marwela, czasami trafi się fajna i zabawna wymiana tekstów między nastolatkami.
Tylko ta grafika.
Tego nie da się oglądać. Komiks, który jest brzydki.
Fuj. Spróbuję jeszcze z kolejnym zeszytem.
Obejrzałem 1 sezon Runaways. Fajne, młodzieżowe kino. I mimo, że nie jestem targetem tego serialu, nie czułem bólu, że nie włączyłem innego. Fajne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięc jak trafiła się okazja to sięgnąłem po oryginał Marvela. Serial fajny, to i przy komiksie będzie miło spędzić czas, akurat na dojazdy do pracy.
Fabularnie trochę odbiega od serialu, na tyle, żeby można bawić się w...
Czasami dobrze przypomnieć sobie, dlaczego lubię komiksy. Obecnie Marvel to rzeka gówna, gdzie z trudem można wyłowić coś wartego czytania, jak Hawkeye czy America. Runaways to już w zasadzie klasyka i cholernie jaram się nadchodzącą ekranizacją.
Sześcioro dzieci odkrywa, że ich rodzice należą do sekretnej organizacji o nazwie Pride, która rządzi zbrodniczym światem LA, a także dysponuje magicznymi i technologicznymi mocami, a część z nich nie jest nawet ludźmi.
Więc uciekają z domu. Po drodze pojawia się kilka zwrotów akcji, jak wampiry, rytualne ofiary, groźba zniszczenia świata i jeden zdrajca wśród samych dzieci.
Lubię tę historię, bo nie ma tu superbohaterów. Przynajmniej nie tych klasycznych. Pojawiają się Cloak i Dagger, którzy sami mają podobną historię, jako dzieci padli ofiarą przemocy. Generalnie Vauhghan wykorzystuje świat Marvela, żeby opowiedzieć o zdradzie, lojalności i poczuciu obowiązku. Uczucia dzieciaków są prawdziwe, ich postępowanie nie zawsze racjonalne, ale ma wiele sensu, a sama fabuła wciągająca.
No i wielkie brawa za wprowadzenie do świata Marvela Nico Minoru czyli Siostry Grimm i Caroline Dean, najpiękniejszej nastoletniej lesbijki w historii komiksu <3
Czasami dobrze przypomnieć sobie, dlaczego lubię komiksy. Obecnie Marvel to rzeka gówna, gdzie z trudem można wyłowić coś wartego czytania, jak Hawkeye czy America. Runaways to już w zasadzie klasyka i cholernie jaram się nadchodzącą ekranizacją.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSześcioro dzieci odkrywa, że ich rodzice należą do sekretnej organizacji o nazwie Pride, która rządzi zbrodniczym światem LA, a...