Christa Schroeder autorka książki Byłam sekretarką Adolfa Hitlera w kategorii biografia, autobiografia, pamiętnik. Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,5/10średnia ocena książek autora
145 przeczytało książki autora
164 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książka ogólnie ok jeśli od początku odrzucimy czytanie licznych przypisów. Z początku bardzo ciężko było mi prawie co zdanie sięgać do tyłu książki i czytać przypisy - w końcu sobie je podarowałem (w większości to nudne biografie osób z otoczenia Hitlera - wszystkie podobne do siebie) i czytanie poszło mi o wiele sprawniej. Książka bardzo ciekawa jeśli kogoś nie interesują suche fakty i statystki wojskowe, a ciekawi go życie, zwyczaje i to jakim człowiekiem był Hitler. To co mnie bardzo irytowało to że pani Christa Schroeder rościła sobie pretensje do bycia wyrocznią w sprawach Hitlera, czego dowodzą załączniki na końcu książki w których to po kolei krytykuje wszystkie inne publikacje napisane przez innych współpracowników Hitlera, czasem wykazując się wielką małostkowością. Sama oczywiście popełnia kilka błędów które uświadamia nam wydawca tego tytułu. Odniosłem także wrażanie, że Christa Schroeder próbuje się wybielać i stawia się na pozycji jedynej sprawiedliwej, a wszyscy wokół niej to oszuści, oportuniści i złodzieje - sama w jednym fragmencie opisała jak rzekomo próbowała "odratować" kilka dzieł z Berghofu poprostu je kradnąc tak jak inne - częśc rzeczy potem sprzedając. Nie mniej ksiązka warta polecenia dla wielbicieli tematu.
Książka w zupełności mnie zadowoliła. Spojrzałem na wojnę z innej perspektywy tj jako praca. Kobieta zatrudniona w nienormowanym etacie. Wykonuje polecania. Jej szef ma posłuch i wielki szacunek. Nie interesuje się zbytnio czym zajmuje się szef, nie ma na niego wpływu. Czasem siadają o późnych godzinach pijąc herbatkę. Opowiadają sobie historie z dzieciństwa itp. Sekretarka i wiele innych osób było wykluczonych z normalnego życia, bo liczyła się tylko służba.
Liczyłem na ciekawostki i takowe znalazłem: dlaczego Hitler miał wąsa? Co ma wspólnego popijawa, świadectwo szkolne i gnój? W jakie gry grano podczas długich wyjazdów służbowych? Opisane były kobiety Hitlera i wielka miłość, a wcale nie była to Ewa Braun. Byłem zaskoczony, że Hitler co roku obdarowywał swoich podopiecznych prezentami świątecznymi, a przy okazji robił listę, aby ktoś przypadkiem nie dostał tego samego podarunku co rok wcześniej.
Miał wielki szacunek, albo wszyscy się go bali. Zdziwiłem się, że krótko po śmierci wszyscy zaczęli ograbiać jego posiadłości i w ogólne wszystko co miał było zabierane nawet przez kierowców. Może ludzie liczyli na zarobek tak jak Christa Schroeder, która twierdziła że chce uchronić od zapomnienia. Akurat!