Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać97
ArtykułyCzytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Olga Dyrda

Pisze książki: turystyka, mapy, atlasy
Najpopularniejsza książka

Szwajcaria na cztery sezony. Opowieści o serach, krowach celebrytkach i pociągach na czas
6,9 z 12 ocen
44 czytelników 3 opinie
Olga Dyrda autorka książki Szwajcaria na cztery sezony. Opowieści o serach, krowach celebrytkach i pociągach na czas w kategorii turystyka, mapy, atlasy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,9/10średnia ocena książek autora
14 przeczytało książki autora
30 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Szwajcaria na cztery sezony. Opowieści o serach, krowach celebrytkach i pociągach na czas
Olga Dyrda
6,9 z 12 ocen
44 czytelników 3 opinie
2025
Najnowsze opinie o książkach autora
Szwajcaria na cztery sezony. Opowieści o serach, krowach celebrytkach i pociągach na czas Olga Dyrda 
6,9

Zwiedzamy Szwajcarię w towarzystwie autorki. Poznajemy miejscowe zwyczaje, kuchnie, potrawy. Dowiadujemy się jak znaleźć mieszkanie, co dziecko uczy się w szkole, jak podróżować pociągami i autem. Słowem wszystko co potrzebne i ciekawe zgromadzone w jednej książce - opisane z zacięciem reporterskim, szczerze i interesująco. Sama Szwajcaria okazuje się w wielu przypadkach krajem bardzo egzotycznym i bardzo ciekawym. Polecam ,kto chce wiedzieć więcej na pewno się nie rozczaruje!!
Szwajcaria na cztery sezony. Opowieści o serach, krowach celebrytkach i pociągach na czas Olga Dyrda 
6,9

Olga Dyrda w swojej książce „Szwajcaria na cztery sezony” zaprasza czytelnika do świata jednocześnie znajomego i zaskakującego, pełnego alpejskich szczytów, skrupulatnie kursujących pociągów oraz – co dla wielu może być niespodzianką – krowich celebrytek i serowych konfliktów o iście epickim wydźwięku. Autorka z dużym wyczuciem i humorem ukazuje kraj, który na pierwszy rzut oka bywa kojarzony z neutralnością, bankami czy zegarkami, a który w jej opowieści okazuje się znacznie bogatszy kulturowo, bardziej różnorodny i pełen ciepła.
Dyrda prowadzi nas przez Szwajcarię sezon po sezonie, budując narrację niczym kolejny wagon precyzyjnie jadącego szwajcarskiego pociągu – lekko, ale z dbałością o szczegół. Zima, wiosna, lato i jesień stają się okazją do zajrzenia nie tylko do znanych miast jak Zurych czy Bazylea, ale też do miejsc, które normalnie mogłyby umknąć uwadze przyjezdnego. Opisy bożonarodzeniowych jarmarków, które rozświetlają zimowe wieczory, oraz karnawałowych tradycji w Bazylei przenoszą czytelnika w sam środek lokalnych celebracji. Autorka pozwala poczuć zapach grzanego wina, dźwięk ulicznych orkiestr i rytm miasta zmieniającego się pod wpływem sezonowych festynów.
Książka jednak nie zatrzymuje się na powierzchownym opisie atrakcji. Jedną z jej największych zalet jest ukazanie codzienności – tej, w której dzieci od najmłodszych lat ćwiczą praktyczne umiejętności, ucząc się wbijać gwoździe, piłować drewno czy piec chleb. To subtelne, lecz ważne obserwacje, które pozwalają zrozumieć szwajcarską mentalność, opartą na samodzielności, porządku i dumie z lokalnej tradycji.
Autorka wprowadza także w fascynujący świat językowej mozaiki: cztery języki urzędowe i dziesiątki dialektów tworzą barwny krajobraz komunikacji, w którym każdy region ma swoją muzykę, rytm i sposób opowiadania historii. To właśnie ta wielojęzyczność – czasem postrzegana jako wyzwanie – w książce staje się bogactwem i powodem do dumy mieszkańców.
Ważną rolę odgrywa także szwajcarska kuchnia. Dyrda przedstawia ją nie jako kulinarny dodatek, lecz jako integralny element tożsamości kraju. Opis raclette, rösti czy Älplermagronen to coś więcej niż gastronomiczne ciekawostki – to opowieści o wspólnym spędzaniu czasu, o tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, o prostych przyjemnościach, które łączą ludzi. Równie interesujące są wizyty w muzeum sera czy czekolady, które autorka przywołuje z reporterską swobodą i lekkością.
Nie brakuje tu także humoru. „Serowe wojny”, które autorka opisuje, pokazują, jak nawet w tak neutralnym kraju jak Szwajcaria potrafią wybuchać konflikty… choć oczywiście nie takie, jakich moglibyśmy się spodziewać. To drobne, lokalne przepychanki, które jednak odsłaniają, jak bardzo ważne są tradycje – i jak dużo emocji potrafi budzić ser.
Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki Dyrda opisuje szwajcarskie podejście do transportu. Pociągi są tu nie tylko środkiem przemieszczania się – stają się metaforą precyzji, niezawodności i dumy narodowej. Podróż „od lodowców do palm” to przykład, jak autorka potrafi połączyć praktyczną informację z malowniczym obrazem, tworząc wrażenie, że czytelnik sam siedzi przy oknie panoramicznego wagonu.
„Szwajcaria na cztery sezony” to książka, która łączy reportażową wnikliwość z lekkością felietonu. To opowieść o kraju, który na zdjęciach wygląda jak idealnie poukładana pocztówka, ale w rzeczywistości jest pełen barwnych tradycji, zaskakujących zwyczajów i codzienności, która zachwyca różnorodnością. Dyrda skutecznie przekonuje, że Szwajcaria to nie tylko czekolada, scyzoryki i Alpamare – to żywy, pulsujący świat, który warto odkrywać sezon po sezonie.

























