Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 6 marca 2026
LubimyCzytać308
ArtykułyDzień Kobiet z książką: 20 nieodkładalnych tytułów
LubimyCzytać4
ArtykułyOtulająca, pełna światła opowieść. Rozmawiamy z Tiną Vallès o książce „Pamięć drzewa”
LubimyCzytać2
ArtykułyWygraj książkę i bilet z okazji premiery „Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam” – bestsellerowej powieści Coleen Hoover
LubimyCzytać31
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Stephane Roux

Pisze książki: komiksy
Stephane Roux autor książki Harley Quinn: Miejska gorączka w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
7,3/10średnia ocena książek autora
222 przeczytało książki autora
88 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Star Wars Legendy. Agent Imperium – Żelazne zaćmienie
John Ostrander, Stephane Roux
6,2 z 18 ocen
26 czytelników 4 opinie
2019
Najnowsze opinie o książkach autora
Star Wars Legendy. Agent Imperium – Żelazne zaćmienie John Ostrander 
6,2

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma
O tym, że postać Bonda ma wielki wpływ na popkulturę nie muszę nikogo przekonywać, podobnie sprawa ma się z "Gwiezdnymi wojnami". A co gdyby połączyć te dwa uniwersa? Komiks "Agent Imperium – Żelazne zaćmienie" to opowieść osadzona w świecie "Gwiezdnych wojen" mocno inspirowana Jamesem Bondem.
Imperium panuje niepodzielnie nad tysiącami planet, aby utrzymać swoje rządy szerzy technologiczny terror wysyłając tysiące żołnierzy i gwiezdnych niszczycieli w najodleglejsze zakątki galaktyki. Te otwarte działania to jednak nie wszystko, Imperium potrafi także działać bardziej skrycie - jego tajni agenci są wszędzie. Jednym z nich jest Jahan Cross, as wywiadu wyposażony w najnowocześniejsze gadżety przydatne podczas różnorodnych misji. Mężczyzna jest całkowicie oddany sprawie Imperium. Jego towarzyszką jest Inga, niezwykle przydatny, świetnie przygotowany do akcji robot o powabnych kształtach. Cross natrafia na ślad niezwykle groźnej intrygi mogącej zagrozić panowaniu Imperium. Udaje się do Sektora Korporacyjnego, aby zdobyć informacje na temat tajemniczego projektu "Żelazne zaćmienie".
Autorzy komiksu zadbali, aby wszystkie ulubione motywy z filmów o Bondzie znalazły się w ich dziele. Jahan Cross jest przystojny, bezczelny, często sięga po niestandardowe środki działania. Uwodzi kobiety w celu uzyskania informacji, niszczy gadżety przygotowane przez Experi-Tech - wydział technologiczny Imperialnego Wywiadu - który od razu przywodzi na myśl laboratorium charyzmatycznego Q. Także sama intryga łudząco przypomina te znane z filmów o 007. Gdzieś w tajemnym kompleksie superłotr - osoba, która dawno już została uznana za zmarłą - opracowuje technologie mającą pomóc mu dokonać zemsty, przejąć kontrolę nad światem, a ostatecznie zniszczyć go. Motywacje bohaterów oraz ich antagonistów są jasne od samego początku, autorzy nie bawią się w przedstawianie odcieni szarości, drobnych niuansów charakterologicznych, ten świat jest czarno-biały. Wszystko to doskonale znamy, poruszamy się po dawno już wydeptanych ścieżkach i w zasadzie tylko przez gwiezdnowojenny anturaż możemy uznać całą historię za fajną zabawę, a nawet za pastisz bondowskich motywów.
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2020/02/james-bond-swiata-gwiezdnych-wojen.html
Star Wars Legendy. Agent Imperium – Żelazne zaćmienie John Ostrander 
6,2

Nie często się trafia komiks z uniwersum Star Wars, gdzie protagonista to agent Imperium. Tutaj jednak już sam tytuł to sugeruje i faktycznie całość jest czymś na wzór kosmicznego agenta 007, a Imperium wcale nie jest takie złe jak malują je Rebelianci. Owszem, ma grzechy na sumieniu, ale daje możliwości wykształcenia się, zrobienia kariery, a nawet w swoim systemie przeznaczonym tylko dla ludzi, znajduje się miejsce dla bardziej egzotycznych gatunków. Głównym bohaterem jest niejaki Jahan Cross, as imperialnego wywiadu i przyjaciel Hana Solo z czasów Akademii. Cross trafia na tajemniczą sprawę, w którą zamieszany był wysoko postawiony oficer Imperium oraz arystokratyczny ród Starków, mający w przeszłości sporo na sumieniu. Podążając za śladami trafia na planetę będącą w centrum Sektora Korporacyjnego, z którym nawet Imperium musi się liczyć. Cross najpierw wpada na Hana Solo, potem zaś zostaje wrobiony w morderstwo wdowy po głowie rodziny Starków. Zaczyna się niebezpieczna zabawa w kotka i myszkę, a stawką jest pokój w galaktyce.
Całość jest utrzymana w klasycznym stylu, rodem z filmów o Jamesie Bondzie. Cross, tak jak jego odpowiednik z MI6, zalicza kobiety, jest tajfunem zniszczeń, służbowy sprzęt oddaje w kawałkach albo wcale, a przy tym nie boi się zabijać gdy to konieczne. Oczywiście towarzyszą mu luksus, niebezpieczeństwo, arcyłotrzy i piękne kobiety, które ochoczo zalicza, a te nieraz giną z rąk zazdrosnych kochanków. I wiecie co? Mi to całkowicie pasuje. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy fan Gwiezdnych Wojen łyknie taką przygodę osadzoną w tym uniwersum, ale w moim wypadku idealnie wpasowała się w oczekiwania. Dostałem wszystko co chciałem, w tym ciekawą fabułę i interesujący finał. Nawet było kilka zwrotów akcji, których się nie spodziewałem, co tylko zaliczam na dodatkowy plus.
Wątek z Hanem Solo również jest ciekawie poprowadzony, a Han ma do odegrania nawet coś więcej niż epizodyczną rolę starego kumpla z akademii. Ciekawie też wypadły utarczki słowne pomiędzy tymi postaciami, odnośnie Sokoła Milenium i bycia najlepszym pilotem w galaktyce. Sporą rolę dostała też córka rodu Stark, która robi za swoistą "dziewczynę Bonda", czy raczej w tym wypadku Crossa. Dodawszy do tego całkiem solidny rysunek oraz kolorystykę, wartką akcje i w miarę sensowny scenariusz, jak an to uniwersum, wychodzi nam solidny komiks akcji utrzymany w klimacie szpiegowskim. Dla mnie bomba, w sam raz na lekką lekturę po południu lub wieczorem.

































