Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy

Okładka książki Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy autora Ed Vulliamy, 9788375363692
Okładka książki Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy
Ed Vulliamy Wydawnictwo: Czarne reportaż
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Amexica: War Along the Borderline
Data wydania:
2012-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2012-03-26
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375363692
Tłumacz:
Janusz Ochab
Inne
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy i



Przeczytane 2665 Opinie 123 Oficjalne recenzje 64

Opinia społeczności książki Ameksyka. Wojna wzdłuż granicyi



Książki 1312 Opinie 1115

Oceny książki Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy

Średnia ocen
7,2 / 10
535 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy

avatar
66
53

Na półkach:

Czytałam ten reportaż w trakcie mojego pobytu i po powrocie z Guadalajary. Mocny, brutalny i chwilami szokujący gdy nie zna się zbyt dobrze liczb i skali tego problemu. Jest to tym bardziej przejmujące gdy jest się na miejscu, w mieście które nie wiele ma wspólnego z turystyka . W mieście które staje się polem bitwy a mieszkańcy jego ofiarami. Zdaję sobie sprawę z tego, że reportaż opisuje wydarzenia z przed 10-15 lat i z całą pewnościa jest już nieco bardziej spokojnie. Juarez nie ma już palmy pierwszeństwa jeśli chodzi o status najniebezpieczniejszego miasta świata ale jednak czuć ten smrodek i strach. A o wielu rzeczach mówi się między wierszami i w domyśle.

Czytałam ten reportaż w trakcie mojego pobytu i po powrocie z Guadalajary. Mocny, brutalny i chwilami szokujący gdy nie zna się zbyt dobrze liczb i skali tego problemu. Jest to tym bardziej przejmujące gdy jest się na miejscu, w mieście które nie wiele ma wspólnego z turystyka . W mieście które staje się polem bitwy a mieszkańcy jego ofiarami. Zdaję sobie sprawę z tego, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
173
73

Na półkach: ,

Swietny reportaż. Mapa pogranicza na początku to dla mnie ważna zaleta bo gdy czytam o jakiś miejscach lubię wiedzieć gdzie to jest, więc w każdej chwili mogłam wrócić do początku i spojrzeć, Nie odrywając się od książki do telefonu jak to zwykle bywa. Wnikliwa analiza problemów tego rejonu, która pokazują że przemyt narkotyków jest tylko jedną z wielu bolączek generującym wiele innych często dużo bardziej niszczących problemów. Lektura zachęciła mnie to szukania kolejnych nie tylko na temat główny ale również poboczne jak np plemiona rdzennej ludności przedzielone murem...

Swietny reportaż. Mapa pogranicza na początku to dla mnie ważna zaleta bo gdy czytam o jakiś miejscach lubię wiedzieć gdzie to jest, więc w każdej chwili mogłam wrócić do początku i spojrzeć, Nie odrywając się od książki do telefonu jak to zwykle bywa. Wnikliwa analiza problemów tego rejonu, która pokazują że przemyt narkotyków jest tylko jedną z wielu bolączek generującym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
615
4

Na półkach:

Bardzo chaotycznie napisana. Wiać, że autor spędził dużo czasu na pozyskaniu informacji, ale nie potrafi ich przekazać. Książka moglaby być 2 razy krótsza, a nie straciłaby nic na przekazie.

Bardzo chaotycznie napisana. Wiać, że autor spędził dużo czasu na pozyskaniu informacji, ale nie potrafi ich przekazać. Książka moglaby być 2 razy krótsza, a nie straciłaby nic na przekazie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2494 użytkowników ma tytuł Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy na półkach głównych
  • 1 520
  • 923
  • 51
365 użytkowników ma tytuł Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy na półkach dodatkowych
  • 246
  • 43
  • 26
  • 17
  • 12
  • 11
  • 10

Inne książki autora

Ed Vulliamy
Ed Vulliamy
Brytyjski dziennikarz Ed Vulliamy zdobył nagrodę James Cameron Award, Amnesty International Media Award i dwukrotnie International Reporter of the Year Award. W 1996 roku jako pierwszy dziennikarz w historii zeznawał w Międzynarodowym Trybunale Karnym dla byłej Jugosławii. Wierzy, że zeznawanie w sprawach związanych z prawem humanitarnym jest obowiązkiem dziennikarzy, i prowadzi liczne wykłady na ten temat.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji Igor T. Miecik
14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji
Igor T. Miecik
"14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji" Autor: Igor T. Miecik. Moja ocena: 8/10. "14:57 do Czyty" to zbiór reportaży, które w zwięzły, ale niezwykle treściwy sposób ukazują rzeczywistość współczesnej Rosji. Igor T. Miecik doskonale radzi sobie z oddaniem klimatu miejsc, które opisuje, a jego styl jest przystępny i wciągający. Autor nie tylko prowadzi nas przez różne zakątki tego ogromnego kraju, ale przede wszystkim ukazuje losy ludzi, którzy w nim żyją, co stanowi główną siłę tej publikacji. To właśnie człowiek jest w centrum reportaży Miecika. Autor z wyczuciem opisuje zarówno codzienne życie zwykłych obywateli, jak i historie jednostek w ekstremalnych sytuacjach. Każdy reportaż jest pełen emocji i detali, które sprawiają, że opisywane wydarzenia stają się bliskie czytelnikowi. Dzięki temu łatwo można się zanurzyć w rzeczywistości, która na pierwszy rzut oka może wydawać się nam odległa i obca, a jednak, za sprawą pióra Miecika, staje się zrozumiała i angażująca. Język autora jest lekki, choć opisywane tematy często dotykają trudnych i złożonych zagadnień. Zwięzłość książki, zamiast być jej wadą, działa na jej korzyść – każda historia jest przemyślana, dopracowana, bez zbędnych opisów i dygresji. Miecik nie stara się udziwniać rzeczywistości, ale pokazuje ją taką, jaka jest – brutalną, pełną kontrastów, a czasem wręcz surrealistyczną. Cennym elementem książki jest właśnie ten ludzki aspekt, który przewija się w każdym z reportaży. Miecik nie tylko opisuje Rosję jako kraj, ale też jako przestrzeń pełną ludzkich dramatów, marzeń i dążeń. To właśnie dzięki temu podejściu "14:57 do Czyty" staje się publikacją żywą, poruszającą, a zarazem otwierającą oczy na skomplikowaną rzeczywistość współczesnej Rosji. Podsumowując, książka Igora T. Miecika to wartościowa pozycja dla wszystkich, którzy interesują się Rosją i jej współczesnymi realiami. Choć nie jest to długa lektura, to dzięki bogactwu zawartych w niej historii pozostaje w pamięci na długo. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Polecam! ** 22:51 * 25.02.2025 * 19/2025 *
Paweł - awatar Paweł
ocenił na81 rok temu
Mężczyzna z laserem. Historia szwedzkiej nienawiści Gellert Tamas
Mężczyzna z laserem. Historia szwedzkiej nienawiści
Gellert Tamas
"Mężczyzna z laserem. Historia szwedzkiej nienawiści" to książka, która zawiera dwie osobne historie, które łączą się ze sobą fabularnie. Pierwsza opowieść to true crime pełną gębą osadzone w Szwecji lat 90'. Nigdy nie słyszałem o sprawie zabójcy nazywanego mężczyzną z laserem. A jest to sprawa, która mrozi krew w żyłach. Każdy pewnie słyszał o Tedzie Bundym, ale nie każdy o Johnie Ausoniusie. Porównanie do Bundy'ego jest na miejscu, ponieważ jest to ten sam, o ile nie większy poziom zła, przebiegłości i zepsucia w człowieku. Wielokrotne napady na banki, kilkukrotne usiłowanie zabójstwa, zabójstwo, to właśnie takich czynów dopuścił się John w latach 90. Spora część książki dotyczy retrospekcji i okresu dojrzewania Ausoniusa, która pokazuje dlaczego stał się tak złym człowiekiem. Druga opowieść to historia o złu systemowym, tym które legitymuje działania takich osób jak mężczyzna z laserem. Lata 90' to dla Szwecji burzliwy okres związany z kryzysem imigracyjnym. Na szwedzkiej scenie politycznej pojawia się skrajnie prawicowe ugrupowanie "Nowa demokracja", która swoją popularność buduje na sianiu nienawiści do imigrantów oraz podjudzaniu ludzi. Członkowie ugrupowania to z pozoru śmieszne ludki, które noszą jajcarskie krawaty, zachowują się jak klauny a swoich wyborców częstują piwem. Oprócz tego głoszone prawdy po dokładnym zweryfikowaniu okazują się nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością. Brzmi znajomo? Historia szwedzkiej nienawiści również opowiada o niewygodnych dla Szwecji wydarzeniach, chociażby o Szwedzkim Towarzystwie Eugenicznym, które powstało ponad 30 lat przed narodzinami nazizmu. Książka jest przestrogą przed tym do czego może doprowadzić powszechne legitymizowanie zła na poziomie systemu. Opowiada jak dużą odpowiedzialność za kreowanie postaw obywateli ponoszą media, politycy i osoby publiczne. Ciężko uwierzyć, że ta historia nie jest fikcyjna, ponieważ czytając miałem wrażenie jakbym śledził sensacyjną opowieść. Pomimo, że jest to reportaż książkę czyta się jak bardzo dobrze napisany skandynawski kryminał. Jeżeli ktoś lubi true crime i książki zaangażowane społecznie, to "Mężczyzna z laserem" jest książką po którą trzeba sięgnąć.
Michał - awatar Michał
ocenił na82 lata temu
Wypalanie traw Wojciech Jagielski
Wypalanie traw
Wojciech Jagielski
Reportaż o końcu apartheidu, który zaczyna się od jednej śmierci. Zabicie burskiego przywódcy – Terry’ego Blanche’a – jest w „Wypalaniu traw” tylko punktem wyjścia. Pretekstem. Iskrą, od której Wojciech Jagielski rozpala opowieść o Republice Południowej Afryki – kraju stojącym na krawędzi, w ostatnich latach apartheidu, w czasie, gdy stary porządek jeszcze trwa, ale nowy już niebezpiecznie naciera. Reporter przybywa do prowincjonalnego miasteczka Venterstop, gdzieś na stepie Transwaldu. Miejsce z pozoru ciche, odcięte od wielkiej polityki. I właśnie tam – wśród zwykłych mieszkańców – igra się cała dramatyczna historia RPA: napięcia rasowe, strach, narastająca przemoc, wrogość między czarnymi i białymi, poczucie nieuchronnego rozpadu świata, który przez dekady wydawał się nienaruszalny. Jagielski nie pisze o apartheidzie z perspektywy wielkich sal obrad i politycznych deklaracji. On pokazuje go „od dołu” – przez losy konkretnych ludzi. Przez codzienne rozmowy, nieufność, agresję, rezygnację, ale też przez zmęczenie nienawiścią. Dzięki temu my – Europejczycy, często wiedzący o RPA tylko hasłowo – dostajemy coś znacznie cenniejszego niż szkolną definicję systemu. Dostajemy doświadczenie życia w kraju, który pęka. Dla kogoś, kto – tak jak ja – nie interesował się wcześniej szczególnie Republiką Południowej Afryki, „Wypalanie traw” okazuje się książką intensywnie edukującą. Dowiadujemy się: jakie były społeczne nastroje u schyłku apartheidu, jak wyglądała przemoc na poziomie lokalnym, jak funkcjonowały relacje między sąsiadami, którzy formalnie należeli do wrogich światów, jak strach i polityka przenikały do codziennych decyzji. I to wszystko bez publicystyki, bez łatwych ocen. Z typową dla Jagielskiego uważnością i reporterską precyzją. Bo Wojciech Jagielski to – co nie jest żadną przesadą – jeden z najwybitniejszych polskich reporterów. Pokazuje tu to, co jest jego znakiem firmowym: świetny research, brak uproszczeń, uczciwość wobec bohaterów, brak tanich emocji, a jednocześnie ogromną siłę narracji. Czytałam”Wypalanie traw” z poczuciem, że obcuję z reportażem, który nie tylko opowiada o świecie, ale realnie go tłumaczy. Jedyny mój zarzut – i mówię to uczciwie – dotyczy pewnego znużenia, które mnie dopadło na jakimś etapie lektury. Miałam momentami wrażenie pewnych powtórzeń, lekkiego rozwleczenia, jakby niektóre wątki można było skrócić bez straty dla sensu całości.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na64 miesiące temu

Cytaty z książki Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy

Więcej
Ed Vulliamy Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy Zobacz więcej
Ed Vulliamy Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy Zobacz więcej
Ed Vulliamy Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy Zobacz więcej
Więcej