Czerwone liście. Opowiadania

280 str. 4 godz. 40 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1978-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1978-01-01
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Jan Zakrzewski, Zofia Kierszys, Ewa Życieńska
Zbiór opowiadań: „Ci wielcy ludzie”, „Dwaj żołnierze”, „Róża dla Emilii”, „Suchy wrzesień”, „Słońce zachodzi”, „Czerwone liście”, „W tył zwrot”, „Wash”, „Pennsylvania Station”, „Zwycięstwo w górach”, „Mistral”.
Wyboru dokonano z tomu "Collected Stories".
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Czerwone liście. Opowiadania w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czerwone liście. Opowiadania
Poznaj innych czytelników
528 użytkowników ma tytuł Czerwone liście. Opowiadania na półkach głównych- Przeczytane 300
- Chcę przeczytać 216
- Teraz czytam 12
- Posiadam 137
- Literatura amerykańska 7
- Ulubione 7
- Nobliści 6
- Opowiadania 4
- Na sprzedaż 3
- Klasyka 3







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czerwone liście. Opowiadania
Opowiadania Faulknera mają kilka cech specyficznych, które mogą utrudniać lekturę, ale jednocześnie stanowią o ich sile i odrębności. Atmosfera jest duszna, jakby przeładowana z jednej strony zewnętrznymi detalami, z drugiej - zerknięciami w mętne i niejednoznaczne ludzkie wnętrze. Narracja jest bardzo skupiona, do tego stopnia, że zdaje się urywać tuż przed puentą, na brzemiennym w skutki obrazie sytuacji, która już i tak dąży do nieuchronnego końca - tak że jej dopowiedzenie być może tylko by ją osłabiło.
Są też pewne tematy i motywy, które się u Faulknera powtarzają, jak kontrast pierwotnej prostoty postaci w "Tych wielkich ludziach" i "Dwóch żołnierzach" ze światem administracyjnej kultury, albo relacje międzyrasowe, czasem tak skomplikowane, że właściwie wymykają się definicji tego pojęcia (najlepiej to widać w "Czerwonych liściach" o pełnej czarnych niewolników plantacji, której właścicielami są Indianie; trochę też w "Zwycięstwie w górach", osadzonych tuż po zakończeniu wojny secesyjnej). Jest mrożąca krew w żyłach historia linczu w "Suchym wrześniu" i przerażający obraz bezbronnej kobiety w "Słońce zachodzi". Wszystko bardzo gęste, nic w tym lekkiego, Faulkner nie odpuszcza.
Opowiadania Faulknera mają kilka cech specyficznych, które mogą utrudniać lekturę, ale jednocześnie stanowią o ich sile i odrębności. Atmosfera jest duszna, jakby przeładowana z jednej strony zewnętrznymi detalami, z drugiej - zerknięciami w mętne i niejednoznaczne ludzkie wnętrze. Narracja jest bardzo skupiona, do tego stopnia, że zdaje się urywać tuż przed puentą, na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę oceniać gwiazdkami, bo chyba czytałam ja w złym czasie. Czułam, że w tych opowiadaniach jest ukryta głębia, ale nie miałam siły na zanurzanie się w ich treść, zbyt pobieżnie do nich podeszłam. Zapamiętałam tylko kilka a jako główny temat przewijający się w nich to wojna secesyjna, niewolnictwo i status czarnej ludności Ameryki po uzyskaniu wolności.
Wrócę jeszcze do niej za jakiś czas.
Nie będę oceniać gwiazdkami, bo chyba czytałam ja w złym czasie. Czułam, że w tych opowiadaniach jest ukryta głębia, ale nie miałam siły na zanurzanie się w ich treść, zbyt pobieżnie do nich podeszłam. Zapamiętałam tylko kilka a jako główny temat przewijający się w nich to wojna secesyjna, niewolnictwo i status czarnej ludności Ameryki po uzyskaniu wolności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWrócę jeszcze...
"Czerwone liście" wypatrzyłam w antykwariacie w miejscu, gdzie oddawane są książki za darmo, te których już nikt nie chce. Mała, żółta książeczka, która przeleżała zapewne dziesięciolecia w biblioteczce starszej pani. Książka przyciągnęła mnie i poszła za mną do domu - aby mnie zaczarować. Jakże jestem wdzięczna losowi ta podsunięcie tych opowiadań. Teraz trudno o taką literaturę - literaturę wspomnień i rozważań. Polecam lubiącym podumać. Ja poszukam następnych dzieł tego autora.
"Czerwone liście" wypatrzyłam w antykwariacie w miejscu, gdzie oddawane są książki za darmo, te których już nikt nie chce. Mała, żółta książeczka, która przeleżała zapewne dziesięciolecia w biblioteczce starszej pani. Książka przyciągnęła mnie i poszła za mną do domu - aby mnie zaczarować. Jakże jestem wdzięczna losowi ta podsunięcie tych opowiadań. Teraz trudno o taką...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ serii Biblioteki Szkolnej. Czyli były kiedyś lekturą?
Apogeum sztuki opowiadania.
„Ciemności była wysoka, chłodna, zimna”.
„Myślałem, że straciłem go zupełnie – powiedział. – Spokój i ciszę. Siłę, żeby znów się bać”.
„Młodzi ludzie nie przyjmują nic prócz żartów. potrafimy ubierać żarty w tragiczną powagę, i to jest świat. Bo właściwie nie ma nic szczególnie poważnego rzeczywistości. Bo kiedy się odnajduje rzeczywistość gdzieś około czterdziestu, pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu lat, okazuje się, że leży ona zaledwie sześć stóp głęboko i zajmuje przestrzeń osiemnastu stóp kwadratowych”.
Z serii Biblioteki Szkolnej. Czyli były kiedyś lekturą?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toApogeum sztuki opowiadania.
„Ciemności była wysoka, chłodna, zimna”.
„Myślałem, że straciłem go zupełnie – powiedział. – Spokój i ciszę. Siłę, żeby znów się bać”.
„Młodzi ludzie nie przyjmują nic prócz żartów. potrafimy ubierać żarty w tragiczną powagę, i to jest świat. Bo właściwie nie ma nic szczególnie poważnego...
Bardzo lubię styl Faulknera. Umiejętnie portretuje niepozorne dramaty. Opowiadania "dwaj żołnierze" oraz "zwycięstwo w górach" pozostaną ze mną na dłużej.
Bardzo lubię styl Faulknera. Umiejętnie portretuje niepozorne dramaty. Opowiadania "dwaj żołnierze" oraz "zwycięstwo w górach" pozostaną ze mną na dłużej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrnęłam do końca, przeczytałam wszystkie 11 opowiadań, jednak wolę raczej powieści niż krótkie formy literackie. Pierwsze dwa opowiadania “Ci wielcy ludzie” i “Dwaj żołnierze” były dość ciekawe, podobały mi się. Zarówno styl tych opowiadań, jak i ich treść były interesujące. Autor pokazał w nich, że nie ważne są przepisy, ważny jest człowiek. Natomiast pozostałe opowiadania ciężko mi się czytało. W niektórych były dziwne dialogi, jakieś niedokończone, w innych pokazane były okrutne sceny, źli ludzie, nie wiadomo dlaczego mszczący się na innych, nie udzielający pomocy potrzebującym. W zasadzie w większości opowiadań nie było zakończenia, trzeba było samemu dokonać wyboru, co dalej lub dlaczego tak się stało. Ale może taka jest, czy była Ameryka?
Dobrnęłam do końca, przeczytałam wszystkie 11 opowiadań, jednak wolę raczej powieści niż krótkie formy literackie. Pierwsze dwa opowiadania “Ci wielcy ludzie” i “Dwaj żołnierze” były dość ciekawe, podobały mi się. Zarówno styl tych opowiadań, jak i ich treść były interesujące. Autor pokazał w nich, że nie ważne są przepisy, ważny jest człowiek. ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam podejrzenie graniczące z pewnością, że większość moich szanownych czytelników nie ma pojęcia, kim był William Faulkner. Serio, nieliczni czytali jego powieści (Kiedy umieram) czy opowiadania. Pozostali być może słyszeli to nazwisko, ale nie wiedzą, kim był, co pisał i czemu w ogóle warto go kojarzyć. A warto go kojarzyć, bo to noblista, amerykański klasyk, o którym za wielką wodą uczą w szkołach…
Czerwone liście to zbiorek opowiadań. Znalazło się tu kilkanaście krótkich form Faulknera, w większości przypadków historii zwykłych ludzi żyjących gdzieś w pierwszej połowie XX wieku. W jednej z historii młody chłopiec próbuje zrozumieć, dlaczego jego brat zaciągnął się do wojska, nawet po raz pierwszy opuszcza wioskę i udaje się do miasta, by do niego dołączyć. W innym lokalsi wydają wyrok na czarnoskórego, którego podejrzewają o zbałamucenie białej kobiety, i bez sądu wymierzają sprawiedliwość.
Takich obrazów jest tu więcej, opisów rzeczywistości gdzieś na prowincji, prostych ludzi próbujących się odnaleźć w świecie i kierujących się własnym, często niezbyt zdrowym rozsądkiem. Faulkner nie bawi się jednak w ocenianie, w tłumaczenie, w podsumowywanie i proponowanie interpretacji. To zostawia czytelnikowi, często zresztą stosując niedopowiedzenia. Nie zawsze jego opowieści mają wyraźny koniec, rzadko kiedy tak lubiane przez współczesnych autorów zwroty akcji i zaskakujące sytuacje. Tu jest zwykłe życie uchwycone w kadrze, często bez końca i początku.
Czuć jednak, jakie tematy były ważne dla Faulknera i dla współczesnej mu Ameryki. Przede wszystkim wojny. Ta druga, światowa, ale i wcześniejsze, pierwsza czy nie tak znowu dawna secesyjna. Do tego kwestie niewolnictwa, rasizmu, nierówności, wreszcie biedy, która w okresie Wielkiego Kryzysu musiała być szczególnie widoczna. Czerwone liście przypadną jednak do gustu wyłącznie wyrobionemu czytelnikowi. Nie są to opowiadania, które czyta się miło, lekko i przyjemnie…
Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że większość moich szanownych czytelników nie ma pojęcia, kim był William Faulkner. Serio, nieliczni czytali jego powieści (Kiedy umieram) czy opowiadania. Pozostali być może słyszeli to nazwisko, ale nie wiedzą, kim był, co pisał i czemu w ogóle warto go kojarzyć. A warto go kojarzyć, bo to noblista, amerykański klasyk, o którym za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu nieco ponad pół książki, dałem sobie spokój. Nie przepadam wybitnie za krótką formą. Ledwo się zaczęło, a już się skończyło. Pierwsze dwie są ciekawe, ale każda kolejna jest usypiająca. Doszukiwanie się głębszego sensu nie wiadomo gdzie, jest już pewną formą snobizmu i masochizmu.
Po przeczytaniu nieco ponad pół książki, dałem sobie spokój. Nie przepadam wybitnie za krótką formą. Ledwo się zaczęło, a już się skończyło. Pierwsze dwie są ciekawe, ale każda kolejna jest usypiająca. Doszukiwanie się głębszego sensu nie wiadomo gdzie, jest już pewną formą snobizmu i masochizmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tomiku zostało zamieszczonych jedenaście opowiadań. Nie będę się może rozpisywać na temat każdego z nich oddzielnie, tylko przemycę tu parę ogólnych myśli na ich temat. Po pierwsze opowiadania (w większości) są osadzone w Ameryce, choć ostatnie umiejscowione jest we Włoszech. Dotykają różnych problemów, ale na pierwszy plan wysuwają się takie tematy jak wojna, niewolnictwo, śmierć...
Przyznaję, że nie jestem do końca zadowolona z lektury. Część opowiadań mi się podobała np. Ci wielcy ludzie, gdzie autor piętnuje regulaminy i schematy, w które wciśnięci są ludzie, bez których nie potrafią się odnaleźć, a jednocześnie chwali dumne, proste życie i uczciwą pracę. Na uwagę zasługuje też opowiadanie Suchy wrzesień, które obnaża hipokryzję białego człowieka, który - by "bronić" honoru białej kobiety gotów jest sam wymierzać "sprawiedliwość", nie sprawdziwszy nawet wiarygodności pogłosek - a w domu sam zamienia się w brutala i troglodytę. Na mój rozum facet po prostu znalazł sposób, żeby "honorowo" rozładować swoją agresję. Dość podobało mi się też opowiadanie W tył zwrot, gdzie mamy dwóch głównych bohaterów, żołnierzy - marynarza i lotnika i wraz z nimi wybieramy się na akcje. Faulkner ciekawie to rozegrał.
Z kolei inne opowiadania nie do końca mi odpowiadały. Czytając niektóre, nie do końca wiedziałam o co autorowi chodzi. Może to z powodu pewnych niedopowiedzeń, albo języka? A może tematyka była dość ciężkawa niekiedy? A propos języka - z jednej strony autor potrafi operować pięknymi, wręcz poetyckimi odniesieniami, ale czasem za bardzo komplikował swoje wywody. Troszkę mi to przeszkadzało. Mam wrażenie, że tłumaczenie też nie zawsze było idealne. Czasem irytowały mnie dialogi, jakieś takie nijakie. Na pewno moja nieznajomość historii Ameryki również stanowiła pewną przeszkodę, gdyż historie opowiadane przez Faulknera są w jej meandrach mocno zakorzenione. Choćby niewolnictwo czy wojna secesyjna odgrywały niepoślednią rolę.
Generalnie cieszę się, że zdecydowałam się na tę próbkę twórczości autora, ale jednak przekonałam się, że to nie jest coś co mnie zachwyca. Było ciekawie, ale nie zawsze wiedziałam do czego właściwie autor zmierza. Co z drugiej strony skłoniło mnie do zastanowienia się nad tekstem :) Nie mam zamiaru odradzać nikomu tych opowiadań. To co mnie przeszkadzało, kogoś innego może zachwycić. Ja jednak nie mam w planach (przynajmniej na razie) innych książek Faulknera.
http://czarneespresso.blogspot.com/2016/10/czerwone-liscie-william-faulkner.html
W tomiku zostało zamieszczonych jedenaście opowiadań. Nie będę się może rozpisywać na temat każdego z nich oddzielnie, tylko przemycę tu parę ogólnych myśli na ich temat. Po pierwsze opowiadania (w większości) są osadzone w Ameryce, choć ostatnie umiejscowione jest we Włoszech. Dotykają różnych problemów, ale na pierwszy plan wysuwają się takie tematy jak wojna,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[...]
Niedopowiedzenia są tym, co uwielbiam w krótkich formach. To, jak autor pozostawia czasem przestrzeń do interpretacji tego, co dalej mogło się wydarzyć. Nie ma żadnych łopatologicznych wyjaśnień. Wszystko zostaje w naszej głowie i do naszej dyspozycji. Tak jak w opowiadaniu Słońce zachodzi – to my decydujemy jak potoczy się dalsza historia.
całość
http://www.speculatio.pl/wszyscy-polegli-lotnicy/
[...]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedopowiedzenia są tym, co uwielbiam w krótkich formach. To, jak autor pozostawia czasem przestrzeń do interpretacji tego, co dalej mogło się wydarzyć. Nie ma żadnych łopatologicznych wyjaśnień. Wszystko zostaje w naszej głowie i do naszej dyspozycji. Tak jak w opowiadaniu Słońce zachodzi – to my decydujemy jak potoczy się dalsza...