Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Iban Coello

Źródło: https://static.wixstatic.com/media/7a57c5_0756496bdba14ccf91f27b9e240522d4~mv2.jpg/v1/crop/x_44,y_0,w_257,h_258/fill/w_164,h_165,al_c,q_80,usm_0.66_1.00_0.01,enc_auto/Profike.jpg
Pisze książki: komiksy
Iban Coello jest hiszpańskim artystą komiksowym, znanym zwłaszcza z długiej współpracy z Marvel Comics. Pracował nad jednymi z największych tytułów, wpływając na popularnych bohaterów, jak chociażby Deadpool czy Venom. Z równym zamiłowaniem tworzy wewnętrzne rysunki komiksów i ich niesamowite okładki. Ilustratorstwem zainteresował się już jako dziecko, z upodobaniem rysując postacie z czasopism oraz gier.
Iban Coello to wszechstronny twórca, który współpracował z największymi wydawcami komiksów. Wymienić tu można Marvel Comics, DC Comics, Dark Horse Comics i IDW Publishing. Dzięki pracy dla DC mógł zająć się przygodami wielkich bohaterów, znanych od początku istnienia tego wydawnictwa. Ilustrował Batmana oraz Supermana. Zawsze otwarty na nowe wyzwania i krytyczne komentarze, znakomicie sprawdził się jako rysownik Deadpoola dla Marvel Comics. Zanim rozpocznie pracę nad nową postacią, czyta poprzednie komiksy z jej udziałem, by dokładnie poznać charakter oraz motywację każdego bohatera. Rysując dynamiczne sceny pełne akcji, inspiruje się japońskimi artystami. https://www.instagram.com/coelloiban/
Iban Coello to wszechstronny twórca, który współpracował z największymi wydawcami komiksów. Wymienić tu można Marvel Comics, DC Comics, Dark Horse Comics i IDW Publishing. Dzięki pracy dla DC mógł zająć się przygodami wielkich bohaterów, znanych od początku istnienia tego wydawnictwa. Ilustrował Batmana oraz Supermana. Zawsze otwarty na nowe wyzwania i krytyczne komentarze, znakomicie sprawdził się jako rysownik Deadpoola dla Marvel Comics. Zanim rozpocznie pracę nad nową postacią, czyta poprzednie komiksy z jej udziałem, by dokładnie poznać charakter oraz motywację każdego bohatera. Rysując dynamiczne sceny pełne akcji, inspiruje się japońskimi artystami. https://www.instagram.com/coelloiban/
7,1/10 średnia ocena książek autora
278 przeczytało książki autora
130 chce przeczytać książki
autora
0 obserwujących autora
Obserwuj autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Injustice. Bogowie pośród nas: Rok piąty
Cykl: Injustice (tom
5)
7,3 z
28 ocen
61 czytelników 2 opinie
2023
Fantastic Four, Vol. 1: Whatever Happened to the Fantastic Four?
8,5 z
2 ocen
3 czytelników 0 opinii
2023
Najnowsze opinie o książkach autora
Król w czerni Donny Cates 
8,1

Król w czerni to zarazem samodzielny, duży event, który możecie czytać bez znajomości poprzednich tomów serii „Venom” – ale nie ma po co, bo jednak lepiej znać całość- - i 2witne zwieńczenie świetnej serii. I jest na co popatrzeć.
O komiksie możemy przeczytać, że:
Mroczny bóg Knull dotarł na Ziemię, ale… nie jest sam. Towarzyszy mu horda smoczych symbiontów! Venom dobrze wie, do czego są zdolne te stwory, i choć ma wsparcie najpotężniejszych ziemskich bohaterów, starcie z wszechmocnym bogiem pustki i jego straszliwymi sługami może go kosztować więcej, niż jest gotów zapłacić. Czy mimo to uda mu się obalić króla w czerni i ocalić swojego syna?
Event. Wielkie komiksowe wydarzenie. No i epicko jest, dynamicznie, widowiskowo… Akcja goni akcję, wszystko co prawda skupia się na Venomie, ale obejmuje cały świat i wszystkich bohaterów i chociaż bez dodatkowych zeszytów trochę szybko to leci, nadal świetnie się czyta. Więc sporo się tu zmienia dla uniwersum, ale więcej dla postaci. I fajnie. To takie pożegnanie z Eddiem, ale i po prosty fajny akcyjniak. Świetnie zilustrowany, ładnie wydany… Śmiało bierzcie i czytajcie, bo warto.
Venom. Tom 2 Cullen Bunn 
6,7

Taki sobie ten komiks. Fabuła jest rwana i pretekstowa. Nie ma tu niczego głębszego poza bezmózgimi starciami z kolejnymi wrogami. Pierwszy w tym numerze "Ve'nam" jest całkiem dobrym rozpoczęciem i daje nadzieję na niezłą historię. Niestety fabuła wraca do współczesności i kolejne części seriowego "Venoma" (nr 13-15) to czysty odmóżdzacz, który poza kilkoma fajnymi ilustracjami nie ma nic do zaoferowania. Najlepiej w tym zbiorze wypada "Cult of Carnage" - jest tu niezły klimat, rodem (co już sugeruje tytuł) z Lovecrafta i nieźle rozwijająca się historia (niestety totalnie zaprzepaszczona w "Carnage Born"). Na plus wybija się też nr 16 i "Venom Unleashed" - oba to sprawnie zrealizowane one shoty, z czego ten drugi mocno podpada pod stylistykę "Spawn'a" (co się zresztą bardzo dobrze sprawdza). O "Funeral Pyre" nie ma nawet sensu wspominać. Podsumowanie: jako całość ten zbiór się zupełnie nie broni. Historie w większości są słabe, a ciągłość wydarzeń jest mniej niż umowna.

































