
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Tim Major

Pisze książki: czasopisma, sport
Najpopularniejsza książkaz1 książekautora

The Lost Art of Running: A Journey to Rediscover the Forgotten Essence of Human Movement
7,3 z 3 ocen
6 czytelników 1 opinia
Tim Major autor książki The Lost Art of Running: A Journey to Rediscover the Forgotten Essence of Human Movement w kategorii sport.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
7,3/10średnia ocena książek autora
38 przeczytało książki autora
6 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
The Lost Art of Running: A Journey to Rediscover the Forgotten Essence of Human Movement
Shane Benzie, Tim Major
7,3 z 3 ocen
6 czytelników 1 opinia
2022
Najnowsze opinie o książkach autora
Nowa Fantastyka 513 (06/2025) Charles Stross 
6,3

„Nowa Fantastyka” wchodzi w drugie półrocze 2025 z numerem, który czyta się zaskakująco dobrze — szczególnie jeśli ktoś lubi, gdy publicystyka rzeczywiście ma o czym opowiadać. A w tym wydaniu publicyści odpalają ciężkie działa.
Publicystyka — najmocniejsza strona numeru
Artykuły o horrorach, w których straszy nas… fauna, to świetny pomysł na uczczenie 50-lecia „Szczęk”. Teksty są naprawdę wyczerpujące, a jednocześnie nie nudzą: autorzy prowadzą czytelnika przez potwory morskie, lądowe i te, których lepiej nie spotkać o świcie w alpejskim lesie.
Dwa wywiady — z Thomasem Olde Heuveltem i Maksem Kidrukiem — okazują się wyjątkowo skuteczne. Heuvelt robi to, co zwykle: w pięć odpowiedzi potrafi człowieka namówić na sięgnięcie po jego nową książkę. Kidruk działa podobnie, choć przyznaję: psioczę na ukraińskie SF, ale po tej rozmowie… pesymizm trochę zelżał.
Dariusz Jemielniak natomiast rozkręca się z numeru na numer. „Welcome to the Muppet Show” trafia w sedno naszych współczesnych absurdów — czytając, człowiek kiwa głową tak energicznie, że boi się o kręgi szyjne.
---
Proza polska
Marcin Rusnak — Znamię
Jedno dłuższe opowiadanie i trafia w dziesiątkę. Połączenie tragedii Holokaustu, równoległych rzeczywistości i fantasy brzmi jak proszenie się o katastrofę — a jednak Rusnak podchodzi do tematu z wyczuciem i pomysłem. Tekst jest mocny, oryginalny i dobrze napisany.
Ocena: 8/10
---
Proza zagraniczna
Zaskakująco równa — wszystkie teksty trzymają poziom mniej więcej 6/10, ale jeden wybija się ponad stawkę:
Serhij Palcun — (opowiadanie o demonie filtrującym wodę)
Pomysł na demona przywiązanego do programu komputerowego, który czyści wodę, to absolutne złoto. Świeże, intrygujące i… znowu ukraiński autor. I znowu dobre.
Ocena: 7/10
Charles Stross — Rakietowa Gawęda
Hard SF tak twarde, że można by nim wbijać gwoździe. Bez znajomości chemii czytelnik może mieć pod górkę, ale wrażenie — ogromne. Stross znowu udowadnia, że potrafi pójść w naukę na pełnej petardzie.
Tim Major — Eqalussuaq
Eko-groza. Nie do końca trafia emocjonalnie, ale narracyjnie jest okej: przyjemne, zwarte, klimatyczne.
Igor Antoniuk — Sezon polowań
Lekka groza, przewidywalna, ale do szybkiego przeczytania w sam raz.
E. Triantafyllou — Jak dziewczyny wróciły
Uff… da się przeczytać, ale jest to tekst dziwaczny, monotonny i nie do końca przekonujący — choć miłośnicy nietypowych konceptów i… motywów stóp znajdą coś dla siebie.
Podsumowanie
Nowa Fantastyka 513/2025 to numer mocny publicystycznie i solidny prozowo. Polskie „Znamię” świeci najjaśniej, zagranica trzyma równy poziom, a dodatkiem jest kilka tekstów, które potrafią zaskoczyć.
Ogólna ocena: 7/10 z plusem. numer”.
Nowa Fantastyka 513 (06/2025) Charles Stross 
6,3

Numer czerwcowy zaliczony. Tym razem lekko powyżej średniej.
Na początek publicystyka.
Z nostalgią przeczytałem felietony o rekinach oraz innych gadzinach straszących w kinach i w tv. Większość z nich obejrzałem i w pełni zgadzam się z ocenami, tego co nie widziałem a doczytałem nie zamierzam nawet dotykać kijem przez szmatę.
Wywiad z TOH zakończył się zamówieniem jego trzeciej książki, poprzednie dwie póki co nabierają mocy na półce i czekają na wenę czytelniczą :)
Dział prozy polskiej.
Jedno opowiadania ale za to jakie!
Znamię - świetnie się czytało, pomysł na świat (światy?) super. Ciekawe czy autor będzie chciał rozbudowywać to w większe uniwersum bo moim zdaniem warto, zwłaszcza, że część wątków nie wyjaśniono (dlaczego głowna bohaterka i jej... hmmm przeciwnik? w jaki sposób? czy tylko oni (jak wynika z tekstu inni ludzie też tam są ale czy z "naszej" ziemi)? dlaczego tam?). Bardzo mi się podobało i tylko dla tego tekstu ocena o jeden w górę.
Zagranica.
Rakietowa gawęda - całkiem niezłe, próba innego wyjaśnienia pewnej katastrofy z XX wieku.
Eqalussuaq - nie przemówiło do mnie, dwa razy podchodziłem do tego tekstu i za każdym razem coś mnie do niego zniechęcało.
Sezon polowań - opowiadanie z dreszczykiem, niezłe jak na zimne czerwcowe wieczory (rany jak to brzmi).
Dyf i Feature - też mi nie podpasowało, pomysł jest - nawet zgrabny ale wykonanie moim zdaniem na odwal się.
Jak dziewczyny wróciły - niezłe, lekkie ale po przeczytaniu szybko się zapomina.
Ogólnie drugi z rzędu numer lekuchno ponad średnią. Mam nadzieję, że redakcja czeka z dobrymi tekstami na wakacje.
Bo nie ma nic lepszego w wakacje jak leżeć nad wodą czytając dobrą fantastykę (Nową Fantastykę ;) ) czekając aż robot przyniesie drinka a skrzaty wypolerują paznokcie. Albo odwrotnie :)




























