Żółtodzioby Rick Remender 8,3

ocenił(a) na 920 tyg. temu Żółtodzioby to prawdziwy wizualny kozak! Już po otwarciu pierwszej strony ma się ochotę zatrzymać na dłużej, każda ilustracja to małe dzieło sztuki. Kadr po kadrze widać włożony w ten komiks ogrom pracy. Detali jest tu tyle, że można je oglądać w kółko i za każdym razem dostrzec coś nowego. Puste przestrzenie? Zapomnij. Tu każda strona jest wypchana po brzegi i aż kipi energią oraz charakterkiem. Dodatkowo wszystko jest niesamowicie spójne z opowieścią.
Bowiem za tym wizualnym przepychem stoi też solidna, pełna emocji historia. Owszem, fabuła potrzebuje chwili, żeby się rozkręcić, ale gdy już ruszy, trudno się oderwać. Z czasem zaczynamy naprawdę czuć więź z bohaterami – dwójką kumpli punków, którzy próbują odnaleźć siebie w szalonych latach 80. Są tu ucieczki ze szkoły, szaleństwa na desce, pierwsze imprezy, używki, miłości i oczywiście klasyczny konflikt z lokalnymi mięśniakami.
To wszystko podlane jest punkrockowym klimatem, takim na maksa amerykańskim, ale nie nachalnym. Raczej subtelnym, jak wspomnienie tamtych lat. To historia o dorastaniu, wolności i przyjaźni, podana z lekkością, ale też z sercem.
Momentami chciałoby się, żeby autor poszedł jeszcze głębiej w emocje, ale nawet bez tego komiks zostawia po sobie świetne wrażenie.
Żółtodzioby to pozycja, która wciąga, bawi i przywołuje wspomnienia młodości – tych beztroskich, trochę szalonych, ale szczerych do bólu.
Zdecydowanie polecam. Świetny klimat, rewelacyjna oprawa wizualna i historia, która choć prosta, to zostaje z nami na dłużej. To komiks, do którego będę wracał.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DQqqYxoDOqo/?igsh=c2RtZDNqeWp6YmJj