Kwiatki od spodu. Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o śmierci Anke Kuhl 7,7

ocenił(a) na 81 dzień temu Niezwykle się ta historia toczy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu tematyka związana z naszą śmiertelnością była obecna w życiu codziennym, zaś sfera intymności była tematem tabu. Współcześnie jest dokładnie odwrotnie. Dziś przemijanie zostało sprowadzone do tabu. Udajemy, że się nie starzejemy, by nawet w trumnie wyglądać na zaskakująco żywych. Przestaliśmy po prostu umierać, by zamiast tego przechodzić na drugą stronę tęczy czy siedzieć na chmurce. Nie zabieramy dzieci na pogrzeby ich bliskich, bo przecież po co je stresować. I tak jeszcze się w życiu takich rzeczy naoglądają. Czy to jednak oznacza, że dzieci nie rozumieją? Czy dzięki temu nie będą zadawać pytań? Czy w ten sposób przed tym „tabu” je uchronimy?
Jeśli na którekolwiek z tych pytań, w twojej głowie padła odpowiedź „tak”, to jesteś w naprawdę kolosalnym błędzie. Wiedzą o tym doskonale autorki książki „Kwiaty od spodu”. Zadaniem, jakim przed sobą postawiły, było w przystępny sposób omówić najważniejsze kwestie związane ze śmiercią tak, by dziecka nie przerazić, ale jednocześnie też niczego nie udawać.
Książka podzielona jest na pięć rozdziałów o zróżnicowanej tematyce. Dowiemy się z nich kiedy życie się kończy, jak wygląda proces samej śmierci, czym jest pogrzeb, żałoba oraz jakie podejście do tego co jest „po” mają różne religie.
Przyznam, że książka ta ma ogromną wartość i tak naprawdę każdy rozdział niesie ze sobą cenną wiedzę. Poza suchymi faktami, zawiera również wywiady z ludźmi pracującymi w branży pogrzebowej. Dzięki temu z „pierwszej ręki” można się dowiedzieć, np. jak wygląda przygotowanie zwłok do pogrzebu, czy praca w miejscach, gdzie na co dzień człowiek styka się ze śmiercią. Co więcej książka opatrzona jest intrygującą, rysunkową szatą graficzną. Dzięki temu książka jest jeszcze przystępniejsza dla młodszych odbiorców, co wzmacnia jej walor edukacyjny. Nie ma się więc co obawiać, że z kart tej pozycji wylewa się makabra. Nie. Autorki podeszły z szacunkiem zarówno do odbiorcy jak i tematu. Jest tylko jeden wyjątek…
Ja naprawdę nie mam pojęcia kto wpadł na ten niedorzeczny pomysł i to w takiej skali. Chodzi mianowicie o podrozdział „Kącik humorystyczny. Padniesz ze śmiechu!”, występujący w kilku rozdziałach. Nie wiem czemu to z założenia miało być zabawne, ale wyszło kuriozalnie, upiornie i mocno niezręcznie. Rozumiałbym jeden taki element pokazujący, że tego typu humor obecny jest w popkulturze. Jednak zarówno ilość jak i jakość tego „humoru” budzi mój zdecydowany niesmak i jest ogromną ujmą dla wartości tej książki.
Podsumowując, „Kwiatki od spodu” to wartościowa i potrzebna książka. Będzie ona doskonałym narzędziem edukacyjnym dla opiekunów, gdy dziecko zacznie zadawać związane z tym pytania. Jedynie elementy humorystyczne zupełnie do mnie nie trafiły.