-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać370 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać28 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać134
Cytaty z tagiem "wymiar sprawiedliwości" [12]
Rodzice ukrywali fakt, że spowodowali poważne uszkodzenia jego ciała, przed jedyną osobą, która utrzymywała z nim regularny kontakt. Byli jedynymi osobami, które mogły śmierci dziecka zapobiec. Zamiast tego czekali na jego śmierć, chociaż bezzwłoczne udzielenie pomocy stwarzało szansę na uratowanie zdrowia i życia dziecka. Oboje, nielegalnie pobierając zasiłki, narazili miasto Będzin na straty wynoszące cztery tysiące złotych.
Niestety gangrena, która toczyła cały wymiar sprawiedliwości, dotykała niemal każdego szczebla drabiny, od sędziów,przez prokuratorów i komendantów, aż po śledczych i prewencję. Nie inaczej sprawy się miały w przypadku wszelkiej maści mecenasów, radców prawnych i innych żerców, którzy pasożytowali na cielsku społeczeństwa, ubijając interesy mniejszej lub większej wagi.
Wymiar sprawiedliwości powinien stać na straży tego, co dobre i złe, co słuszne i niesłuszne. Ale myślę, że czasami zdarza mu się postąpić niewłaściwie. Sam kiedyś się o tym przekonałem. Niełatwo to zaakceptować. Co zrobisz, kiedy instytucja, która powinna cię chronić, zawodzi?
Hawkin powiedział kilkakrotnie, że chociaż został zdradzony przez policję, nadal wierzy w brytyjski wymiar sprawiedliwości i rozsądek brytyjskiej ławy przysięgłych. (...)
- Jeśli chodzi o mnie, to za bardzo się stara. Ława przysięgłych nienawidzi, kiedy czuje, że ktoś jej schlebia. Możesz im maślić, ile wlezie, dopóki nie zorientują się, że to robisz. Ale on wchodzi im tak głęboko w tyłek, że zaraz poczują go w gardle.
Czuł w sercu zawód, a w żyłach strach. Wiedział dokładnie już wcześniej, że świat, który go otacza, wypełniają oszuści i hipokryci. Jednak ta znana mu teza zaczynała przejawiać się w rzeczywistości. Zastanawiał się, jaki sens ma walka ze złem, jeśli ci, co zło zwalczają, niczym nie różnią się od tych, z którymi walczą. Gdzie przebiegała granica? Nie wystarczyło obserwować ulicy, nie wystarczyło już wkładać za kratki zapisanych w kartotekach gangsterów. Należy zajrzeć głębiej, do wnętrza systemu, patrzeć wszystkim na ręce, przeszukać też własne serce i własną duszę. Zaczął się bać tego, co znajdzie w tych wszystkich miejscach. I czy za kilka lat, patrząc w lustro, znajdzie w nim jeszcze samego siebie.
Mój ulubiony prawniczy mózg, który niestety odszedł już do lepszego miejsca, Ronald Dworkin, zawsze mawiał, że sędzia jest kluczowym elementem systemu prawnego. Nie jakiś tam przepis, ale sędzia. W zależności od tego, jakim jest człowiekiem, taki wyrok zapadnie.
Wszakże wszystkie okrucieństwa czasów dawnych zostały usunięte zupełnie z ustaw naszych i obyczajów, a dzisiejsze prawodawstwo oznacza się łagodnością i ludzkością wprost niesłychaną. Kary są jak najściślej przystosowane do przestępstw i tak widzimy, że złodziei wiesza się, morderców łamie kołem, winnych obrazy majestatu rozdziera końmi, ateuszów, czarowników i sodomitów pali się na stosie, zaś fałszerzy pieniędzy gotuje. Czyż to nie wystarcza, by udowodnić, że praktyka kryminalistyczna odznacza się niezmiernym umiarkowaniem i łagodnością, posuniętą do granic możliwości?
Kiedy oficjalny wymiar sprawiedliwości przestaje funkcjonować, dochodzi do głosu prawo linczu. Ludzie sami zaczynają wymierzać sprawiedliwość i uważają to za naturalne. s.26-7.
Armeński wymiar sprawiedliwości i wojsko są przeżarte korupcją.
Sędzia Harry Ford powiedział mi kiedyś, że to właśnie ugody prowadzą do konfliktów między obrońcami i ich klientami. Oferta na początku oczywiście podoba się oskarżonym – rok w pudle zamiast ryzyka, że w sądzie dostanie piętnaście lat. Wybór jest jasny nawet dla tych klientów, których mózgi nie funkcjonują zbyt dobrze. Ale po sześciu miesiącach korzystania z gościnności Wydziału Zakładów Karnych w podwójnej celi w Sing Sing, z perspektywą spędzenia tam kolejnych sześciu, zaskakująco wielu klientów zaczyna się skarżyć, że to obrońca zmusił ich do ugody, choć są przecież niewinni. Niestety, wielu z nich mówi prawdę. W każdym mieście w Ameryce niewinni ludzie przyznają się do winy, bo prokurator wymachuje im przed nosem ugodą, na mocy której mogą odsiedzieć krótki wyrok, wyjść na wolność i żyć dalej normalnie. Zaliczyć rok w pierdlu czy ryzykować dwadzieścia pięć? Trudno się dziwić, że ludzie wybierają ugodę.