Czas to fatamorgana, bo tak łatwo daje się nagiąć, przełamać.
Może zamiast myśleć o tym, czego ci brakuje, skupisz się na tym, co masz w zasięgu ręki?
Widzicie, to jest tak: dopóki człowiek chce się trzymać gorzkich wspomnień o tych, którzy odeszli, dopóty będą go one ranić. Ale chwile, z których składa się życie, płyną jak rzeka i choć na pierwszy rzut oka nic się nie zmienia, to pewnym momencie, spojrzawszy wstecz, za siebie, widać wyraźnie, ile bólu i cierpienia wypłukały wody czasu
Nie tak wyobrażałam sobie nasze życie. Możliwe, że zbłądziliśmy, ale wolę zbłądzić z tobą, niż z innym dojść do celu.
Miłość nie ma nic wspólnego z nauką. Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko.
Właśnie temu służy muzyka, skonstatował. Bo niektórych uczuć nie sposób ująć w słowa.
To, co można złamać - czy to będzie kość, serce czy też przysięga - można złożyć z powrotem, ale to nigdy już nie będzie jedna całość.
To, co się posiada, nigdy nie zrekompensuje tego, co się utraciło.
Skalecz się żyletką, a ktoś inny zacznie krwawić. Pomóż komuś, a może uratujesz samego siebie.
- Chciałabym wiedzieć, czy istnieje różnica pomiędzy porządną matką a dobrą matką.
- Owszem. (...) Porządna matka zawsze podąża krok w krok za swoim dzieckiem (...) Za dobra matką dziecko chce iść samo.
Każdy przeżywa choć raz taką chwilę, w której świat niebywale zwalnia obroty: wyczuwa się wówczas wyraźne drgnięcie najdrobniejszego mięśnia w ciele, przepłynięcie przez umysł najbardziej przelotnej myśli. I nabiera się pewności, że bez względu na to, co się jeszcze wydarzy w życiu, wszystkie sekundy tej jednej minuty utkwią w pamięci już na zawsze.
Czasem, by na powrót stać się człowiekiem, ktoś musi go w tobie dojrzeć bez względu na to, jak wyglądasz.
(...)osoba, która jest twoją pierwszą miłością, kradnie ci serce. Osoba, z którą pierwszy raz w życiu się kochasz, kradnie ci duszę. A jeżeli w jednym i drugim wypadku jest to ten sam człowiek, czeka cię marny los.
Ktoś, kto potrafi kochać tak mocno i głęboko, potrafi z równą mocą nienawidzić i ranić.
Miłość to skok z wysokiej skały w zaufaniu, że ta druga osoba czeka na dole, żeby cię złapać.
Jak można nie chcieć żyć choćby jeden dzień dłużej? Jak własne życie może mieć tak niewielką wartość? Ale potem zacząłem rozumieć: gdy egzystencja to piekło, śmierć musi być niebem.
Ile czasu musi upłynąć, zanim zapomnę o cieple jego dłoni na moim ciele? O zapachu jego szamponu? Kiedy umilknie melodia jego głosu, którą słyszę zawsze, nawet gdy on nic nie mówi? Muszę zebrać te wspomnienia, te doznania, pomyślałam, zgromadzić jak zapasy na zimę.
dowiedziała się (...),że kobiety w ciągu dnia wypowiadają dwa razy więcej słów niż mężczyźni, i zaczęła się zastanawiać, czy dzieje się tak dlatego, że kobiety są z
natury gadatliwe, czy może mężczyźni potrzebują dwukrotnie dłuższego komunikatu, aby zrozumieć, co się do nich mówi.
Rodzice to nie są ci, od których pochodzisz, tylko ci, do których chcesz się upodobnić kiedy dorośniesz.
Jeśli myślisz o kimś, kogo kochałeś i straciłeś, to jakbyś z nim był.
Reszta to szczegóły.
Wiem dobrze, że przeszłości nie da się wymazać. Przeszłość można ukryć, można ją zatuszować, zasłonić, żeby nic nie było widać - ale zawsze pozostanie świadomość tego, co jest pod spodem.
Czasami zdarza się w życiu tak wspaniała chwila, że człowiek boi się następnej, bo wie, że lepiej już być nie może. Tak właśnie się czułam.
Kiedy się kogoś kocha, jest się gotowym na wszystko, aby tylko zatrzymać tę osobę przy sobie.
Złote rybki nigdy nie urosną większe, niż akwarium, w którym się znajdują.
Na poczucie szczęścia nie składa się jedynie suma suchych faktów, ale również to, w jaki sposób zdecydowaliśmy się te fakty zapamiętać
są chwile, które otwierają się jak rozłupany orzech, które zmieniają nasz punkt widzenia w taki sposób, ze później już nigdy nie patrzymy na świat tak samo jak przedtem.
Czy kiedykolwiek trzymaliście za rękę ukochaną osobę? Nie na zasadzie mechanicznego odruchu, nie z przyzwyczajenia, ale z pełną świadomością tego gestu, gdy palce mocno się splatają ze sobą, a nadgarstki zaczynają pulsować jednym, równym rytmem?
Blizny to mapa bólu, ukrytego zbyt głęboko, aby pamiętać.
- Jasne. Sama skóra i kości. Płaska jak deska. Miałam włosy na niecałe trzy centymetry – na tyle odrosły po wytępieniu wszy. Wyglądałam jak chłopak – dodaje. – Na pierwszej randce spytałam, co we mnie widzi. Odpowiedział: „Swoją przyszłość”.